Dodaj do ulubionych

Sacred Love

IP: 80.48.41.* 23.09.03, 14:58
Uwielbiam słuchać Stinga.Jego utwory są przepiękne.Prawdę
powiedziawszy nie mam ani jednej kasety ani płyty CD,bo nie mam
do tego odpowiedniego sprzętu.A jakość odbioru jest dla mnie
bardzo ważna.Niedługo mam 35 urodziny i marzę o wieży Sony lub
Technics,aby móc słuchać płyty Sacred LoveAle zadowoli mnie nawet
kaseta magnetofonowa z piosenkami Stinga.Wiem,że na pewno po nią
sięgnę kiedy będę miałą ochotę na chwilę odpoczynku i refleksji.
Obserwuj wątek
    • Gość: MT Re: Sacred Love IP: *.knurow.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 15:53
      Gość portalu: michalina napisał(a):

      > Uwielbiam słuchać Stinga.Jego utwory są przepiękne.Prawdę
      > powiedziawszy nie mam ani jednej kasety ani płyty CD,bo nie
      mam
      > do tego odpowiedniego sprzętu.A jakość odbioru jest dla mnie
      > bardzo ważna.Niedługo mam 35 urodziny i marzę o wieży Sony lub
      > Technics,aby móc słuchać płyty Sacred LoveAle zadowoli mnie
      nawet
      > kaseta magnetofonowa z piosenkami Stinga.Wiem,że na pewno po
      nią
      > sięgnę kiedy będę miałą ochotę na chwilę odpoczynku i
      refleksji.
      Nie kupuj wiezy Sony lub Technics, bowiem to szajs straszliwy
      jest. Polecam Yamahe Piano Craft - miniwieża o ambicjach
      audiofilskich. Pozdrawiam
    • Gość: Radzik Re: Sacred Love IP: 150.254.6.* 11.11.03, 15:25
      Nierówna płyta.
      • Gość: Radzik Re: Sacred Love IP: 150.254.6.* 11.11.03, 15:31
        Kolejna album Stinga w zasadzie nie wnosi nic nowego do jego
        twórczośći. Na płycie jest kilka dobrych piosenek , są ten
        jednak numery , które uznałbym za pomyłki. Do najlepszych
        piosenek należą niewatpliwie "Inside" , "send Your
        love" , "Never coming home" do udanych 2 ostatnie kompozycje na
        płycie, nie licze dodatku w postaci remiksu i koncertowej
        wersji "shape of my heart" bo ten pomysł to niewypał. POleccam
        wersję Shape of my heart wg Dominica MIllera z jego solowej
        płyty z muzyką klasyczną-rewelacja , tak powinna brzmieć.
      • Gość: Radzik Re: Sacred Love IP: 150.254.6.* 11.11.03, 15:33
        Nie ma to jak STING z trzech pierwszych płyt.
        • Gość: Macej Re: Sacred Love IP: 195.205.63.* 18.01.04, 22:08
          Z Sacred Love coś jest nie tak."Never Coming Home", "Inside","Forget About the
          Future" sa rewelacyjne,a inne kawalki...hmmm.nie dorastaja do piet np "Mercury
          Falling" albo "Ten summoner's tales",które są rewelacyjne.W zasadzie to
          wszystkie plyty do czasu Sacred Love sa wspaniale, ta ostatnia plyta wlasnie
          jest jakas nie za bardzo....mam wrazenie,ze od czasu smierci Kirklanda Sting
          zaczal coraz bardziej w strone elektroniki sie przesuwac,Kipper mi nie pasuje
          do jego muzyki.Sklad na "Mercury Falling" byl maly a rewelacyjny.Moze Sting sie
          starzeje?Utwory nie sa tragiczne,ale brak im tego co porywa i chwyta za zerce
          przy "Fragile", "Seven Days" i innych wczesniejszych kompozycjach.Moze nastepna
          plyta...
          • ihopeyouwilllikeme Re: Sacred Love 19.01.04, 09:34
            Krótko: jest to pierwszy album Stinga ( liczę także The Police ), który mnie po
            prostu męczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka