Dodaj do ulubionych

Dzieci z Jedwabnego w NY

IP: *.proxy.aol.com 12.07.02, 19:19
Nowojorskie Wydanie Superexpressu z dn. 12 lipca 2002

Pierogi na powitanie

- Wiemy, ze o naszym miasteczku jest glosno i wiemy dlaczego, ale nie
rozmawiamy o
tym ze soba. Troche to wszystko jest stresujace, ale my chcemy zwiedzac i bawic
sie,
jestesmy normalnymi dziecmi - powiedziala "Super Expressowi" Iwona Roginska,
jedna
z uczestniczek wycieczki dzieci z Jedwabnego do USA.
20 dzieci z gimnazjum w Jedwabnem przyjechalo do Nowego Jorku przyjechalo 10
lipca.
Najlepsi z najlepszych w swojej szkole. W czwartek na równe nogi postawily caly
konsulat polski na Mnhattanie. Grupa sympatycznych i rozesmianych dzieci z
Jedwabnego dotarla tam na uroczyste spotkanie.
Konsul Agnieszka Magdziak-Miszewska je przywitala, ksiadz Ryszard Koper z
parafii
sw. Krzyza na Maspeth odmówil z nimi modlitwe, przekazano sobie prezenty i
pózniej
glodne - po calodziennym zwiedzaniu Nowego Jorku - dzieci raczyly sie pysznym
pierogami z jagodami, owocami i sokami.
Dzieciaki z zapalem opowiadaly o swoich pierwszych wrazeniach. Wlasnie wrócily z
WTC. Pod stalowym krzyzem zlozyly bialo-czerwone gozdziki. Za kilka dni
wybieraja
sie do Waszyngtonu. Zjedza nawet sniadanie z prezydentowa. Zwiedza tez Floryde,
a tam
przede wszystkim - Disneyland.
Tak sie zlozylo, ze przylecieli do Ameryki 10 lipca - czyli dokladnie w rocznice
odsloniecia pomnika pomordowanych Zydów w Jedwabnem. Okazuje sie jednak, ze jest
to zbieznosc przypadkowa. Wyjazd dzieci jest przede wszystkim wyjazdem
wakacyjnym.
- Bylam rok temu na uroczystosciach odsloniecia pomnika w Jedwabnem. Widzialam
to
biedne, przestraszone miasteczko i ludzi pochowanych w domach za firankami i
powiedzialam sobie, zrobie cos dla dzieci tu mieszkajacych - ze wzruszeniem w
glosie i
lzami w oczach mówi Kaya Mirecka-Ploss, która juz po raz trzeci zaprasza dzieci
z
Polski. - Jestem pewna, ze nigdy nie zapomna tego wyjazdu.
To wlasnie ona, dyrektorka Amerykanskiego Centrum Kultury Polskiej w
Waszyngtonie i
Przyjazd zorganizowala i fundacja "Porozumienie bez barier" Jolanty
Kwasniewskiej
zorganizowaly te wycieczke.

Moja wlasna uwaga

Moze lepiej byloby zorganizowac taka wycieczke dla dzieci bedacych potomkami
osob, ktore uratowaly Zydow od zaglady. Bylaby to nagroda dla dzieci, ktorych
dziadkowie mieli odwage przeciwstawic sie zlu. Na pewno potomkowie tych
bohaterow zyja w biedzie, a ich przodkowie zostali zapomniani. Gosci sie
natomiast i zabawia potomkow dawnych mordecow za czyny ktorych musial
przepraszac Kosciol i prezydent Polski. Natomiast tamto wydarzenie z 1941 roku
poderwalo opinie Polsce i Polakom. Teraz w nagrode wnukow tych prymitywnych
mordecow gosci sie i obwozi po Stanach.
Adam
Obserwuj wątek
    • Gość: Spec Re: Dzieci z Jedwabnego w NY IP: *.fibercitynetworks.net 12.07.02, 21:28

      nie bardzo jaze podtekstu tego artykulu: dzieci z
      Jedwabnego, gdzie zgineli Zydzi, 10 lipca - w rocznice
      mordu, jada do... USA? czemu nie Izraela? Czy to jest
      podtekst co do wladz kraju (nie moj podtekst bynajmniej)?

      Adam:
      Wieze w tabula rasa: dzieci, wnukowie mordercow, nie
      musza byc mordercami, poza tym sledztwo jeszcze sie
      toczy, a pewne fakty nie zostana ustalone nigdy.
      Poza tym co do calej sprawy polskiego antysemityzmu: dla
      mnie autorytetem wsrod Zydow polskich sa ludzie jak Marek
      Edelman a nie jak Tomasz Gross.

      Pozdr.
      • Gość: Adam Re: Dzieci z Jedwabnego w NY IP: *.proxy.aol.com 13.07.02, 08:18
        Do Speca
        Sledztwo w sprawie mordu w Jedwabnem juz sie zakonczylo. Ze wzgledu na jego wynik
        Zydzi chca zmiany napisu na pomniku w Jedwabnem.
        Ponizej artykul z Polish Daily News "Nowy Dziennik" ukazujacego sie w NY.

        WYKAZCIE ZROZUMIENIE I WRAZLIWOSC

        Wykazcie nieco zrozumienia i pewnej wrazliwosci" ­ tak prezydent Aleksander
        Kwasniewski odpowiedzial na oswiadczenie izraelskiego Instytutu Yad Vashem,
        ktory ­ po ogloszeniu wynikow sledztwa w sprawie mordu w Jedwabnem ­ wezwal do
        uzupelnienia napisu na pomniku.

        "Ja bym tak powiedzial i kieruje te slowa do Yad Vashem i do wszystkich naszych
        zydowskich partnerow i przyjaciol: wykazcie nieco zrozumienia i pewnej
        wrazliwosci ­ mowil w piatek prezydent w radiowych Sygnalach Dnia. ­ Uwazam, ze
        jest czyms wlasnie pozbawionym wrazliwosci, kiedy dzien po zakonczeniu sledztwa,
        po ogloszeniu bardzo gorzkiej, bardzo trudnej prawdy dla Polakow, formuluje sie
        nastepne oczekiwania".

        W srode, dzien po ogloszeniu przez IPN wynikow sledztwa w sprawie Jedwabnego,
        jerozolimski instytut napisal m.in.: "Teraz, kiedy tozsamosc mordercow zostala
        ostatecznie dowiedziona, Yad Vashem ma nadzieje, ze miejsce na pomniku (...),
        ktore pozostawiono puste do czasu zakonczenia sledztwa (...), bedzie zapelnione".

        Mordu Zydow 10 lipca 1941 roku w Jedwabnem dokonala ok. 40-osobowa grupa polskiej
        cywilnej ludnosci, ktora miala w nim "role decydujaca", ale inspiratorami byli
        Niemcy, choc ich roli do konca nie da sie ustalic ­ takie glowne ustalenia
        sledztwa oglosil IPN we wtorek.

        "Ja nie twierdze, ze o tablicy w Jedwabnem nie powinnismy rozmawiac. Zapewne
        trzeba rozmawiac. Sledztwo wyjasnilo wiele rzeczy, choc nie wszystko. Na przyklad
        nie wiemy do konca, jaka jest i ­ pewno juz nigdy nie poznamy ­ jaka byla liczba
        ofiar. Ale to wszystko trzeba uczynic w spokoju i we wzajemnym szacunku, zeby nie
        rozdrazniac, zeby nie ranic. Bo te rany sa i one zasychaja nieco dzieki obchodom
        rok temu, dzieki zakonczonemu sledztwu, dzieki temu, ze prawda zostaje ogloszona,
        ze nie ma tutaj zadnego tuszowania ani ucieczki od tej bardzo przykrej czy nawet
        tragicznej prawdy. Wiec wrazliwosc jest potrzebna, a o tablicach bedziemy
        rozmawiac" ­ powiedzial prezydent.

        Sprawa tresci napisu na pomniku nagrobnym upamietniajacym ofiary mordu byla
        przedmiotem licznych dyskusji. Ostateczny tekst inskrypcji brzmi (w jezyku
        polskim, hebrajskim i jidisz): "Pamieci Zydow z Jedwabnego i okolic, mezczyzn,
        kobiet, dzieci, wspolgospodarzy tej ziemi, zamordowanych, zywcem spalonych w tym
        miejscu 10 lipca 1941 roku. Jedwabne 10 lipca 2001 roku".

        Bardziej zniuansowane stanowisko niz Instytut Yad Vashem zajal w oswiadczeniu na
        temat wynikow sledztwa w sprawie zbrodni w Jedwabnem Amerykanski Komitet Zydowski
        (American Jewish Committee).

        Nie zawiera ono zadnych postulatow wobec strony polskiej, ograniczajac sie do
        pozytywnej oceny postepowania prezydenta Kwasniewskiego i pracy Instytutu Pamieci
        Narodowej. Oswiadczenie okresla sposob pracy IPN jako "odpowiedzialny i
        profesjonalny". Oswiadczenie przypomina, ze ksiazka Jana Tomasza
        Grossa "Sasiedzi" wywolala w Polsce ogolnonarodowa debate, ktora zakwestionowala
        przekonanie, ze Polacy byli jedynie ofiarami w czasie okupacji hitlerowskiej.
        Wyrazajac uznanie dla Kwasniewskiego AJC stwierdza, ze "przewodzil on narodowemu
        rachunkowi sumienia i rok temu osobiscie poprowadzil uroczystosci upamietniajace
        szescdziesiata rocznice masakry".

        Moja uwaga
        Jednak Polacy dokonali mordu w Jedwabnem z inspiracji i za przyzwoleniem Niemcow.
        Takie Jedwabne mialo miejsce prawie w kazdym polskim miasteczku w czasie wojny,
        gdyz Niemcy chcieli zrobic brudna robote czyimis rekami. Na przyklad w Grajewie
        sytuacja byla podobna. Niemcy zebrali z Grajewa i okolic najgorszych zabijakow i
        bandziorow. Dali im wodki i powiedzieli, ze moga rozprawic sie z miejscowymi
        Zydami, a w zamian moga wszystko po nich wziasc sobie. Dali im na to jeden dzien
        niedziele, na poczatku lipca 1941 roku.
        Wygladalo to tak, ze kilku osobowe bandy polskich chuliganow uzbrojonych w noze,
        siekiery, widla, lomy wpadaly do domow imordowali cale zydowskie rodziny razem z
        dziecmi. Zydow wyciagano ze sklepow i mordowano na ulicy w bialy dzien.
        Kilkudziesieciu Zydow schronilo sie w miejscowej synagodze. Pijani polscy oprawcy
        kazali Zydom wejsc na dach synagogi i skakac im na bruk ulicy z dachu. Tym co
        jeszcze zyli po skoku z dachu podzynano gardla. Synagoge spalono.
        Niemcy wieczorem zebrali wszystkich oprawcow i kazali oddac zloto i pieniadze,
        ktore zabrali Zydom, a inne rzeczy pozwolili zatrzymac. Ci, ktorzy nie oddali
        Niemcom zlota i pieniedzy zrabowanych Zydom, zostali zrewidowani. Tych przy
        ktorych znaleziono zloto i pieniadze Niemcy postawili pod mur i rozstrzelali.

        Adam
        • Gość: Spec Re: Dzieci z Jedwabnego w NY IP: 216.179.58.* 13.07.02, 22:02

          Z tego co zrozumialem z artykulu na onecie (nie moge go
          znalezc) to jeszcze IPN czeka na dokumenty z Izraela
          dotyczace tozsamosci ofiar i z tego co zrozumialem
          nieduzo sie bedzie juz dzialo wokol sledztwa takze
          praktycznie juz jest zamkniete.

          Byc moze stalo sie jak mowisz ale ani Ty ani ja tego nie
          widzielismy, a znamy to jedynie z ustnych przekazow ktore
          moga byc subiektywne. Faktem jest ze zrobili to Polacy.
          Tyle ze napis (jesli wogle) powinien byc polscy bandyci a
          nie Polacy. Zaden kraj nie stawia tego typu pomnikow, a
          jakos do nas sie przyczepili. Nie widze w Waszyngtonie
          ani nigdzie indziej pomniku Indian (Native Americans)
          bestialsko zamordowanych przez Amerykanow. W Izraelu nie
          ma pomnika Palestynczykow bestialsko zamordowanych przez
          Zydow np. w Deir Yassin w 1948 - 250 osob bestialsko w
          nocy w tym ciezarne kobiety i dzieci. Stad mysle ze nie
          powinnismy sie poczowac do zmiany pomnika. Wszyscy wiedza
          co sie stalo.

          Takie organizacje jak Yad Vashem czy Centrum Wiesenthala
          beda zawsze krzyczec - z tego zyja. Samo Yad Vashem
          powinno byc bardziej wyrozumiale z jednej strony
          odznaczyli najwiecej ze wszystkich narodow dla Polakow
          5,632
          (www.yadvashem.org/righteous/index_righteous.html).
          A z drugiej robia takie partyzanckie akcje jak z dzielami
          Bruno Schulza. No i oczywiscie Gross - jego ksiazka
          okazalo sie byc malo historyczna: sama liczba ofiar rozni
          sie o 1200 osob od stwierdzonej przez IPN.

          Oni powinni zrozumiem ze wielu Zydzow w Polsce od czasow
          Kazimierza Wielkiego wtopilo sie w narod i wymieszalo i
          nie sposob tego juz oddzielic. Dopiero w XIX wieku
          zaczelo powstawac wiele organizacji religijnych jaki
          hasidum (pewno zle to pisze) gloszace rozdzial Zydow i
          zydow od innych narodowosci i wyznan. Ale wielu wielkich
          Polakow ma po czesci zydowska krew w sobie, np. matka
          Szopena, oboje rodzicow Baczynskiego i wiele innych osob.

          Ogolnie uwazam ze sprawa powinna byc zamknieta. Wszystko
          zostalo wyjasciono - prezydent przeprosil, przeprosiny
          zostaly przyjete.
          • Gość: Adam Re: Dzieci z Jedwabnego w NY IP: *.proxy.aol.com 14.07.02, 07:58
            Do SPeca
            uwazam rowniez, ze sprawa powinna zostac zamknieta. Za Jedwabne przeprosil
            Prezydent i Kosciol, sledztwo zostalo praktycznie zakonczone, a winni wskazani.

            Pozdrawiam
            Adam
    • Gość: manio Re: Dzieci z Jedwabnego w NY IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 12.07.02, 23:12
      > Moja wlasna uwaga
      >
      > Moze lepiej byloby zorganizowac taka wycieczke dla dzieci bedacych potomkami
      > osob, ktore uratowaly Zydow od zaglady. Bylaby to nagroda dla dzieci, ktorych
      > dziadkowie mieli odwage przeciwstawic sie zlu. Na pewno potomkowie tych
      > bohaterow zyja w biedzie, a ich przodkowie zostali zapomniani. Gosci sie
      > natomiast i zabawia potomkow dawnych mordecow za czyny ktorych musial
      > przepraszac Kosciol i prezydent Polski. Natomiast tamto wydarzenie z 1941 roku
      > poderwalo opinie Polsce i Polakom. Teraz w nagrode wnukow tych prymitywnych
      > mordecow gosci sie i obwozi po Stanach.

      nie rozumiem jak możesz byc tak skrajnie zaslepiony. Jak ma sie zmienic
      mentalnosc ludzi w zascinakch typu Jedwabne? Tylko przez poznawanie swiata i
      odwrotnie tylko poznajac normalnych Polakow mozna wyrobic sobie o nich pozytywne
      zdanie.Ci ktorzy pomagali Zydom nie robili tego dla chwały, korzysci swojej czy
      wnuków. Po prostu taki był ich odruch i takie sumienie. Nie widzieli Żydów,
      Chńczyków czy Czarnych ale ludzi w zagrożeniu i potrzebie.I nie pisz o odwadze -
      ci ludzie umierali ze strachu każego dnia , ale nie umieli mysleć w kwestii
      sumienia alternatywnie.
      Dla rownowagi radze Ci wycieczke do Izraela i rozmowy z tamtejszymi twardogłowymi
      Żydami - ich poglady w pełni Cię usatysfakcjonują. Z antysemityzmem w Polsce
      zupełnie koresponduje antypolonizm w Izraelu . Ich szkoły nie nauczaja że bylismy
      współofiarami nazizmu niemieckiego lacz że bylismy współsprawcami zagłady Żydów.
      I nie wiń tylko nas Polaków. Wśród Żydów było bardzi dużo oprawców i donosicieli
      ( getto warszawskie, Oświęcim, ale nie tylko ,już o bolszewikach nie wspomnę ) ,
      ale o tym to jakoś tak nie wypada mówić. Historia nie jest czarna lub biała . I
      nie ma prawdy obiektywnej , ale obrażasz dzieci i ich rodziców nie wiedząc o nich
      nic, newet czy pochodzą z tego miasta czy tylko osiedlili się w nim nawet nie
      znając jego strasznej historii. Nie kwestionuję zbrodni jedwabińskiej , ale każdy
      naród ma swoje obrzydliwe karty.
      W zasadzie piszę sobie a muzom, bo Ty i tak wiesz lepiej i nie jesteś
      reformowalny , ale kolejny raz mnie przeraziłeś. Smutne .

      manio
      • Gość: Adam Re: Dzieci z Jedwabnego w NY IP: *.proxy.aol.com 13.07.02, 08:47
        Gość portalu: manio napisał(a):

        > nie rozumiem jak możesz byc tak skrajnie zaslepiony. Jak ma sie zmienic
        > mentalnosc ludzi w zascinakch typu Jedwabne? Tylko przez poznawanie swiata i
        > odwrotnie tylko poznajac normalnych Polakow mozna wyrobic sobie o nich pozytywn
        > e
        > zdanie.Ci ktorzy pomagali Zydom nie robili tego dla chwały, korzysci swojej czy
        >
        > wnuków. Po prostu taki był ich odruch i takie sumienie. Nie widzieli Żydów,
        > Chńczyków czy Czarnych ale ludzi w zagrożeniu i potrzebie.I nie pisz o odwadze
        > -
        > ci ludzie umierali ze strachu każego dnia , ale nie umieli mysleć w kwestii
        > sumienia alternatywnie.
        > Dla rownowagi radze Ci wycieczke do Izraela i rozmowy z tamtejszymi twardogłowy
        > mi
        > Żydami - ich poglady w pełni Cię usatysfakcjonują. Z antysemityzmem w Polsce
        > zupełnie koresponduje antypolonizm w Izraelu . Ich szkoły nie nauczaja że bylis
        > my
        > współofiarami nazizmu niemieckiego lacz że bylismy współsprawcami zagłady Żydów
        > .
        > I nie wiń tylko nas Polaków. Wśród Żydów było bardzi dużo oprawców i donosiciel
        > i
        > ( getto warszawskie, Oświęcim, ale nie tylko ,już o bolszewikach nie wspomnę )
        > ,
        > ale o tym to jakoś tak nie wypada mówić. Historia nie jest czarna lub biała . I
        >
        > nie ma prawdy obiektywnej , ale obrażasz dzieci i ich rodziców nie wiedząc o ni
        > ch
        > nic, newet czy pochodzą z tego miasta czy tylko osiedlili się w nim nawet nie
        > znając jego strasznej historii. Nie kwestionuję zbrodni jedwabińskiej , ale każ
        > dy
        > naród ma swoje obrzydliwe karty.
        > W zasadzie piszę sobie a muzom, bo Ty i tak wiesz lepiej i nie jesteś
        > reformowalny , ale kolejny raz mnie przeraziłeś. Smutne .
        >
        > manio

        Zgadzam sie, ze wielu Polakow ratowalo Zydow czysto z pobudek humanitarnych, ale
        byli i tacy, ktorzy ratowali tylko bogatych Zydow zeby odkuc sie. Czesto Polacy
        za ukycie Zyda brali pieniadze i kosztownosci, a kiedy to sie skonczylo to
        rzadali, zeby przepisal im dom czy biznes. Po wojnie z ukrycia taki Zyd wychodzil
        boso i byl szczesliwy, ze przezyl wojne, a Polacy brali jego dom czy biznes.

        Natomiast Polacy, ktorzy ukrywali Zydow tylko ze wzgledow ludzkich i nic za to
        nie brali, zyja teraz w biedzie i nie stac ich, zeby wnukom zafundowac nawet
        wycieczke krajowa czy kolonie krajowe, nie mowiac o Stanach.
        Natomiast ci ktorzy rabowali i mordowali Zydow, teraz ich wnukom funduje sie
        wakacje w Stanach.
        Ja wiem liczy sie na to, ze dzieci te beda rzecznikami pojednania polsko-
        zydowskiego. A tymczasem jakies dzieci na pomniku pomordowanych Zydow w Jedwabnem
        pisza slowa "raus", "Hitler". Bo nie wierze, zeby skradali sie ze scyzorykiem ich
        80-letni dziadkowie i rysowali pomnik.

        Adam
    • Gość: szczuren Re: Dzieci z Jedwabnego w NY IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.02, 23:27
      Pewnie adam wszystkiemu sa winne dzieci! Człowieku w takim razie powinienem
      winic moich niemieckich przyjaciol za to ze zamordowali mi dziadka. Otrzasnij
      sie. Jedwabne juz bylo. Polacy mordowali polakow pochodzenia zydowskiego. Koniec
      kropka. Wstyd mi za nich ale to nie ja to nie te dzieci z wycieczki do stanow to
      zrobily. O co ci chodzi? Maja teraz padaj na kolana za to ze ich pradziadek
      zbladzil?
      ech, nie chce mi sie wiecej pisac....
      • Gość: waldek Re: Kto ci zamordowal dziadka? IP: *.proxy.aol.com 13.07.02, 04:11
        Kiedy i w jakich okolicznosciach zginal Twoj dziadek?
        • Gość: Adam Re: Kto ci zamordowal dziadka? IP: *.proxy.aol.com 13.07.02, 08:25
          Gość portalu: waldek napisał(a):

          > Kiedy i w jakich okolicznosciach zginal Twoj dziadek?

          Moj Dziadek mimo, ze otarl sie wiele razy o smierc w czasie wojny to zmarl
          smiercia naturalna w 1992 roku. Mial okazje uratowac od smierci ludzi innych
          narodowosci w tym Polakow. Ale to juz inna historia.....

          Adam
      • Gość: Adam Re: Dzieci z Jedwabnego w NY IP: *.proxy.aol.com 13.07.02, 08:55
        Gość portalu: szczuren napisał(a):

        > Pewnie adam wszystkiemu sa winne dzieci! Człowieku w takim razie powinienem
        > winic moich niemieckich przyjaciol za to ze zamordowali mi dziadka. Otrzasnij
        > sie. Jedwabne juz bylo. Polacy mordowali polakow pochodzenia zydowskiego. Konie
        > c
        > kropka. Wstyd mi za nich ale to nie ja to nie te dzieci z wycieczki do stanow t
        > o
        > zrobily. O co ci chodzi? Maja teraz padaj na kolana za to ze ich pradziadek
        > zbladzil?
        > ech, nie chce mi sie wiecej pisac....

        Dzieci nie sa niczemu winne. Chcialem jedynie przez to wszystko powiedziec, ze
        lepiej byloby jesli zorganizowanoby wycieczke do Stanow dla dzieci potomkow tych
        osob, ktore ratowaly w czasie wojny bezinteresownie Zydow od zaglady. Czy wiesz,
        ze z malej renty nie stac tych ludzi zafundowac swoim wnukom nawet wycieczki do
        Warszawy czy kolonii krajowych. podczas gdy wnukowie mordercow bawia sie w
        Stanach.
        Adam
        • asiia Re: Dzieci z Jedwabnego w NY 14.07.02, 23:40
          Gość portalu: Adam napisał(a):

          > Dzieci nie sa niczemu winne. Chcialem jedynie przez to wszystko powiedziec,
          ze
          > lepiej byloby jesli zorganizowanoby wycieczke do Stanow dla dzieci potomkow
          tyc
          > h
          > osob, ktore ratowaly w czasie wojny bezinteresownie Zydow od zaglady. Czy
          wiesz
          > ,
          > ze z malej renty nie stac tych ludzi zafundowac swoim wnukom nawet wycieczki
          do
          >
          > Warszawy czy kolonii krajowych. podczas gdy wnukowie mordercow bawia sie w
          > Stanach.
          > Adam
          Adam zamknij gębę i zostaw te dzieci! Jeśli udowodniono, że 40 osób dokonało
          zbrodni to nie byli to wszyscy mieszkańcy Jedwabnego z 1941r. A jeszcze czy tak
          trudno Ci zrozumieć, że obecni mieszkańcy mogą nie mieć z tym nic wspólnego.
          Nie każde dziecko z Jedwabnego jest potomkiem mordercy. Jak można tak beztrosko
          rzucać oskarżenia!!!! Zastanów się!
          Asiia
        • Gość: szczurens Re: Dzieci z Jedwabnego w NY IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.02, 21:55
          To sa tylko dzieci. Nie wazne czyje. ONE nic nikomu nie zrobily, czlowieku to
          nie ich wina ze zabito tam zydow. dzieci pojechaly na wycieczke i nalezy sie
          cieszyc ze ich samolot nie byl a kursie kolizyjnym z DHL ....
          Odwal sie od nich. to tak jakbym ja mial do Ciebie pretensje o to ze twoj
          ojciec mojemu dziadkowi kijem gruchy z drzewa obijal. To nie ich wina!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka