Gość: mart
IP: 80.50.49.*
10.11.06, 10:33
Oświadczenie prezydenta miasta
Prezydent Jeleniej Góry, Józef Kusiak wydał oświadczenie w sprawie procedury
działań rządowych wobec PF „Jelfa” S.A.
Ze zdumieniem przyjąłem stanowisko Premiera Rządu RP, Jarosława Kaczyńskiego,
który po krótkim pobycie w PF „Jelfa” S.A. oznajmił publicznie za
pośrednictwem mediów, iż wstrzymuje produkcję wszystkich farmaceutyków w tym
zakładzie.
Sprawa karygodnej omyłki, mogącej przynieść dramatyczne skutki pacjentom,
którzy stosowali „corhydron” musi być wyjaśniona i winni w tej sprawie muszą
ponieść konsekwencje przewidziane prawem. Ale to wcale nie powinno oznaczać,
że nieopatrzne, pospieszne decyzje najwyższych przedstawicieli Rządu,
podejmowane na pokaz, mają zagrozić bytowi całego Przedsiębiorstwa i jego
załogi.
Ta sprawa ujawniła wiele nieprawidłowości w całej sferze obrotu i kontroli
leków, wady prawne w tej materii, nieprawidłowe działanie Głównego Inspektora
Farmaceutycznego, i in. Te wady też trzeba usunąć, bo dymisje ludzi nie
rozwiązują żadnego z proceduralnych problemów.
Jest niedopuszczalne, by największe konsekwencje błędu poniosła cała załoga
PF „Jelfa” S.A. skazana przez Premiera Rządu jedną pochopną decyzją na
bezrobocie. Zadziwiające jest, że po oświadczeniu szefa Rady Ministrów nikt
nie przekazał zarządowi „Jelfy” formalnej decyzji o konieczności zatrzymania
produkcji. Premier zaprezentował swoją decyzję jako „zwierzchnik
administracji państwowej”, niemniej nie zadbał o to, by w sposób,
przewidziany przez prawo, decyzja ta została wdrożona w życie i skupił się
tylko na efekcie, jaki przyniosło jego oświadczenie przed kamerami.
Premier powiedział, że winna jest „Jelfa” jako zakład, to znaczy winna jest
III RP i trzeba dać nauczkę. Edukacja, jak widać, nie jest mocną stroną tego
Rządu. I nie trzeba już na to kolejnych dowodów.
Premier jednym zdaniem zachwiał prywatną spółką giełdową bez żadnej wiedzy na
temat przyczyn i uwarunkowań tej sprawy. Trudno uwolnić się od skojarzenia o
sposobie działań komisarzy, którzy też jednoosobowo rozstrzygali każdą
sprawę. Jedynym skutkiem takiej decyzji jest otworzenie drogi zagranicznym
konkurentom na polski rynek farmaceutyczny. Dziś rano media doniosły, że
pierwsze transporty „conhydronu” jeszcze tej doby dotrą do Polski. Należy się
obawiać, że „Jelfa” może być pierwszym, ale nie ostatnim przykładem ręcznego
zarządzania gospodarką prywatną w IV Rzeczypospolitej.
Rozumiem konieczność podejmowania szybkich, zdecydowanych działań w takim
przypadku. Rozumiem potrzebę determinacji. Rozumiem konieczność drastycznej
surowości rozstrzygnięć w takich sprawach. Ale ci, którzy podejmują takie
decyzje powinni też być świadomi pełnego zakresu ich konsekwencji wszystkich
konsekwencji, w tym wizji zrujnowania bytu prawie czterech tysięcy członków
jeleniogórskich rodzin. Kosztem prawie tysiąca pracowników „Jelfy” i kosztem
postawienia pod znakiem zapytania przyszłości, a wręcz - istnienia całego
zakładu szef Rządu zyskał kilkuminutowy aplauz przed telewizorami u swoich
politycznych zwolenników i potrzebujących pomocy medycznej ludzi, których
usiłował nastraszyć.
Jestem za tym, żeby w Polsce istniało surowe prawo i rygorystyczne normy
sprawiedliwości. Nie można jednak ani prawa, ani sprawiedliwości dozować bez
wyobraźni, bo jest to równie szkodliwe jak błędy producenta farmaceutyku.
Sprzeciwiam się takim procedurom działań w Państwie, w którym szef Rządu RP
feruje bez sądu wyroki skazujące setki niewinnych ludzi na bezrobocie i
ubóstwo, a zakłady – na niebyt.
Józef Kusiak
Prezydent Miasta Jeleniej Góry