Dodaj do ulubionych

Nie chcę słyszeć...

19.10.03, 13:03
Do założenia tego wątku skłoniły mnie forumowe dyskusje na temat obecnych
dokonań Anathemy i Tiamatu, a także innych wykonawców, starających się na
siłę udowodnić, że potrafią zagrać inaczej, bądź zmieniających sposób gry w
celu pozyskania nowej (czytaj: młodej) publiczności, dla której pierwotne
brzmienie artysty byłoby za bardzo wymagające.

Ponieważ jeszcze nie wszyscy wykonawcy dali ciała, pozwalam sobie na
wystosowanie prośby o to, by niektórzy z nich nie próbowali pewnych rzeczy;
ot tak, dla własnego i słuchaczy dobra.

A więc...

Nie chcę słyszeć:
· Deep Purple w wersji a la Budka Suflera (patrz: singiel „Haunted”wink
· Black Sabbath z jeszcze kolejnym wokalistą
· Albumu „Hughes Turner Project III”

Na razie tyle moich życzeń...
Obserwuj wątek
    • vudka.suflera Kochaniutki 19.10.03, 13:42
      Nie doceniasz naszej tfurczosci? Juz my do ciebie kogos przyslemy. Pogada z toba
      i bedziesz naszym najwiekszym fanem. Wiekszym niz tej szmaty beaty
    • cze67 Re: Nie chcę s3yszeć... 19.10.03, 14:22
      Nie chcialbym slyszec jakiejkolwiek kompozycji czy plyty ktoregokolwiek z
      Beatlesow wyprodukowanej przez Jeffa Lynea...
      • forumowy.pajac Re: Nie chcę s3yszeć... 19.10.03, 14:25
        cze67 napisał:

        > Nie chcialbym slyszec jakiejkolwiek kompozycji czy plyty ktoregokolwiek z
        > Beatlesow wyprodukowanej przez Jeffa Lynea...

        No, "Brainwashed" Harrisona aż tak strasznie nie popsuł. Ale faktycznie,
        odciska on zbyt wyraźne piętno na produkowanych przez siebie albumach. A brzmi
        to jak Modern Talking...
        • cze67 Re: Nie chcę s3yszeć... 19.10.03, 14:28
          forumowy.pajac napisa3:

          > No, "Brainwashed" Harrisona aż tak strasznie nie popsu3.

          Ale wkurwila mnie jedna jego wypowiedz. George przed smiercia powiedzial, zeby
          jego utwory pozostawic w wersjach surowych. A Lynn stwierdzil, ze sa tak dobre,
          ze musi je troche po swojemu poprawic. Czy cus takiego...
    • hawkshaw Re: Nie chcę słyszeć... 19.10.03, 14:27
      No to ja bym na przykład nie chciał słyszeć Missy Elliott robiacej cokolwiek na
      kolejnej płycie Tori Amos. Wiem, to jest na 99.9% niemozliwe, ale jakby nagle
      pani Amos cos odbiło i zachciało zdobywać serca 13-latków. Chociaż wszystko
      jest mozliwe, patrz "Professional widow" zremiksowane przez jakiegoś pana DJa i
      wcisnięte w środek wznowienia "Boys for Pele".
      • cze67 Re: Nie chcę s3yszeć... 19.10.03, 14:29
        Nie chce slyszec juz jakichkolwiek miksow piosenek z nowej plyty Stinga.
        Slyszalem zmiksowane (i tak juz w oryginale nedzne) Send Your Love i to mi
        wystarczy.
      • Gość: kubasa Re: Nie chcę słyszeć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.03, 14:39
        hawkshaw napisał:

        > No to ja bym na przykład nie chciał słyszeć Missy Elliott robiacej cokolwiek
        na
        >
        > kolejnej płycie Tori Amos. Wiem, to jest na 99.9% niemozliwe, ale jakby nagle
        > pani Amos cos odbiło i zachciało zdobywać serca 13-latków. Chociaż wszystko
        > jest mozliwe, patrz "Professional widow" zremiksowane przez jakiegoś pana DJa
        i
        >
        > wcisnięte w środek wznowienia "Boys for Pele".

        Wydaje mi sie ze "targetem" Missy Elliot nie sa 13-latkowie. Tak troche sie
        czepiam, wydaje mi sie ze ona jest dla ciut ambitniejszej publiki.

        Pozdr.
        • hawkshaw Re: Nie chcę słyszeć... 19.10.03, 14:44
          Może dla Missy Elliott jako wykonawcy tak, ale dla Missy Elliott jako
          producenta, czy osoby robiącej remiksy niekoniecznie. Z tego co się orientuję
          pani Elliott zdarzyło się popełnic całkiem sporo gniotów, typu remixy dla
          Christiny Aguilery czy ex Spice Girls.
        • Gość: wylogowało mnie k_ Re: Nie chcę słyszeć... IP: *.chomiczowka.net.pl 19.10.03, 14:44
          Gość portalu: kubasa napisał(a):

          > Wydaje mi sie ze "targetem" Missy Elliot nie sa 13-latkowie. Tak troche sie
          > czepiam, wydaje mi sie ze ona jest dla ciut ambitniejszej publiki.

          Masz na myśli czternastolatków? big_grin
          • kubasa Re: Nie chcę słyszeć... 19.10.03, 14:47
            Gość portalu: wylogowało mnie k_ napisał(a):

            > Gość portalu: kubasa napisał(a):
            >
            > > Wydaje mi sie ze "targetem" Missy Elliot nie sa 13-latkowie. Tak troche si
            > e
            > > czepiam, wydaje mi sie ze ona jest dla ciut ambitniejszej publiki.
            >
            > Masz na myśli czternastolatków? big_grin



            Nie, mam na mysli dwudziestoosmiolatkow smile. A poza tym, kiedy Vul zrecenzujesz
            nam ten oto album?

            www.allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&sql=Ayjjv7i34g7xr
            Zapowiada sie ciekawie...
    • aislinn Re: Nie chcę słyszeć... 19.10.03, 18:10
      W swoim czasie (97 r) Justin Sullivan wyznał:
      "I have always listened mostly to black music. The Tamla Motown and the
      Atlantic music of the 60s is my abiding passion; then on into the "northern
      Soul" thing of the 70s, a big crush on all Jamaican music (with that strange
      emphasis on beat 3, rather than beat 1, of a bar - which I find completely
      irresistable) and now 15 compelling years of hip-hop."
      No więc mając to na względzie pozostaje mi życzyć sobie (i nie tylko) by nigdy
      nie powstał choćby jeden remiks New Model Army w stylu disco z lat 70 winklub by
      nie zaprosili do nagrania płyty jakiegokolwiek czarnego rymującego brata...
      • forumowy.pajac marzenie ściętej głowy 19.10.03, 18:20
        Nie chcę słyszeć Steve'a Morse'a na następnej płycie Deep Purple smile))))))
    • ilhan Re: Nie chcę słyszeć... 19.10.03, 18:26
      Nie chcę słyszeć supergrupy: siostry Appleton - Liam Howlett - Liam Gallagher.
      Mam nadzieję że oni tylko przy popijawach sobie podśpiewują razem i stąd te
      plotki były.
      • Gość: Vulture Re: Nie chcę słyszeć... IP: *.chomiczowka.net.pl 19.10.03, 18:29
        ilhan napisał:

        > Nie chcę słyszeć supergrupy: siostry Appleton - Liam Howlett - Liam
        Gallagher.
        > Mam nadzieję że oni tylko przy popijawach sobie podśpiewują razem i stąd te
        > plotki były.

        No co ty, a może będą tacy wielcy jak ABBA? Wyobraź sobie: Agnetha = Nicole,
        Frida = Natalie, Benny = Noel i Bjorn = Liam. A potem napiszą o sobie musical,
        a solową płytę Natalie wyprodukuje, jak Fridzie, Phil Collins. Czy to nie
        piękne?
        • ilhan Re: Nie chcę słyszeć... 19.10.03, 18:49
          Gość portalu: Vulture napisał(a):

          > No co ty, a może będą tacy wielcy jak ABBA? Wyobraź sobie: Agnetha = Nicole,
          > Frida = Natalie, Benny = Noel i Bjorn = Liam.

          Noela w to nie mieszaj, to Liam H. z Prodiży smile
          • Gość: Vulture Re: Nie chcę słyszeć... IP: *.chomiczowka.net.pl 19.10.03, 19:14
            Oj tam, przedstawiłem wyidealizowaną wersję wink
    • agentcooper polemika 19.10.03, 18:34
      forumowy.pajac napisał:

      > Do założenia tego wątku skłoniły mnie forumowe dyskusje na temat obecnych
      > dokonań Anathemy i Tiamatu, a także innych wykonawców, starających się na
      > siłę udowodnić, że potrafią zagrać inaczej, bądź zmieniających sposób gry w
      > celu pozyskania nowej (czytaj: młodej) publiczności, dla której pierwotne
      > brzmienie artysty byłoby za bardzo wymagające.


      no wiec aby tradycji stalo sie zadosc po raz kolejny Vul musze napisac ze sie
      nie zgadzam w 100%. "Pozyskanie mlodej publicznosci" ???? Takimi plytami jak
      ostatnia Anathema czy Tiamat ??? Rozumiem ze tradycyjnie sobie
      zartujesz...JEstem przekonany ze "młoda publiczność" szybciej poleci na
      charczacy growl na tle sfuzzowanych gitar i tremolo perkusji niż muzyki coraz
      blizszej dokonaniom Pink Floyd czy innych zespołów progresywnych...
      Ponadto na swoim przykładzie mogę dodać że obecne płytty podobają mi się dużo
      bardziej niż powiedzmy Crowling in Vomits (wczesny Tiamat), Lost Paradise czy
      Serenades...A zeby było jasne nie zaczałem słuchać tych zaspołów rok czy dwa
      lata temu.
      >
      > Ponieważ jeszcze nie wszyscy wykonawcy dali ciała, pozwalam sobie na
      > wystosowanie prośby o to, by niektórzy z nich nie próbowali pewnych rzeczy;
      > ot tak, dla własnego i słuchaczy dobra.
      >
      Wiec to co Ty nazywasz dawaniem ciała ja nazwę rozwojem. I myślę że takie
      posunięcia są dla wspomnianych kapel dużo bardziej ryzykowne, niż pozostawanie
      w zamkniętym getcie podziemnych zespołów nagrywających 10tą wersję tej samej
      płyty.
      >
      > Nie chcę słyszeć:
      > · Deep Purple w wersji a la Budka Suflera (patrz: singiel „Haunted
      > ”wink
      > · Black Sabbath z jeszcze kolejnym wokalistą
      > · Albumu „Hughes Turner Project III”

      a mi to prawdę mówiac rybka. JEśli DP nagra kawałek ala Budka, ich broszka.
      JAk mi się nie spodoba najwyżej nie będę go słuchał.
      • Gość: Vulture nie będzie polemiki IP: *.chomiczowka.net.pl 19.10.03, 18:48
        1. Napisałem, że wywiązała się dyskusja, bo się wywiązała, i to dość zacięta.
        Osobiście twórczość Anathemy i Tiamatu nie jest mi szczególnie bliska, ale
        szanowałem starsze dokonania tych grup, natomiast to, co robią teraz, uważam za
        rozmydlony pop rock bez jaj z kupą buczących klawiszy. Jest to tak wspaniale
        klimatyczne i nastrojowe jak zespół Him, w porywach dochodzący do Kelly Family.
        Takie jest MOJE zdanie.

        2. Sądzę, że młodzież (ja się już za nią od dawna nie uważam, a więc mogę się
        mylić) może i nawet poleci na cięższe utwory. Ale najpierw zespół do tej
        młodzieży musi dotrzeć, a więc nagrać materiał, który zaakceptują do promocji
        wytwórnie i media. A więc materiał lżejszy. Tak MI się wydaje.

        3. Granica pomiędzy dawaniem ciała i rozwojem stała się bardzo płynna. Ostatnio
        wszyscy artyści, którzy z rocka przerzucili się na masowy pop (oczywiście nie
        mówię tu już o wyżej omawianych, tylko generalizuję) tłumaczą, że to potrzeba
        rozwoju artystycznego ich do tego skłoniła. Nieliczni mają odwagę przyznać się,
        że robią to najzwyczajniej w świecie dla pieniędzy, ponieważ jest to ich źródło
        utrzymania. Ale jeśli uznać takie posunięcia za rozwój, to w takim razie w tym
        roku wybitnie rozwinął się zespół Yes oraz Emerson Lake And Palmer. A do kilku
        lat coraz lepiej rozwija się artystycznie Cher. JA tak uważam.

        4. Od niektórych wykonawców wymaga się (ale jest to uzależnione od gatunku
        muzycznego) nagrywania płyt innych niż wszystkie poprzednie, np. od King
        Crimson, lub płyt nawiązujących do poprzednich, np. Iron Maiden. W przypadku
        tych pierwszych nie ma co omawiać, bo ma być to inny repertuar, a w przypadku
        tych drugich sukces ma się opierać na dobrych kompozycjach. I wcale sobie nie
        życzę, żeby nagle Iron Maiden zaczęli tworzyć balladowych gniotów z
        syntezatorami w roli głównej, ani żeby Black Sabbath nagrywali album w stylu
        country. Interesują mnie dobre kompozycje, po prostu. Taka jest MOJA opinia.

        A o Deep Purple napisałem, bo to jeden z moich ulubionych zespołów. Tobie
        broszka, co nagrają, a mi nie. I już.
        • vulture errata 19.10.03, 19:20
          jest:
          I wcale sobie nie
          > życzę, żeby nagle Iron Maiden zaczęli tworzyć balladowych gniotów

          ma być:
          balladowe gnioty
          • argus1 Re: errata 19.10.03, 21:23
            A ja nie chcę słyszeć kolejnych nazwijmy je neo-progresywnych formacji
            wzorujących się na YES i GENESIS głównie. Absolutnie regresywnych i
            nagrywających w latach 90-tych(lub jeszcze wcześniej) i obecnie
            (Pendragon,IQ,King Flowers itd).
        • Gość: AgentCooper krotka polemika na brak polemiki IP: 5.3.1R* / *.pg.com 20.10.03, 16:16
          czyli zamykajac polemike nasze zdania sa krancowo rozne, ale to moje i Twoje
          prawo.
    • Gość: ernest wampir Re: Nie chcę słyszeć... IP: *.buga.uga.pl 19.10.03, 23:56
      moje frustracje dotyczą raczej nowszych zespołów, lansowanych przez magiczny
      pop-kulturowy trójkąt "nme-mtv2-gówniany express" w mysl zasady "więcej zespłów-
      większy obrót-większy zysk":

      1. yeah yeah yeahs - wokalistka o umysle histerycznej 13-latki,
      2. hot hot heats - w sam raz na balangę w akademiku, po pijaku można
      przynajmniej przy tym potańczyć,
      3. queens of the stone age - teledyski o waleniu czego popadnie i riffy godne
      wczesnych wilków,
      4. the darkness - podczas oglądania ich pierwzego teledysku popłakałem się ze
      śmiechu (serio),
      5. mum - oprócz oryginalnego brzmenia wypadałoby jeszcze umieć coś dobrego
      skomponować,

      no i jeszcze "święta trójca 2003" czyli albumy, które wydano nie wiadomo po co
      (dla kasy, dla jaj?): placebo, unkle, perfect circle.

      ps. takie jest MOJE OSOBISTE zdanie.
      • Gość: Vulture Erneście Wampirze... IP: *.chomiczowka.net.pl 20.10.03, 00:14
        Hehe... dobre, ale uważaj; zaraz się na Ciebie rzępolnia rzuci, że szok big_grin

        Co do "NME" - czytuję od kilku ładnych lat (wcześniej na zmianę z "Melody
        Maker", póki go nie zamknęli), ale ostatnio "NME" mnie faktycznie wkurza
        zbytnim podniecaniem się nowościami i kreowaniem każdego nowego wykonawcę na
        objawienie, ale o tym tu już była mowa.
        • ilhan Re: Erneście Wampirze... 21.10.03, 11:23
          Gość portalu: Vulture napisał(a):

          > Hehe... dobre, ale uważaj; zaraz się na Ciebie rzępolnia rzuci, że szok big_grin

          Się akurat zgadzam z tym co Pan Ernest napisał, a rzępolnia jestem smile
      • Gość: kubasa Re: Nie chcę słyszeć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.03, 01:41
        > 1. yeah yeah yeahs - wokalistka o umysle histerycznej 13-latki

        hehe, fakt, ale moze dlatego lubie ich od czasu do czasu sluchac? smile

        > 2. hot hot heats - w sam raz na balangę w akademiku, po pijaku można
        > przynajmniej przy tym potańczyć,

        Hot Hot Heat chyba smile. Przereklamowany cholernie zespol, z dobra, acz nic
        wiecej pierwsza plyta. Ale nie powiem "Bandages" to jeden z
        najbardziej "czepialskich" kawalkow jakie slyszalem.

        > 4. the darkness - podczas oglądania ich pierwzego teledysku popłakałem się ze
        > śmiechu (serio),

        No bo o to im chyba chodzi smile. Kicz z zalozenia? Chyba jakos tak, chco ja tego
        typu przedsiewziec nie lubie. Gowniany zespol.

        > 5. mum - oprócz oryginalnego brzmenia wypadałoby jeszcze umieć coś dobrego
        > skomponować,

        Lubie Awake On A Train

        > no i jeszcze "święta trójca 2003" czyli albumy, które wydano nie wiadomo po
        co
        > (dla kasy, dla jaj?): placebo, unkle, perfect circle.

        Zgadzam sie.

        Pozdr.

        Aha, nie chce slyszec juz "I see a darkness" Bonnie "Prince" Billy'ego bo
        sluchalem tej genialnej plyty z 5 razy dzis...
      • Gość: roman Wszystko w spoko... IP: *.acn.waw.pl 20.10.03, 17:27
        ... ale czemu QOTSA? Albo komus sie pojebalo albo dziwny jest ten swiat
        • Gość: ernest wampir Re: Wszystko w spoko... IP: *.buga.uga.pl 20.10.03, 21:32
          w takim razie dziwny jest ten świat.
          na prawdę ich nie lubię.
          nie mam wątpliwości.
          przysięgam.
          • Gość: roman Re: Wszystko spoko IP: *.acn.waw.pl 20.10.03, 22:03
            AAAAAA ze nie lubisz ale nie mow ze sa slabym zespolem albo sezonowa sensacja.
            QOTSA zacna grupa sa i nagrwaja swietne plyty.
            • Gość: ernest wampir Re: Wszystko spoko IP: *.buga.uga.pl 20.10.03, 22:14
              dobra, nie są sezonową sensacją.

              • Gość: ernest wampir Re: Wszystko spoko IP: *.buga.uga.pl 20.10.03, 22:14
                ale nie wiem, dlaczego.
    • Gość: sunny Re: Nie chcę słyszeć... IP: 213.17.133.* 20.10.03, 18:00
      Nie ścierpię Dzwonów Rurowych Sto Pięćdziesiąt Osiem w wykonaniu Marka Olfielda.

      ____
      Yeah, you bleed just to know you're alive
      • cze67 Re: Nie chcę słyszeć... 20.10.03, 18:31
        Gość portalu: sunny napisał(a):

        > Nie ścierpię Dzwonów Rurowych Sto Pięćdziesiąt Osiem w wykonaniu Marka
        Olfielda

        Popieram nie cierpienie tegoż.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka