Gość: Aśka A. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.07.11, 10:10 Wróciłam z krymu.I nie polecam. Pierwszy i ostatni raz. Syf i beton. śmietnik. Zatrucie pokarmowe to norma. 48h wyrwane z zycia (kibelek) Jałta-Sudak-Teodozja Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wildol Re: Wróciłam z Krymu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.11, 11:25 Jak przypuszczasz , jaka potrawa mogła być przyczyną zatrucia?, co unikać ? Jadę z końcem sierpnia , oczywiście mam obawy,ale bilety już wykupione.Za porady z góry dziekuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ukrabri Re: Wróciłam z Krymu IP: 195.116.98.* 31.07.11, 12:23 Cóż ja mam inne odczucia fakt beton jest obecny nieporzadek takze ale nie wszedzie takze nie generalizujmy rekompensuje to wszystko klimat tego miejsca piekne widoki góry morze urocze kamieniste plaze niesamowite miejsca i ludzie . Ja zachecam do odwiedzenia tego według mnie wpsnaiłego zakatka fakt kazdy ma prawo do swego zdania kazdego fascynuja inne rzeczy i kazdy ma inne standardy. Ja osbiscie delktowałęm sie wszystkimi potrawami zawróno w barach restauracjach jak tez pysznosciami z bazarów i przydroznych sprzedawcówi nic nigdy mi nie zaszkodziło.... miejscowe specjaly sa pyszne i polecam wszystkiego spróbowac bo naprawdę warto Odpowiedz Link Zgłoś
no_nick Re: Wróciłam z Krymu 31.07.11, 15:25 Szanowni - nie bylem na Krymie,ale mieszkam na Ukrainie i uprzejmie apeluje - nie jedzcie na ulicach, nie kupujcie jedzenia w budkach (zadnych kebabow i tego typu wynalazkow) , unikajcie dan gotowych w sklepach (kurczaki z rozna, kotlety itp) - szczegolnie latem ! Wystarczy poogladac ukrainska telewizje , poczytac gazety - to sa naprawde powazne zagrozenia. Wodeczka nie zdezynfekuje zoladka przy powaznym zatruciu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waldemar nocoń Re: Wróciłam z Krymu IP: *.pool.ukrtel.net 01.08.11, 08:54 bardzo słusznie piszesz no-nick i jeszcze owoce i warzywa-płukać i myć. no ale to elementarne zasady, które należy przestrzegać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanka Re: Wróciłam z Krymu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.11, 09:26 Ja właśnie wróciłam z Krymu, byłam w Sudaku, zazwyczaj żarcie sami sobie gotowaliśmy, chociaż kilka razy jedliśmy na mieście (czebureki kupione w BUDKACH na ulicach lub przy plaży), poza tym piliśmy mleczne koktajle, które też można było kupić TYLKO w budkach. Nic nikomu z nas nie było. Bardzo polecam Krym, chociaż w sklepach trzeba uważać na masę przeterminowanych produktów (należy sprawdzać, czasem są dwie daty na opakowaniu, jedna to data wyrobu druga końca przydatności). Pozdrawiam! :) Odpowiedz Link Zgłoś
ola_mi Re: Wróciłam z Krymu 22.08.11, 14:29 trzy tygodnie spędzonena Krymie bez sensacji żołądkowych. ale....kto sie zatrzymuje w symferopolu,toż tam rzeczywisci syf i beton.Trzeba sobie zaplanowac podróż i odwiedzic perełki Krymu. To tak jakby ktos do Polski przyjechłał i w katowicach zakotwiczył. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka A. Re: Wróciłam z Krymu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.08.11, 11:33 Właśnie staraliśmy się unikać (grupa kilkunastu osób) jedzenia w dość przypadkowych miejscach i niestety wiekszość miała jako takie problemy zdrowotne. Niestety chyba ukraińskie warunki sanitarne przekraczają możliwości polskiego żołądka. Krym sam w sobie jest piękny o ile ktoś nie widział np. Chorwacji czy Czarnogóry. PS bardzo przydatne słowo to yгoль czyli węgiel ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jw Re: Wróciłam z Krymu IP: 162.27.161.* 01.08.11, 12:34 Po prostu inna flora bakteryjna i to wystarczy. Podobne przypadki zatruć są w Bułgarii, najcześciej w dużych hotelach. Wymęczyłem się 2 tygodnie w Egipcie kilka lat temu, a byli tacy w grupie, którzy nie mieli dolegliwości żołądkowych. I nie pomagał nawet aктивирoвaнный yгoль. P.S. a jednak wódeczka w pieprzem pomagaф, woda tylko gotowana, a jamę ustną najlepiej dezynfekować płukając właśnie wódką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gtw Re: Wróciłam z Krymu IP: *.net 02.08.11, 08:55 jaka inna flora bakteryjna? na litość boską, UKrym czy to Europa, 1000 km od granic Polski, a nie Egipt czy Tajlandia idąc tym myśleniem w Moskwie, Rzymie czy Madrycie też powinna być "inna flora bakteryjna" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jw Re: Wróciłam z Krymu IP: 162.27.161.* 02.08.11, 09:39 Znajomi lekarze tak twierdzą, a dotyczy to krajów Morza Czarnego. A oprócz odległości masz coś na potwierdzenie swojej tezy? Wiesz Egipt to tylko 4 godziny lotu samolotem, rzut beretem, powinno być jak w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koktebel Re: Wróciłam z Krymu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.11, 11:39 www.koktur.net/camera-high.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gtw Re: Wróciłam z Krymu IP: *.net 02.08.11, 11:41 żadni lekarze tak nie twierdzą jakiś link/fakty na poparcie twojej tezy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jw Re: Wróciłam z Krymu IP: 162.27.161.* 02.08.11, 15:09 Lekarze, których znam, tak twierdzą. Zaobserwowałem na forum Chorwacji, że lubisz powykłócać się. Powodzenia, ale beze mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gtw Re: Wróciłam z Krymu IP: *.net 03.08.11, 08:41 lakarze których znam twierdzą wprost przeciwnie proszę o jeden logiczny i rozsądny argument przemawiajacy za twoją tezą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek_27 Re: Wróciłam z Krymu IP: *.dynamic.chello.pl 08.10.11, 15:59 Proszę bardzo - południowe wybrzeże Krymu to już klimat SUBTROPIKALNY, a więc "nieco" inny od naszego. Stąd też wymiana flory bakteryjnej. Odpowiedz Link Zgłoś
ptaszor.only Re: Wróciłam z Krymu 27.08.11, 20:20 2 tygodnie - żarcie zewsząd na Krymie i w Kijowie - nic nam się nie stało - żadnych sensacji na tle pokarmowym. Elementarne zasady higieny - jak w każdym państwie - i nic nie będzie. Krym - cudo - polecamy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: Wróciłam z Krymu IP: *.28.171.48.spray.net.pl 30.09.11, 22:38 Tak się pilnowałam, myłam owoce itp. a i tak dostałam sraczki. dziś wracają kolejni z krymu może się podzielą wrażeniami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wildol Re: Wróciłam z Krymu IP: 83.29.67.* 09.10.11, 12:14 Też byliśmy z żoną prawie 2 tygodnie na Krymie i w Odessie ,żadnych problemów żołądkowych ,chociaż spotkaliśmy w drodze na Czufut Kale parę studentów z Polski ,którzy narzekali ,że mieli dzień biegunki po pierożkach ze serem . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J. Re: Wróciłam z Krymu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.12, 23:53 Zatruć można sie wszędzie. Przerażaja mnie ludzie panikujący jeżdzprzed wyjazdem na Krym. Nie dawno wróciłam z Indii i Nepalu wcześniej z Peru i nie ma tam nic strasznego. Brudno jest to fakt ale nie o to chodzi w podrózowaniu. Krym znam z opowieści wiec nie wiem jak jest ale wszyscy znajomi zachwyceni. A jedzenie na ulicy jest najbezpieczniejsze bo wszyscy tam jedzą a zawsze jesz tam gdzie je duzo osob a w restauracjach gdzie jest drogo łatwiej nabawic sie problemów. W Egipcie miałam problemy a w Indiach mi nic nie było. Nie ma na to reguły. Odpowiedz Link Zgłoś