Dodaj do ulubionych

NSZ- Bezkompromisowi,nieugięci

21.09.07, 15:01
wczoraj mineła 65. rocznica powstania Narodowych Sił Zbrojnych –
jednej z największych i najciekawszych organizacji wojskowych Polski
Podziemnej. Formalnie utworzono je 20 września 1942 roku, ale
faktycznie było to tylko organizacyjne przekształcenie kilkunastu
istniejących wcześniej struktur konspiracyjnych, mających ciągłość
już od września, października 1939 roku. Co ciekawe, do NSZ
przechodziły też lokalne struktury Armii Krajowej i innych silnych
organizacji, widząc w zdecydowanym programie militarno-politycznym
szansę dla nowej, powojennej Polski.
NSZ objęły swym zasięgiem całe okupowane terytorium II RP i sięgnęły
nawet poza jej granice, tam, gdzie istniały większe skupiska
ludności polskiej – na tereny Śląska Opolskiego, Śląska
Cieszyńskiego, Prus Wschodnich. Od początku istnienia Dowództwo NSZ
stało na stanowisku, że Polska ma dwóch wrogów – brunatnego i
czerwonego: hitlerowską III Rzeszę Niemiecką oraz komunistyczny
Związek Sowiecki, albowiem to te dwa mocarstwa dokonały wspólnie
agresji na nasz kraj we wrześniu 1939 roku, doprowadzając do IV
rozbioru. W programach operacyjnych nie różnicowano jednak
agresorów, pisano bowiem, że „jest wróg jeden – obojętnie, jak się
nazywa: Niemiec czy bolszewik”.
Obserwuj wątek
      • hassprediger Re: Brygada Swietokrzyska jak kcesz to pczitaj 25.09.07, 10:49
        oppelner_os napisał:

        > Czy tzw. Brygada Swietokrzyska NSZ wspolpracowala z Hitlerowcami?

        "Brygada Świętokrzyska prowadziła walkę partyzancką z partyzantką komunistyczną (AL) i żołnierzami sowieckimi zrzucanymi na teren Polski, których uważała za wrogów numer 1, podejmowano także starcia z Niemcami. Stopniowo powiększała swoją liczebność, dochodząc jesienią 1944 r. do ok. 1200 ludzi. Do jej ważniejszych akcji zbrojnych w okresie do końca grudnia 1944 r., czyli w przeddzień rozpoczęcia nowej ofensywy sowieckiej, należały:
        16 sierpnia 1944 r. akcja w rejonie Krzepina przeciwko oddziałowi AL Stanisława Olczyka ps. "Garbaty"; okazało się, że oddział komunistyczny opuścił biwak, natomiast zaatakowano i rozbrojono współpracujący z AL oddział BCh Bolesława Kozłowskiego ps. "Wiara". "Wiara" zaalarmował przez łączników władze BCh, które zarządziły alarmową koncentrację swoich oddziałów koło Psar, wzięto też jako zakładników kilku właścicieli majątków ziemskich związanych z NSZ – po pertraktacjach z NSZ oddział zwolniono a BCh zwolniło zakładników - zginęło jednak 2 żołnierzy BCh z oddziału "Wiary";
        18 sierpnia oddział por. Władysława Kołacińskiego ps. "Żbik" rozbroił Niemców z SS i SA oraz Ukraińców jadących na 2 furmankach, rozstrzelano 9 jeńców;
        21 sierpnia oddział kpt. Henryka Karopowicza ps. "Rusin" zajął stację kolejową Żelisławice, zdobywając 15 karabinów i amunicję, wziętych do niewoli 15 kolejarzy niemieckich wypuszczono;
        22 sierpnia oddziały Brygady obsadziły Kurzelów, a następnie przeniosły się w rejon Włoszczowy i Przedborza, pod wsią Brzeście zaatakowano niemiecką kolumnę samochodową, w wyniku czego zdobyto 1 samochód, ok. 200 lub 300 karabinów produkcji belgijskiej, duże ilości amunicji, 2 pistolety maszynowe i 20 granatów;
        23 sierpnia doszło we wsi Ostrów do starcia z patrolem niemiecko-ukraińskim, zginęło 6 żołnierzy Brygady, a patrol wycofał się w kierunku Krasocina,
        24 sierpnia akcja w rejonie Fanisławic przeciwko Brygadzie AL "Świt" pod dowództwem Tadeusza Maja ps. "Łokietek", po otoczeniu gajówki, w której spodziewano się partyzantów komunistycznych, doszło do wymiany ognia, podczas której 2 AL-owców i gajowy Wozniak AK-owiec zginęło, a 1 został ranny, okazało się, że reszta oddziału AL przebywała w innym miejscu, zdobyto natomiast tabory Brygady AL "Świt", w tym: 3 pistolety maszynowe, 1 karabin ppanc. i amunicję;
        Tego samego dnia w lasach między Olesznem a Lasocinem oddział Władysława Kołacińskiego ps. "Żbik", wracając spod Fanisławic, natknął się i rozbroił oddział AL Jana Okrutnego ps. "Zaręba", wziętych do niewoli 32 partyzantów komunistycznych i sowieckich skoczków zwolniono;
        27 sierpnia całość sił Brygady, stacjonującej we wsiach Kaniów i Jasiów, stoczyła walkę z Niemcami wspartymi przez pociąg pancerny, 202. pp wycofał się, natomiast 204. pp zajął pozycje obronne, spodziewając się ataku garnizonu niemieckiego stacjonującego w pobliskim Zagnańsku, kiedy ten nie nastąpił, a pociąg pancerny po półgodzinnym ostrzale wycofał się, 204. pp odmaszerował do nowego miejsca postoju we wsi Borowa Góra;
        1 września patrol aprowizacyjny Brygady pod dowództwem sierż. Aleksandra Wilczyńskiego ps. "Wilk" natknął się w Radoszycach na ok. 50-osobowy niemiecki oddział ekspedycyjny, ostrzelano Niemców, którzy wycofali się z miasteczka, po kilkugodzinnej walce oddział NSZ wycofał się, walkę z Niemcami dokończyły oddziały 2. batalionu 3 Pułku Piechoty AK, ogółem Niemcy stracili 19 zabitych. Źródła AK negują udział NSZ w tej walce i rzekome "dokończenie" kilkugodzinnej walki NSZ przez AK.
        8 września zlikwidowanie w rejonie wsi Rząbiec oddziału AL Tadeusza Grochala ps. "Tadek Biały" oraz grupy sowieckiego wywiadu wojskowego pod dowództwem Iwana Iwanowicza Karawajewa. Po krótkiej wymianie strzałów pomiędzy grupą aprowizacyjną AL a patrolem Brygady przysłane na miejsce starcia posiłki AL zatrzymały złożony z 9 żołnierzy patrol pod dowództwem ppor. Franciszka Bajcera ps. "Sanowski". Jednemu z żołnierzy patrolu udało się uciec i poinformować o sytuacji dowództwo Brygady, resztę oddziału NSZ zaczęła przesłuchiwać grupa działaczy PPR, znajdująca się w szeregach AL. Według źródeł AL, Grochal miał zaoferować najpierw zwolnienie jeńców. Następnie doszło do ataku Brygady, w wyniku którego całkowicie rozbito oddział AL - według meldunku NSZ zginęło 34 komunistów, rannych 30, a 67 bolszewików dostało się do niewoli (30 żołnierzy sowieckich wraz z T. Grochalem i I. I. Karawajewem zdołała wycofać się, zbiegł także dowódca PPR Tadeusz Grochal "Biały").Do niewoli dostało się także 40 Polaków, członków AL - część z nich zwolniono, a kilkunastu wstąpiło do Brygady Świętokrzyskiej[4]. Według wersji NSZ, wśród jeńców radzieckich doszło po pojmaniu do buntu, w czasie jego tłumienia zginęło 3 żołnieży NSZ, 3 zostało ciężko rannych a 67 partyzantów radzieckich zostało zabitych. Z kolei według źródeł AL, w potyczce po Rząbcem zginęło 16 członków AL, a 32 pozostałych i 73 partyzantów radzieckich dostało się w ręce Brygady - według AL kilku oficerów radzieckich i radiotelegrafistów wyselekcjonowanych wśród jeńców miano przekazać Gestapo.

        Szef placówki Sipo w Kielcach stwierdził w raporcie z 30 września do komendanta Sipo i SD w dystrykcie Radom Ilmera: "W toku rozpracowania grup komunistycznych w dniu 8 września została zniszczona duża banda komunistyczna w rejonie Włoszczowy". W dalszym ciągu raportu są cytowane zeznania jeńców ujętych w toku tej akcji i przekazanych Gestapo. Z uznaniem przyjął tą akcję także Wyższy Dowódca SS i Policji w GG obergruppenfuhrer Koppe, który dokładnie poinformował o jej rezultatach, stratach Karawajewa i "Tadka Białego" oraz zdobyczach NSZ swoje władze zwierzchnie w sprawozdaniu miesięcznym za wrzesień. Podał też dane o powstaniu, strukturze organizacyjnej i składzie Brygady. 4 jeńców – Polaków, w tym łączniczkę AL, którym udowodniono według NSZ bandytyzm - rozstrzelano, 13 pozostałych wcielono do Brygady, zaś resztę uwolniono; zdobyto 2 ckm, 1 granatnik, 2 karabiny ppanc., 50 pistoletów maszynowych, 120 kb, 20 pistoletów, radiostację i dużą ilość amunicji;
        12 września oddział ppor. Edwarda Chmielewskiego ps. "Zbigniew" stoczył w okolicy Raszkowa zwycięską potyczkę z patrolem turkiestańskiego batalionu Wehrmachtu, zabijając 1 wroga i biorąc 11 jeńców, których potem zwolniono;
        15 września w rejonie wsi Szyce oddział 202. pp rozbroił 5 Niemców, których puszczono wolno, następnie ostrzelano niemiecki samochód na drodze Szczekociny – Pilica, który jednak zdążył odjechać;
        20 września oddziały Brygady, stacjonujące w Cacowie, stoczyły bitwę z silnym oddziałem Niemców w sile ok. 400 żołnierzy Luftwaffe i ok. 100 żandarmów wspieranych przez lotnictwo. W dniu 19 września oddział AK z 2 DP Leg AK zaatakował w tej wsi niemiecki samochód a później odmaszerował do Radoszyc – jeden z Niemców zbiegł i następnego dnia sprowadził obławę. W nocy do Cacowa nadeszła Brygada. Przeciwko oddziałowi lotników wysłano 202. pp z zadaniem urządzenia zasadzki, a przeciwko żandarmom – kompanię szkolną, która miała ich powstrzymać w czasie przekraczania mostu na Nidzie. Oba oddziały niemieckie zostały powstrzymane – krótkie starcie z motocyklistami stoczył 202 pułk. Natomiast 204. pp wraz z taborami został w Cacowie ostrzelany i zbombardowany przez samolot niemiecki, ale bez większych szkód. Wieczorem Brygada oderwała się od Niemców i po przeprawie przez Nidę udała się w kierunku majątku Lasocin. Ogółem straciła 3 zabitych i 5 rannych. Straty niemieckie wynosiły 1 zabity i 1 ranny;
        W połowie października oddziały Brygady przeszły na obszar powiatu radomszczańskiego. Zajmowały się głównie zwalczaniem niewielkich oddziałów komunistycznych i skoczków sowieckich, m.in. zlikwidowano oddział AL Stanisława Wilka ps. "Sarna", działający w rejonie Sekurska oraz zniszczono pod Soborzycami sowiecką radiostację, której załoga, nie chcąc się poddać, zginęła w płonącej stodole. Wyłapywano i zabijano również pojedynczych członków AL
        • oppelner_os Ciag dalszy...czytaj 27.09.07, 00:45
          Dla ratowania brygady porozumiałem się z dowództwem fortyfikacji niemieckich,
          aby zezwoliło nam przejść przez ich linie na zachód. Tym samym weszliśmy w stan
          niewojowania z Niemcami na czas nieokreślony. Mam nadzieję, że szybko toczące
          się wypadki wojenne pozwolą nam w niedalekiej przyszłości zameldować się u
          Naczelnego Wodza i prawowitego Rządu Polskiego i według jego rozkazu zwrócić
          nasz oręż przeciwko wrogowi, którego każe nam zwalczać.

          Po dotarciu do miejscowości Koziegłowy natrafiono na niemieckie umocnienia
          obronne. Po kolejnych rozmowach z Niemcami, w których tym razem uczestniczyli
          mjr H. Karpowicz ps. "Rusin", kpt. T. Żółkiewski ps. "Most" i por. Karol
          Karolewicz, uzyskano zgodę na przejście fortyfikacji, co miało miejsce w nocy.
          Do Brygady dołączyło 2 oficerów łącznikowych SS w tym Haupsturmfuhrer SS Paul
          Fuchs szef Gestapo dystryktu Radom. 17 stycznia Brygada przybyła do Babienicy.
          Następnego dnia osiągnęła przedmieścia Lublińca, gdzie próbował zastąpić jej
          drogę niewielki oddział niemiecki, ale w obliczu jej przewagi odszedł. Wyminięto
          miasto i wieczorem dotarto do miejscowości Solarnia – Dziewicza Góra, a
          następnego dnia do miejscowości Otmęt, gdzie żołnierze Brygady odpoczęli w
          opuszczonych barakach jenieckich. W nocy, wobec zbliżania się wojsk sowieckich,
          wyruszono w kierunku Odry. Po pertraktacjach z Niemcami Brygada przeszła przez
          most na rzece na końcu po oddziałach niemieckich i ludności cywilnej. Zatrzymano
          się na krótki postój w rejonie Kammerfeld

          W Kaubitz do Brygady dołączył oddział Akcji Specjalnej z Okręgu V Kieleckiego w
          sile ok. 100 ludzi pod dowództwem kpt. Telesfora Piechockiego ps. "Gustaw".
          Oficerem do zadań specjalnych Brygady był wówczas nadal Huberta Jury ps. "Tom",
          który dołączył do jednostki wraz ze swoimi ewakuowanymi z Częstochowy ludźmi.
          Patrz: Organizacja Toma – pośredniczył on w rozmowach z niemieckimi dowódcami
          wojskowymi i RHSA, posiadając dobre kontakty z Gestapo - od 1943 roku był
          agentem radomskiego Gestapo. Do takich rozmów doszło 28 stycznia w Kaubitz lub
          Ząbkowicach Śląskich, podczas którego strona niemiecka nieustannie kontaktowała
          się telefonicznie z Berlinem. W rezultacie udzielono Brygadzie zezwolenia na:
          dalszy marsz bocznymi szosami z kierunkiem ogólnym na Pragę Czeską.

          W sztabie Brygady znajdował się były szef Gestapo dystryktu Radom
          Haupsturmfuhrer Paul Fuchs posiadający od jesieni 1944 stały kontakt z brygadą
          za pośrednictwem Huberta Jury. Planował on wykorzystanie brygady przeciw ZSRR -
          w pierwszym rzędzie do dywersji i sabotażu na zapleczu radzieckiego frontu, a na
          dalszym etapie - do walki na froncie wschodnim. Z tego powodu załatwił
          dozbrojenie brygady przez Niemców i popierał jej liczebny rozwój. Został on
          oficerem łącznikowym brygady w kontaktach z Niemcami. Brygada ruszyła dalej
          przez Sudety na obszar Protektoratu Czech i Moraw, który osiągnęła 20 lutego,
          mijając takie miejscowości, jak Stary Lisieniec, Petersdorf, Chotevice.

          pl.wikipedia.org/wiki/Brygada_%C5%9Awi%C4%99tokrzyska
          • oppelner_os Byly wiec kompromisy? 27.09.07, 00:49
            W Rozstani oddziały Brygady przebywały do połowy kwietnia 1945 r. Był to okres
            trudny dla jej dowództwa i żołnierzy, gdyż było zmuszone pójść wobec Niemców na
            daleko idące ustępstwa. Początkowo wysłano do kraju – za zgodą Niemców – kilka
            pieszych patroli w celu nawiązania kontaktu z Komendą Główną NSZ. Następne
            działania były już o wiele bardziej dyskusyjne. Została wyznaczona grupa ok. 70
            ochotników podzielona na 8 grup, którzy – uzbrojeni w niemiecką broń, wyposażeni
            w pieniądze, dokumenty i radiostacje – mieli być przewiezieni samolotami
            niemieckimi nad terytorium Polski i zrzuceni celem dokonywania dywersji i
            działań wywiadowczych na tyłach Armii Czerwonej. 7 lutego w ośrodku RHSA
            rozpoczęło się ich szkolenie, które ze strony NSZ prowadził por. Stefan
            Celichowski ps. "Skalski" pod nadzorem H. Jury, czyli faktycznie Niemców zaś ze
            strony niemieckiej oficerowie RHSA. Szkolono skoczków, dywersantów i
            radiotelegrafistów w dwóch ośrodkach RHSA. Pierwsze dwa kilkuosobowe patrole pod
            dowództwem por. Zygmunta Rafalskiego ps. "Sulimczyk" i Jana Ciesielskiego ps.
            "Rumba" zostały zrzucone 23 marca. Z kolei w II połowie marca zastępca dowódcy
            Brygady, mjr Władysław Marcinkowski ps. "Jaxa", wziął udział w Pradze w zebraniu
            przedstawicieli ruchów faszystowskich i kolaboracyjnych z różnych państw, które
            miało doprowadzić do powstania wspólnego bloku antysowieckiego pod patronatem
            Niemców. Jednakże mjr W. Marcinkowski odmówił przystąpienia do niego,
            zasłaniając się brakiem kompetencji. 15 kwietnia do kraju wysłano kolejny patrol
            spadochronowy w składzie: por. NN ps. "Gnat", łączniczka Maria Kobierzycka ps.
            "Grażyna" i 5 szeregowych. Po wykonaniu zadania por. "Gnat" wraz z żołnierzami
            powrócił we wrześniu 1945 r. do Brygady, natomiast M. Kobierzycka została
            aresztowana przez UB. Niedługo potem wysłano do Polski następny najliczniejszy
            patrol pieszy w sile 45 żołnierzy pod dowództwem kpt. T. Żółkiewskiego ps.
            "Most". Jeszcze przed przekroczeni...


            W dniach 5-6 kwietnia w Monachium doszło do kolejnej konferencji
            niemiecko-polskiej, podczas której Brygadę reprezentowali na pewno jej dowódca,
            zastępca dowódcy i szef sztabu, a być może też 2 innych oficerów, a po stronie
            niemieckiej występował m.in. Haupsturmfuhrer SS Paul Fuchs. Z rozkazu wydanego
            następnego dnia przez płk. Antoniego Szackiego wynikało, że Brygada otrzymała
            propozycje walki na froncie przeciwko Armii Czerwonej

            • poglodzio Re: Byly wiec kompromisy? 28.09.07, 09:07
              Tyle że Armia Czerwona była głównym wrogiem Polski w 1944 a NSZ było
              jedyną organizacją antykomunistyczną od początku, zaś te fakty które
              opisałes w tym poście były jednostkowe i dobrowolne, podobne akcje
              organizował wywaida zachodni
          • poglodzio Re: Ciag dalszy...czytaj 28.09.07, 09:06
            NSZ cały czas stało na stanowisku, iż wrogami narodu polskiego są
            zarówno Niemcy jak i ZSRR. NSZ podobnie jak AK również walczyła z
            wojskami niemieckimi. Nie trzeba być historykiem, aby dostrzec w
            historii NSZ jej zasługi w walce z Niemcami. Świadczy o tym
            chociażby udział NSZ w powstaniu warszawskim. Władze NSZ choć były
            przeciwne wybuchowi powstania warszawskiego, które ich zdaniem nie
            miało szans powodzenia, zarządziły sformowanie wszystkich oddziałów
            i przyłączenie ich do walki z Niemcami.
            Również Brygada Świętokrzyska wielokrotnie walczyła z Niemcami. 21
            sierpnia 1944 r. Odbiła z rąk Niemców stacje kolejową w
            Żelisławicach. 22 sierpnia 1944 r. Skutecznie zaatakowała niemiecką
            kolumnę wojskową. 23 sierpnia 1944 r. Zmusiła we wsi Ostrów
            niemiecko-ukraiński patrol do wycofania się. 27 sierpnia 1944 r. Na
            terenie wsi Kaniów i Jasiów cała Brygada Świętokrzyska starła się ze
            wspieranym przez pociąg pancerny oddziałem niemieckim, a 1 września
            1944r. Patrol zaopatrzeniowy ostrzelał i zmusił do wycofania
            pięćdziesięcioosobowy oddział niemiecki.
            12 września 1944 roku dowodzony przez ppor. Edwarda Chmielewskiego
            ps. "Zbigniew" oddział Brygady Świetokrzyskiej starł się z patrolem
            turkiestańskiego batalionu Wehrmachtu w Rejonie Rszkowa. Potyczka
            zakończyla się zwycięstwem oddziału Brygady Świętokrzyskiej, który
            zastrzelił jednego żołnierza Wehrmachtu oraz wziął do niewoli 11
            jeńców, których niebawem wypuścił na wolność.
            Trzy dni później oddział 202. pp w okolicach wsi Szyce rozbroił
            pięciu żołnierzy niemieckich, po czym ostrzelał samochód niemiecki
            na drodze Szczekociny - Pilica, który jednak zdążył uciec.
            20 września 1944 roku oddziały znajdujące się w Cacowie oddziały
            Brygady Świętokrzyskiej starły się z silnym oddziałem Niemców.
            Oddział Niemców liczył 400 żołnierzy Luftwaffe oraz 100 żandarmów
            wspieranych przez lotnictwo. Przeciwko oddziałowi lotników został
            wysłany 202. pp, którymi miał za zadanie urządzić zasadzkę. Przeciw
            żandarmom została wysłana kompania szkolna, której zadanie polegało
            na powstrzymaniu żandarmów podczas przekraczania przez nich mostu na
            Nidzie. Obie grupy wykonały swoje zadania. Zarówno oddział lotników
            jak i żadnarmeria zostali zatrzymani. 202 pp stoczył krótką walkę z
            motocyklistami. Samolot niemiecki ostrzelał znajdujący się w Cacowie
            wraz z taborami 204. pp. Udało się mu jednak uniknąć większych
            szkód. Pod wieczór Brygada Świętokrzyska zdołała oderwać się od
            Niemców i przekroczyć Nidę. Następnie wymaszerowała w stronę
            Lasocin. Straty Brygady Świętokrzyskiej wynosiły 3 zabitych i 5
            rannych, a wojsk niemieckich 1 zabity i 1 ranny.
            Prowadzono także starcia z niewielkimi oddziałami niemieckimi i
            własowców, m.in. zdobywając 4 listopada 1944 roku wojska Brygady
            Świętokrzyskiej zdobyły dzięki zwycięskiemu starciu z niewielkim
            oddziałem niemieckim w okolicach Myśliczowa haubicę ze 100
            pociskami.
            12 listopada 1944 roku Brygada Świętokrzyska starła się ze stu
            osobowym oddziałem niemieckiej straży granicznej koło wsi Krępa.
            Starcie zakończyło się zwycięstwem wojsk Brygady Świętokrzyskiej,
            dzięki czemu udało jej się zdobyć trochę broni.
            Sytuacja Brygady Świętokrzyskiej się jednak znacznie pogorszyła po
            rozpoczęciu 13 stycznia 1945 r. ofensywy przez wojska Armii
            Czerwonej. Brygada Świętokrzyska znalazła się w potrzasku. Z jednej
            strony nacierała na nią Armia Czerwona, a z drugiej strony była
            atakowana przez oddziały niemieckie. W takiej sytuacji plan Brygady
            Świętokrzyskiej przedostania się na Zachód mógł się powieść jedynie
            przy zdobyciu co najmniej neutralności Niemców. W ówczesnych
            warunkach oddziały Brygady Świętokrzyskiej nie miały większego
            wyboru. Aby przetrwać musiały się porozumieć z którąś ze stron.
            Wybór padł na Niemców. Zdecydowało o tym uznanie ZSRR za
            największego wroga narodu polskiego. Upadek Niemiec był w tamtym
            czasie przesądzony, a pomoc ZSRR mogła doprowadzić jedynie do
            umacniania sowieckiej agentury. Z tego względu władze Brygady
            Świętokrzyskiej zdecydowały się przejść od 15 stycznia 1945r. W stan
            niewojowania z Niemcami.
            Władze Brygady Świętokrzyskiej nie zgodziły się jednak na wcielenie
            w życie którejkolwiek z niemieckich koncepcji dotyczących jej
            współpracy z Niemcami. Nie zgodzono się na uczynienie z Brygady
            Świętokrzyskiej oddziału dywersyjno-wywiadowczego, działającego na
            tyłach Armii Czerwonej ani na walkę u boku Niemców z Armią Czerwoną.
            Podczas całego swojego pobytu na terenie Czech dowództwo Brygady
            Świętokrzyskiej utrzymywało kontakty z czeską partyzantką, a w
            ostatnich dniach II wojny światowej Brygada Świętokrzyska
            zaatakowała wycofujące się z Pilzna oddziały niemieckie. Poza tym
            podczas swojego marszu na Zachód Brygada Świętokrzyska ocaliła 700
            więźniarek z obozu w Holiszowie.
            Czy więc można potępiać NSZ? Moim zdaniem byli oni bohaterami,
            walczącymi o Wielką Polskę z komunistami oraz z Niemcami. Niestety
            przyszło im żyć w czasach, w których musieli podejmować trudne
            wybory. Aby przetrwać i dalej walczyć o Wielką Polskę musieli nie
            tak jak bohaterowie romantyczni dać się zniszczyć, ale dokonać
            rozumnego wyboru okresowego zaprzestania walki z jednym z wrogów.
            Gdyby zdecydowali inaczej prawdopodobnie byliby bardziej cenieni,
            dołączając do kolejnych postaci które z oddaniem, acz niekoniecznie
            w pełni rozumnie przelewali krew za ojczyznę. Wybrali jednak inne
            rozwiązanie, skazując się na paszkwile Michała Syski, ale
            jednocześnie wcielając w życie zasady prymatu polskiego interesu
            narodowego, stając się bohaterami pragmatycznym, jakże rzadkimi w
            historii naszego narodu.
        • oppelner_os Tak na marginesie 27.09.07, 00:38
          pl.wikipedia.org/wiki/Narodowa_Organizacja_Radykalna
          Narodowa Organizacja Radykalna – skrajnie prawicowa organizacja kolaboracyjna,
          utworzona w październiku 1939 roku przez grupę byłych członków ONR. Organizacja
          ta stawiała na współpracę z Niemcami, popierana była przez administrację
          wojskową i wywiad wojskowy (Abwehrę). Odpowiedzialna była m.in. za tzw. pogrom
          wielkanocny w 1940 r. Po przejęciu władzy przez cywilną administrację
          Generalnego Gubernatorstwa, została zlikwidowana przez gestapo w sierpniu 1940 roku.

          NOR powiązana była z takimi organizacjami jak GOJ (Gospodarczo Organizujmy
          Jedność, antysemicki związek kupców i rzemieślników) i Atak (bojówka NOR,
          zlikwidowana w 1940 r.).

          Pisma NOR - "Odrodzenie" i "Pochodnie". Główni działacze: Andrzej Świetlicki,
          Erazm Samborski, ksiądz Stanisław Trzeciak, S. Brochwicz vel Brohwicz, A.
          Cerchy, R. Podgórski, Władysław Studnicki, Zygmunt Cybichowski.
              • hassprediger Niemcy w 45 byli już trupem, w 39 kolaborwali z... 30.09.07, 13:26
                Sowietami, zresztą w 44-45 taktycznie Sowieci
                stali na linii Wisły czekjąc aż Niemcy zdławią
                powstanie Warszwskie co wóczas było niemiecka głupotą
                taktyczne rozejmy na pchowanie trupów znane
                są od starożytności, NSZ czy BŚ nie było
                jakąś formacją kolaborującą
                z Niemcami czy podpisanie bezwarunkowej kapitulacji
                przez hitlerowców było aktem kolaboracji
                z Aliantami i dowodem na kolaborację
                Aliantów z nazistmi?
                ... nie wiem o co chodzi z tą bezskompromisownośćą
                ale BŚ w 45 nie mogła sama pobić III Rzeszy czy CCCP
                a w 45 Niemcy nie byli już realnym
                zagrożeniem niepodległości Polski,
                czy nalezało ich dalej bezkompromisowo zabijać?
                    • oppelner_os Wielka Polska? 03.10.07, 21:06
                      poglodzio napisał:

                      > Polska Silna gospodarczo,materialnie,narodowościowo, silna
                      > militarnie

                      Przestan marzyc:) Obudz sie:)))

                      > i na ostatek wielka zajmująca wszystkie polskie i
                      > posłowiańskie ziemie ( jeżeli słowianie tam mieszkający wyrażą taką
                      > chęć)

                      Czyli Polska musialyby oddac Pomorze, Slask i czesc Prus Wschodnich.
                      Watpie, by Czesi, Slowacy, Ukraincy, Luzyczanie, etc. chcieli zyc pod polskim
                      panowaniem. Ukraincy i Bialorusini ten temat juz przerabiali
                      i wola niezaleznosc od Polakow. Czesi pamietaja wam 1938 i 1968 rok.
                      Slowianie traktuja Polakow jako zdrajcow Slowian. Zejdz na ziemie Poglodzio:)
                      • poglodzio Re: Wielka Polska? 06.10.07, 18:12
                        1. to nie marzenia Polska moze byc silna gospodarczo i materialnie -
                        wystarczy odpiwedinia polityka gospodarcza podobna do tej
                        prowadzonej w niemczech czy Finlandii, narodowościowo - polityka
                        prorodzinna, militarnie0nowoczesne technologie
                        2.Dlaczego miałaby oddawać Pomorze skoro Kaszubi czują się Polakami
                        a słowianie ze szczecina juz wymrali??podobnie ze ślaskiem ,
                        Łużyczanie i Białorusini chcieliby żyć pod polskim panowaniem w
                        ramach federacji - takową chęć wyrażali po wojnie, zaś Ukraińców sam
                        bym nie chciał, zaś my pamietamy Czechom 1919 zaś słowakom 1939 :)
                        • oppelner_os Re: Wielka Polska? 07.10.07, 21:43
                          poglodzio napisał:

                          > 1. to nie marzenia Polska moze byc silna gospodarczo i materialnie -
                          > wystarczy odpowiednia polityka gospodarcza podobna do tej
                          > prowadzonej w Niemczech czy Finlandii, narodowościowo - polityka
                          > prorodzinna, militarnie0nowoczesne technologie

                          Aby to zrealizowac potrzeba wielu lat i radykalnej zmiany mentalnosci,
                          szczegolnie starszego pokolenia Polakow.

                          > 2.Dlaczego miałaby oddawać Pomorze skoro Kaszubi czują się Polakami

                          Wiekszosc Kaszubow czuje sie Kaszubami a nie Polakami. Poza tym mialem na mysli
                          Pomorze Srodkowe i Zachodnie.

                          > a słowianie ze szczecina juz wymrali??podobnie ze ślaskiem ,
                          > Łużyczanie i Białorusini chcieliby żyć pod polskim panowaniem w
                          > ramach federacji - takową chęć wyrażali po wojnie, zaś Ukraińców sam

                          Dawni Slowianie (Pomorzanie) stale bronili swojej niezaleznosci.
                          Poza tym ci ludzie zostali w niemal 100% wypedzeni z ich ziem lub brutalnie
                          zamordowani. Jak zapewne wiesz, Slowianie ulegli asymilacji z Niemcami, czy jak
                          wolisz sami sie zgermanizowali.
                          wiekszosc Bialorusinow wybiera unie z Rosja i to od dawna. Jeszcze w 1993
                          buntowali sie przeciwko powszechnemu nauczaniu jezyka bialoruskiego w szkolach.
                          Mialem okazje byc w tym czasie na Bialorusi
                          i znajomi zgodnie twierdzili, ze owczesna panie ambasador RP w Minsku
                          posluguje sie najbieglej tym "wiejskim" jezykiem.
                          Luzyczanie gdyby mieli wybierac, wybraliby federacje z Czechami a nie z Polska.

                          > bym nie chciał, zaś my pamietamy Czechom 1919 zaś słowakom 1939 :)

                          Kto zaczal caly spor po I WS? Dlaczego Rada Narodowa w Cieszynie oglosila
                          przylaczenie calego Cieszyna do Polski nie ogladajac sie na wole czeskich
                          mieszkancow tego miasta?
                          • poglodzio Re: Wielka Polska? 08.10.07, 18:43
                            1. Trzeba aby w Polsce do steru doszła prawica - 4/8 lat wystarczy
                            2. Większośc kaszubów - 1 procent a dokładnie 5 tysięcy z 500
                            tysięcy no naprawde większosć, pomorze środkowe to też kaszuby :)
                            zaś zachodnie w których plemiona nie podlegały ruchom
                            narodowotwórczym już praktycznie nie istnieje :)
                            3. Co do slowian zachodnich i dolnoślązaków tych spod legnicy się
                            zgodze - zostali zgermanizowani lub wypędzeni na wschód, co do
                            białorusi to Polska etnicznie sięga pod Mińsk lecz jest mniejsza na
                            północy, zresztą białoruski był pisany pierwotnie polską czcionką
                            nie rosyjską ( alfabet łaciński-cyrylica), co do łużyczan spierałbym
                            się
                            4. Spory rozpoczeła Czechosłowacja jakoże pierwsza powstała i bez
                            plebiscytu zajeła śląsk cieszyński,spisz ,orway w 1919, co do RN -
                            ogłosiła tak bo mieszkali tam w większosci niemcy podobne sytuacje
                            jak na zachodzie czy pólnocy Polski

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka