Gość: nika IP: *.raciborz.vectranet.pl 06.07.12, 12:24 czy ktoś już był w tym roku z tym biurem w Bułgarii?Proszę o opinie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wilma-w2 Re: ok.services IP: 80.50.144.* 06.07.12, 12:51 W tym roku nie ale w zeszłym byli moi znajomi, jechali autokarem do Rawdy i byli zadowoleni (jedzenie śniadania i obiadokolacje były ok, pensjonat tez ale dokładnie nie wiem jak sie nazywał ogólne wrażenia dobre jedynie co to wracali 36 godzin a do bułgarii jechali 32 godz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Re: ok.services IP: *.raciborz.vectranet.pl 06.07.12, 12:59 Dziękuję za odpowiedz.Moze wiesz coś na temat tamtejszej plaży, czy jest czysta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Re: ok.services IP: *.raciborz.vectranet.pl 16.07.12, 10:09 A w tym roku nikt z nimi nie jechał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turystka Re: ok.services IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.12, 16:58 Osobiście nie byłam, ale czytałam masę złych opinii o nich. Poszperaj w necie, bo nie pamiętam linków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawels Re: ok.services IP: *.153.246.94.ip4.artcom.pl 16.07.12, 23:49 Byłem z nimi w SB.Do Bułgarii jechaliśmy 26h a powrót 22h.Ale w Bielsku odstawili cyrk z czekaniem na autobus z Grecji i mieszali ludzi z różnych autokarów co przedłużyło powrót o 3h. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek z łodzi Re: ok.services IP: *.free.aero2.net.pl 18.07.12, 11:03 bylem w tym roku w Słonecznym Brzegu. Wszystko szybko i sprawanie. Mili kierowcy. Zupełnie inaczej niż w poprzednim roku z Firmą OSKAR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RS Re: ok.services IP: *.wroclaw.vectranet.pl 27.07.12, 00:34 W tym roku wspólnie z żoną wybraliśmy się z tym biurem na wypoczynek w Ravdzie (12 dni – 10 noclegów na miejscu) Zdecydowanie nie polecamy wyjazdu z OkServices! Poniżej dokładne info i nasza opinia. PODRÓŻ: Podróż trwa około 30 godzin, ale tylko w teorii. My jechaliśmy z Wałbrzycha - dojazd zajął nam 34 godziny, a powrót ponad 36 godzin. Trasa przez Serbię pozwala „obywatelom Zjednoczonej Europy” przypomnieć sobie na czym polega archaiczne już nieco pojęcie „granicy państwowej” – łącznie około 2,5 godziny spędziliśmy na granicach. Autokar OK, ale biuro nie potrafi zorganizować tego typu wyprawy. Podróż jest przedłużana o wiele godzin poprzez oczekiwanie na inne autobusy oraz osoby które dzięki chaosowi informacyjnemu wsiadły tam, gdzie nie powinny. Pilot nie potrafił dokładnie przeliczyć miejsc w autobusie i rozsadzić ludzi, często zapominano też o osobach, które wysiadły na postoju. To dodatkowo przedłużało zarówno dojazd, jak i powrót. Z tego co się dowiedzieliśmy od kierowców przetrzymywanie ludzi na przystankach w oczekiwaniu na inne autobusy jest stałą praktyką biura. Podczas dojazdu spędziliśmy ponad 3 godziny na dworcu w Bielsku-Białej, przy powrocie było jeszcze gorzej – prawie 4 godziny w Gliwicach w oczekiwaniu na jedną rodzinę, którą można było już na miejscu wsadzić do naszego autobusu i uniknąć problemu (mieszkali oni w tym samym hotelu co my, ale do naszego autobusu dosadzono inne osoby z innego hotelu, które co najważniejsze też musiały być dowiezione i też zapewne ktoś na nich czekał). Do domu dojechaliśmy w środku nocy, dzień po dacie wskazanej na umowie jako termin powrotu! ZAKWATEROWANIE: Jeśli wybierzecie wypoczynek w apartamencie, a nie w hotelu to od razu szykujcie się na to, że oferta ta zostanie „skorygowana” na miejscu. Po przyjeździe do Ravdy rezydent wywołał nas z autobusu informując, że cytuję: „z apartamentami jest coś nie tak i nie możemy Was tam zakwaterować, ale biuro w ramach rekompensaty przenosi Was do hotelu z ofertą all-inclusive” (mieliśmy wykupioną opcję bez wyżywienia) Po dojściu do hotelu obsługa hotelowa stwierdziła, że o żadnej opcji all-inclusive w naszym przypadku nikt nie wspominał. Rezydent był już wówczas nieuchwytny i samo wyjaśnienie sprawy zajęło nam prawie 3 godziny. Ostatecznie stanęło na tym że, cytuję po raz kolejny słowa rezydenta: „powinniśmy się cieszyć, że w ogóle mamy gdzie mieszkać”… Przełożona rezydentów w Bułgarii, która pojawiła się na spotkaniu informacyjnym stwierdziła, że rezydenci nie biorą odpowiedzialności za swoje słowa i należy im wybaczyć „przejęzyczenia”, bo bardzo ciężko pracują. Poprosiliśmy o wyjaśnienie dlaczego zamawiając wyjazd do apartamentu (z aneksem kuchennym, w budynku w którym jest góra 12 pokoi) zostaliśmy zakwaterowani do małego pokoju hotelowego (bez aneksu, w zatłoczonym budynku z prawie z 50-cioma pokojami, na 4 piętrze bez windy). Przełożona rezydentów poinformowała nas, że cytuję: „tego typu oferty to kupowanie kota w worku”. Dodatkowo dowiedzieliśmy się, że płacąc niższą cenę nie powinniśmy w ogóle zgłaszać żadnych obiekcji i siedzieć cicho. Rozmowa na temat zgodności oferty ze stanem faktycznym była w zasadzie bezcelowa i zakończyła się spisaniem reklamacji. Hotel „Elwira”, w którym byliśmy to przeciętnej klasy hotelik (nie było informacji jak sklasyfikowany). Było czysto, choć sprzątaczki sprzątały raz na 2-3 dni. W związku z tym tylko raz w trakcie pobytu wymieniono nam ręczniki. Był też spory problem z papierem toaletowym, który musieliśmy dokupować na własną rękę. W pokojach jest bardzo duszno – nie ma klimatyzacji. Nie otrzymaliśmy ostatecznie opcji z wyżywieniem, co wyszło nam na dobre, bo pozostali turyści bardzo narzekali. W hotelu panuje jednak pozytywna atmosfera i ogólnie można go ocenić nie najgorzej. Do plaży i centrum jest stamtąd bardzo blisko. WYCIECZKI ORGANIZOWANE NA MIEJSCU: Na spotkaniu informacyjnym wycieczki organizowane przez biuro zostały przez rezydenta przedstawione tak, że ciężko było się nimi zainteresować… (chaotyczne informacje, rozbieżność cen podawanych słownie i na piśmie, brak uwypuklenia najważniejszych kwestii). Wykupiliśmy jednak dwie wycieczki, bo chcieliśmy także co nieco zwiedzić. Pierwsza z nich odbyła się zgodnie z planem – polegała głównie na tym, aby dowieźć nas na wskazane w ofercie miejsca, poinformować co ciekawego jest w okolicy oraz dać nam czas wolny. Odpowiedzialna za oprowadzanie nas skąd inąd bardzo sympatyczna pani po prostu nie była profesjonalnym przewodnikiem, ale Polką mieszkającą na stałe w Bułgarii. Druga wycieczka mimo naszej pobódki o 7:00 rano wcale się nie odbyła o czym poinformowano nas dopiero po powrocie z miejsca zbiórki (rezydentka zapomniała dzień wcześniej wspomnieć, że jednak nie jedziemy). W efekcie anulowaliśmy bilety i do Warny wybraliśmy się na własną rękę (Polecam wizytę w Delfinarium) oszczędzając ostatecznie sporą kwotę. Ogólnie rzecz ujmując Ravda to bardzo przyjemna miejscowość. Zachęcam do jej odwiedzenia, ale na pewno nie z tym biurem – na miejscu jest dużo prywatnych kwater i apartamentów – można nawet rozważyć dojazd własnym samochodem. Podsumowując OKServcies jest biurem niezorganizowanym, w którym niestety pracują głównie ludzie niekompetentni i nieodpowiedzialni. Oferta nie jest zgodna z rzeczywistością, a na miejscu biuro serwuje turystom wiele nieprzyjemnych niespodzianek. ZDECYDOWANIE NIE POLECAM! Odpowiedz Link Zgłoś