maranka
28.05.12, 16:31
Dopiero po tygodniu / byłam w podróży/ napiszę o trzęsieniu ziemi jakie nawiedziło Sofię w noc z poniedziałku na wtorek w ubiegłym tygodniu .
O czwartej nad ranem zatrzęsło sie pierwszy raz w skali 5,8 czyli nieżle. Spałam i poczułam sie jakbym miała spaśc z łóżka , zakołysały się lampy i zyrandole , pootwierały drzwi od szafek w kuchni i pokojach..... zgasło światło i słychać było szum i chrobot budynków. horror !!!! Ludzie natychmiast zaczęli wychodzić na ulice - nie wiem po co - chyba żeby dostać dachówką w glowę !
Potem do siódmej rano zatrzęsło sie jeszcze 3-4 razy - wrażenia nie do opisania - bałam sie tragicznie !!!
Centrum było w Pernik czyli 20 km od Sofii. W dzielnicy położonej bliżej Pernik , znajomym popękały ściany w mieszkaniu i wypadły talerze z szafek w kuchni.
Nastepnego dnia była powtórka tylko już delikatniejsza ..... Nie wiem czy ktoś z Was poczuł trzęsienie ziemi na własnej skórze ale naprawde można się przestraszyć , człowiek czuje się taki malutki i bezbronny .
Pierwsze trzęsienie przeżyłam też w Sofii w latach osiemdziesiątych . Nie wiedziałam wtedy o co chodzi , był piekny dzień i świeciło słońce ...tylko podłoga jakoś mi uciekała.