Dodaj do ulubionych

ceny w Bulgarii

IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 04.04.08, 23:32
Intersuja mnie ceny alkoholi w knajpach, obiad dla 2 osob i ceny
taksowek. dzieki
Obserwuj wątek
    • gringo68 Re: ceny w Bulgarii 05.04.08, 11:36
      Taniej niż w Polsce, jeszcze taniej było 3-4 lata temu...

      duży obiad dla 2 osób z dodatkami/sałatkami i napojami - piwo/wino
      to ok. 15-20 lewa...

      taksówka na cały dzień - cena do uzgodnienia - my płaciliśmy 100
      lewa (w 4 osoby)

      unikaj dużyich plastkowych kurortów- Albena, Zlote Piaski - tam jest
      znacznie drożej...
    • Gość: Aniuta Re: ceny w Bulgarii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 17:22
      W Bułgarii byłam kilka razy. W lipcu tamtego roku była w Słonecznym Brzegu. Ceny
      są takie jak wszędzie w Europie. jeżeli nastawiasz się na tanie wakacje to na
      pewno nie w Bułgarii. jedynie taniej może być w jakimś zapyziałym hoteliku z
      dala od cywilizacji i oczywiście morza i wszystkim tym co nazywamy kurortem. Ile
      kosztuje obiad ?... w sumie to tak jakbyś zapytała ile on kosztuje w Polsce.
      Myślę, ze uśredniając za 30 złotych na osobę można coś sensownego zjeść. Przy
      tym warto wiedzieć co się chce jeść bo wiele restauracji nastawia się na klienta
      jednorazowego, więc nie brakuje dań smażonych na spalonym oleju, czy ogólnie
      jedzenia nie zdrowego, niesmacznego itp. Bułgaria jednak to kraj w którym
      restauracji jest tak dużo, ze nawet chyba na riwierach włoskich, czy francuskich
      tylu nie spotkałam. Trochę trudu i można zasmakować w bułgarskiej czyli
      bałkańskiej kuchni. Szczerze polecam ten rodzaj jedzenia. Hotele bardziej
      nastawiają się na jedzenie kontynentalne więc zazwyczaj nudzi sie po kilku
      dniach. Polecam stronę www.bulgaricus.pl tam można znaleźć chyba wszystkie
      informacje o Bułgarii.
      • papalaya bredzisz 05.04.08, 19:17
        ceny w Bułgarii jak w Europie??? tzn. jak w Chorwacji, Włoszech czy
        Grecji?

        byłem w Kranevie hotelu 4* i potwierdzam, że było tanio, taniej niż
        w Polsce, piwo - Zagorba, Beck's, Tubrog - w hotelowym barze albo w
        knajpie na plaży kosztowało 1,75 lewa (ok. 3 zł), znajdź mi w Polsce
        czy Europie takie ceny, wypasiony obiad dla 3 osób 20 - lewa czyli
        niecałe 40 zł..., drink/piwo w klubie nocnym 2 lewa, wjazd do klubu
        tyle samo na osobę, winogrona 2 lewa kilogram, brzoskwinie 1,5 lewa,
        wino od 2 lewa wzwyż....

        znacznie drożej było w sąsiedniej Albenie, np. piwo w barze 3,5
        lewa, może dlatego, że to miejsce pełne Niemców, ale zupełnie
        niejakie i bez bałkańskich klimatów...
        • Gość: patysia00 Re: bredzisz IP: *.asternet.pl 05.04.08, 19:21
          a wiesz może ile kosztują papierosy? Lepiej kupować je tam, czy
          wziąść z Polski? I czy są takie jak u nas czy mają jakieś swoje
          marki?
          • papalaya Re: bredzisz 05.04.08, 21:02
            mają swoje marki, cena 2-3 lewa, zachodnie papierosy np. Marlboro są
            porównwywalne cenowo do polskich, a nawet droższe...

            samm popalam mentolówki, niestety w Bułgarii takich nie sprzedają,
            będąc w Varnie, nasz taksówkarz wziął nas na bazar do znajomego
            który opchnął nam fajki z przemycane na statkach z Ukrainy, karton
            zielonych marlboro wyszedł za ok. 50 zł (niby cena promocyjna
            wyłaqcznie dla nas), karton LM za ok. 40 zł...
          • turx01 Re: bredzisz 05.04.08, 21:41
            Gość portalu: patysia00 napisał(a):

            > a wiesz może ile kosztują papierosy? Lepiej kupować je tam, czy
            > wziąść z Polski?

            We wrześniu 2007 były minimalne tańsze niz w Polsce.
            mam na mysli marki swiatowe typu Marlboro, Kent, Rothmans.
            Ale ceny pójda w góre, bo w Bułgari pewno też obowiązuje
            dyrektywa Unii Europejskiej zrównująca akcyze.
            Ale tamtejsze nie smierdzą tak jak polskie, bo produkowane
            sa z lepszego tytoniu. W Polsce jest obowiazek uzywania
            w jakims tam procencie polskiego tytoniu, wiec wszystkie
            polskie smierdzą jak dawniej "sporty" i "popularne".

            P.S.
            Dla Bułgarów - namiętnych palaczy ceny papierosów sa zabójcze.
            Siedzielismy sobie w Burgas na lodach, w ogródku oczywiscie,
            naprzeciwko trafiki. Ruch był w niej niemal żadny - musi iść
            niezły przemyt papierosów z Turcji i Serbii.
            Lody maja dobre ..
            • Gość: Jarek Re: bredzisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.08, 22:33
              Sam nie jestem palaczem, ale moja żona popalała tak zwane slimy (
              cienkie i długie ) kosztowały coś około 2 lewa z haczykiem. Można je
              było dostać także w wersji mentolowej. Zabrała ich trochę do Polski bo
              u nas ponoć dużo droższe.
        • Gość: Aniuta Re: bredzisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 11:34
          Nie masz pojęcia o cenach w Bułgarii, bo pewnie w Kranievie byłeś 3 lata temu i
          na tym snujesz opowieści? W Bułgarii byłam kilkanaście razy tak w sumie i co
          roku jest dużo drożej. Zważ, że napisałam że w kurortach ceny są europejskie, a
          Kranievo... cóż do takowych trudno przymierzyć mimo wszystko. Piwo, które
          kosztuje 3 złote, pewnie można znaleźć w Polsce również -można za te pieniądze
          wypić ale to nie zmienia faktu, że ceny są bardzo wysokie. Oczywiście można jeść
          fast śmieci i być zachwyconym, ze zjadło się za 20 leva, ale.... Dobre, smaczne
          jedzenie kosztuje ok. 30 złotych na osobę i nie wprowadzaj ludzi w błąd. Bo
          jeżeli trafią np. do Złotych lub Słonecznego, szybko okaże się, ze nie stać ich
          na porządny posiłek.
          • papalaya Re: bredzisz 06.04.08, 15:53
            Gość portalu: Aniuta napisał(a):

            > Nie masz pojęcia o cenach w Bułgarii, bo pewnie w Kranievie byłeś
            3 lata temu i
            > na tym snujesz opowieści?

            pojęcie mam równe twojemu, w Kranevie byłem w ubiegłym roku, w tym

            W Bułgarii byłam kilkanaście razy tak w sumie i co
            > roku jest dużo drożej.

            w Bułgarii byłem kilkadziesiąt razy, w tym roku już dwa razy....

            Zważ, że napisałam że w kurortach ceny są europejskie, a
            > Kranievo... cóż do takowych trudno przymierzyć mimo wszystko.

            podobnie jak Obzor, Achtopol czy Orjahovo????

            Piwo, które
            > kosztuje 3 złote, pewnie można znaleźć w Polsce również -można za
            te pieniądze

            znajdź mi w Polsce Beck's za 3 złote w barze hotelowym...

            > wypić ale to nie zmienia faktu, że ceny są bardzo wysokie.
            Oczywiście można jeś
            > ć

            ceny są niskie....

            > fast śmieci i być zachwyconym, ze zjadło się za 20 leva, ale....
            Dobre, smaczne
            > jedzenie kosztuje ok. 30 złotych na osobę

            dobre smaczne jedzenie kosztuje 20 lewa na dwie osoby...


            i nie wprowadzaj ludzi w błąd. Bo
            > jeżeli trafią np. do Złotych lub Słonecznego, szybko okaże się, ze
            nie stać ich
            > na porządny posiłek.

            bo nikt rozsądny nie jeździ do bezpłciowych, plastikowych kołchozów
            dla masowej turystyki, które nijak się mają do
            bułgarskich/bałkańskich klimatów, zresztą napisałem, że tam jest
            znacznie drożej...
            • Gość: Aniuta Re: bredzisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 18:25
              Ty to może w ogóle z tej Bułgarii nie wyjeżdżasz i dlatego uderzyło ci na mózg,
              kilkadziesiąt razy... no no, mamy początek kwietnia a ty już dwa razy... Nie
              zmienisz mojego zdania i nie wiem co byś chciał pisać. Za dobre jedzenie trzeba
              zapłacić i za 20 leva na dwie osoby to możesz zjeść zapiekankę owszem po
              bałkańsku z kozim serem. Co do tego, że nikt nie jeździ do kurortów to sprawa
              jest prosta, parę milionów ludzi rocznie. Często wolą kurorty niż brud i smród.
              Wyobraź sobie, ze są tacy, którzy lubią przyzwoite hotele, kluby nocne, pływają
              jachtami chcą mieć czysta wodę w basenie przy hotelu i do tego niekoniecznie
              chcą poznać Bułgarię tę za żółtych firanek. jeżeli kiedykolwiek w ogóle byłeś w
              tym urokliwym kraju to wiesz w czym rzecz. Właśnie pytałam męża ile kosztowało
              piwo przy basenie, ale mówił coś o 4 leva w tej cenie była kawa to ja już
              pamiętam. Ale ja nie zamierzam ciebie przekonywać do niczego. ostrzegam
              dziewczynę przed tym, by nie liczyła, że Bułgaria to tani kraj. Jak będzie mądra
              to sama sprawdzi ceny o których można się dowiedzieć na innych portalach co ci
              polecam szczególnie.
              • Gość: Jarek Re: bredzisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.08, 19:36
                Proponuje ostudzić rozpalone głowy i zamiast przebijać się kto ile
                razy był w Bułgarii, przejść do faktów i konkretów. Jedno jest pewne,
                że Złote Piaski, Słoneczny Brzeg, Albena są dwu, trzy krotnie
                droższymi miejscowościami od takich jak Balczik, Obzor, Pomorie,
                Sozopol itp. Wynika to przede wszystkim od tego że wymienione przeze
                mnie w pierwszej kolejności miejscowości najeżdżane są głównie przez
                zamożniejszą część Europy. Maja bardzo dużą bazę hotelową, wiele
                dyskotek i nocnych klubów. Ponad to bardzo dużo biur podróży wysyła
                swoich klientów właśnie tam. Różnice w cenie są widoczne i nie ma się
                co o to spierać. Inna cena piwa jest na plaży w SB, a inna na plaży w
                Obzorze.
                Kompletnie nie zgodzę się z Aniutą, że wymienione przeze mnie
                miejscowości w drugiej kolejności to żółte firanki, i gorszy poziom.
                Rzecz gustu, jedni wolą plastik, hałas, zabawę. A drudzy spokój,
                mniejszy tłok i co za tym idzie niższe ceny. Wielu ludzi ( zaliczam do
                nich moją osobę ) jeździ pomijając biura podróży i korzysta z kwater
                prywatnych. W większości nie mają one basenów i codziennej zmiany
                ręczników, ale płacąc na prawdę nie duże pieniądze, można równie
                dobrze komfortowo wypocząć.
                Także podsumowując mój wywód, powiem że jeżeli chcecie komuś pomóc i
                dać dobrą radę, proponuje najpierw mieć dobry i rzetelny przegląd
                sytuacji na całym wybrzeżu bułgarskim ( kieruje te słowa szczególnie
                do Aniuty ) pod względem cen żywności i bazy noclegowej. I tej z biur
                podróży i tej z kwater prywatnych. Pozdrawiam.
              • papalaya Re: bredzisz 06.04.08, 20:29
                Gość portalu: Aniuta napisał(a):

                > Ty to może w ogóle z tej Bułgarii nie wyjeżdżasz i dlatego
                uderzyło ci na mózg,
                > kilkadziesiąt razy... no no, mamy początek kwietnia a ty już dwa
                razy...

                wyobraź sobie boża krówko, że można jeździć do Bułgarii w celach
                innych niż masowa turystyka w turystycznym kombinacie...

                Nie
                > zmienisz mojego zdania i nie wiem co byś chciał pisać. Za dobre
                jedzenie trzeba
                > zapłacić i za 20 leva na dwie osoby to możesz zjeść zapiekankę
                owszem po
                > bałkańsku z kozim serem.

                jelenie przepłacają...

                Co do tego, że nikt nie jeździ do kurortów to sprawa
                > jest prosta, parę milionów ludzi rocznie. Często wolą kurorty niż
                brud i smród.

                rozróżniasz tylko czarne i białe???

                > Wyobraź sobie, ze są tacy, którzy lubią przyzwoite hotele, kluby
                nocne, pływają
                > jachtami chcą mieć czysta wodę w basenie przy hotelu i do tego
                niekoniecznie
                > chcą poznać Bułgarię tę za żółtych firanek.

                co to są żołte firanki???

                jeżeli kiedykolwiek w ogóle byłeś w
                > tym urokliwym kraju to wiesz w czym rzecz. Właśnie pytałam męża
                ile kosztowało
                > piwo przy basenie, ale mówił coś o 4 leva

                jelenie przepłacają, ja w 4* płaciłem 1,75

                w tej cenie była kawa to ja już
                > pamiętam. Ale ja nie zamierzam ciebie przekonywać do niczego.

                poczytaj sobie boża krówko wypowiedzi na tym forum i na bulgaricusie
                na remat cen...

                ostrzegam
                > dziewczynę przed tym, by nie liczyła, że Bułgaria to tani kraj.

                zachęcam dziewczynę żeby jechała do Bułgarii bo to piękny i tani
                kraj...

                Jak będzie mądr
                > a
                > to sama sprawdzi ceny o których można się dowiedzieć na innych
                portalach co ci
                > polecam szczególnie.

                no wlaśnie, polecam to forum i bulgaricusa...

                gula ci chodzi, że przepłacałaś dwukrotnie???
            • turx01 Re: bredzisz 06.04.08, 19:48
              papalaya napisała:


              > bo nikt rozsądny nie jeździ do bezpłciowych, plastikowych kołchozów
              > dla masowej turystyki, które nijak się mają do
              > bułgarskich/bałkańskich klimatów, zresztą napisałem, że tam jest
              > znacznie drożej...

              Ale nawet w Słonecznym Brzegu jest taniej niz
              nad polskim morzem tym bardziej gdy nie jesz posiłków na plazy
              lecz 100 metrów od niej.
              W Sopocie tez nie wszyscy jedzą w Grand Hotelu cz
              • papalaya Re: bredzisz 06.04.08, 20:30
                dokładnie, powiedz to panience powyżej, ona jadała wyłacznie w
                Grandzie bo gdzie indziej jej śmierdziało, hehe...
                • Gość: ewcia Do turxa i papalaya IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 20:59
                  No tak...byliście kilkadziesiąt razy w Bułgarii...ale chyba na
                  forach...OTO FAKTY DOT. SB
                  1.Apartament z prawdziwego zdarzenia w 4**** Aparthotelu (klima w
                  każdym pokoju,wyposażenie bardzo wysoki standar,duże
                  baseny,parking,ochrona,restauracja,bar,kawiarnia ,mini spa itp itd-
                  270PLN/osoba /tydzień w drugiej połowie czerwca
                  2.Amsteel w restauracji podany na leżaczek -w specjalnie mrozonym
                  wcześniej kufelku -przy basenie lub pity w basenie (pool bar-wiecie
                  co to takiego??) -to 1,5lv a np kamenitza to jakieś 1,1 lv
                  3.Obiad w restauracji w tymże Aparthotelu (full wypas)to jakieś 12-
                  15lv
                  4.Jeden kawałek pizzy w tym Aparthotelu (ogromny)-1lv
                  A do tego wieczorami do kolacji live music...bajka
                  Ciekawi mnie ogromnie jakie są ceny w "Waszych " miejscowościach
                  skoro są 2-3 razy mniejsze??
                  Aha.. a koło mnie turyści skandynawscy...bo mądrzy polscy turyści
                  (tacy jak wy)przeczytali na jakiś forach że to musi kosztować
                  kosmiczne pieniądze...I dobrze..bo jest miło i bajkowo a Wam polecam
                  np Ravdę czy inne miejscowości gdzie będziecie mogli "wypoczywać" po
                  swojemu
                  • papalaya Re: Do turxa i papalaya 06.04.08, 21:29
                    Gość portalu: ewcia napisał(a):

                    > No tak...byliście kilkadziesiąt razy w Bułgarii...ale chyba na
                    > forach...OTO FAKTY DOT. SB
                    > 1.Apartament z prawdziwego zdarzenia w 4**** Aparthotelu (klima w
                    > każdym pokoju,wyposażenie bardzo wysoki standar,duże
                    > baseny,parking,ochrona,restauracja,bar,kawiarnia ,mini spa itp itd-

                    > 270PLN/osoba /tydzień w drugiej połowie czerwca
                    > 2.Amsteel w restauracji podany na leżaczek -w specjalnie mrozonym
                    > wcześniej kufelku -przy basenie lub pity w basenie (pool bar-
                    wiecie
                    > co to takiego??) -to 1,5lv a np kamenitza to jakieś 1,1 lv
                    > 3.Obiad w restauracji w tymże Aparthotelu (full wypas)to jakieś 12-
                    > 15lv
                    > 4.Jeden kawałek pizzy w tym Aparthotelu (ogromny)-1lv
                    > A do tego wieczorami do kolacji live music...bajka
                    > Ciekawi mnie ogromnie jakie są ceny w "Waszych " miejscowościach
                    > skoro są 2-3 razy mniejsze??
                    > Aha.. a koło mnie turyści skandynawscy...bo mądrzy polscy turyści
                    > (tacy jak wy)przeczytali na jakiś forach że to musi kosztować
                    > kosmiczne pieniądze...I dobrze..bo jest miło i bajkowo a Wam
                    polecam
                    > np Ravdę czy inne miejscowości gdzie będziecie mogli "wypoczywać"
                    po
                    > swojemu

                    pochwaliłaś się??? no to ochłoń, aparthotel to rodzaj noclegowni nie
                    nazwa aby ja pisac z duzej litery...

                    pisalismy wlasnie o takich cenach, uwaga na pijanych skandynawskich
                    turystow, hehe...
                    • Gość: ewcia Re: Do turxa i papalaya IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 21:47
                      "pisalismy wlasnie o takich cenach, uwaga na pijanych skandynawskich
                      turystow, hehe..."
                      Jak to pisaliście o takich cenach??o takich samych jak ja w SB??
                      czyżby różnica 2-3 krotnao których pisaliście-wyparowała, gdy ktoś
                      napisał o konkretach-no właśnie...Zapraszam do Bułgarii powinniście
                      w końcu wybrać się choć raz...

                      • papalaya krówko o wielorakich nickach i osobowościach 06.04.08, 22:08
                        określ się w koncu czy w Bułgarii jest tanio czy drogo, bo w trakcie
                        dyskusji zeznania ci się zaczęły plątać, hehe...
                        • Gość: ewcia Re: krówko o wielorakich nickach i osobowościach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 23:48
                          Widzę że nie nadążasz..a więc odpadasz z dyskusji Ale jeszcze
                          ostatni raz ci wyjasnię-to Ty pisałeś że w kurortach jest 2-3 drożej
                          niż gdzie indziej a ja podałam ceny w SB twierdząc że nie są wysokie
                          Bye, nie pisz już bo nie przynosisz sobie chluby
                  • turx01 Re: Do turxa i papalaya 06.04.08, 22:26
                    Gość portalu: ewcia napisał(a):

                    > No tak...byliście kilkadziesiąt razy w Bułgarii...ale chyba na
                    > forach...OTO FAKTY DOT. SB

                    Droga ewciu podajesz fuckty, a nie fakty ;-)

                    1. W Bułgarii byłem kilka razy, po raz pierwszy
                    w 1976 a potem 81, 84, 96, 97, 2000, 2003, 2007.
                    W 2007 ponownie w Słonecznym Brzegu w hotelu Glarus,
                    podłużny z prawej strony:
                    bulgaria.absoft.ys.pl/index.php?zdjecie=34
                    Hotel 3 gwiazdkowy bo bez klimatyzacji.
                    We wrześniu nie jest potrzebna.
                    Nie wiem ile kosztowało piwo przy basenie, bo do plaży
                    było o 20 metrów dalej niż do basenu.
                    Zagorka w knajpie na bulwarze przy którym stoi hotel
                    kosztowała 2.5 lv. Porcja kurczaka po pekińsku w pobliskiej
                    chińskiej knajpie + ryz, w sam raz dla 4 osób 8 leva.
                    Potrawy z ryb podrożały dość mocno w porównaniu
                    z poprzednimi latami.
                    Zwykle jadałem obiady na końcu Słonecznego Brzegu,
                    raz z jednej, raz z drugiej strony. Spacerek plażą
                    3 kilosy mniej więcej, dobrze robi.
                    Autobus do Burgas 2 lv, a stamtąd mikrobus do Sozopola
                    chyba 4, a do Primorska niewiele więcej.
                    W Primorsku można zjeść obiad za 2/3 tego co w SB,
                    w pierwszej napotkanej knajpie - przy porcie.

                    2. Faktycznie zaimponowałaś mi tym 4 gwiazdkowym
                    hotelem z Amstelem po 1.5 lv w pool barze.
                    ( znalazłem w słowniku)
                    Szkoda tylko ze nie podałaś ile pint miał pokal.
                    Oczywiście ów czterogwiazdkowy Aparthotel nie
                    miał żadnej nazwy, bo po co? Jeden jedyny w całym
                    Słonecznym Brzegu, więc łatwo sprawdzić czy nie bujasz :-)

                    Muzyka na żywo jest w Bułgarii w każdej nieco lepszej
                    niż nędzna knajpie. I w takich też jest najlepsza,
                    bo w nich grają prawdziwi Mistrzowie bałkańskiej muzyki,
                    a nie zwykli czterogwiazdkowi hotelowi klezmerzy
                    z ich deutch-polkami.

                    3. Jedyne co SB było znacznie droższe niz w Polsce
                    to dostęp do internetu. np. w Royal Beach Barceló
                    wychodził 6 zł za godzinę. Trochę taniej w okolicach
                    dworca autobusowego, a w Burgas na ulicy Bogoridi
                    połowę tego.


              • patysia00 czyli jak to jest? 06.04.08, 22:46
                Po tych wszystkich postach sama nie wiem co mam myśleć. Zanim wykupiłam wczasy,
                myślałam, że to tani kraj. Później po przeczytaniu forum stwierdziłam, że ceny
                są takie jak w Polsce (były takie opinie), później, że są troszkę niższe. Jadę
                do Słonecznego i mam pytanie. Czy 3 tysiące starczą na 2 tygodnie dla dwóch osób
                czy nie? Nie chciałabym jechać z obawą, że mi nie starczy, ale też chciałabym
                się zabawić i nie być pewną, że nie zabraknie mi kasy.
                • des4 ile??? 07.04.08, 07:50
                  zamierzasz stawiać kolejki całemu hotelowi???

                  dwa lata temu w Sozopolu wydaliśmy niecał 1500 zł na dwoje dorosłych
                  i dziecko przez dwa tygodnie, mając hotel BB i z niczym się nie
                  ograniczając...
                  • patysia00 Re: ile??? 07.04.08, 22:52
                    Chciałabym sobie "zaszaleć" o ile to jest możliwe z taką kwotą... bo naprawdę
                    ciężko mi uwierzyć, że można sobie pohulać w dwójkę przez 2 tygodnie z 3 tys w
                    kieszeni i nie martwić się czy starczy :)
                    • patysia00 Re: ile??? 07.04.08, 23:18
                      a czy Sezopol jest podobny cenowo do Słonecznego? Szczerze mówiąc to się nie
                      orientuję...
                      • paj80 Re: ile??? 09.04.08, 11:33
                        ja z kolei chcialam wziac all incl. nie bylma jeszcze w Bulagrii,
                        wybieram sie do SB lub ZT i boje sie nie znajac miejsca, ze jzeli
                        nie wezme wyzywienia calodziennego to cala zabrana ze soba kaske
                        przejem:) Tez trudno zdecydowac mi sie na hotel, na miejsce i w
                        ogole mam metlik w glowie, z jednej strony chcialabym byc blisko
                        rozrywek-zycie nocne, a z drugiej blisko plazy w miare,
                        zorientowalam sie ze wycieczki all incl. samolot, hotel w ZT lu SB
                        to wydatek 2,5tysiaca. doradzcie czy duzo czy malo? warto nie warto?
                        boje sie ze jak wyladuje gdzie z dala od centrum, a nie wezme
                        wyzywienia w hotelu to nie bede jadla bo 5 km lazic codzienie po 3
                        na jedzenie to katastrofa:) a jezeli polecacie np. BB i zywienie sie
                        na miescie to ile zabrac pieniedzy na tydzien?
                        pzdr. i dzieki za rady:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka