Dodaj do ulubionych

Rezerwat Ropotamo

IP: *.aster.pl 22.07.14, 09:09
Czy był ktoś? Jeśli tak, to proszę o opinię czy warto
Obserwuj wątek
    • Gość: michal Re: Rezerwat Ropotamo IP: *.31.199.75.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 22.07.14, 14:25
      ropotamo-reserve.com/
      Zna ktoś cenę tego rejsu stateczkiem?
      • Gość: michal Re: Rezerwat Ropotamo IP: *.31.119.223.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.08.14, 14:55
        Cena to 10lv za osobe dorosła i 5 Lv za dziecko do 12 roku życia.
    • ma.ci.ej Tu jest napisane, dlaczego nie warto 22.07.14, 16:12
      marcinnowak.eu/2011/02/27/rejs-rzeka-rapotamo-czyli-bulgaria-antyplazowa/
      • Gość: Nana Re: Tu jest napisane, dlaczego nie warto IP: *.net155.okay.pl 14.08.14, 18:47
        Dokładnie takie same miałam odczucia jak autor tego wpisu w podanym linku.
        Nic dodać nic ująć...:)
    • Gość: bell9 Re: Rezerwat Ropotamo IP: *.toya.net.pl 22.07.14, 20:00
      nie warto, szkoda czasu i pieniędzy. nic ciekawego
      • mala242 Re: Rezerwat Ropotamo 24.07.14, 18:10
        Witam,w zeszłym roku byłam z córką na rejsie rzeką Ropotamo. W sumie,bez fajerwerków,ale można popłynąć,nam mimo,że to nie pora ,udało się zobaczyć wygrzewające się żółwie , różne gatunki ptaków .Niewątpliwą atrakcją jest skała w kształcie głowy lwa,na której znaleziono ołtarz ofiarny plemion trackich zamieszkujących dawną Bułgarię.Nam się podobało.
        • asiaa85 Re: Rezerwat Ropotamo 25.07.14, 11:42
          Wg mnie nie warto. Płynie się przez ok 40 min w jedną stronę i tą samą trasą się wraca. Mało zwierząt, naprawdę trzeba się dobrze przyjrzeć, żeby cokolwiek zobaczyć. Nie polecam.
          • token123 Re: Rezerwat Ropotamo 30.07.14, 15:28
            Nuda, nuda, nuda.... chyba że jesteś wielkim miłośnikiem podziwiania Bulgarskich dacz w stylu wczesny Gierek :(
    • 8dodo Re: Rezerwat Ropotamo 12.08.14, 11:38
      A wg mnie bardzo ciekawy rejs. Mozna podziwiac tak rzadka w obecnych czasach, dziewicza przyrode. Oczywiscie wszystko zależy od tego co kto lubi. Dziwnym trafem zagranicznym sie bardzo podoba a Polakom..... nieee!!! bo przeciez czuc glonami... a fuj. Tak jakby piekno bylo tylko stworzone reka ludzka. Nie polecam rejsu dla osób z chorobą morską.
      • Gość: Nana Re: Rezerwat Ropotamo IP: *.net155.okay.pl 14.08.14, 18:41
        Niestety,ja również muszę przyłączyć sie do grona tych co nie polecają. Nam też nie udało się zobaczyć tej fauny i flory którą tak pięknie zachwalała rezydentka. Nawet tego żółwia którego ktoś wcześniej napisał że widział ani ptaków mimo że mieliśmy lornetki :)). Stateczkiem popłynąć można jak już rzeczywiście nie masz nic ciekawszego do robienia i jeżeli będzie to dla ciebie jakaś "nowość". Na szlaku wodnym nic ciekawego się nie dzieje - płyniesz sobie i patrzysz na trzciny porastające brzegi rzeki. Cisza, cisza,cisza....i tylko gdzieniegdzie na brzegu zobaczysz dosłownie parę starych, drewnianych,rozlatujących się "domków letniskowych". Przy ujściu rzeki do morza stateczek zakręca i wracacie....Trzeba mieć dużą wyobrażnię żeby zobaczyć to "ujście" :).
        Przyznam szczerze że też byliśmy zawiedzeni.....Lepsze wrażenia miałam płynąc kajakami w Polsce na Mazurach.
        Będąc w Primorsku przez przypadek "odkryliśmy" natomiast coś o czym nie mówiła nam rezydentka i gdzie nie ma "wycieczek fakultatywnych" - byłą rezydencję Tito.
        Z Primorska szliśmy plażą wzdłuż morza w lewo ok.3 km / przy okazji trafiliśmy po drodze na plażę nudystów :))) / ot tak na spacerek i.....natknęliśmy się na budowlę która jak pomyśleliśmy /nie wiedząc co to jest . kiedyś chyba była piękną rezydencją. Weszliśmy na teren / nie ogrodzony, nie strzeżony/, połaziliśmy, pozaglądaliśmy do środka przez okna, porobiliśmy zdjęcia i.....potem dowiedzieliśmy się że łaziliśmy po byłej rezydencji byłego bułgarskiego komunistycznego "władcy".
        Fajniejszy spacerek niż ten rejs.
        • Gość: Nana Re: Rezerwat Ropotamo IP: *.net155.okay.pl 15.08.14, 21:31
          SPROSTOWANIE!!!!
          Oczywiście pomyliłam komunistycznych "władców" - Tito był w byłej Jugosławii
          W Bułgarii był Żiwkow i jego była rezydencja istnieje w stanie "lekko" zdemolowanym w Primorsku.
          Sorki, pomyłka dosyć zasadnicza - ale się zdenerwowałam że popełniłam taki błąd. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka