Dodaj do ulubionych

Totalna drożyzna Chorwacji...

IP: *.chello.pl 15.07.09, 10:40
Ceny w Chorwacji oszalały...
Wszystko jest dwa-trzy razy droższe niż u nas...
nie 20-30% ale 200-300%...
jedynie cena paliwa jest porównywalna do naszej...
W Lidlu w Poreczu: kg kurczaka ok 15zł, piwo ok 4zł, chleb 5-7 zł, margaryna
do smarowania pieczywa 5-7 zł, jajko ok 1 zł, wędlina 30-50zł za kg...
lody, które u nas w Lidlu są po 1zł, tam kosztują 3 zł...
nic, tylko wypoczywać...
Obserwuj wątek
    • Gość: gapa Re: Totalna drożyzna Chorwacji... IP: 188.33.119.* 15.07.09, 11:12

      Zaraz odezwą się zapewne głosy,że jak Cię nie stać,to nie jedz...
      Niestety jest,to święta prawda.Byłem w Cro już kilka razy i już
      w tamtym roku,byłem zaszokowany postępującą drożyzną.Nawet na małych
      przydomowych campach,które kiedyś były taniuśkie,dziś zdzierają z nas skórę.Na
      szczęście znam jeszcze jeden bardzo przyzwoity camp w dobrej
      cenie.Szkoda tylko,że jeden i w dodatku na samym południu.
      Pamiętam jak przed kilkoma laty,wybrałem się do Wenecji i zaśpiewali mi 25
      Euro.Wtedy zdawało mi się,że to drogo.Dziś w Cro
      trudno jest znaleść miejsce za taką kasę.
      Jeszcze jedno,polecam wszystkim Grecje.Byłem w 2007r,tam jest
      naprawdę przyzwoicie cenowo.Paliwo tańsze jak w Polsce, a winko
      Imiglikoś 1,5l,płaciłem w Lidlu jakieś grosze.Chyba 3 Euro.
    • Gość: tom Re: Totalna drożyzna Chorwacji... IP: 83.1.216.* 15.07.09, 11:13
      największy błąd popełniany przez nie znających Chorwacji polskich turystów to
      mechaniczne przenoszenie na tamtejszy grunt polskich nawyków, także
      żywieniowych. W Chorwacji piletina, czyli drób jest bardzo droga od zawsze, a u
      nas uchodzi za jeden z najpospolitszych i najtańszych gatunków mięsa. Podobnie
      jest z wieprzowiną, czasami też wołowiną. Generalnie - mięsa są tam zawsze
      drogie, podobnie jak nabiał, i dlatego ci, którzy mimo tamtejszego gorącego
      klimatu nie potrafią się bez nich obejść, zabierają z Polski zapasy takich
      właśnie produktów.
      Stara dobra podróżnicza zasada mówi, że spożywa się jedzenie właściwe dla
      miejsca, w którym sie aktualnie jest. Więc niekoniecznie musimy na chorwackim
      urlopie jesć to, co jemy w domu - i to porą raczej chłodną. To, o czym piszesz,
      jest ofertą budowaną raczej pod gusta turystów, tak jak np. podaż drogich i
      przeciętnych piw, które trudno nazwać chorwackim napojem narodowym. no, ale w
      kraju, w którym rokrocznie są miliony piwożłopów z Czech i Niemiec, to nie
      dziwi, jak wszechobecność pizzy czy spaghetti, głównie w ulubionych przez
      Włodzów miejscach bliskich większym portom, które utrzymują połączenia promowe z
      Italią (np. okolice Zadaru, Splitu, Dubrovnika, Istra)...
      Swoją drogą: kto kupuje lody w chorwackim Lidlu, mając pod ręką niezrównane lody
      z lodziarni? Nawet po 5-6 kun za kruglę...
      • rav_rav Re: Totalna drożyzna Chorwacji... 15.07.09, 13:49
        piszesz, ze problemem jest zabieranie na wakacje polskich nawykow
        zywieniowych. wniosek rozumiem jest taki, ze jesli sie bedzie jadlo
        to co Chorwaci bedzie taniej. ale jednoczesnie nigdzie nie napisales
        co nalezy jesc i jakie sa tego ceny w porowaniu do 'polskich'
        posilkow.

        nie nalezy jesc drobiu, wieprzowiny i wolowiny.
        ryby i owoce morza sa drogie. jajka jak juz kolega napisal tez sa
        znacznie drozsze niz w Polsce. owoce i warzywa tez sa drogie.

        mozesz podac jakies sprawdzone lokalne posilki, ktore beda tanie?

        sugerujesz, zeby nie pic piwa tylko wino. jak dla mnie wcale nie jest
        takie tanie. najtanszy sikacz w winnicy dingac kosztowal 30 kun.
        oliwa kosztowala 80 kun za pol litra.

        dawno nie bylem, ale mam wrazenie, ze na poludniu hiszpanii byloby
        znacznie taniej.
      • Gość: tom Re: Totalna drożyzna Chorwacji... IP: 83.1.216.* 15.07.09, 11:36
        jeśli przekombinowali z cenami - sami poniosą tego konsekwencje ;-)) Dlatego
        uważam, że wygrani będą ci, którzy zaplanowali urlopy w drugiej części sezonu -
        kiedy juz ci bardziej pazerni gospodarze skruszeją nieco i dojdą do wniosku, że
        jednak lepiej nieco zgarnąć od niekoniecznie nadzianych kasą Polaków, niż nie
        zgarnąć nic od bogatych Niemców. Wielu powracających melduje o pustostanach, i
        to jest nadzieja, że urlopy w sierpniu i we wrzesniu mogą być jeszcze fajniejsze
        niż rok temu... ;-))
    • Gość: anna Re: Totalna drożyzna Chorwacji... IP: *.icpnet.pl 15.07.09, 12:30
      Oczywiście ze drożyżna.Przeliczą się tak jak Słowacy zimą,przez wygórowane ceny
      nie opłacało się jechać na narty do Slowacji tylko w Alpy.
      Gorzej-żeby to jeszcze jakość szła za tymi cenami w Chorwacji.....To samo
      Czarnogóra-totalne nieporozumienie te ich ceny.Czekolada Milka (jeden z
      przykladów)1,40 Euro.
    • Gość: JJ Re: Totalna drożyzna Chorwacji... IP: *.net.stream.pl 15.07.09, 15:09
      Pojecie drogo jest wzgledne, bo ważna jest relacja ceny do jakości.
      Jedni i tak pozostaną przy Chorwacji bo wybiorą np skromniejszy
      hotel czy poczynią inne oszczędnosci, inni wybiorą tańsze kierunki
      i będą przekonywać jak w Tunezji rewelacyjnie bo za mniejsze
      pieniadze mieszkali w hotel z gwiazdkami i bajerami.. Każdy ma swoje
      argumenty.Ja byłam raz i nawet za dopłatą tam nie wrocę. Myłam zeby
      wodą butelkowana a wtedy myslałam ze chorwacką wodę mogłabym pic
      bez przegotowania.Ten tunezyjski brud mnie paraliżował i nawet nie
      zdecydowałam się kąpać w morzu nie mówiac o basenie
      przyhotelowym.Ten wyjazd to był dla mnie stracony czas i pieniadze
      nawet znacząco mniejsze niż przy wyjeżdzie do Chorwacji. Za te same
      pieniądze można pojechać w rózne miejsca a kazdy decyduje sam
      gdzie bo to jego urlop i jego kasa.
      • wojtek37k Re: Totalna drożyzna Chorwacji... 15.07.09, 19:15
        Tramp a w jaki sposób liżesz te lody z LIDLA , daj instrukcje :-)
        dokładniejszą .
        Ceny które podajesz są też w Polsce , tyle tylko , że w
        delikatesach . Jajko z 1 (jedynką) kosztuje około 1zł jajko z 0
        (zerem) to wydatek ok 1,4zł , wędlina nie przesiąknięta
        glutaminianami i innymi preparatami które czynią ją "lepszą"
        kosztuje 30-50zł za kg , próbowałes kupić kurczaka niebrojlera ,
        wiesz ile taki kurczak kosztuje ok 25-30 zł za kg . W Chorwacji masz
        to co u nas miałeś kilkanascię lat temu , powszechnie sprzedawaną
        dobrą wedlinę , mięso itd. , to co sprzedają w naszym LIDLU to wyrób
        mięsopodobny :-) . Życzę smacznego , jak jesteś zmuszony kupować w
        tej sieci sklepów .

        Pozdrawiam Wojtek
        • Gość: tramp Re: Totalna drożyzna Chorwacji... IP: *.chello.pl 15.07.09, 22:24
          Drogi Wojtku, idąc Twoim tokiem rozumowania i porównując ceny luksusowych
          wyrobów w Polsce do cen Chorwackich, to jest tam naprawdę taniocha...
          ale ja podałem ceny TYCH SAMYCH produktów u nas i w Cro..., bo Lidl ma ten sam
          asortyment w Polsce, jak i w Chorwacji. Nie byłem kilka lat w Chorwacji i
          uważam, że wszystko bardzo podrożało, napisałem o tym i tyle...
          ale jak widzę nawet takie proste stwierdzenie może być tematem ostrej polemiki
          Pozdrawiam, Tramp.
          • hepik1 Re: Totalna drożyzna Chorwacji... 15.07.09, 23:39
            Niby w Polsce w ciągu kilku lat wszystko potaniało?
            A tak na marginesie.
            Gdziekolwiek nie pojedziemy(oprócz Białorusi i może Ukrainy) wszędzie drożej niż
            w PL.Po prostu żyjemy w najtańszym kraju w Europie przez 350 dni w roku.
            I jak tu byc nieszczęśliwym? ;)
              • wojtek37k Re: Totalna drożyzna Chorwacji... 16.07.09, 09:36
                Tramp , no to nie jest tak , że tam cena poszła w górę o 200 % , ja
                w Cro byłem dwa lata temu ostatni raz , ceny które podajesz , jakoś
                mnie nie szokują , natomiast zdaję sobie sprawę z tego , że Złoty
                Polski - niestety tęgą walutą ostatnio nie był . Jest oczywiście
                nadzieja , mam wrażenie , że zacznie się teraz nasza waluta
                umacniać , przestaniemy być tanim krajem , co nas nie zaboli ,
                natomiast reszta Europy dla nas stanieje . Kibicuje złotówce tym
                mocniej , że jesienią chciałbym powtórnie do Toskanii , pojadę tak
                czy tak , ale jesli wydam mniej to zmartwiony specjalnie nie będę .
                Co do LIDLA , nie sądzę jednak aby w LIDLU w Cro i u nas był towar
                ten sam , jajek , mięsa i wędlin z Polski napewno tamtejszy LIDL nie
                sprzedaje . Jak masz wątpliwości co do tego faktu , proponuję wizytę
                np. w LIDLU w Szwecji , a zobaczysz , że to zupełnie inny sklep z
                innym asortymentem towaru - oczywiście chodzi mi o kraj producenta
                owego asortymentu .
                Tramp , będzie lepiej , będzie taniej :-)

                Pozdrawiam Wojtek
              • hepik1 Re: Totalna drożyzna Chorwacji... 16.07.09, 10:26
                200%?
                Z czystej ciekawosci zajrzałem do postów z 2005 i 2006 roku:

                KONZUM Primosten (IIgatunek)

                Pomidory 5
                Ogórki 3,5
                Brzoskwinie 10
                Nektarynki 12
                Banany 7
                Arbuz 4
                Papryka zółta 9
                Melon 5
                Cytryny 10
                Ziemniaki 4
                Pomarańcze 10
                Grapefruity 13

                Ceny w kunach

                Ja to dokładnie sprawdziłam i najlepszy kurs kuny w całej Warszawie, jest w
                Galerii Mokotów, aktualny kurs sprzedaży to 0,62.

                Tak więc na granicy dostaniesz za 1 EUR - 7,13 kuny, w Trogirze dostałem
                7,24 (raz nawet 7,26).

                apartament 4 osoby , 2 pokoje, do 31.08 50 euro, od 01.09. 40 euro, aneks
                kuchenny i łazienka, zaklepanu w styczniu

                Wstęp na mury w Dubrowniku drożeje w 2006 z 30 kun na 50 dla dorosłych ,(dzieci
                w 2006 od 5-18lat płacą 20 kun).
                Lipiec,sierpień Plitvice 95 kun dorośli, a dzieci 7 do 15lat cena 55 kun.Lipiec
                , sierpień wodospady Krka 70 kun dorosli,a dzieci 4-17lat cena 40 kun

                drogie jest masło-ok.4.8zł za kostke,żółty ser-ok.40zł,owoce-brzoskwinie 20kun
                tj.11zł,jajka 11,9kun-6,6zł za 10 sztuk, ale tego raczej nie zabierzesz.Jeśli
                chodzi o ceny mleka,wody to różnica nie jest aż taka duża,żeby warto było robić
                duże zapasy.

                np. pizza 35-40 kun. Drogie są napoje do obiadu - cola,piwo 12-15 kun za 0,2L
                ,woda 1L 10-20 kun.

                Ceny:
                Pizza - 30-35 kun
                Dania główne - 40-90 kun
                Zupy - 12-20 kun
                Cola 0,2l - 10-15 kun
                Woda mineralna 0,7l - 15-20 kun


                Porównaj z tegorocznymi i wypluj te 200 % ;)
      • Gość: Aanstazy Re: Totalna drożyzna Chorwacji... IP: *.2-0.pl 19.07.09, 16:22
        Zrobiłem sobie objazd po Bałkanach w maju - byłem w kilku państwach -
        Serbii, Bośni, Macedonii, nawet przelotem przez Albanię, no i
        oczywiście w Chorwacji, tzn. w Dubrovniku, który bardziej
        przypominał kolonię bogatych zachodnio-Europejczyków i Amerykanów,
        niż część Słowiańczyzny. Zdecydowanie za drogo - w Czarnogórze ceny
        były przystępniejsze, a widoki, moim przynajmniej zdanie,
        ładniejsze. Najtańsza restauracyjka w Dubrovniku - kolacja ok 130
        PLN/2 os. - w innych ceny były o 40-50% wyższe - w najbardziej
        luksusowych - jeszcze bardziej. Młody, wykształcony Chorwat, u
        którego się zatrzymaliśmy, mówił, że jest tak strasznie drogo, że
        nikomu się nie chce pracować w sklepie za 400-500 euro miesięcznie,
        bo za to nie przeżyje. Policji prawie nie ma, bo nikt nie chce tam
        robić za grosze. Jedynie z turystyki można żyć na godnym poziomie.
        Podobno 5-gwiazdkowy Hilton ma obłożenie maksymalne (naprawdę spory
        hotel), mimo że cena za pokój to 1300 euro.
        Miasto spoko,na 1 dzień, bo niewiele jest tam więcej do zwiedzania -
        oglądania - drugiego dnia się nudziłem i zdecydowaliśmy się spadać
        wcześniej. W porównaniu do np. Ochrydu w Macedonii (regionalnie
        bardzo znany ośrodek turystyczny - góry, najstarsze w Europie
        jezioro, bardzo czyste; ze starożytnymi zabytkami; pełno knajp i
        atrakcji) Dubrovnik w moich oczach wymięka. Tam mógłbym i 2 tygodnie
        siedzieć i się nie nudzić, a ceny w porównaniu z Krakowem średnio 20-
        30% niższe. Apartament 20 metrów od jeziora, z tarasem, kuchnią,
        bardzo czysto, full wyposażenie - 100 euro/3 dni (a można się było
        byczyć nawet w 4 osoby). I pogoda - gorąco, ale bez zaduchu, jaki
        akurat zastaliśmy w Dubrovniku (na pewno wpływała na to bliskość
        jeziora i okoliczne górki). Polecam :-)
        • Gość: tom Re: Totalna drożyzna Chorwacji... IP: 83.1.216.* 16.07.09, 14:45
          zastanawiam się, czego to przerzucanie się cennikami dowodzi, i jaki jest jego
          cel i sens... Jeśli ktoś słyszał o pojęciu "rynek", słyszał tez pewnie o podaży
          i popycie. Cena na każdy towar i usługę będzie taka, jaką będzie w stanie
          zapłacić na tyle liczna populacja nabywców, aby dostawca towaru bądź usługi był
          zadowolony z zarobku i zysku. jeśli będą w Chorwacji dominować tacy, którzy będą
          gotowi płacić za kilo krumpirów 1000 kun, to tak absurdalna cena będzie mieć
          rację bytu. Jeśli ich nie będzie, to albo krumpiry potanieją, albo znikną z
          rynku, kiedy nikomu nie będzie się opłacało sprzedawać je po 5 kun... Gdyby
          każdy z was prowadził w Chorwacji stragan, tez chciałby wyciągnąć jak najwięcej
          z klientów. Warto też pamiętać, że są regiony Chorwacji, gdzie dominują goście
          niemieccy, szwajcarscy, austriaccy, o nieporównywalnie większej od Polaków sile
          nabywczej. Oni kształtują chore - z naszej perspektywy - ceny. Dlatego, poznając
          nową miejscowość, warto przed znalezieniem lokum rozejrzeć się po obejściach i
          zwrócić uwagę, z jakich państw rejestracje w tym miejscu dominują. Jeśli są to
          wymienione bogate kraje - na ogół jest drożej, jeśli są to Czesi, Słowacy,
          Węgrzy, Polacy czy Bośniacy - jest względnie taniej niż gdzie indziej. Takie
          miejsca jak Split, Dubrovnik czy nawet Zadar - są ponad wszystko - to są
          kombinaty do robienia kasy też na gastronomii, ale też i na cenach apartmanów,
          choć teoretycznie nie ma argumentów natury technicznej, że pokój w Dubrovniku
          musi kosztować 100 €, podczas gdy identyczny lub lepszy 50 km od miasta
          wynajmiesz za 30-40 €...
          Jakoś na tym forum, i w tym wątku, nie słyszę narzekań na ceny np. rakiji czy
          win - ceny wielokrotnie niższe od tych, jakie spotykamy w Polsce. Nikt mi nie
          powie, że nie wydaje na to pieniędzy podczas urlopu, i jest dla niego moralnie
          obojętne, że płaci za litr niezłego destylatu z wina zamiast - jak w Polsce
          zaplaciłby za przeciętną czystą wódką - jakieś 40-50 złotych, tylko 25-30 kun,
          czyli złotych polskich 15-18... Albo, że może u gospodarza kupić niezłe wino
          domace za 12-15 kun za litr, czyli - w przeliczeniu - do 6 złotych za
          standardową butelkę winiarską 0,7 litra. Ta taniość was nie uwiera, a boli jak
          samo życie cena schabu czy kurczaka? Jadąc do Chorwacji nie można na kilkanaście
          dni zmienić nawyków żywieniowych, rezygnując z ciężkiej polskiej kuchni mięsnej?
          W tamtejszym klimacie - można i da się. Da się przez cały urlop stołować po
          restauranach? Da się, tylko nie każdego stać. Tyle, że pomiędzy bagażnikiem
          wyładowanym do dekiel zapasami z Polski, a płaceniem po 100-150 złotych od
          osoby, w przeliczeniu, za obiad, musi być jakiś zdroworozsądkowy złoty środek.
          Poza tym - czy naprawdę uważacie, że na urlopie żarełko jest kwestią
          najważniejszą? Anie nie jest czynnikiem najbardziej kosztotworczym ze
          wszystkich, ani tak strategicznym, aby z tego powodu tak energicznie skakać
          sobie do gardeł, a argumentami nie tyle się przerzucać co zabijać... Dajmy sobie
          więcej luzu - czytajmy ze zrozumieniem wpisy powracających, zaglądajmy na strony
          chorwackich sklepów i mądrze planujmy przed urlopem, co wziąć warto i należy, a
          czego nawet nieraz po prostu nie wypada, by się przed samym sobą nie ośmieszać...
        • wojtek37k Re: Totalna drożyzna Chorwacji... 16.07.09, 15:40
          do jactru

          Który kefir 400 gr kosztuje złotówkę ??? Kefir ROBICO 1,8-2,0 zł w
          zależności od sklepu 300ml , wczoraj kupowałem pomidory malinowe po
          8,50 zł . Czy jedziesz do CRO po Kefir ?? Jak tak , to musisz
          zmienić destynację wakacyjną , tam kefiry są droższe .... hihihihi ,
          wino jest tańsze , ja wolę na wakacjach wino od kefiru , ale każdym
          kupuje co lubi :-)
          Po za tym naprawdę nie rozumiem tego oburzenia wielu poprzedników ,
          są tam określone ceny , nie mogę ich zaakceptować to nie jeżdżę tam
          na wakacje , w czym macie problem , że gospodarka CRO nie poradzi
          sobie bez kilku turystów przyjeżdząjacymi na wakacje ze skrzynkami
          własnego piwa , kartonami soków , ziemniaków i wekami ?? Myślę że po
          jakimś czasie podniesie się z tego ciosu ekonomicznego .
          • liczek Re: Totalna drożyzna Chorwacji... 16.07.09, 15:53
            No to dodam swoje 3 grosze:
            Wróciłam kilka dni temu. To był mój pierwszy raz w Chorwacji. Jechałam z przekonaniem zdobytym na tym forum, że ceny są 20-30% wyższe niż u nas. Zastałam ceny 200-300% wyższe niż u nas. Nie mam z tym problemu, bywałam w droższych miejscach. Ale byłam zaskoczona.

            Kefir, który aktualnie piję: Zott, 400 ml, cena na wieczku 0,99 zł, kupiony w sklepie obok. W Chorwacji pijałam po 15 kun - stwierdzam fakt, a nie zgłaszam problem ;-)))

            Do Toma: ja Ci mogę powiedzieć (pisałeś, że nikt nie powie), że nie kupuję na urlopie alkoholu, gdyż jeżdżę w towarzystwie zaleczonych alkoholików... wbrew pozorom, ludzi niepijących jest całkiem sporo.

            A Chorwacja bardzo się nam podobała i chętnie tam wrócimy, co nie zmienia wcale faktu, że jest tam drogo.

            • hepik1 Re: Totalna drożyzna Chorwacji... 16.07.09, 16:10
              Co rok i tak od lat ,za to zawsze z dużym zainteresowaniem i emocjami

              Ale drogo!-2004
              http://www.cro.pl/forum/viewtopic.php?t=4258

              Czyżby Chorwacja zdrożała??? -2006

              http://www.cro.pl/forum/viewtopic.php?t=13246&start=0

              Droższa Chorwacja w tym roku-2007
              http://www.cro.pl/forum/viewtopic.php?t=15565



              Drogo,drożej ,najdrożej.;)
            • Gość: tom Re: Totalna drożyzna Chorwacji... IP: 83.1.216.* 16.07.09, 16:39
              ...możliwe, że mimowolnie wywołałem niezręczną sytuację przytaczając przykład
              alkoholu, na co kunsztownie zwróciłaś uwagę... sorry, to było niezamierzone, a
              ten przykład wrzuciłem po to tylko, aby zilustrować to, na co chciałem zwrócić
              uwagę: że mamy w naturze nieustanne narzekanie - czy jest na co, czy nie ma, ale
              ślepi potrafimy być na to, w czym możemy upatrywać akurat korzyść jakąś... Nie
              narzekamy - jadąc na urlop do Chorwacji - nie tylko na tańsze alkohole, ale
              także na czystsze i cieplejsze morze, piękniejsze widoki, wspaniałe i znakomicie
              zorganizowane autostrady, cudowne owoce. Trochę to jest jak z kimś, kto labidzi
              nad kolorem otrzymanych w prezencie bucików, nie zauważając, że przecież
              pozytywne jest to, że buciki w ogóle ma. Nie namawiam do minimalizmu i
              bylejakości, ale do rozsądku i uczciwości w ocenie, a także do tego, aby wczuć
              się i zrozumieć pewne sprawy. Mnie też zdarzało się być - lub "prawie być" -
              "stukniętym" przez nieuczciwych sprzedawców, którzy usiłowali na bazarku wcisnąć
              mi nieświeżą rybę lub skolkje, skisłe wino czy próbujących sprzedawać na plaży
              figi po 20 kun za kilo, kiedy o 25 kroków od plaży był porzucony, przez nikogo
              nie pielęgnowany figowy gaj z mnóstwem owoców...
              Ale te drobne kiksy, podobnie jak świadomość, że ten kraj do najtańszych nie
              należy, nie znaczą, że zmieniłem zdanie o krajobrazach i morzu, o uczynnych,
              serdecznych i życzliwych ludziach, których tam spotykam i z którymi łączą mnie
              sympatyczne, długo utrzymywane kontakty, że przestałem widzieć pozytywy
              Chorwacji, a uwypuklać negatywy wyłącznie. Jeśli widzę więcej negatywów niż
              pozytywów np. w Tunezji, Włoszech albo przereklamowanej Bułgarii, to tam nie
              jadę i po problemie. Ktoś inny ma prawo do dokładnie przeciwstawnych ocen, a ja
              to szanuję i nie rzucam się na niego z kindżałem.
              Jak na razie w Chorwacji pozytywy wciąż - w mojej skali ocen i wartościowania -
              wciąż są górą... Mimo, że rok temu było tam dla nas bajecznie tanio, a teraz -
              jakby mniej. Ale ani ja ani nikt z forumowiczów nie ma wpływu na globalne
              procesy gospodarcze, kursy walutowe itp. Dajcie nam, panowie politycy, przyjąć
              euro, i skończy się ten problem z huśtawką kursową, choć nie musi to znaczyć, że
              będzie dla nas wszędzie tanio tak, jak dziś jest tanio w Polsce dla Niemców,
              którzy jeszcze rok temu skarżyli się - przez mocną złotówkę - na drożyznę...
              • wojtek37k Re: Totalna drożyzna Chorwacji... 16.07.09, 17:21
                tom za wszystko co piszesz duże brawo , niektórzy nie rozumieją
                ideii wakacji i tyle . Wakacje to nie obowiązek , ani coś , co nam
                się należy jak psu buda - to musi dotrzeć niektórym do świadomości i
                tyle . Ostatnio mam przyjemność czytać , zdziwioną wypowiedź jednego
                pana , że nie może znaleść hotelu czterogwiazdkowego , mają być
                zjeżdżalnie , z all inkl. , dla 2+1 , na 14 dni , w sierpniu , w
                Egipcie za niecałe 1300euro :-))))))) , bo rok temu był w Tunezji i
                zapłacił 5500,- i w tym roku też tyle zamierza wydać , nie zwrócił
                uwagi , po za faktem że Tunezja najtańsza z najtańszych , to w
                ubiegłym roku zapłacił za wakację 1700euro . Taaaaak ..... :-)))))

                Pozdrawiam Wojtek
                • Gość: tom Re: Totalna drożyzna Chorwacji... IP: 83.1.216.* 16.07.09, 17:38
                  ... i na tym polega wyższość nad chorwacką drożyzną naszego patriotycznego
                  zakopiańskiego oscypka wciskanego ceprom na Krupówkach. I rybek w smażalniach na
                  polskim wybrzeżu - okazujących się przy bliższym poznaniu rozmrażaną pangą z
                  TESCO, ale za to po 30-40 złociszów za porcyjkę. Zaiste - tu jakość idzie w
                  parze z ceną, aż miło!
                    • Gość: tom Re: Totalna drożyzna Chorwacji... IP: 83.1.216.* 16.07.09, 18:11
                      A dlaczego myślisz, że do Polski to przyjeżdżają wyłącznie ludzie, którzy tu na
                      miejscu są zaskakiwani tym, że w Zakopanem nie ma gorącego morza? Niby dlaczego
                      nie mamy porównywać Polski i Chorwacji? Każdy z tych krajów ma swój turystyczny
                      profil, ma swe żelazne turystyczne produkty, które potrafi lub nie potrafi
                      sensownie wypromować i zrobić na nich biznes. Turystyka to jest turystyka - a
                      Chorwacja, i szerzej - Bałkany - ma do zaoferowania nie tylko gorące morze i
                      związane z tym atrakcje, choć to głównie dla nich jeżdżą takie "ludy Północy"
                      jak my. Ale nie wszyscy z tego, i tylko z tego powodu. Można jeździć do
                      Chorwacji w środku lata - po upały, morze i słońce, ale można i późną jesienią -
                      na spokojne zwiedzanie muzeów, czy choćby licznych gospodarstw winiarskich -
                      tak jak jeździ się do Włoch, Hiszpanii czy Turcji - również poza sezonem letnim.
                      Mnie zdarza się bywać w Chorwacji nie tylko latem, i wtedy widzę zupełnie inne
                      standardy, ale też inne ceny, i nie robię z tego problemu, bo taka jest poetyka
                      i istota tego, co jest przemysłem turystycznym. Dla Chorwacji znacznie
                      ważniejszym niż dla nas, i o niego lepiej funkcjonującym. Dość przyjrzeć się
                      organizacji promocji oferty turystycznej w europejskich i światowych mediach,
                      funkcjonowaniu zagranicznych biur promujących produkt turystyczny itp. Chciałbym
                      widzieć tak skuteczną, wszechstronną i konsekwentną promocję za granicą polskich
                      Mazur, Karkonoszy, Bieszczad, Bałtyku. Ta promocja kosztuje - to fakt, i
                      Chorwaci żyjący z turystyki płacą za to poprzez daniny na ichnie organizacje
                      turystyczne i poprzez podatki. Skąd mają pieniądze, aby płacić? Z tego, co
                      ściągną z turystów w różnej formie - od cen po państwową boravisną taksę i
                      podatki od zysków, jakie mają z turystyki. Kółko się w pewnym sensie zamyka...
              • wojtek37k Re: Totalna drożyzna Chorwacji... 16.07.09, 17:42
                Tramp nie ma jednej obiektywnej prawdy , obaj chyba wiemy , że w
                Polsce też są róne sklepy , nie każdy robi zakupy w dyskoncie , dla
                mnie w CRO jest 20-30% drożej niż w Polsce z wyjątkiem napoji
                bezalkocholowych chłodzących . Natomiast retstauracje uważam , że są
                w podobnych lub nawet odrobinę tańszych cenach . Idąc z rodziną w
                składzie 2+2 na niedzielny obiad w Warszawie płacę za niego 250-400
                zł w zależności od lokalu i raczej bez alkocholu , ale z kilkoma
                napojami , wedle przelicznika to wartość od 400 do 650kun , za tyle
                to tam można naprawdę nieźle zabalować w knajpie , jak sięgam
                pamięcią , nie zdarzyło mi się w CRO zapłacić tyle za kolację w
                knajpie za 2+2 . Przecież w restauracji , w Warszawie coca-cola 0,2l
                kosztuje teraz 5-6zł - skąd wy bierzecie przeliczniki że CRO trzeba
                dołożyć do tego owe 200% . Reasumując moge napisać jedno :
                Bieszczady są piękne , a za bardzo dobry obiad w restauracji , 4
                osoby płacę do 150 zł , warto o tym chociaż pomyśleć :-)

                Pozdrawiam Wojtek
    • Gość: JJ Re: Totalna drożyzna Chorwacji... IP: *.net.stream.pl 16.07.09, 18:23
      ja jestem trochę w innej sytuacji bo wyjezdzam na urlop do
      Chorwacji i na pewno niestey zawsze do hotelu .Nie mogę ocenic więc
      tzw utrzymania się mieszkajac w apartamencie ,chociaz w tym
      przypadku rozpietości są bardzo duze . Podam jednak takie
      kontrargumenty do dyskusji na tym forum . Po pierwsz dwutygodniowy
      p pobyt kosztował mnie od 1tyś do 4 tys z hakiemwięc z tego mam
      wnioskować zczy Chorwacja jest tania czy droga. Po drugie pokoj w
      pensjonacie u znajomych wiec znam bardzo dobrze warunki kosztuje w
      pełnym sezonie 50zł od osoby i za takie pieniadze ogladalam
      apartamenty w Chorwacji ktorych z krynickimi nie mozna nawet
      porownac . Po trzecie , ktoś pisał ze Hiszpania jest tańsza.
      Wróciłam z Majorki i mam opłacony wyjazd wrześniowy do Chorwacji .w
      Moim przypadku oceniam Hiszpanię jako bardzo drogą, chociaż w kazdym
      z hoteli punkt ciężkości był inaczej ustawiony ,bo pobyt z dziećmi
      ma szczegolne wymagania . Tak wiec kazdy ma swoje doswiadczenia i
      inną ocenę tej same sytuacji.Zgodzę się z Tomo ze chorwackie uroki
      krajobrazu i klimaty sa warte kazdych pieniedzy ,ale nie musza to
      być nawet ogromne pieniądze aby urlop był wspaniały.Mnie nie wydaje
      się musi to być hotel o bardzo wysokim standardzie, a młodzi ludzie
      nie wiedza jak po latachwspaniale wspomina się wyjazdy pod namiot .
      • jar105 Re: Totalna drożyzna Chorwacji... 17.07.09, 09:17
        Wojtek:nie sądzę jednak aby w LIDLU w Cro i u nas był towar
        ten sam , jajek , mięsa i wędlin z Polski napewno tamtejszy LIDL nie
        sprzedaje .
        Jak napisałem,że duża część mięsa sprzedawanego z Chorwacji pochodzi z Polski to
        Wojtek:
        "Zamykam oczy i ..... wyobrażam sobie , tak , tak widzą to , mięso od
        nas jedzie do CRO ..... ale co to zmienia przepraszam ??
        Nie przepraszaj,chciałem tylko sprostować Twoje błędne myślenie i to
        stwierdzenie"na pewno".
        Masz rację w jednym-nie może być w Lidlu w Chorwacji i u nas towar TEN SAM,może
        być TAKI SAM.
        Czytanie i pisanie ze zrozumieniem to taka ważna rzecz....
        Pozdrawiam
        • i.s.f Re: Totalna drożyzna Chorwacji... 17.07.09, 10:36
          No mnie na dzień dobry w Breli powaliła cena gałki lodów.
          6 kun za gałkę to jakieś szaleństwo - przecież to jakieś 0,9 EUR !!
          Cóż - wakacje są raz w roku więc nie żałowałem ale na chłodno analizując to jest
          to obłęd.

          -----------
          יִשְרָאֵל
          • big__mama Re: Totalna drożyzna Chorwacji... 17.07.09, 11:06
            6 kun za gałkę lodów czyli około 3,80 zeta. Za gałkę która ma
            objętość 2-3 naszych gałek. Nasze są (przynajmniej u mnie) za ok
            2zł. Wychodzi mniej więcej to samo. Za to jakość zupełnie inna :-))))
            Kurcze, przecież to paranoja tak wszystko porównywać.
              • big__mama Re: Totalna drożyzna Chorwacji... 17.07.09, 11:48
                To ja mam lepszy pomysł: kupujemy w polskim lidlu lody. W trasie do
                Cro wszystkie się nam rozmrażają. Namnaża się salmonella. Po
                przyjeździe do Cro zamrażamy lody ponownie i tanio sprzedajemy
                chorwackim krwiopijcom. Salmonella wykrusza nam konkurencję. Mamy
                monopol na tanie, polskie lody w Cro. Jestem genialna :-) Proszę o
                jakąś nagrodę :-)
                • Gość: darek.59.pl Re: Totalna drożyzna Chorwacji... IP: *.85-237-161.tkchopin.pl 17.07.09, 12:38
                  A ja m.in. za możliwość zanurzenia się po szyję w krystalicznej i cieplutkiej
                  wodzie (też dopiero za miesiąc). Byłem m.in. we Władysławowie, Białogórze
                  (mieszkam w Trójmieście) i zachęcam do porównań: skromny obiadek (nie w budzie
                  przy drodze) na osobę od 35-40zł., pizza ok.20zł. Np. czereśnie 12zł/kg,
                  pomidory od 6zł/kg, parking 5zł/godz. Piaseczek piękny (choć trochę plastików,
                  petów, itp.). Woda - można sobie wmówić że czyściutka i zawsze można zacisnąć
                  zęby. Trzy dni upałów i od jutra ma być chłodniej i padać. Ale każdy wybiera
                  swoje wakacyjne "szczęście".
                • adaho997 Re: Totalna drożyzna Chorwacji... 17.07.09, 19:11
                  ha ha mam totalną bekę z Wszystkich osób narzekających jaka to Chorwacja jest
                  droga i że jak to jest tam źle.
                  ja w tym roku byłem w Cro po raz pierwszy.
                  Nie znam cen z poprzednich lat i nie jestem w stanie powiedzieć czy było drożej
                  czy taniej.
                  Moje odczucia są następujące.
                  W poprzednich latach byłem na wczasach miedzy innymi w Turcji, Egipcie i na
                  Wyspach Kanaryjskich - ceny porównywalne do wakacji w Chorwacji z jednym
                  znaczącym atutem przemawiającym na rzecz Chorwacji
                  do wymienionych miejsc już raczej nie wrócę ponieważ uważam że są
                  przereklamowane ( bywałem w hotelach o wysokim standardzie z opcja wyżywienia
                  all inclusive) a do Chorwacji na pewno i to już za rok bez względu na to czy np
                  lody będą kosztowały 6 czy 7 kun za kluge.
                  Większość forumowiczów narzeka na ceny chorwackie porównując je z cenami w
                  naszej Pl powiem tak
                  porównajcie je z kurortami nadmorskimi, mazurami lub górami
                  wtedy różnice już nie będą tak duże a wręcz ceny się wyrównają.

                  P.s.

                  Tym co jest za drogo daję prostą radę - Trzeba jechać tam gdzie jest taniej
                  !!!!!!!!!!!!
                  • Gość: vvv Re: Totalna drożyzna Chorwacji... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.09, 07:23
                    adaho997 napisał:


                    > Większość forumowiczów narzeka na ceny chorwackie porównując je z
                    cenami w
                    > naszej Pl powiem tak
                    > porównajcie je z kurortami nadmorskimi, mazurami lub górami
                    > wtedy różnice już nie będą tak duże a wręcz ceny się wyrównają.
                    >
                    > P.s.
                    >
                    > Tym co jest za drogo daję prostą radę - Trzeba jechać tam gdzie
                    jest taniej
                    > !!!!!!!!!!!!


                    Nihil novi sub sole
                    oprócz tego że pochwaliłeś się gdzie już byłeś;)
        • wojtek37k Re: Totalna drożyzna Chorwacji... 17.07.09, 20:21
          jar105 napisał:

          > Wojtek:nie sądzę jednak aby w LIDLU w Cro i u nas był towar
          > ten sam , jajek , mięsa i wędlin z Polski napewno tamtejszy LIDL
          nie
          > sprzedaje .
          > Jak napisałem,że duża część mięsa sprzedawanego z Chorwacji
          pochodzi z Polski t
          > o
          > Wojtek:
          > "Zamykam oczy i ..... wyobrażam sobie , tak , tak widzą to , mięso
          od
          > nas jedzie do CRO ..... ale co to zmienia przepraszam ??
          > Nie przepraszaj,chciałem tylko sprostować Twoje błędne myślenie
          i to
          > stwierdzenie"na pewno".
          > Masz rację w jednym-nie może być w Lidlu w Chorwacji i u nas towar
          TEN SAM,może
          > być TAKI SAM.
          > Czytanie i pisanie ze zrozumieniem to taka ważna rzecz....
          > Pozdrawiam

          Czułeś się przeproszony .... :-) , chyba niepotrzebnie , ja tak
          naprawdę nawet nie byłem w LIDLU (o ile mnie pamięć nie myli)
          I już się miło robi :-)

          Pozdrawiam Wojtek
              • Gość: Maciek Re: Totalna drożyzna Chorwacji... IP: *.chello.pl 17.07.09, 21:39
                Dyskusja staje się jałowa. Atrakcyjne turystycznie miejsca na świecie zazwyczaj
                nie są tanie, więc dlaczego Chorwacja miałaby taka być? Wiedząc, że jest w niej,
                ogólnie, znacznie drożej niż w Polsce (liczne wątki dotyczące cen w Cro na tym i
                innych forach), każdy może samodzielnie podjąć decyzję o wyjeździe do tego
                kraju, akceptując tym samym lub nie obowiązujące tam ceny. Biadolenie że jest
                drożyzna, ich nie zmieni. Poza tym fakt, iż dla wielu Polaków jest tam drogo,
                nie znaczy, że drogo jest dla Niemców, Holendrów czy Włochów, a ich jest tam
                zdecydowanie więcej niż nas. Stare porzekadło mówi: "Kto nie ma miedzi, ten w
                domu siedzi".
                      • Gość: boni Re: Totalna drożyzna Chorwacji... IP: *.chello.pl 19.07.09, 23:46
                        bylam w hr 7 razy i nie spotkalam takich chorwatow o jakich ty piszesz, oni po prostu wyczuwaja ludzi i tak samo sie do nich odnosza, ja mam tylko dobre wspomnienia, bo mam tam przyjaciol, dlatego ze jestem do nich przyjaznie nastawiona i oni to czuja, sa restauracje w ktorych wlasciciele obiad serwuja nam za darmo, inne z bonusami, inne jeszcze z prezentami. rok temu na odjazd do polski oprocz darmowej jagnieciny ze wszystkimi dodatkami frytki surowka kawa piwo dostalismy cala torbe przepysznych pomidorow pysznej cebuli wlasnej roboty chleb plus potezny kawalek boczku ichnej roboty. prawdopodobnie wlozylam kij w mrowisko ale coz nie ma obowiazku tam jezdzic, mozna zawsze do egiptu turcji itp wiec luz, a w hr bedzie jeszcze przyjemniej pozdro
                        • Gość: ida Re: Totalna drożyzna Chorwacji... IP: *.cable.smsnet.pl 21.07.09, 13:14
                          Byłam w wielu krajach- zawsze się tak samo zachowuję - po prostu nie
                          nadskakuję, a ludzi byli mili sami z sibie. No cóż, może źle
                          trafiłam w Chorwacji, a co pyszności, to dostałam je tylko od
                          męża :) I nie przeczę, że Chorwacja jest piękna, a jak Chorwaci
                          zmądrzeją - bo wszędzie pustki turystyczne, to zarobia więcej.
    • Gość: gapa Re: Totalna drożyzna Chorwacji... IP: 188.33.22.* 18.07.09, 10:37

      A wiecie co mnie najbardziej wkurza w Cro..?
      Nie to..że żarcie czy picie jest drogie,z tym można sobie poradzić,
      są rózne sposoby.Wkurzją mnie ceny za przejazd autostradą czy promem.
      Na to już nie mamy wpływu,choć w przypadku autostrady,to mozna jechać drogami
      lokalnymi,mają swój urok.Promu nie da się już pominąć.
      Dlaczego za samochód osobowy,bo przeciesz takimi one są np:Vito
      czy Caravelke trzeba bólić zdecydowanie więcej.Przeciesz nie są one większe od
      wielu limuzyn,a ze wyższe o kilkanascie centymetrów,
      to chyba miejsca na promie z tego powodu nie zajmują.
      Jeszcze jedno,kilkakrotnie będąc w Cro autem combi,nie chciało mi się rozkładać
      namiotu,bo było juz pózno,a rano wyjeżdżałem dalej.
      Zawsze skasowali mnie, jak frajera.Wydawało mi się ,że powinienem zapłacić za
      każdą osobę i normalne auto,a płaciłem jak za Kamper.
        • Gość: M&M Re: Totalna drożyzna Chorwacji... IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.07.09, 15:03
          Ludzie, czym się tu tak ekscytować? ;) Chorwacja zrobiła się ardzo modna i popularna wśrod Brytyjczyków, Niemców i Włochów - obywateli tzw.krajów Starej Unii, którzy mają większą siłę nabywczą niż my. I dpopóki oni będą tam jeździc i zostawiać pieniądze, dopóty ceny będą bardzo wysokie.
          Chorwacja zdrozała, bo jest modna - to naturalna kolej rzeczy w turystyce ;) onadto, Chorwaci doskonale zdają sobie sprawę z tego, jak fantastyczne warunki do uprawiania turystyki mają - oprócz wspaniałego klimatu , morza i przepięknych góra, Chorawcja jest |zagłębiem" zabytków i mozna tam zwiedzać, zwiedzać i jeszcze raz zwiedzać ;))) I za to trzeba płacić. Za 2-3 lata to samo będzie z Czarnogórą :)Ceny w kurortach europejskich (ale takich, które oprócz plaży i morza mają do zaoferowania atrakcje kulturalne) są porównywalne.
          Pozdrawiam wszystkich trzeźwo myślących i nie narzekającyh :))))
          • Gość: MKSK Re: Totalna drożyzna Chorwacji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 08:28
            Ceny są na pewno wyższe niż każdy by chciał,problem jest nie w
            cenach tylko w tym że się za mało zarabia.W tym roku w Dalmacji jest
            dużo Włochów{zasyfili swój adriatyk to tu są}i sporo widziałem
            Szwedów i Duńczyków.Chorwacja jest piękna,choć nie taka jak za
            pierwszym razem widząc ją,w przyszłym roku wypadło na Macedonię i
            Grecję.
            • amira_1977 Re: Totalna drożyzna Chorwacji... 20.07.09, 09:03
              Nie rozumiem po co to biadolenie. Jadąc na wakacje za granicę należy
              się liczyc z tym, że będzie drożej niż w Polsce. Moim zdaniem
              przeliczanie na złotówki nie ma sensu - zawsze jest drożej.... ale
              róbta co chceta ;)) Najważeniejsze zeby wspomnienia z wakacji były
              niezapomniane - w pozytywnym znaczeniu :).... swoją drogą pod uwagę
              należy wziąć wszechobecny kryzys gospodarczy. Gdybym miała
              porównywać zeszłoroczne wakacje z tegorocznymi, to owszem jest
              drożej... ot taki los
              • Gość: rob Re: Totalna drożyzna Chorwacji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 12:32
                A ja myślę że wątek jest potrzebny - bo może parę osób sobie
                sprawdzi ceny, skalkuluje wyjazd.... i nie pojedzie i nie będzie
                potem narzekać ;-)

                A serio - ceny są takie po jakich ludzie kupują - jak przesadzą to
                będą mieli w przyszłym roku mniej turystów.....

                Fakt, że moim zdaniem proporcjonalnie jest coraz drożej - a byłem
                już po rozpadzie Jugosławii 3 razy w Chorwacji: zaraz po wojnie -
                było bardzo tanio nawet jak na studenta ;-)
                2 lata temu - średnio; szokiem tylko dla mnie były ceny owoców i
                ryb - bardzo drogie a liczyłem że to akurat będzie tanie ;-) ale
                wytłumaczyłem sobie że to ze względu na miejsce: Bol na Bracu
                a w tym roku zobaczymy....

                Ale przede wszystkim - nie jadę tam bo jest tanio tylko bo jest
                pięknie !!!!! I co z tego że we Włoszech nie mówiąc już o Hiszpani
                mogłem znaleźć tańszy dom o porównywalnych albo lepszych
                parametrach - wybrałem Chorwację i mam nadzieję na fajne wakacje
                czego i innym życzę !!! :-)
                • Gość: qwerty Re: Totalna drożyzna Chorwacji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 14:45
                  > A ja myślę że wątek jest potrzebny - bo może parę osób sobie
                  > sprawdzi ceny, skalkuluje wyjazd.... i nie pojedzie i nie będzie
                  > potem narzekać ;-)

                  To trochę jak podróż w czasie:

                  - gdyby malkontenci pojechali i napisali taki wątek toby malkontenci przeczytali i nie pojechali
                  czyli nie napisali i jednak pojechali, a po powrocie jednak napisali ten nie istniejący wątek z nieodbytej podróży ...

                  Rodzi się nam paradoks godny E=mc2 i głowy Einsteina :)

                  Nic nie rozumiem - znaczy się w Chorwacji bez pieniędzy się nie przeżyje urlopu?
                  A gdzie się przeżyje?
    • Gość: szczere słowa. Chorwacja to kraj turystyczny!!! IP: *.root.com.pl 20.07.09, 15:39
      A jak powszechnie wiadomo, w takich krajach jest drożej.
      Ale nie przesadzajcie z tymi cenami. Przeciętny obiad w nadmorskiej
      konobie kosztuje ok. 50 kun (cevapici, spaghetti, lasagne itp.) to
      przecież ok. 30 zł. Jak w Polsce pójdziesz do dobrej knajpy to też
      tyle zapłacisz.

      Poza tym, różnica pomiędzy nami Polakami, a innymi nacjami np.
      Niemcy, Czechy itp. jest taka, że jak oni jadą na wczasy to żyją
      pełnią życia - stołują się w knajpkach, zajadają się morskimi
      specjałami, korzystają z rozrywek. A Polak jak jedzie na wczasy, to
      chce jak nawjwięcej zaoszczędzić. I nie chodzi wcale o to, że nie
      mamy pieniędzy, bo uważam, że jeśli kogoś stać na wyjazd do
      Chorwacji, to raczej w Polsce biedy nie klepie. My Polacy po prostu
      tak mamy - na wakacjach chcemy się "nażreć", ale tanio, chcemy jak
      najwięcej zobaczyć ale najlepiej gdyby było za darmo i oczywiście
      nie potrafimy lekką ręką wydać te parę groszy więcej, żeby mieć
      fajne wspomnienia z wakacji. Później tylko wspominamy jak to w upale
      kupowaliśmy kurczaki w lidlu i strugaliśmy ziemniaki, żeby było
      tanio. A inni wypoczywają i dobrze się bawią. Trudno, taka natura
      Polaka.

      • Gość: darek.59.pl Re: Chorwacja to kraj turystyczny!!! IP: *.85-237-161.tkchopin.pl 20.07.09, 16:06
        Pewnie ceny "oszalały" ale warto je porównać z cenami w restauracjach lub barach
        w tzw.kurortach nad naszym morzem (np.Jurata, Ustka, Łeba, Darłowo, Mielno).
        Pizza w Łebie 20zł, obiadek od 30zł. A ceny produktów też nieźle dają po
        kieszeni. Straszenie "nie jedźcie do Chorwacji bo drożyzna" to nieporozumienie.
        Przecież nie trzeba tam jechać albo objadać się w restauracjach, kupować co
        wpadnie w oko, pić litrami piwo i colę w później narzekać. Czy w domu też tak
        żyjecie? A z drugiej strony trochę "głupio" wieźć kartofle, makaron, słoiki i
        puszki mięsne. Trochę normalności. Żyjmy tak jak w Polsce tylko że w
        przyjemniejszym otoczeniu.
          • Gość: tramp Re: Chorwacja to kraj turystyczny!!! IP: *.chello.pl 20.07.09, 16:31
            Napisałem ten wątek, tylko dlatego, że na forum można przeczytać informacje, że
            Chorwacja jest droższa od Polski o 20-30%...
            a jest to wierutną bzdurą. Porównałem ceny w Lidlu, bo znam je u nas, napisałem
            to dla tych, którzy naczytają się na forum a potem jadą i są zdziwieni, że jakoś
            nic nie wychodzi te 30% drożej...
            • Gość: ida Re: Chorwacja to kraj turystyczny!!! IP: *.cable.smsnet.pl 20.07.09, 16:41
              Może trafiłam w dziwne miejsce i dziwną knajpę - ale jedzenie było
              niedobre, a drogie. Nie chodzi o to, że się nie ma, ale bezsensem
              jest płacić sporo za przynajmniej średniej jakości jedzenie. Za 2
              osoby nie schodziło poniżej 200 kuna. A owoce morza w wydaniu
              niespotykanym dla mnie dotąd. Dlatego uważam, że ceny są
              nieproporcjonalne do jakości, przynajmniej jedzenia. A Chorwacja
              oczywiście piękna - nie do przeliczenia na pieniądze.
            • olej_nick Re: Chorwacja to kraj turystyczny!!! 20.07.09, 17:17
              >> Napisałem ten wątek, tylko dlatego, że na forum można przeczytać informacje, że
              Chorwacja jest droższa od Polski o 20-30%...
              a jest to wierutną bzdurą. Porównałem ceny w Lidlu, bo znam je u nas, napisałem
              to dla tych, którzy naczytają się na forum a potem jadą i są zdziwieni, że jakoś
              nic nie wychodzi te 30% drożej...


              I tak ci nie wierzę :)
              Napisałeś ten wątek, bo widzisz jaką popularnością cieszy się Chorwacja.
              Bo masz dość plaż zapchanych w sezonie, a po sezonie nie możesz jechać.
              Bo może kilka osób, po przeczytaniu tego opisu, nie pojedzie
              i łatwiej będzie o miejsca parkingowe w Dubrowniku czy Trogirze.
              Jednym słowem - wychodzi z ciebie klasyczny egoista.

              Na szczęście są tacy, którzy się na tobie poznali i
              " ... obłudnym chorwacjożercom, mówimy nie..." ;D

              Pozdrawiam i ... jadę!
      • Gość: Maciek Re: Chorwacja to kraj turystyczny!!! IP: *.chello.pl 21.07.09, 21:54
        > Poza tym, różnica pomiędzy nami Polakami, a innymi nacjami np.
        > Niemcy, Czechy itp. jest taka, że jak oni jadą na wczasy to żyją
        > pełnią życia - stołują się w knajpkach, zajadają się morskimi
        > specjałami, korzystają z rozrywek.

        Nie twórz mitów. Na jakiej podstawie formułujesz takie uogólnienia. Masz wiedzę
        na temat statusu majątkowego, motywów zachowań i potrzeb osób, które na
        wakacjach obserwujesz i na podstawie których ferujesz takie stereotypowe sądy?
        Chyba nie dane Ci było widzieć w Chorwacji, Grecji lub Włoszech Niemców,
        Holendrów czy Czechów przywożących nie tylko własne piwo, ale też jedzenie.
        Jednostkowe doświadczenia nie są wystarczającą przesłanką do takich opinii jak
        Twoja.

        My Polacy po prostu
        > tak mamy - na wakacjach chcemy się "nażreć", ale tanio, chcemy jak
        > najwięcej zobaczyć ale najlepiej gdyby było za darmo i oczywiście
        > nie potrafimy lekką ręką wydać te parę groszy więcej, żeby mieć
        > fajne wspomnienia z wakacji.

        Błyskotliwa konkluzja. Rozumiem, że inne niż nasza nacje chcą na wakacjach
        "nażreć" się drogo i "lekką ręką" wydają pieniądze, by mieć fajne wspomnienia z
        urlopu, my, oczywiście, takich miłych wspomnień mieć nie chcemy. Skąd o tym
        wiesz? Prowadziłaś/-eś jakieś miarodajne badania porównawcze, czy to tylko Twoje
        wrażenia wynikające z intuicyjnego odbioru rzeczywistości?
    • mariazk641 Re: Totalna drożyzna Chorwacji... 20.07.09, 17:58
      Gość portalu: tramp napisał(a):

      > Ceny w Chorwacji oszalały...
      > Wszystko jest dwa-trzy razy droższe niż u nas...
      > nie 20-30% ale 200-300%...
      > jedynie cena paliwa jest porównywalna do naszej...
      > W Lidlu w Poreczu: kg kurczaka ok 15zł, piwo ok 4zł, chleb 5-7 zł, margaryna
      > do smarowania pieczywa 5-7 zł, jajko ok 1 zł, wędlina 30-50zł za kg...
      > lody, które u nas w Lidlu są po 1zł, tam kosztują 3 zł...
      > nic, tylko wypoczywać...

      A oto i ceny tego roku, nawet nie z Lidla, tylko pierwszego lepszego marketu.
      Ceny podaję z rachunku, w kunach:
      Mlijeko svj -5,98
      Voda Jana 1,5l -4,98
      Sladol.(lody)Twice vanil 2L -18.88
      Toast kruh 500g -9,08
      Sir GOUDA 200G -8,98
      Kruh 1 -7,80
      Kruh 2 -9,20
      Maslac 250g MEGG -9,98
      Marg.RAMA Class. -7,30
      Secer kristal -5,79
      Jaja L -12,99
      Corn Flakes 500g -10,99
      Keks (herbatniki zwykłe KRAS, duże) -15,98
      Vrhnje kis.12% (śmietana mała) -3,97
      Sirup Jabuka 1l -12,99
      Rajcica (pomidory) -8,73
      Majonese (750g) -21,15
      Salata -3,98

      Restauracja pierwsza lepsza:
      Mjesano meso 2osobe (porcja olbrzymia ze wszystkim) -128
      Pomfrit (frytki duże) -15
      • wojtek37k Re: Totalna drożyzna Chorwacji... 21.07.09, 17:40
        Ceny jakoś mnie nie oszołomiły , nie wbiły w podłogę , normalne ,
        takie jak pamiętam z wakacji . Nie widzę tu żadnych różnic o 100 ,
        tym bardziej o 200% może kilkanaście procent , tak właśnie do 20-
        30% .
        Paczkowany-krojony ser gouda u nas też drogi , pomidory , rama ,
        sałata , corn flakes - wydają się w całkiem normalnych cenach , w
        jakich można to kupić u nas w sklepikach , czy bazarkach , Woda
        wychodzi jakoś 40-50% drozej , ale tam napoje zawsze były droższe .
        Nie wiem , w Lidlu woda 1,5l jest po 1 zł , a rama czy masło po ok.
        2 zł ???? żeby pisać , że drożej o 200% . U nas już tak jest , że
        nawet ciężko znaleść masło w kostkach po 250gr , bo większość jest w
        odchudzonych kostkach po 200-220gr . Te lody za ok 12 zł w
        przeliczeniu to wręcz chyba tanie w tej Cro za opakowanie 2l .
        Jeśli ceny są autentyczne to po co ta dyskusja ????
        Niech każdy się przejedzie do Skandynawii (Szwecja, Norwegia , !!!!
        Islandia!!!!, Finlandia) gdziekolwiek , Francji na wybrzeże w
        trakcie sezonu :-) i wszystko bedzie jasne , czy Cro to drogi kraj ,
        czy normalny .
        Jedziecie na wakacje , a chcielibyście przeżyć dniówkę jak w domu ???

        Pozdrawiam Wojtek
        • Gość: grz Re: Ludzie powariowali !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.09, 12:08

          Przyłącze się do dyskusji, również uważam, że w Chorwacji jest drogo.
          Mówicie, że dla holendrów, niemców jest tanio więc wrzucam swoje uwagi:
          Średnio rozgarnięty obywatel starej unii uważa że: słowacja=słowenia, czechy
          wprowadziły 1 stycznia euro, węgierski to słowiański język a z polski do moskwy
          nie jest daleko. tym bardziej dla niego chorwacja to kraj nad morzem, historia,
          kultura nie ma znaczenia. Ważne jest słońce, plaża, basen etc.
          A że jest bogatszy od przeciętnego polaka to oczywiste, więc nie chce kwater,
          jedzenia z lidla, tylko hotel z animacjami, basenem i wyżywieniem. Zna już
          sieciowe hotele bo był kilkakrotnie w Grecji, Hiszpanii, krajach arabskich. Wie,
          że sieć to sieć, miejsce nie ma znaczenia wie co od danej sieci otrzyma bez
          względu na kraj.
          Dwie najpopularniejsze z lepszych sieci to RIU i IBEROSTAR.
          Wchodzi na iberostar.com i rezerwuje: rodzina 2+1, hotel min.4*, wyżywienie HB
          termin 22.08 14dni i jakie są oferty:
          Chorwacja: Dalmacja, iberostar Alabtros, cena: 3290Euro,
          Grecja: kos,iberostar Kipriotis Panorama, cena: 1300Euro (to jest 5*)
          Grecja: zakynthos, iberostar plagos beach, cena: 2550Euro (wersja z AI)
          Cypr: Iberostar Ledra Beach, 2720Euro (wersja z AI)
          Hiszpania: majorka, Iberostar Exagon Park, cena: 2200 Euro
          Hiszpania: majorka, Iberostar Alcudia Park, cena: 3165 Euro
          Bułgaria, Iberostar sunny beach, cena: 1115Euro
          i czy uzasadnić, że Chorwacja jest droższa niż greckie wyspy albo hiszpania???
          Dla nich to kraj z dawnego bloku wschodniego taki jak bułgaria. Hotele z
          dojazdem własnym, ale z holandii czy anglii nie pojedzie tylko poleci, cena lotu
          do splitu, palmy czy kos podobna. On nie porównuje chorwacji z tym co otrzyma
          nad swoim morzem albo w miejscowej restauracji. Porównuje co otrzyma w Chorwacji
          z tym co otrzyma w hiszpani czy grecji. Oni kaluluja tak, skoro odżywiam się z
          rodziną na co dzień w zaprzyjaźnionej restauracji i płace cały czas za prąd to
          będac 2 tygodnie na wakacjach tych wydatków nie ponoszę. Więc jeżeli ceny w
          restauracjach w miejsu wypoczynku sa tańsze to wakacje moga niewiele kosztować.
          Oszczedzam na restauracjach na które i tak wydaję.

          I czy na pewno pojedzie do chorwacji?? część z nich tak ale czy tam wróci?? czy
          jakość usług równa się z usługami i serdecznością greków, czy plaże są lepsze od
          hiszpańskich????????

          Owszem chorwacje należy zobaczyć, dla nas polaków, jest to alternatywa dla
          drogiego, zimnego bezinfrastrukturalnego bałtyku. A z południa polski podróz na
          istrię trwa tylo co nad bałtyk. Podchodzimy to wakacji w chorwacji inaczej niż
          turyści z zachodu. lubimy zwiedzac interesujemy się kulturą, kuchnią. Turyści z
          zachodu NIE. to dla nich wszędzie jest English breakfast, pizza czy
          Wienerschnitzel w większości hoteli i restauracji.




          • Gość: hepik Re: Ludzie powariowali !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.09, 13:16
            Nie wiadomo skąd te oczekiwania,że Chorwacja ma byc super tania w erze globalizacji i gospodarki kapitalistycznej.
            Bo dla Polaków za drogo?
            Najpierw mieli komunę czyli zarabiali tyle ile im Tito pozwolił.
            Potem mieli cztery lata wojny i zero dochodów z turystyki.
            Od 1995 powoli ale corocznie przyjeżdża coraz więcej turystów.
            W 2007 ponad 9 mln.Przy 4 mln mieszkańców.
            Ze wzgledu na te historyczne zaszłości nie moga miec takiej infrastruktury jak państwa,które w turystykę inwestuja od kilkudziesięciu lat.
            Ale to jest również atut-do CRO nie jedzie sie po to by zamieszkac w blokowisku hotelowym tylko w kameralnych warunkach apartamentowych.
            Czyli musza zarabiać ale i inwestować.A dopóki im rosnie ,to niby czemu mają zaniżać ceny?
            A struktura przyjazdów ze w zgledu na narodowość taka:

            i29.tinypic.com/o6ji29.jpg
            Nawet licząc ,że Polaków w zeszłym roku było 400 tys w CRO ,to dalej tylko 10 % wszystkich nacji.

            Osiągna jakiś górny pułap cenowy,zacznie im spadać ,będą się zastanawiali co dalej-obniżac ceny,wydłużać sezon,wymyślac nowe atrakcje...
            Na razie nie muszą ;)




    • Gość: gośc Re: Totalna drożyzna Chorwacji... IP: *.chello.pl 25.07.09, 16:00


      Jak czytam biadolenia o cenach,o tym jak oszukują,to ogarnia mnie
      tylko śmiech.Ludziska to gdzie wy byliscie ? Przez lata
      uprawiania turystyki takich przykładów z autopsji mam.może z dwa,
      ale jak chcecie spędzić miło i tanio wakacje zapraszam nad nasz
      ukochany Bałtyk : nocleg w sezonie 4 osoby bliziutko plaży w
      przyzwoitych okolicznościach przyrody 250 pln.rybka w smażalni +
      frytki ,sałatka,jakieś piwko x 4 = 200 pln. Znalezienie miejsca do
      parkowania graniczy w niektórych kurortach z cudem, pierdzielona
      str.miejska,złodzieje , wandale, psie i ludzkie kupy w okolicach
      plaży.Więc pierdziele to wszystko i jadę jak zwykle do CRO.albo
      Monte.lub Grecji, albo lecę do Turcji. Wulgarnie powiem ,że stać
      mnie ,a najbardziej nienawidzę biadolenia. A tak przy okazji miło by
      było by malkontenci pozostali w kraju ...




      • Gość: ida Re: Totalna drożyzna Chorwacji... IP: *.cable.smsnet.pl 25.07.09, 16:43
        Powiem tak - ci, którzy bronią Chorwacji, muszą być w niej
        zakochani. A z gustami się nie dyskutuje. I nie przeszkadza im nic.
        Ja się tak kiedyś zakochałam w wyspach greckich, ale świat zwiedzam
        dalej i uważam, że zawsze coś komuś może się nie podobać, co nie
        jest powodem, żeby uważać go za głupka. Broniący Chorwacji mają
        swoje argumenty - z pewnością jest piękna, ale innym mogą pewne
        rzeczy przeszkadzać, co nie znaczy, że należy ich wysyłać nad
        Bałtyk :)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka