Gość: Lolita
IP: *.jgora.dialog.net.pl
26.11.04, 17:40
Prezydent miasta Józef Kusiak odwołał z funkcji prezesa zarządu spółki Wodnik
Józefa Wierszyło. Na tą ciepłą posadkę za 10 tys. miesięcznie wsadził swego
kapciowego, wiernego żołnierza, skarbnika SLD Stanisława Dziedzica, który
przebierał do tej funkcji nogami. Jest to ewidentnie pocałunek śmierci,
bowiem w bagnie Wodnika pan Dziedzic utonie. I tak pan Kusiak pozbył sie
wielkiego pretendenta do stołka prezydenta. Czy sądzicie że ta nomicja coś
zmieni?