homoso-vieticus
16.08.09, 14:15
wśród huku, zgiełku, wrzasku tłumu ( ca 60 tys. widzów) i efektów
specjalnych trudno odnaleźć jakieś osobiste przesłanie, tej pop-
gwiazdy estrady.
Madonna oferuje odbiorcy to, czego on pragnie najbardziej a więc
bezrefleksyjnej, chwilowej emocji.
Zupełnie podobnie postępuje poseł Palikot.
Bilety drogie ale ...nauka kosztuje.
ps
Demarczyk, Gepert i Piaff miały nam coś do przekazania.
Madonna nie ma.