Dodaj do ulubionych

problem z dziadkiem :(

17.08.10, 10:04
Mam problem z moim ojcem. Jest to człowiek raczej mało skomplikowany
i niezbyt delikatny, z raczej rubasznym poczuciem humoru. Sęk w tym,
że ma również takie podejście do mojego trzyletniego synka.
Najchętniej brałby go na rece i podrzucał, bujał, tarmosi go po
włosach, łaskotał – a mój synek nie znosi takich „pieszczot” i boi
się dziadka.
Dziadek reaguje złością, nazywa małego "bojącym dupkiem", wydaje
jakieś dziwne dźwięki typy „wrrrrrrrrr uważaj bo cie zaraz pogryze”
itp. W rezultacie synek boi się jeszcze bardziej.
Jestem bezradna, i nie wiem jak tłumaczyć to ojcu, próbowałam
unaocznić mu, ze np. jak on czułby się gdyby dwa razy wiekszy i 10
razy cięższy olbrzym chciał go wiecznie tarmosić i podrzucać, ale
nic to nie daje. Ojciec uważa ze powinnam iśc z dzieckiem do
psychiatry po leki uspokajające bo to nienormalne żeby dziecko się
tak bało. Pomocy :-(((((((((((((( nie chce odseparować dziecka od
dziadka ale to jedyne co mi w tej chwili przychodzi do głowy.
Obserwuj wątek
    • klarci Re: problem z dziadkiem :( 17.08.10, 12:01
      ojej, ja miałam takiego wujka, który na siłę podrzucał, łaskotał
      itp. więc doskonale rozumiem Twoje dziecko :(

      niestety nie jest łatwe powiedzenie tego wprost, ale w takiej
      sytuacji, to chyba nie masz wyjścia :(
      jezeli nie mieszkacie razem, to po prostu odpuść sobie odwiedziny u
      dziadków, a jak oni do Ciebie przyjadą, niech się dostosują do zasad
      w Twoim domu.
      Twój tata pewnie wychodzi z założenia starej szkoły, że co to za
      chłopak, który się boi, mazgai itp. znam niestety takie typy, wrrr
      ciężko im wytłumaczyć, że źle robią. uważają, że ktoś się pieści itp.
      ale musisz stanowczo powiedzieć, że nie życzysz sobie wyśmiewania
      się z dziecka i robienia czegoś na siłę, inaczej dziadek na zawsze
      zrazi i straci wnuka :(, a przeciesz szkoda by było
      mam nadzieję, ze nie mieszkacie razem ... :(
      • wysoki-obcas Re: problem z dziadkiem :( 17.08.10, 12:08
        Nie mieszkamy razem, odwiedzamy dziadków co 2-3 tygodnie, dziadek
        nigdy nie był u nas w gościach (przyjeżdza tylko sama babacia). W
        domu dziadków jest drugi 7 miesięczny wnuczek który stawiany jest za
        przykład, że niczego sie nie boi, i generalnie bedzie wychowany wg
        koncepcji dziaka na "prawdziwego mężczyzne".
        • klarci Re: problem z dziadkiem :( 17.08.10, 12:17
          czyli dochodzi jeszcze zawstydzanie porównywaniem :(
          wysokiobcas zrobisz jak uznasz za słuszne - ja bym poważnie
          porozmawiała z dziadkiem, a jak to nie pomoże, to niestety odpuściła
          sobie wizyty, na których Twoje dziecko więcej traci niż zyskuje :(
          co do rozmowy, moze pani Justyna Ci pomoże, albo inny psycholog, bo
          jak na moje oko, dziadek sam ma jakieś niewyjaśnione sprawy z
          własnego dzieciństwa - może miał bardzo surowego ojca. z takimi
          osobami rozmawia się trochę inaczej, żeby przypomnieć jak on się
          czuł, jednocześnie nie sprawiając przykrości. trudne zadanie. mój
          tata miał bardzo ciężkie dzieciństwo, więc wiem, jak trudne są to
          tematy. na szczęście z wnukiem postępuje właśnie odwrotnie, nawet ja
          nie pamiętam tak czułego i troskliwego ojca (choć inna sprawa, że
          nei miał na to czasu, jak teraz). wręcz są spięcia jak uważa, że
          jestem zbyt surowa wobec synka. ale każdy inaczej reaguje - jak
          pisałam znam mężczyzn z zimnego chowu, którzy uważają, że facet ma
          być twardy, nie płakać, być posłusznym itp.
          a 7-miesięczniakowi współczuję :(, a co jego rodzice na to - nie
          możecie stworzyć wspólnego frontu?
          • wysoki-obcas Re: problem z dziadkiem :( 17.08.10, 12:22
            Mój ojciec był panienskim dzieckiem, nie zna biologicznego ojca,
            wychowywała go matka i ojczym ktory mial tez swoje starsze dzieci.
            No i potem doszło mlodsze rodzenstwo ze zwiazku matki i ojczyma.
            7 miesieczniak dziadka sie nie boi bo zna go od urodzenia, zreszta
            jego dziadek tylko nosi, nie podrzuca, tarmosi itd tak jak mojego
            synka...
            • klarci Re: problem z dziadkiem :( 17.08.10, 12:33
              może się mylę, ale takie odniosłam wrażenie - że sam miał pod górkę
              w dzieciństwie.
              ale podejrzewam, że on nie robi tego w złych intencjach, prawda?
              może właśnie bardzo kocha wnuka i wydaje mu się, że jak mały
              się 'zahartuje', to w życiu będzie mniej obrywał.
              ale zaczekajmy na inne wypowiedzi - bo ja takie mam wrażenie, a może
              się okazać, e dziewczyny maja zupełnie inne zdanie :)

              tak czy inaczej, myślę, że rozmowa z dziadkiem Cię czeka, tylko
              wywarzona, bo zakładam, że dziadek kocha wnuka i poczuje się
              urażony, że chce dobrze a Wy gp krytykujecie. no, tylko dziecko jest
              ważniejsze. dobrze byłoby, żeby dziadek zrozumiał, bo szkoda dziecko
              odcinać od tak ważnej osoby w życiu chłopca (dziecka), jak dziadek :)

              pozdrawiam i życzę sukcesu w załatwieniu tej sprawy
          • klarci Re: problem z dziadkiem :( 17.08.10, 12:23
            tak myślę, e u nas tak jest, że jako rodzice jesteśmy surowszy niż
            jako dziadkowie - niegdy nie zapomnę ś.p. babci - najlepsza na
            świecie, złota kobieta - przepraszam, ale tak mnie naszło, szkoda,
            że mój syn jej nie poznał, przykład bezpinteresownej miłości w całej
            rozciągłości, najcudowniejsza babcia na świecie :) - ehh, każdemu
            życzę
    • justyna_dabrowska Re: problem z dziadkiem :( 17.08.10, 20:17
      No cóż, tacie trzeba powiedziec jasno (a najlepiej by zrobił to ojciec chłopca)
      cos w tym rodzaju- "Tato, nie baw sie w taki sposób z Jasiem, on takich zabaw
      nie lubi, nie chcemy żeby i ciebie znielubił".
      Byc może odwolanie sie wyłacznie do "tu i teraz" z pominięciem całej tej męskiej
      ideologii pozwoli dziadkowi troche sie zdystansować.
      Jeśli nie to nadzieja w tym, że synek się z czasem będzie umiał po prostu
      obronić - krzykiem i protestem i dziadek zobaczy, że to nie jest metoda na
      budowanie dobrej relacji z wnukiem.
      POwiedziałabym tez ze nie zgadzam się na przezywanie , moze cos w rodzaju:"tato
      my nie używamy takich słów wobec dzieci i nie chcemy żebyś ty go tego uczył, on
      potem będzie tak mówił do innych i będzie miał z tego powodu kłopoty". Innymi
      słowy czasem pomaga pokazanie bezpośrednich konsekwencji ( a czasem nic nie pomaga).
      Obawiam sie że nie ma tu innej drogi niż łagodna ale jednak stanowcza konfrontacja
      Trzymam kciuki
      JD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka