17.08.08, 23:30
Prosze o namiary dobrego onkologa w Koszalinie,który specjalizuje
sie w zmianah w piersiach, nawet prywatnie. Dziekuje
Obserwuj wątek
    • ania-krzysiek Re: Onkolog 23.08.08, 20:53
      Z tego co wiem to Kurzawa i Symonowicz przychodnia na Orlej
    • issey_miyake Re: Onkolog 29.11.08, 18:08
      Kopaczyk.
    • gami13 Re: Onkolog 30.11.08, 22:54
      Jesli szukasz dobrego onkologa to wez skierowanie od rodzinnego i
      jedz do Bydgoszczy do Centrum Onkologii i nie trac czasu na
      bezndziejna sluzbe zdrowia w Koszalinie. W Bydgoszczy zostaniesz
      przyjeta od reki. Zabierz ze soba wszystkie wyniki badan.
      Tam sa swietni specjalisci, bardzo dobry sprzet i rewelacyjne
      warunki leczenia.
      • winky2 Re: Onkolog 02.12.08, 21:07
        Ewentualnie Gdynia - dr Kuszewski
        To co się dzieje w Koszalińskim szpitalu to jeden wielki skandal.
        • gami13 Re: Onkolog 17.01.09, 20:49
          Popieram i podpisuje sie pod tym. W zyciu nie widzialam gorszej
          sluzby zdrowia od koszalinskiej . TRAGEDIA !
          • stokrotka29 Re: Onkolog 19.01.09, 09:38
            Pewnie mówicie z własnego doświadczenia,ale ja mam troszkę inne.We wrześniu po
            beznadziejnej narkozie/rak jelita w ostatnim stadium z przerzutami meta w całej
            jamie brzusznej i miesięcznym najwyżej rokowaniem/tata po raz drugi został
            przyjęty do szpitala na operację.Niestety stan sie pogorszył i już ani nie było
            operacji ani nie można było już chociaż bardzo chcieliśmy zabrac taty do
            domu/Potrzebne było dożywianie i duże ilości morfiny.Stało się jasne że tacie
            zostało już tylko kilka dni i to w strasznym miejscu na ogolnej sali.Mimo
            wszystko personel i lekarze dr Głuszek i dr K.jurgielaniec zajmowali się tata i
            nami z taką troskliwością,życzliwością i staraniem jakby to nie był pacjent
            "przypadek dla którego nic się nie da zrobic" ale ich własny ojciec.Nikt nie
            czekał na taty śmierc.Zajmowano się nim do końca.Byliśmy w szpitalu niemal cały
            czas a w ostatni dzień dr Jurgielaniec pozwolił nam zosta na noc na ogólnym
            oddziale chociaż niestety nie było to już konieczne.Piszę o tym wciąż żywym i
            bolesnym dla mnie wspomnieniu żeby uświadomic że nie wszyscy lekarze w
            koszalińskiej lecznicy są beznadziejni.Trzeba patrze na starania pojedynczych
            osób a nie na ogoł.Nikt z nas nie chciał żebytata umierał w szpitalu ale jeśli
            los zdecydował inaczej to stworzono nam warunki do godnego p[ożegnania a
            wcześniej mimo beznadziejnych rokowań wdrożono leczenie,nie rozłożono
            rąk.pozdrawiam i życzę siły w walce o zdrowie
      • pinkie5 Re: Onkolog 05.01.09, 12:33
        Gami13, napisałam do ciebie na maila gazetowego.
        • gami13 do pinkie5 17.01.09, 20:47
          odpisalam Tobie, ale troche sie gubie w tych spamach, ktore zasypuja
          skrzynke, nie wiadomo co czytac a co wyrzucac
          • pinkie5 Re: do pinkie5 18.01.09, 13:14
            tak, dostałam, dzieki wielkie!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka