katarzyniko
13.09.06, 14:18
Szanowna Pani Anno,
Ukonczylam studia (nauki spoleczne) w Polsce. Od wielu juz lat pracuje w
sferze pomocy humanitarnej i rozwoju spoleczno-politycznego, glownie na
Balkanach i w bylym Zwiazku Radzieckim. Moi pracodawcy to przede wszystkim
amerykanskie organizacje pozarzadowe, ale takze agencje miedzyrzadowe takie
jak ONZ. Od 2001 roku pracuje na wysokich stanowiskach kierowniczo-
menadzerskich, a takze czesto bywam zapraszana do wspolpracy jako niezalezny
ekspert - konsultant. To oczywiscie przeklada sie na bardzo wysoki poziom
zarobkow. Wladam biegle czterema jezykami, kilka innych znam na srednim
poziomie. Posiadam szeroka znajomosc komputerow. Z przyjemnoscia przesle Pani
moje CV.
W ostatnim czasie czesto myslalam o mozliwosci powrotu do Polski, po pierwsze
dlatego, ze moje umiejetnosci, wydawaloby sie, moglyby byc przydatne w kraju
o dynamicznym tempie rozwoju. Druga przyczyna bylo ogolne zmeczenie praca w
tzw. Trzecim Swiecie i sferze pozarzadowej i chec powrotu do duzo bardziej
zorganizowanej rzeczywistosci europejskiej, czy to w sluzbach publicznych,
czy (raczej) w biznesie.
Doswiadczenie w zarzadzaniu wieloaspektowymi, zlozonymi projektami o
paromilionowych budzetach moze byc, jak sadze, poszukiwane przez pracodawcow;
tzw. management skills na takim poziomie niekoniecznie dotycza juz konkretnej
dziedziny, w ktorej czlowiek pracuje, a sa raczej uniwersalne.
Problem jednak polega na tym, ze czesto spotykam sie z nieoczekiwanym
argumentem, ze moje kwalifikacje sa... za wysokie. Tak na przyklad bylo,
kiedy zglosilam swoja kandydature na stanowisko Dyrektora Generalnego MoPS w
jednym z wojewodztw. Byc moze wiaze sie to z faktem, ze potencjalni
pracodawcy w Polsce nie sa w stanie oferowac wynagrodzen zblizonych do tego,
jakie mam obecnie. Jednakze, jesli oferowana praca bylaby dostatecznie
stymulujaca i dawalaby mi mozliwosc dalszego profesjonalnego rozwoju, to
przeciez warunki finansowe mozna dogadac. Byc moze przyczyna lezy zatem w
tym, ze ja sama niedostatecznie orientuje sie w sytuacji na polskim rynku
pracy. Co moze mi Pani poradzic? Byloby mi latwiej wiedziec, ze w Polsce z
moimi kwalifikacjami nie mam szans na dobrze platna, perspektywiczna prace,
niz kontynuowac poszukiwania po omacku.
Bylabym wdzieczna za odpowiedz na moj adres: katarzyniko@gazeta.pl
Z gory dziekuje za rade i pozdrawiam,