Dodaj do ulubionych

NSZ- Bezkompromisowi,nieugięci

21.09.07, 15:01
wczoraj mineła 65. rocznica powstania Narodowych Sił Zbrojnych –
jednej z największych i najciekawszych organizacji wojskowych Polski
Podziemnej. Formalnie utworzono je 20 września 1942 roku, ale
faktycznie było to tylko organizacyjne przekształcenie kilkunastu
istniejących wcześniej struktur konspiracyjnych, mających ciągłość
już od września, października 1939 roku. Co ciekawe, do NSZ
przechodziły też lokalne struktury Armii Krajowej i innych silnych
organizacji, widząc w zdecydowanym programie militarno-politycznym
szansę dla nowej, powojennej Polski.
NSZ objęły swym zasięgiem całe okupowane terytorium II RP i sięgnęły
nawet poza jej granice, tam, gdzie istniały większe skupiska
ludności polskiej – na tereny Śląska Opolskiego, Śląska
Cieszyńskiego, Prus Wschodnich. Od początku istnienia Dowództwo NSZ
stało na stanowisku, że Polska ma dwóch wrogów – brunatnego i
czerwonego: hitlerowską III Rzeszę Niemiecką oraz komunistyczny
Związek Sowiecki, albowiem to te dwa mocarstwa dokonały wspólnie
agresji na nasz kraj we wrześniu 1939 roku, doprowadzając do IV
rozbioru. W programach operacyjnych nie różnicowano jednak
agresorów, pisano bowiem, że „jest wróg jeden – obojętnie, jak się
nazywa: Niemiec czy bolszewik”.
Obserwuj wątek
    • oppelner_os Brygada Swietokrzyska 24.09.07, 23:37
      Czy tzw. Brygada Swietokrzyska NSZ wspolpracowala z Hitlerowcami?
      • hassprediger Re: Brygada Swietokrzyska jak kcesz to pczitaj 25.09.07, 10:49
        oppelner_os napisał:

        > Czy tzw. Brygada Swietokrzyska NSZ wspolpracowala z Hitlerowcami?

        "Brygada Świętokrzyska prowadziła walkę partyzancką z partyzantką komunistyczną (AL) i żołnierzami sowieckimi zrzucanymi na teren Polski, których uważała za wrogów numer 1, podejmowano także starcia z Niemcami. Stopniowo powiększała swoją liczebność, dochodząc jesienią 1944 r. do ok. 1200 ludzi. Do jej ważniejszych akcji zbrojnych w okresie do końca grudnia 1944 r., czyli w przeddzień rozpoczęcia nowej ofensywy sowieckiej, należały:
        16 sierpnia 1944 r. akcja w rejonie Krzepina przeciwko oddziałowi AL Stanisława Olczyka ps. "Garbaty"; okazało się, że oddział komunistyczny opuścił biwak, natomiast zaatakowano i rozbrojono współpracujący z AL oddział BCh Bolesława Kozłowskiego ps. "Wiara". "Wiara" zaalarmował przez łączników władze BCh, które zarządziły alarmową koncentrację swoich oddziałów koło Psar, wzięto też jako zakładników kilku właścicieli majątków ziemskich związanych z NSZ – po pertraktacjach z NSZ oddział zwolniono a BCh zwolniło zakładników - zginęło jednak 2 żołnierzy BCh z oddziału "Wiary";
        18 sierpnia oddział por. Władysława Kołacińskiego ps. "Żbik" rozbroił Niemców z SS i SA oraz Ukraińców jadących na 2 furmankach, rozstrzelano 9 jeńców;
        21 sierpnia oddział kpt. Henryka Karopowicza ps. "Rusin" zajął stację kolejową Żelisławice, zdobywając 15 karabinów i amunicję, wziętych do niewoli 15 kolejarzy niemieckich wypuszczono;
        22 sierpnia oddziały Brygady obsadziły Kurzelów, a następnie przeniosły się w rejon Włoszczowy i Przedborza, pod wsią Brzeście zaatakowano niemiecką kolumnę samochodową, w wyniku czego zdobyto 1 samochód, ok. 200 lub 300 karabinów produkcji belgijskiej, duże ilości amunicji, 2 pistolety maszynowe i 20 granatów;
        23 sierpnia doszło we wsi Ostrów do starcia z patrolem niemiecko-ukraińskim, zginęło 6 żołnierzy Brygady, a patrol wycofał się w kierunku Krasocina,
        24 sierpnia akcja w rejonie Fanisławic przeciwko Brygadzie AL "Świt" pod dowództwem Tadeusza Maja ps. "Łokietek", po otoczeniu gajówki, w której spodziewano się partyzantów komunistycznych, doszło do wymiany ognia, podczas której 2 AL-owców i gajowy Wozniak AK-owiec zginęło, a 1 został ranny, okazało się, że reszta oddziału AL przebywała w innym miejscu, zdobyto natomiast tabory Brygady AL "Świt", w tym: 3 pistolety maszynowe, 1 karabin ppanc. i amunicję;
        Tego samego dnia w lasach między Olesznem a Lasocinem oddział Władysława Kołacińskiego ps. "Żbik", wracając spod Fanisławic, natknął się i rozbroił oddział AL Jana Okrutnego ps. "Zaręba", wziętych do niewoli 32 partyzantów komunistycznych i sowieckich skoczków zwolniono;
        27 sierpnia całość sił Brygady, stacjonującej we wsiach Kaniów i Jasiów, stoczyła walkę z Niemcami wspartymi przez pociąg pancerny, 202. pp wycofał się, natomiast 204. pp zajął pozycje obronne, spodziewając się ataku garnizonu niemieckiego stacjonującego w pobliskim Zagnańsku, kiedy ten nie nastąpił, a pociąg pancerny po półgodzinnym ostrzale wycofał się, 204. pp odmaszerował do nowego miejsca postoju we wsi Borowa Góra;
        1 września patrol aprowizacyjny Brygady pod dowództwem sierż. Aleksandra Wilczyńskiego ps. "Wilk" natknął się w Radoszycach na ok. 50-osobowy niemiecki oddział ekspedycyjny, ostrzelano Niemców, którzy wycofali się z miasteczka, po kilkugodzinnej walce oddział NSZ wycofał się, walkę z Niemcami dokończyły oddziały 2. batalionu 3 Pułku Piechoty AK, ogółem Niemcy stracili 19 zabitych. Źródła AK negują udział NSZ w tej walce i rzekome "dokończenie" kilkugodzinnej walki NSZ przez AK.
        8 września zlikwidowanie w rejonie wsi Rząbiec oddziału AL Tadeusza Grochala ps. "Tadek Biały" oraz grupy sowieckiego wywiadu wojskowego pod dowództwem Iwana Iwanowicza Karawajewa. Po krótkiej wymianie strzałów pomiędzy grupą aprowizacyjną AL a patrolem Brygady przysłane na miejsce starcia posiłki AL zatrzymały złożony z 9 żołnierzy patrol pod dowództwem ppor. Franciszka Bajcera ps. "Sanowski". Jednemu z żołnierzy patrolu udało się uciec i poinformować o sytuacji dowództwo Brygady, resztę oddziału NSZ zaczęła przesłuchiwać grupa działaczy PPR, znajdująca się w szeregach AL. Według źródeł AL, Grochal miał zaoferować najpierw zwolnienie jeńców. Następnie doszło do ataku Brygady, w wyniku którego całkowicie rozbito oddział AL - według meldunku NSZ zginęło 34 komunistów, rannych 30, a 67 bolszewików dostało się do niewoli (30 żołnierzy sowieckich wraz z T. Grochalem i I. I. Karawajewem zdołała wycofać się, zbiegł także dowódca PPR Tadeusz Grochal "Biały").Do niewoli dostało się także 40 Polaków, członków AL - część z nich zwolniono, a kilkunastu wstąpiło do Brygady Świętokrzyskiej[4]. Według wersji NSZ, wśród jeńców radzieckich doszło po pojmaniu do buntu, w czasie jego tłumienia zginęło 3 żołnieży NSZ, 3 zostało ciężko rannych a 67 partyzantów radzieckich zostało zabitych. Z kolei według źródeł AL, w potyczce po Rząbcem zginęło 16 członków AL, a 32 pozostałych i 73 partyzantów radzieckich dostało się w ręce Brygady - według AL kilku oficerów radzieckich i radiotelegrafistów wyselekcjonowanych wśród jeńców miano przekazać Gestapo.

        Szef placówki Sipo w Kielcach stwierdził w raporcie z 30 września do komendanta Sipo i SD w dystrykcie Radom Ilmera: "W toku rozpracowania grup komunistycznych w dniu 8 września została zniszczona duża banda komunistyczna w rejonie Włoszczowy". W dalszym ciągu raportu są cytowane zeznania jeńców ujętych w toku tej akcji i przekazanych Gestapo. Z uznaniem przyjął tą akcję także Wyższy Dowódca SS i Policji w GG obergruppenfuhrer Koppe, który dokładnie poinformował o jej rezultatach, stratach Karawajewa i "Tadka Białego" oraz zdobyczach NSZ swoje władze zwierzchnie w sprawozdaniu miesięcznym za wrzesień. Podał też dane o powstaniu, strukturze organizacyjnej i składzie Brygady. 4 jeńców – Polaków, w tym łączniczkę AL, którym udowodniono według NSZ bandytyzm - rozstrzelano, 13 pozostałych wcielono do Brygady, zaś resztę uwolniono; zdobyto 2 ckm, 1 granatnik, 2 karabiny ppanc., 50 pistoletów maszynowych, 120 kb, 20 pistoletów, radiostację i dużą ilość amunicji;
        12 września oddział ppor. Edwarda Chmielewskiego ps. "Zbigniew" stoczył w okolicy Raszkowa zwycięską potyczkę z patrolem turkiestańskiego batalionu Wehrmachtu, zabijając 1 wroga i biorąc 11 jeńców, których potem zwolniono;
        15 września w rejonie wsi Szyce oddział 202. pp rozbroił 5 Niemców, których puszczono wolno, następnie ostrzelano niemiecki samochód na drodze Szczekociny – Pilica, który jednak zdążył odjechać;
        20 września oddziały Brygady, stacjonujące w Cacowie, stoczyły bitwę z silnym oddziałem Niemców w sile ok. 400 żołnierzy Luftwaffe i ok. 100 żandarmów wspieranych przez lotnictwo. W dniu 19 września oddział AK z 2 DP Leg AK zaatakował w tej wsi niemiecki samochód a później odmaszerował do Radoszyc – jeden z Niemców zbiegł i następnego dnia sprowadził obławę. W nocy do Cacowa nadeszła Brygada. Przeciwko oddziałowi lotników wysłano 202. pp z zadaniem urządzenia zasadzki, a przeciwko żandarmom – kompanię szkolną, która miała ich powstrzymać w czasie przekraczania mostu na Nidzie. Oba oddziały niemieckie zostały powstrzymane – krótkie starcie z motocyklistami stoczył 202 pułk. Natomiast 204. pp wraz z taborami został w Cacowie ostrzelany i zbombardowany przez samolot niemiecki, ale bez większych szkód. Wieczorem Brygada oderwała się od Niemców i po przeprawie przez Nidę udała się w kierunku majątku Lasocin. Ogółem straciła 3 zabitych i 5 rannych. Straty niemieckie wynosiły 1 zabity i 1 ranny;
        W połowie października oddziały Brygady przeszły na obszar powiatu radomszczańskiego. Zajmowały się głównie zwalczaniem niewielkich oddziałów komunistycznych i skoczków sowieckich, m.in. zlikwidowano oddział AL Stanisława Wilka ps. "Sarna", działający w rejonie Sekurska oraz zniszczono pod Soborzycami sowiecką radiostację, której załoga, nie chcąc się poddać, zginęła w płonącej stodole. Wyłapywano i zabijano również pojedynczych członków AL
        • poglodzio Re: Brygada Swietokrzyska jak kcesz to pczitaj 25.09.07, 18:01
          zapomniałeś opisać całej trasy odwrotu ku liniom amerykańskim , co
          do walki z sowieckimi zdrajcami - popieram
        • oppelner_os Ciag dalszy...czytaj 27.09.07, 00:45
          Dla ratowania brygady porozumiałem się z dowództwem fortyfikacji niemieckich,
          aby zezwoliło nam przejść przez ich linie na zachód. Tym samym weszliśmy w stan
          niewojowania z Niemcami na czas nieokreślony. Mam nadzieję, że szybko toczące
          się wypadki wojenne pozwolą nam w niedalekiej przyszłości zameldować się u
          Naczelnego Wodza i prawowitego Rządu Polskiego i według jego rozkazu zwrócić
          nasz oręż przeciwko wrogowi, którego każe nam zwalczać.

          Po dotarciu do miejscowości Koziegłowy natrafiono na niemieckie umocnienia
          obronne. Po kolejnych rozmowach z Niemcami, w których tym razem uczestniczyli
          mjr H. Karpowicz ps. "Rusin", kpt. T. Żółkiewski ps. "Most" i por. Karol
          Karolewicz, uzyskano zgodę na przejście fortyfikacji, co miało miejsce w nocy.
          Do Brygady dołączyło 2 oficerów łącznikowych SS w tym Haupsturmfuhrer SS Paul
          Fuchs szef Gestapo dystryktu Radom. 17 stycznia Brygada przybyła do Babienicy.
          Następnego dnia osiągnęła przedmieścia Lublińca, gdzie próbował zastąpić jej
          drogę niewielki oddział niemiecki, ale w obliczu jej przewagi odszedł. Wyminięto
          miasto i wieczorem dotarto do miejscowości Solarnia – Dziewicza Góra, a
          następnego dnia do miejscowości Otmęt, gdzie żołnierze Brygady odpoczęli w
          opuszczonych barakach jenieckich. W nocy, wobec zbliżania się wojsk sowieckich,
          wyruszono w kierunku Odry. Po pertraktacjach z Niemcami Brygada przeszła przez
          most na rzece na końcu po oddziałach niemieckich i ludności cywilnej. Zatrzymano
          się na krótki postój w rejonie Kammerfeld

          W Kaubitz do Brygady dołączył oddział Akcji Specjalnej z Okręgu V Kieleckiego w
          sile ok. 100 ludzi pod dowództwem kpt. Telesfora Piechockiego ps. "Gustaw".
          Oficerem do zadań specjalnych Brygady był wówczas nadal Huberta Jury ps. "Tom",
          który dołączył do jednostki wraz ze swoimi ewakuowanymi z Częstochowy ludźmi.
          Patrz: Organizacja Toma – pośredniczył on w rozmowach z niemieckimi dowódcami
          wojskowymi i RHSA, posiadając dobre kontakty z Gestapo - od 1943 roku był
          agentem radomskiego Gestapo. Do takich rozmów doszło 28 stycznia w Kaubitz lub
          Ząbkowicach Śląskich, podczas którego strona niemiecka nieustannie kontaktowała
          się telefonicznie z Berlinem. W rezultacie udzielono Brygadzie zezwolenia na:
          dalszy marsz bocznymi szosami z kierunkiem ogólnym na Pragę Czeską.

          W sztabie Brygady znajdował się były szef Gestapo dystryktu Radom
          Haupsturmfuhrer Paul Fuchs posiadający od jesieni 1944 stały kontakt z brygadą
          za pośrednictwem Huberta Jury. Planował on wykorzystanie brygady przeciw ZSRR -
          w pierwszym rzędzie do dywersji i sabotażu na zapleczu radzieckiego frontu, a na
          dalszym etapie - do walki na froncie wschodnim. Z tego powodu załatwił
          dozbrojenie brygady przez Niemców i popierał jej liczebny rozwój. Został on
          oficerem łącznikowym brygady w kontaktach z Niemcami. Brygada ruszyła dalej
          przez Sudety na obszar Protektoratu Czech i Moraw, który osiągnęła 20 lutego,
          mijając takie miejscowości, jak Stary Lisieniec, Petersdorf, Chotevice.

          pl.wikipedia.org/wiki/Brygada_%C5%9Awi%C4%99tokrzyska
          • oppelner_os Byly wiec kompromisy? 27.09.07, 00:49
            W Rozstani oddziały Brygady przebywały do połowy kwietnia 1945 r. Był to okres
            trudny dla jej dowództwa i żołnierzy, gdyż było zmuszone pójść wobec Niemców na
            daleko idące ustępstwa. Początkowo wysłano do kraju – za zgodą Niemców – kilka
            pieszych patroli w celu nawiązania kontaktu z Komendą Główną NSZ. Następne
            działania były już o wiele bardziej dyskusyjne. Została wyznaczona grupa ok. 70
            ochotników podzielona na 8 grup, którzy – uzbrojeni w niemiecką broń, wyposażeni
            w pieniądze, dokumenty i radiostacje – mieli być przewiezieni samolotami
            niemieckimi nad terytorium Polski i zrzuceni celem dokonywania dywersji i
            działań wywiadowczych na tyłach Armii Czerwonej. 7 lutego w ośrodku RHSA
            rozpoczęło się ich szkolenie, które ze strony NSZ prowadził por. Stefan
            Celichowski ps. "Skalski" pod nadzorem H. Jury, czyli faktycznie Niemców zaś ze
            strony niemieckiej oficerowie RHSA. Szkolono skoczków, dywersantów i
            radiotelegrafistów w dwóch ośrodkach RHSA. Pierwsze dwa kilkuosobowe patrole pod
            dowództwem por. Zygmunta Rafalskiego ps. "Sulimczyk" i Jana Ciesielskiego ps.
            "Rumba" zostały zrzucone 23 marca. Z kolei w II połowie marca zastępca dowódcy
            Brygady, mjr Władysław Marcinkowski ps. "Jaxa", wziął udział w Pradze w zebraniu
            przedstawicieli ruchów faszystowskich i kolaboracyjnych z różnych państw, które
            miało doprowadzić do powstania wspólnego bloku antysowieckiego pod patronatem
            Niemców. Jednakże mjr W. Marcinkowski odmówił przystąpienia do niego,
            zasłaniając się brakiem kompetencji. 15 kwietnia do kraju wysłano kolejny patrol
            spadochronowy w składzie: por. NN ps. "Gnat", łączniczka Maria Kobierzycka ps.
            "Grażyna" i 5 szeregowych. Po wykonaniu zadania por. "Gnat" wraz z żołnierzami
            powrócił we wrześniu 1945 r. do Brygady, natomiast M. Kobierzycka została
            aresztowana przez UB. Niedługo potem wysłano do Polski następny najliczniejszy
            patrol pieszy w sile 45 żołnierzy pod dowództwem kpt. T. Żółkiewskiego ps.
            "Most". Jeszcze przed przekroczeni...


            W dniach 5-6 kwietnia w Monachium doszło do kolejnej konferencji
            niemiecko-polskiej, podczas której Brygadę reprezentowali na pewno jej dowódca,
            zastępca dowódcy i szef sztabu, a być może też 2 innych oficerów, a po stronie
            niemieckiej występował m.in. Haupsturmfuhrer SS Paul Fuchs. Z rozkazu wydanego
            następnego dnia przez płk. Antoniego Szackiego wynikało, że Brygada otrzymała
            propozycje walki na froncie przeciwko Armii Czerwonej

            • poglodzio Re: Byly wiec kompromisy? 28.09.07, 09:07
              Tyle że Armia Czerwona była głównym wrogiem Polski w 1944 a NSZ było
              jedyną organizacją antykomunistyczną od początku, zaś te fakty które
              opisałes w tym poście były jednostkowe i dobrowolne, podobne akcje
              organizował wywaida zachodni
              • oppelner_os Re: Byly wiec kompromisy? 29.09.07, 01:34
                poglodzio napisał:

                > Tyle że Armia Czerwona była głównym wrogiem Polski w 1944 a NSZ było
                > jedyną organizacją antykomunistyczną od początku, zaś te fakty które
                > opisałes w tym poście były jednostkowe i dobrowolne, podobne akcje
                > organizował wywaida zachodni

                Fakty, ktore przytaczam dotyczyly "slynnej" Brygady Swietokrzyskiej NSZ i nie
                byly w jej przypadku jednostkowymi wydarzeniami. Te przyklady swiadcza jednak o
                tym, ze NSZ nie byl organizacja bezkompromisowa.
                • poglodzio Re: Byly wiec kompromisy? 29.09.07, 10:26
                  Fakty które przeczytałeś na temat odwrotu NSZ są wybiórcze bo nie
                  przedstawiają niszczenia niemieckich patroli podobnie zreszta jak
                  ukraińskich i komunistycznych
                  • oppelner_os Re: Byly wiec kompromisy? 29.09.07, 22:18
                    poglodzio napisał:

                    > Fakty które przeczytałeś na temat odwrotu NSZ są wybiórcze bo nie
                    > przedstawiają niszczenia niemieckich patroli podobnie zreszta jak
                    > ukraińskich i komunistycznych

                    Ja pisze tylko o tym, ze Brygadzie zdarzalo sie ukladalac z Hitlerowcami, co w
                    oczywisty sposob przeczy tzw. bezkompromisowosci NSZ
                    • poglodzio Re: Byly wiec kompromisy? 30.09.07, 17:56
                      Jedna jednostaka nie oznacza całej organzacji , zresztą trzeba
                      myśleć racjonalnie gdyby nie owe wycofanie to cała brygada zginełaby
                      od radzieckich kul
                      • oppelner_os Re: Byly wiec kompromisy? 30.09.07, 23:53
                        Niemniej jednak wyjatek potwierdza regule:)
                        • poglodzio Re: Byly wiec kompromisy? 01.10.07, 15:32
                          Czyli np. odnosząc się do slaska skąd zapewne jesteś to jeżeli
                          korfanty poprał Polske ( jako narodowiec) to oznacza że cały ślask
                          był za Polską??
                          • oppelner_os Re: Byly wiec kompromisy? 03.10.07, 21:07
                            Korfanty zdradzil i oszukal Slazakow. To zdecydowanie zly przyklad:)
                            • poglodzio Re: Byly wiec kompromisy? 11.10.07, 15:59
                              nie zgodzę się, moim zdaniem nie zdradził ( gdyż wypełnił
                              oczekiwania ludzi) lecz prawda oszukał ich
          • poglodzio Re: Ciag dalszy...czytaj 28.09.07, 09:06
            NSZ cały czas stało na stanowisku, iż wrogami narodu polskiego są
            zarówno Niemcy jak i ZSRR. NSZ podobnie jak AK również walczyła z
            wojskami niemieckimi. Nie trzeba być historykiem, aby dostrzec w
            historii NSZ jej zasługi w walce z Niemcami. Świadczy o tym
            chociażby udział NSZ w powstaniu warszawskim. Władze NSZ choć były
            przeciwne wybuchowi powstania warszawskiego, które ich zdaniem nie
            miało szans powodzenia, zarządziły sformowanie wszystkich oddziałów
            i przyłączenie ich do walki z Niemcami.
            Również Brygada Świętokrzyska wielokrotnie walczyła z Niemcami. 21
            sierpnia 1944 r. Odbiła z rąk Niemców stacje kolejową w
            Żelisławicach. 22 sierpnia 1944 r. Skutecznie zaatakowała niemiecką
            kolumnę wojskową. 23 sierpnia 1944 r. Zmusiła we wsi Ostrów
            niemiecko-ukraiński patrol do wycofania się. 27 sierpnia 1944 r. Na
            terenie wsi Kaniów i Jasiów cała Brygada Świętokrzyska starła się ze
            wspieranym przez pociąg pancerny oddziałem niemieckim, a 1 września
            1944r. Patrol zaopatrzeniowy ostrzelał i zmusił do wycofania
            pięćdziesięcioosobowy oddział niemiecki.
            12 września 1944 roku dowodzony przez ppor. Edwarda Chmielewskiego
            ps. "Zbigniew" oddział Brygady Świetokrzyskiej starł się z patrolem
            turkiestańskiego batalionu Wehrmachtu w Rejonie Rszkowa. Potyczka
            zakończyla się zwycięstwem oddziału Brygady Świętokrzyskiej, który
            zastrzelił jednego żołnierza Wehrmachtu oraz wziął do niewoli 11
            jeńców, których niebawem wypuścił na wolność.
            Trzy dni później oddział 202. pp w okolicach wsi Szyce rozbroił
            pięciu żołnierzy niemieckich, po czym ostrzelał samochód niemiecki
            na drodze Szczekociny - Pilica, który jednak zdążył uciec.
            20 września 1944 roku oddziały znajdujące się w Cacowie oddziały
            Brygady Świętokrzyskiej starły się z silnym oddziałem Niemców.
            Oddział Niemców liczył 400 żołnierzy Luftwaffe oraz 100 żandarmów
            wspieranych przez lotnictwo. Przeciwko oddziałowi lotników został
            wysłany 202. pp, którymi miał za zadanie urządzić zasadzkę. Przeciw
            żandarmom została wysłana kompania szkolna, której zadanie polegało
            na powstrzymaniu żandarmów podczas przekraczania przez nich mostu na
            Nidzie. Obie grupy wykonały swoje zadania. Zarówno oddział lotników
            jak i żadnarmeria zostali zatrzymani. 202 pp stoczył krótką walkę z
            motocyklistami. Samolot niemiecki ostrzelał znajdujący się w Cacowie
            wraz z taborami 204. pp. Udało się mu jednak uniknąć większych
            szkód. Pod wieczór Brygada Świętokrzyska zdołała oderwać się od
            Niemców i przekroczyć Nidę. Następnie wymaszerowała w stronę
            Lasocin. Straty Brygady Świętokrzyskiej wynosiły 3 zabitych i 5
            rannych, a wojsk niemieckich 1 zabity i 1 ranny.
            Prowadzono także starcia z niewielkimi oddziałami niemieckimi i
            własowców, m.in. zdobywając 4 listopada 1944 roku wojska Brygady
            Świętokrzyskiej zdobyły dzięki zwycięskiemu starciu z niewielkim
            oddziałem niemieckim w okolicach Myśliczowa haubicę ze 100
            pociskami.
            12 listopada 1944 roku Brygada Świętokrzyska starła się ze stu
            osobowym oddziałem niemieckiej straży granicznej koło wsi Krępa.
            Starcie zakończyło się zwycięstwem wojsk Brygady Świętokrzyskiej,
            dzięki czemu udało jej się zdobyć trochę broni.
            Sytuacja Brygady Świętokrzyskiej się jednak znacznie pogorszyła po
            rozpoczęciu 13 stycznia 1945 r. ofensywy przez wojska Armii
            Czerwonej. Brygada Świętokrzyska znalazła się w potrzasku. Z jednej
            strony nacierała na nią Armia Czerwona, a z drugiej strony była
            atakowana przez oddziały niemieckie. W takiej sytuacji plan Brygady
            Świętokrzyskiej przedostania się na Zachód mógł się powieść jedynie
            przy zdobyciu co najmniej neutralności Niemców. W ówczesnych
            warunkach oddziały Brygady Świętokrzyskiej nie miały większego
            wyboru. Aby przetrwać musiały się porozumieć z którąś ze stron.
            Wybór padł na Niemców. Zdecydowało o tym uznanie ZSRR za
            największego wroga narodu polskiego. Upadek Niemiec był w tamtym
            czasie przesądzony, a pomoc ZSRR mogła doprowadzić jedynie do
            umacniania sowieckiej agentury. Z tego względu władze Brygady
            Świętokrzyskiej zdecydowały się przejść od 15 stycznia 1945r. W stan
            niewojowania z Niemcami.
            Władze Brygady Świętokrzyskiej nie zgodziły się jednak na wcielenie
            w życie którejkolwiek z niemieckich koncepcji dotyczących jej
            współpracy z Niemcami. Nie zgodzono się na uczynienie z Brygady
            Świętokrzyskiej oddziału dywersyjno-wywiadowczego, działającego na
            tyłach Armii Czerwonej ani na walkę u boku Niemców z Armią Czerwoną.
            Podczas całego swojego pobytu na terenie Czech dowództwo Brygady
            Świętokrzyskiej utrzymywało kontakty z czeską partyzantką, a w
            ostatnich dniach II wojny światowej Brygada Świętokrzyska
            zaatakowała wycofujące się z Pilzna oddziały niemieckie. Poza tym
            podczas swojego marszu na Zachód Brygada Świętokrzyska ocaliła 700
            więźniarek z obozu w Holiszowie.
            Czy więc można potępiać NSZ? Moim zdaniem byli oni bohaterami,
            walczącymi o Wielką Polskę z komunistami oraz z Niemcami. Niestety
            przyszło im żyć w czasach, w których musieli podejmować trudne
            wybory. Aby przetrwać i dalej walczyć o Wielką Polskę musieli nie
            tak jak bohaterowie romantyczni dać się zniszczyć, ale dokonać
            rozumnego wyboru okresowego zaprzestania walki z jednym z wrogów.
            Gdyby zdecydowali inaczej prawdopodobnie byliby bardziej cenieni,
            dołączając do kolejnych postaci które z oddaniem, acz niekoniecznie
            w pełni rozumnie przelewali krew za ojczyznę. Wybrali jednak inne
            rozwiązanie, skazując się na paszkwile Michała Syski, ale
            jednocześnie wcielając w życie zasady prymatu polskiego interesu
            narodowego, stając się bohaterami pragmatycznym, jakże rzadkimi w
            historii naszego narodu.
            • oppelner_os Re: Ciag dalszy...czytaj 29.09.07, 01:41
              poglodzio napisał:

              > W ówczesnych
              > warunkach oddziały Brygady Świętokrzyskiej nie miały większego
              > wyboru. Aby przetrwać musiały się porozumieć z którąś ze stron.

              Wlasnie sam obaliles swoja teze o bezkompromisowosci NSZ.
              Poza tym zgoda:)))

              > rozwiązanie, skazując się na paszkwile Michała Syski, ale
              > jednocześnie wcielając w życie zasady prymatu polskiego interesu
              > narodowego, stając się bohaterami pragmatycznym, jakże rzadkimi w
              > historii naszego narodu.

              Pragmatyzm wyklucza sie z bezkompromisowoscia:)))
              • poglodzio Re: Ciag dalszy...czytaj 29.09.07, 10:27
                Porozumienie nie oznacza współpracy, podbne porozumienie polskie
                podziemie zawarło z UPA, pragmatyzm wyklucza bezkompromisowaość-
                zależy w jakim przypadku
                • oppelner_os Re: Ciag dalszy...czytaj 29.09.07, 20:09
                  Porozumienie to zawsze kompromis a cecha pragmatyzmu jest przede wszystkim
                  zdolnosc do kompromisu. Czyli inaczej: bez kompromisu nie ma pragmatyzmu i to w
                  kazdym przypadku, nawet gdy tzw. cel "uswieca" srodki.
                  • poglodzio Re: Ciag dalszy...czytaj 30.09.07, 17:57
                    no bezkompromisowość w przypadku NSZ oznacza nie odpuszczenie wolnej
                    Polski, nie poddanie się - cały takst na prawy.pl
                    • oppelner_os Re: Ciag dalszy...czytaj 30.09.07, 23:53
                      Trzeba bylo tak od razu pisac:)
                      • poglodzio Re: Ciag dalszy...czytaj 06.10.07, 18:07
                        no myslałem że wiesz o co chodzi
      • poglodzio Re: Brygada Swietokrzyska 25.09.07, 18:00
        Nie, podczas wycofywania się walczyła z nimi
        • oppelner_os Tak na marginesie 27.09.07, 00:38
          pl.wikipedia.org/wiki/Narodowa_Organizacja_Radykalna
          Narodowa Organizacja Radykalna – skrajnie prawicowa organizacja kolaboracyjna,
          utworzona w październiku 1939 roku przez grupę byłych członków ONR. Organizacja
          ta stawiała na współpracę z Niemcami, popierana była przez administrację
          wojskową i wywiad wojskowy (Abwehrę). Odpowiedzialna była m.in. za tzw. pogrom
          wielkanocny w 1940 r. Po przejęciu władzy przez cywilną administrację
          Generalnego Gubernatorstwa, została zlikwidowana przez gestapo w sierpniu 1940 roku.

          NOR powiązana była z takimi organizacjami jak GOJ (Gospodarczo Organizujmy
          Jedność, antysemicki związek kupców i rzemieślników) i Atak (bojówka NOR,
          zlikwidowana w 1940 r.).

          Pisma NOR - "Odrodzenie" i "Pochodnie". Główni działacze: Andrzej Świetlicki,
          Erazm Samborski, ksiądz Stanisław Trzeciak, S. Brochwicz vel Brohwicz, A.
          Cerchy, R. Podgórski, Władysław Studnicki, Zygmunt Cybichowski.
          • poglodzio Re: Tak na marginesie 28.09.07, 09:08
            Ta organizaja nie miała nic wspólnego z ONR a została utworzona
            przez grupę chcącą pozbyć się zydów która potem obróciła sie przeciw
            niemcom, po co piszez o NOR w wątku o NSZ ??
            • oppelner_os Re: Tak na marginesie 29.09.07, 22:21
              Byli dzialacze ONR byli wspolzalozycielami NOR i dlatego o tym napisalem.
              Przeciez NSZ i ONR mialy ze soba wiele wspolnego
              • poglodzio Re: Tak na marginesie 30.09.07, 17:58
                no miały podobnie jak AK i NSZ czy BCH
                • oppelner_os Re: Tak na marginesie 30.09.07, 23:55
                  Porownanie niezbyt trafione. ONR byl jednak baza polityczna dla NSZ.
                  • poglodzio Re: Tak na marginesie 01.10.07, 15:33
                    ONR nie był bazą polityczną NSZ, ową bazą było SN i MW liczne
                    organizacje liczące się w Polsce, zaś BCH byłó przybudówką AK zaś
                    NSZ miało podobne założenia jak AK i każda z tych organizacji
                    walczyła z wrogiem
                    • oppelner_os Re: Tak na marginesie 03.10.07, 21:08
                      Hmm ciekawe...
                      • poglodzio Re: Tak na marginesie 06.10.07, 18:07
                        No choć prawda AK było bardziej nastawione "bojowo"
                    • wielki_wuj Re: Tak na marginesie 09.10.07, 21:15
                      > ONR nie był bazą polityczną NSZ, ową bazą było SN i MW liczne
                      > organizacje liczące się w Polsce,

                      Bojówką SN to była NOW scalona potem z AK

                      zaś BCH byłó przybudówką AK
                      Akurat ROCHa a nie AK, a z AK prowadziło wojnę dyplomatyczną
                      sięgającą do Lnondynu
                      • poglodzio Re: Tak na marginesie 10.10.07, 15:41
                        NOW nie został scalony całkowice wielu członków było w NSZ
                        • wielki_wuj Re: Tak na marginesie 11.10.07, 11:36
                          dowództwo się scaliło i nakazało zrobić to wszystkim członkom. Sprawa jest
                          prosta-kto nie uznawał rządu emigracyjnego i jego agend ani wojska był
                          dezerterem. Co prawda część się tez potem scaliła.
                          A tych niescalonych z NOW wcale tak duzo nie było. Koło 10 tysięcy wszystkiego.
                          • poglodzio Re: Tak na marginesie 11.10.07, 15:58
                            raczej z liczbą niescalonych bym się nie zgodził, zwłaszcza iż potem
                            wielu ludzi przeszło z AK do NSZ
                            • wielki_wuj Re: Tak na marginesie 18.10.07, 19:17
                              O 1o tysiącach z NOW mówią członkowie NSZ wywodzący się z ZJ, więc
                              nie widze powodu, aby im nie wierzyć.
                              Kto, jakie oddziały przeszły z AK do NSZ?
                              • poglodzio Re: Tak na marginesie 19.10.07, 13:52
                                Z AK do NSZ przechodziły oddziały min. z powiatu
                                olkuskiego,miechowskiego,krakowskiego,jędrzejowskiego,pińczowskiego.
                                co do samego NOW to czytałem o tym ciekawe wspomnienia Tadeusza
                                Radwana, lecz z toba się zgodzę :)
                                • wielki_wuj Re: Tak na marginesie 19.10.07, 21:57
                                  poglodzio napisał:

                                  > Z AK do NSZ przechodziły oddziały min. z powiatu
                                  >
                                  olkuskiego,miechowskiego,krakowskiego,jędrzejowskiego,pińczowskiego.

                                  No bez jaj. Raczej w drugą stronę, vide oddział Wójcika Tarzana (do
                                  Ponurego) czy oddział Grabdy Bema z Brygady Świętokrzyskiej do 106
                                  DP AK.
                                  • poglodzio Re: Tak na marginesie 20.10.07, 14:43
                                    oddział Ryszarda Czapnika - powiat olkuski :) ( akurat to oddział
                                    mojego wuja więc...
    • oppelner_os Re: NSZ- Bezkompromisowi,nieugięci? 27.09.07, 00:50
      Cos nie tak z ta bezkompromisowoscia:)))

      pl.wikipedia.org/wiki/Brygada_%C5%9Awi%C4%99tokrzyska
      Byly wiec kompromisy i "ugiecia"
      • poglodzio Re: NSZ- Bezkompromisowi,nieugięci? 28.09.07, 09:09
        Byli bezkompromisowi, walczyli i komunistamii z niemcami, także w
        trakcie odwrotu ku stronie amrykańskiej
        • oppelner_os Re: NSZ- Bezkompromisowi,nieugięci? 29.09.07, 01:30
          A jednak ukladali sie z Hitlerowcami w trakcie odwrotu na Zachod (patrz moj
          wyzej zamieszczony post) i to zaprzecza ich tzw. bezkompromisowosci.
          • poglodzio Re: NSZ- Bezkompromisowi,nieugięci? 29.09.07, 10:28
            Porozumieli się aby przejść, przechodzili rowniez przez moją
            rodzinną miejsocowośc wczesniej niszcząc patrol niemiecko-ukraiński
            • oppelner_os Re: NSZ- Bezkompromisowi,nieugięci? 29.09.07, 22:19
              Czyli zdarzaly sie kompromisy, by osiagnac cel
              • hassprediger Niemcy w 45 byli już trupem, w 39 kolaborwali z... 30.09.07, 13:26
                Sowietami, zresztą w 44-45 taktycznie Sowieci
                stali na linii Wisły czekjąc aż Niemcy zdławią
                powstanie Warszwskie co wóczas było niemiecka głupotą
                taktyczne rozejmy na pchowanie trupów znane
                są od starożytności, NSZ czy BŚ nie było
                jakąś formacją kolaborującą
                z Niemcami czy podpisanie bezwarunkowej kapitulacji
                przez hitlerowców było aktem kolaboracji
                z Aliantami i dowodem na kolaborację
                Aliantów z nazistmi?
                ... nie wiem o co chodzi z tą bezskompromisownośćą
                ale BŚ w 45 nie mogła sama pobić III Rzeszy czy CCCP
                a w 45 Niemcy nie byli już realnym
                zagrożeniem niepodległości Polski,
                czy nalezało ich dalej bezkompromisowo zabijać?
                • poglodzio Re: Niemcy w 45 byli już trupem, w 39 kolaborwali 30.09.07, 18:00
                  o co chodzi z tą bezkompromisowością ??- o to iż nigdy nie porzucili
                  hasła Wielkiej Polski i na ową Polskę pracowali, również NSZ nigdy
                  się nie poddało, z postem się zgodze
                • oppelner_os Re: Niemcy w 45 byli już trupem, w 39 kolaborwali 30.09.07, 23:59
                  Zbyt wiele ciekawych pytan na raz:) Nie sadzisz?
                  Kolaboracja z Niemcami moze mialaby sens pod jednym warunkiem, tj.
                  ze nazisci zostaliby w 1944 roku odsunieci od wladzy.
                  • poglodzio Re: Niemcy w 45 byli już trupem, w 39 kolaborwali 01.10.07, 15:30
                    tyle że nie była to kolaboracja to po pierwsze, po drugie w 1944
                    niemcy nie były juz głównym wrogiem Polski
                    • oppelner_os Re: Niemcy w 45 byli już trupem, w 39 kolaborwali 03.10.07, 21:09
                      No powiedzmy, ze masz racje
                      • poglodzio Re: Niemcy w 45 byli już trupem, w 39 kolaborwali 06.10.07, 18:09
                        widzisz coraz bardziej się zgadzamy, moim zdaniem w 1944 głównym
                        wrogiem Polski było ZSRR , zreszta było głównym wrogiem praktycznie
                        od przegranej niemców pod Stalingradem bo już wtedy niemcy utracili
                        szanse na zwycięstwo na wschodzie
                        • oppelner_os Re: Niemcy w 45 byli już trupem, w 39 kolaborwali 07.10.07, 21:52
                          Po Stalingradzie byl jeszcze Charkow, gdzie sowieci dostali niezle lanie. Po
                          Charkowie zapanowala tzw. rownowaga na froncie wschodnim. To wlasnie kolejne
                          starcie mialo zadecydowac o losach wojny na wschodzie.
                          Niemcy w wyniku kolejnej blednej decyzji Hitlera wstrzymaly natarcie na "Luku
                          Kurskim" i wycofali czesc jednostek pancernych do Wloch, czego konsekwencja byla
                          ostateczna utrata inicjatywy strategicznej na froncie wschodnim. Stalingrad byl
                          niewatpliwie bitwa, ktora ostatecznie zniweczyla wygranie wojny metoda
                          "Blitzkriegu".
                          • poglodzio Re: Niemcy w 45 byli już trupem, w 39 kolaborwali 08.10.07, 18:46
                            Charków praktycznie nie miał więskzego znaczenia- praktycznie
                            obecnie o ni mzapomniano choć niemcy tam wygrali lecz nie zatrzymali
                            rosjan, co do bitwy pod kurskiem to była ona z góry przegrana choćby
                            stosunkiem maszyn czy ludzi, z resztą się zgodzę
                            • oppelner_os Re: Niemcy w 45 byli już trupem, w 39 kolaborwali 10.10.07, 00:10
                              Nie doceniasz Charkowa Poglodzio. Po tej bitwie zatrzymano rosyjska ofensywe.
                              "Spokoj" na froncie wschodnim trwal pare miesiecy. Co do Kurska rowniez sie nie
                              zgodze. Poczytaj troche anglojezycznych materialow na ten temat. Na froncie
                              wschodnim nie stosunek sil decydowal o zwyciestwie, przynajmniej do "Bitwy na
                              Luku Kurskim"
                              historia.pgi.pl/luk-kurski.php
                              . Hitler triumfował. Jednak jego dalsze zarządzenia spowodowały późniejsze
                              klęski na froncie wschodnim. Otóż, ważną rzeczą jest, aby wspomnieć, że 10 lipca
                              1943 roku we Włoszech wylądowały oddziały alianckie. Führer przejęty tym
                              zdarzeniem, zdecydował, że należy wysłać tam niemieckie posiłki, nakazując
                              odwrót wojskom spod łuku kurskiego. Doprowadziło to do odbicia do końca sierpnia
                              Białogrodu, Orła, a także Charkowa. W rezultacie bitwa na łuku kurskim należy
                              bezspornie do zwycięstw sowietów. Okazało się to być przełomowym wydarzeniem
                              walk i od tego momentu wojska niemieckie będą już tylko przegrywać.

                              Jest wiele ciekawych materialow na temat tej bitwy i jej znaczenia.
                              • poglodzio Re: Niemcy w 45 byli już trupem, w 39 kolaborwali 10.10.07, 15:40
                                poszukam sobie informacji na temat tej bitwy, co do samego Charkowa
                                to nie przecieniałbym tej bitwy gdyż Niemcy nie mieli zbytnio
                                wielkich szans na udaną kontrofensywę
                                • oppelner_os Re: Niemcy w 45 byli już trupem, w 39 kolaborwali 11.10.07, 00:25
                                  Niemcy po Charkowem zatrzymali sowiecka ofensywe i to na pare miesiecy.
                                  Gdyby wygrali na Luku Kurskim, to kto wie...
                                  • poglodzio Re: Niemcy w 45 byli już trupem, w 39 kolaborwali 11.10.07, 16:01
                                    raczej nie mieli sznas, brakowało im ludzi i sprzętu choć jeżeliby
                                    zaciągneli do wojska narody podbite to widziałbym szanse
              • poglodzio Re: NSZ- Bezkompromisowi,nieugięci? 30.09.07, 17:58
                wszystko dla Wielkiej Polski
                • oppelner_os Re: NSZ- Bezkompromisowi,nieugięci? 01.10.07, 00:00
                  Co rozumiesz pod pojeciem "Wielka Polska"?
                  • poglodzio Re: NSZ- Bezkompromisowi,nieugięci? 01.10.07, 15:31
                    Polska Silna gospodarczo,materialnie,narodowościowo, silna
                    militarnie i na ostatek wielka zajmująca wszystkie polskie i
                    posłowiańskie ziemie ( jeżeli słowianie tam mieszkający wyrażą taką
                    chęć)
                    • oppelner_os Wielka Polska? 03.10.07, 21:06
                      poglodzio napisał:

                      > Polska Silna gospodarczo,materialnie,narodowościowo, silna
                      > militarnie

                      Przestan marzyc:) Obudz sie:)))

                      > i na ostatek wielka zajmująca wszystkie polskie i
                      > posłowiańskie ziemie ( jeżeli słowianie tam mieszkający wyrażą taką
                      > chęć)

                      Czyli Polska musialyby oddac Pomorze, Slask i czesc Prus Wschodnich.
                      Watpie, by Czesi, Slowacy, Ukraincy, Luzyczanie, etc. chcieli zyc pod polskim
                      panowaniem. Ukraincy i Bialorusini ten temat juz przerabiali
                      i wola niezaleznosc od Polakow. Czesi pamietaja wam 1938 i 1968 rok.
                      Slowianie traktuja Polakow jako zdrajcow Slowian. Zejdz na ziemie Poglodzio:)
                      • poglodzio Re: Wielka Polska? 06.10.07, 18:12
                        1. to nie marzenia Polska moze byc silna gospodarczo i materialnie -
                        wystarczy odpiwedinia polityka gospodarcza podobna do tej
                        prowadzonej w niemczech czy Finlandii, narodowościowo - polityka
                        prorodzinna, militarnie0nowoczesne technologie
                        2.Dlaczego miałaby oddawać Pomorze skoro Kaszubi czują się Polakami
                        a słowianie ze szczecina juz wymrali??podobnie ze ślaskiem ,
                        Łużyczanie i Białorusini chcieliby żyć pod polskim panowaniem w
                        ramach federacji - takową chęć wyrażali po wojnie, zaś Ukraińców sam
                        bym nie chciał, zaś my pamietamy Czechom 1919 zaś słowakom 1939 :)
                        • oppelner_os Re: Wielka Polska? 07.10.07, 21:43
                          poglodzio napisał:

                          > 1. to nie marzenia Polska moze byc silna gospodarczo i materialnie -
                          > wystarczy odpowiednia polityka gospodarcza podobna do tej
                          > prowadzonej w Niemczech czy Finlandii, narodowościowo - polityka
                          > prorodzinna, militarnie0nowoczesne technologie

                          Aby to zrealizowac potrzeba wielu lat i radykalnej zmiany mentalnosci,
                          szczegolnie starszego pokolenia Polakow.

                          > 2.Dlaczego miałaby oddawać Pomorze skoro Kaszubi czują się Polakami

                          Wiekszosc Kaszubow czuje sie Kaszubami a nie Polakami. Poza tym mialem na mysli
                          Pomorze Srodkowe i Zachodnie.

                          > a słowianie ze szczecina juz wymrali??podobnie ze ślaskiem ,
                          > Łużyczanie i Białorusini chcieliby żyć pod polskim panowaniem w
                          > ramach federacji - takową chęć wyrażali po wojnie, zaś Ukraińców sam

                          Dawni Slowianie (Pomorzanie) stale bronili swojej niezaleznosci.
                          Poza tym ci ludzie zostali w niemal 100% wypedzeni z ich ziem lub brutalnie
                          zamordowani. Jak zapewne wiesz, Slowianie ulegli asymilacji z Niemcami, czy jak
                          wolisz sami sie zgermanizowali.
                          wiekszosc Bialorusinow wybiera unie z Rosja i to od dawna. Jeszcze w 1993
                          buntowali sie przeciwko powszechnemu nauczaniu jezyka bialoruskiego w szkolach.
                          Mialem okazje byc w tym czasie na Bialorusi
                          i znajomi zgodnie twierdzili, ze owczesna panie ambasador RP w Minsku
                          posluguje sie najbieglej tym "wiejskim" jezykiem.
                          Luzyczanie gdyby mieli wybierac, wybraliby federacje z Czechami a nie z Polska.

                          > bym nie chciał, zaś my pamietamy Czechom 1919 zaś słowakom 1939 :)

                          Kto zaczal caly spor po I WS? Dlaczego Rada Narodowa w Cieszynie oglosila
                          przylaczenie calego Cieszyna do Polski nie ogladajac sie na wole czeskich
                          mieszkancow tego miasta?
                          • poglodzio Re: Wielka Polska? 08.10.07, 18:43
                            1. Trzeba aby w Polsce do steru doszła prawica - 4/8 lat wystarczy
                            2. Większośc kaszubów - 1 procent a dokładnie 5 tysięcy z 500
                            tysięcy no naprawde większosć, pomorze środkowe to też kaszuby :)
                            zaś zachodnie w których plemiona nie podlegały ruchom
                            narodowotwórczym już praktycznie nie istnieje :)
                            3. Co do slowian zachodnich i dolnoślązaków tych spod legnicy się
                            zgodze - zostali zgermanizowani lub wypędzeni na wschód, co do
                            białorusi to Polska etnicznie sięga pod Mińsk lecz jest mniejsza na
                            północy, zresztą białoruski był pisany pierwotnie polską czcionką
                            nie rosyjską ( alfabet łaciński-cyrylica), co do łużyczan spierałbym
                            się
                            4. Spory rozpoczeła Czechosłowacja jakoże pierwsza powstała i bez
                            plebiscytu zajeła śląsk cieszyński,spisz ,orway w 1919, co do RN -
                            ogłosiła tak bo mieszkali tam w większosci niemcy podobne sytuacje
                            jak na zachodzie czy pólnocy Polski
              • poglodzio Re: NSZ- Bezkompromisowi,nieugięci? 06.10.07, 18:08
                ustępstwa, lecz po części się zgodzę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka