Dodaj do ulubionych

Czterolatek i nocne koszmary

08.07.10, 00:43
Ja mam drobne pytanie. Córcia ostatnio śni w nocy koszmary (3 noce) i nie
bardzo wiem jak reagować. Ja ją utulam i nie wypytuję, ale mama sugeruje, że
lepiej żeby mała się "wygadała". Ja sądzę, że to "wygadywanie się" sprawia, że
dziecko ponownie przeżywa zły sen i utrwala sobie jego treść.

No i kto ma rację? Albo inaczej jak złagodzić dziecku takie strachy żeby nie
bało się ponownie zasnąć?
Obserwuj wątek
    • justyna_dabrowska Re: Czterolatek i nocne koszmary 08.07.10, 09:50
      Strachy w tym wieku to niestety rzecz naturalna. Swoiste odreagowywanie
      nagromadzonych emocji....Czy "odgadywac" dziecko? To zalezy troche od dziecka,
      jesli ma ochote opowiadac to warto go wysłuchać, jesli nie, to nie.

      Pozdrawiam
      JD
    • aggu Re: Czterolatek i nocne koszmary 08.07.10, 12:51
      Mój synek miał takie problemy w okolicy 4tych urodzin, przez parę
      miesięcy nawracały koszmary, nie dało się nic zrobić, był niby
      obudzony, ale cały czas spał...

      Nie wpadła mi wtedy w ręce żadna dobra lektura, ale ostatnio
      słyszałam, że GWP ma parę książeczek do poczytania dzieciom śniącym
      koszmary, polecam.
      • mooh Re: Czterolatek i nocne koszmary 08.07.10, 13:45
        To taki wiek, na różne strachy na Lachy. Część z nich potrafi być
        naprawdę przerażająca i dla dziecka, i dla osoby obserwującej.
        Pamiętam, jak po pewnym mało znaczącym (z punktu widzenia dorosłego)
        incydencie, u mojej córki pojawiły się nocne koszmary. Trwały 10
        nocy z rzędu i choć nasilenie słabło, już byłam gotowa skonsultować
        je ze specjalistą. Śniły jej się owady. Sprawiała wrażenie
        obudzonej, rozmawiała ze mną, ale jednocześnie wycofywała się w róg
        łóżka, jakby coś w jej kierunku pełzło. Potrafiła się budzić z tego
        samego powodu po kilka razy w ciągu jednej nocy. Z czasem ilość
        owadowych alarmów spadała, aż w końcu ustąpiły zupełnie. Rano
        doskonale pamiętała te przerażające sny, opowiadała o nich. Przy
        czym incydent, który jej wywołał nie miał nic wspólnego z insektami
        (była to niewielka stłuczka samochodowa), a córka nie ma żadnej
        fobii. Owady ją interesują, lubi je obserwować przez lupę. Ale
        wiadomo, we śnie wszystko może się ukazać w przerażającym
        kontekście, nawet sympatyczne pluszaki.
        Pomogło nam rozmawianie o snach. Opowiadałam, co mi się przyśniło,
        czasem miłego, czasem strasznego, czasem niedorzecznego. Wspólnie
        śmiałyśmy się z głupawych snów. Córka próbowała zrozumieć, dlaczego
        ona nie widzi tego co mi się śni. W końcu pojęła, że to wszystko
        dzieje się w głowie, że nie jest rzeczywiste. Przerażający,
        realistyczny sen każdego potrafi przestraszyć, również dorosłego.
        Dziecko, jeśli zrozumie, że sny nie dzieją się naprawdę, szybciej
        upora się ze swoim strachem.

    • anna_sla Re: Czterolatek i nocne koszmary 08.07.10, 21:03
      u nas działa obgadanie koszmaru.. swoją drogą, ja poprzez to co śniły moje
      dzieci odgadywałam co tak naprawdę ich trapi i np. kiedy mojej córce śnił się
      potwór/dinozaur/duch z czerwonymi oczami lub językiem to znaczyło, że przeżywała
      wcześniejszy upadek, podczas którego powstała rana do krwi. Jeśli we śnie coś ją
      złapało albo ugryzło to przeżywała rozłąkę ze mną..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka