Gość: gocha
IP: 83.14.23.*
12.11.06, 16:35
Spalona glonka podana bez pieczywa(trzeba było się upomnieć),szaszłyki z
polędwicy tak twarde i wysuszone że nie mozna ich zdjąć ze szpadek, frytki na
starym tłuszczu umazane w jakichś czarnych popalonych paprochach, pomidorowa
zagęszczana mąką o smaku "maggi" . Paskudne jedzenie. Może mi ktoś poleci inną
knajpkę na niedzielny obiad.