google.pl
18.10.10, 22:29
Zastanawiam się co zrobić – czy zabrać naszego 3-latka na zaduszkowy spacer na cmentarze.
W moim przypadku odwiedzenie moich najbliższych – dziadków, rodziców, siostrę i córeczkę przyjaciół – to jak na jeden raz sporo, wszystkie groby są tutaj w mieście. Wizyta w Święta, czy rocznicę śmierci to krótkie wydarzenie – mówimy że idziemy odwiedzić kogoś itd. Maluch jeszcze nie rozumie, nie wnika, po prostu przyjmuje.. tak jak przyjmuje że to jest zdechły robaczek, że dżdżownica się nie rusza bo nie żyje, itd. Kiedyś dzieci nie były nadmiernie chronione przed tematem śmierci, była ona naturalna, kiedyś było czuwanie przy zmarłym i wcale nie rzadko dzieci też były.
Teraz jest inaczej.
Mały nie jest bardzo chroniony. Oczywiście jak był młodszy to te spacery spędzał śpiąco w wózeczku, bez problemu. Moja mama chorowała jak był mały, rozmawialiśmy przy nim o tym, potem jak umarła też. Teraz jest ciut starszy i o wiele rzeczy zaczyna pytać, nie wiem jak tutaj będzie.
Nie jestem jednak do końca przekonana co do takiej ‘podróży’ w tym wieku. Zwłaszcza że nawet jak śmierci nie pojmuje, to czuje mój nastrój, a nie ukrywam że w końcu i mnie to męczy.
Dlatego proszę Panią Ekspert o radę – przestać filozofować i dygotać - zabrać młodego, zobaczyć jak będzie czy też ograniczyć w pewnym stopniu ten spacer.