Dodaj do ulubionych

autem na Krym w sierpniu '11 z dziećmi

08.03.11, 15:02
Witam,
Chcemy rodzinnie z 2 dzieci (3+7) wybrać się w sierpniu 2011r. na 2-3 tygodnie na Ukrainę, najchętniej nad morze. Nigdy nie byliśmy na Krymie i chętnie byśmy właśnie tam się udali. Nie mamy żadnego punktu zaczepienia.
Szukam informacji o dojazdach, noclegach, warunkach na plażach, cenach wyżywienia.
Szukamy noclegu typu apartament: z własna kuchnią, łazienką, sypialnią. Blisko morza, najchętniej z klimatyzacją, miejscem dla auta, jakimś tarasem lub chociaż balkonem. Czy wifi to rzadkość?
Nie potrzeba nam tłumów i dyskotek. Szukamy spokoju i ładnej plaży. Byłoby miło gdyby w okolicy był jakiś większy sklep i ewentualnie jakieś restauracje lub bary.
Proszę o uwagi i porady.

Na wszelki wypadek podaję namiary na siebie:
Łukasz, tel. 601.515.084, lm.dziagwa@gmail.com
Obserwuj wątek
    • buanitka Re: autem na Krym w sierpniu '11 z dziećmi 09.03.11, 09:17
      >Nie mamy żadnego punktu zaczepienia.
      > Szukam informacji o dojazdach, noclegach, warunkach na plażach, cenach wyżywien
      > ia.

      Tradycynie skieruję do wyszukiwarki na tym forum. Wpisz "Krym" i czytaj.... mnóstwo o tym było. Z Twojego pytania wynika, że nie wybraliście miejsca pobytu. Krym jest różny! Południe -wschód-zachód.. Różne warunki - różne plaże - różny klimat - ...różne ceny. Chcecie góry+morze+kamieniste plaże - czy równine - brak zieleni - piaszczyste plaże... W podjęciu decyzji i sprecyzowaniu pytania pomoże lektura forum.

      ps. i proszę o nie wpisywanie tego samego pytania w wielu wątkach!!
      • lm.dziagwa Re: autem na Krym w sierpniu '11 z dziećmi 09.03.11, 17:24
        Dziękuję za podpowiedź. Wątki czytam systematycznie.
        To jednak głównie historia, a Ukraina ciągle się zmienia.
        Dlatego myślę, że warto zapytać o aktualne wskazówki i porady.
        • buanitka Re: autem na Krym w sierpniu '11 z dziećmi 10.03.11, 09:14
          >Szukam informacji o dojazdach, noclegach, warunkach na plażach, cenach wyżywienia.

          Akurat to o co pytasz, moim zdaniem, od kilku dobrych lat nie zmienia się ;) No może oprócz cen, ale zawsze trzeba to brać pod uwagę. Ostatnio bardzo (!) wzrosły ceny na paliwo. Dojazd- granica -warunki na plażach bez zmian od kilku lat. A odnośnie polecenia noclegu (wyłącznie na priv).... musisz napisać jaka miejscowość Ciebie interesuje :)
          • no_nick Re: autem na Krym w sierpniu '11 z dziećmi 11.03.11, 09:47
            Ukraina nie jest specjalnie przyjaznym miejscem do wypoczynku / pobytu - chyba ze naprawde lubi sie ekstremalne przezycia. Miejscowosci wypoczynkowe na Krymie i w Karpatach sa - rowniez zdaniem dobrze sytuowanych Ukraincow - przesadnie drogie.Dodatkowo ceny nie maja zwiazku z jakoscia obslugi, ktora jest koszmarna w calym kraju. Z wlasnych doswiadczen moge powiedziec,ze im drozej - tym gorzej z obsluga. Najpewniej nie jest to cos,czego szukamy na wakacjach , czy nawet w czasie sluzbowej podrozy. Ukraincy po prostu tak maja, ze sami za granica (Turcja,Egipt , Emiraty) oczekuja absolutnie najwyzszej jakosci uslug , awanturuja sie o byle co - a sami nie potrafia.

            Techniczne kwestie : drogi gorsze niz polskie , po drodze nie ma jak bezpiecznie (dla zdrowia) zjesc , milicja lapie i oczekuje minimum € 10 do lapy (najmniejszy klopot). W razie klopotow ze zdrowiem - nie mozna liczyc na opieke nawet na polskim poziomie. Sam mam dzieci nastoletnie , ktore troch juz widzialy swiata - i chociaz mieszkam na Ukrainie to wahalbym sie powaznie nad takimi podrozami.

            Pozdrawiam
            • lm.dziagwa Re: autem na Krym w sierpniu '11 z dziećmi 11.03.11, 20:57
              powiało chłodem - dość pesymistyczne
              Dziękuję za opinię
              • no_nick Re: autem na Krym w sierpniu '11 z dziećmi 12.03.11, 07:10
                Zapewne powinienem zapytac, czy byliscie juz na Ukrainie wczesniej; jesli tak czesc moich uwag nie byla zapewne niczym nowym. Nie chcialbym zupelnie zrazac do wyjazdu na Krym ( w koncu ludzie jezdza rowniez w bardziej ekstemalne miejsca). Swoja opinie opieram na wlasnych doswiadczeniach z podrozy wszystkimi praktycznie srodkami lokomocji ( w tym samochodem) po tym kraju i noclegach / zywieniu sie w hotelach / restauracjach. Na palcach jednej reki moge policzyc miejsca , gdzie bylem dobrze obsluzony (dobrze znaczy na poziomie normalnej polskiej knajpy) i sa to zwykle dosc drogie, kijowskie lub lwowskie restauracje.

                Naturalnie nie znam wszystkich miejscowosci na Krymie - dlatego sam z uwaga przeczytalem opinie ponizej; uznalem jednak ze warto miec swiadomosc (co w licznych moich kontaktach z Polakami wybierajacymi sie tutaj podkreslam) ze Polska (co bysmy nie sadzili) jest w wielu obszarach znacznie bardziej cywilizowanym krajem.

                Jesli moge jakos pomoc w zdobyciu szczegolowych informacji - z najwieksza przyjemnoscia.
            • Gość: waldemar nocoń @ no nick IP: *.pool.ukrtel.net 13.03.11, 08:35
              jeśli mieszkasz na Ukrainie to wiesz jak jest.
              ale przeginasz z tym łapaniem przez milicję i bezpiecznym jedzeniem.
              Ukraina to nie jakieś ekstremalne miejsce a po prostu biedniutkie państwo (PKB do porównania)
              przeżarte korupcją i biurokracją, bogactwo i bieda, brak średniej klasy i wbrew zapewnieniom wyborczym nikogo nie obchodzi przeciętny człowiek (oprócz głosów i podatków) i pod tym względem niewiele się różnimy,
              jeśli chodzi o bezpieczeństwo to musisz się zgodzić ze pilnuje władza porządku.
              ceny? pewnie że niewspółmierne co do jakości usług no ale wynika to z jakiegoś głupiego przeświadczenia że biedny i tak nie zapłaci bo nie ma a bogaty nie liczy sie z kasą.
              mentalność tutejsza jest tak dziwna że np. nie pozwala uprzejmie obsłużyć klienta i bardzo dziwnie brzmi w supermarketach wyduszone dziękujemy i zapraszamy ( bo w zwykłym sklepie tego nie usłyszymy), opryskliwość urzędników itp
              a ludzie ci prywatnie są przyjaźni , rozmowni, , gościnni bardzo.
              tak że generalizowanie nie ma sensu.
              pozdrawiam serdecznie

              • no_nick Re: @ waldemar 14.03.11, 12:09
                Mieszkam i wiem jak jest. Masz oczywiscie racje co do biedy i kontrastow - z drugiej strony przed niczym nie ostrzegali mnie Ukraincy tak czesto jak przed jedzeniem na ulicy. Nawet bez ostrzezen wiem czym to grozi , bo jak mieszkalem na Wschodze Ukrainy kilka lat temu (Dniepropietrowsk) to odchorowalem swoje.
                W sprawie milicji mialem na mysli wylacznie wlasne doswiadczenia zwiazane z traktowaniem podczas kontroli samochodu (ukrainskie numery). Nie przecze ze jechalem za szybko , ale wiem tez ile zaplacilbym do reki , gdybym mial ukrainskie prawo jazdy. Prawda jest ze i tak zaplacilem mniej niz za to samo w Polsce.
                Co do ludzi : pelna zgoda , mam znakomite doswiadczenia ; z wyjatkiem przedstawicieli dowolnej instancji panstwowej. Kiedy czlowiek wie, ze cos od niego zalezy staje sie natychmiast nieuprzejmy i traktuje wszystkich z gory. Dotyczy to urzednikow wszelkiej masci (celnikow, milicji zwyklej i podatkowej , urzednikow skarbowych , sanitarno-epidemiologicznych , do spraw rejestracji cudzoziemcow , do spraw meldunkowych , strazakow) ale tez pracownikow organizacji komercyjnych , ktorym na logike powinno zalezec na klientach : moj oddzial Aval Banku w tym celuje, moj parking osiedlowy , moje osiedlowe spozywczaki (Kieszenia i Silpo - ostatnio otworzylli nowe Eko i jest znacznie lepiej) .

                Wlasnie jestem po wizycie na Szucha w Warszawie, bo nie udalo mi sie na jednej wizie zalatwic zezwolenia na pobyt i pani w ambasadzie dzielnie kultywuje ukrainskie zwyczaje :). Ma pieczatke - ma wladze , a jak sie nie podoba - to pan poczeka na ulicy:).

                Ale generalnie pewnie faktycznie mam zbyt duze oczekiwania :)
                • Gość: waldemar nocoń Re: @ waldemar IP: *.pool.ukrtel.net 14.03.11, 15:19
                  dziekuję za wyważoną odpowiedź,
                  i ja na ulicy niechętnie jadam ale jakże nie skosztować pierożka czy czeburiaka?
                  chociaż do szaszłyka jestem nie bardzo przekonany,
                  ponawiam zaproszenie na kawe do Oczakowa
                  • no_nick Re: @ waldemar 15.03.11, 19:09
                    Bedzie mi bardzo- milo jak tylko bede mogl skorzystac z zaproszenia. Zaproszam rowniez do Kijowa jesli bywasz.
        • jarekkar_1 Re: autem na Krym w sierpniu '11 z dziećmi 11.03.11, 21:27
          Z tymi wymogami to chyba trochę przesadziłeś.
          Od dwóch lat wypoczywam z rodziną (żona+córka lat 8) i znajomymi we wsi Gromowo w zachodniej części Krymu na Półwyspie Tarchankut. Mieszkamy w prywatnym pensjonacie (20 pokoi 2 i 3-osobowych z łazienkami) gdie pokój z klimatyzacją kosztuje 200 hrywien a bez klimatyzacji 150 hrywien. Na terenie pensjonatu znajduje się parking dla samochodów, niewielki ogródek i wspólna kuchnia z wyposażeniem oraz jadalnia. Można także skorzystać z posiłków przygotowywanych przez personel.
          We wsi znajduje się jeden wiejski sklep (przyzwoicie zaopatrzony), który jest centrum kulturalnym wioski. Można tam wypić piwo i pogadać z miejscowymi bądź letnikami. Do plaży jest jakieś 2-3 km, większość turystów dociera tam samochodem. Plaża jest piaszczysta a morze czyste i ciepłe. Po kilku dniach na plaży wszyscy się znają i jest całkiem miło.
          Ceny produktów spożywczych takie jak w Polsce lub nieco wyższe, do większego miasta (Czernomorskie) jest 18 km.
          Od granicy w Przemyślu do Gromowa jest 1200 km. Najgorsza droga to od granicy do Winnicy chociaż w moim mieście obecnie drogi wcale nie są lepsze. Dalej jest już lepiej.
          Milicja daje mandaty za przekroczenie dozwolonej prędkości i przejechanie ciągłej linii co zdarza się przy dojeżdżaniu do skrzyżowań. Czasami 10 Euro może nie wystarczyć. Nigdy nie zatrzymano mnie i ukarano za przewinienie, którego nie popełniłem.
    • hubert973 Re: autem na Krym w sierpniu '11 z dziećmi 13.03.11, 22:12
      Krym to żadna ekstrema. W zeszłym roku również się wybraliśmy po raz pierwszy z rodzinką (dwoje dzieci w tym 5-latek) Pojechaliśmy sami, zupełnie w ciemno, wiedząc tylko, że będzie to morze Azowskie. Wróciliśmy bardzo zadowoleni i w tym roku również jedziemy (też sierpień).
      Byliśmy w okolicy miasta Szczołkino, w prywatnym pensjonacie. Dwa pokoje z pełnym węzłem wc, 3 posiłki, do piaszczystej plaży 40 metrów, wyszło nam po 70 zł od osoby za dobę. Jak chcesz, to napiszę więcej.
      • lm.dziagwa Re: autem na Krym w sierpniu '11 z dziećmi 18.03.11, 10:03
        hubert973 napisał:

        > morze Azowskie. Jak chcesz, to napiszę więcej.

        Jasne, poproszę.
      • Gość: ja.jacek Re: autem na Krym w sierpniu '11 z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.11, 20:54
        mozesz podać namiary na ten fajny hotelikopensjonacik?
        • Gość: ja.jacek Re: autem na Krym w sierpniu '11 z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.11, 20:56
          przepraszam, pytanie było do huberta
    • janmar64-b-stok Re: autem na Krym w sierpniu '11 z dziećmi 14.03.11, 12:57
      Byliśmy w sierpniu 2010. Zakwaterowanie w kilku miejscach, min Bałakława. 3 min od przystani. Mieszkanie w bloku-2 pokoje , standard przeciętny Polski ( SPORY MINUS bez klimy)sprzęt rtv i agd zachodni. Za 3 osoby płaciliśmy 260 hr za dobę. Dojazd łódką na plażę Złotą, Wasilij - 10 hr, na plażę przy Fiolęcie 18 hr. Zdecydowanie lepiej niż autem.
      Moje typy plaż to w kolejności - Błekitna zatoka, Wasilij. Jaszmowyj i Carska plaża.Są to plaże z czysta wodą , skałkami ciekawym dnem do nurkowania. Plaza piaszczysta zdecydowanie Lubimowka- północny Sewastopol.
      Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo pobytu to bez negatywnych niespodzianek.
      No i trzeba mieć świadomość że to jest wschód , z kultura osobistą, dbałością o czystość to są jeszcze do tyłu. Otaczające śmieci im nie przeszkadzają.
      Generalna ocena -ok.
      Byłem dwa razy i planuję namówić rodzinkę na kolejny wypad za rok albo dwa.
      Pozdraawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka