gruszka_80
08.10.11, 23:34
Witam! Nakreślę najpierw sytuację: moja córeczka dwulatka, moja mama zajmuje się nią kilka razy w tygodniu. Ja pracuję, mieszkamy z rodzicami. Problem polega na tym, że córka czasem bardzo negatywnie odnosi się do babci. Na przykład: babcia wchodzi do pokoju, reakcja córki: "uciekaj, idź stąd, nie chcę baby, chcę mamusi". Albo inny przykład: córka bawi się zabawką, babcia przechodzi obok niej, reakcja dziecka: "nie zabieraj mi zabawki". Skąd pomysł, że babcia chce jej coś zabrać, tego nie wie nikt. Praprzyczyna chyba tkwi w tym, że córka wiąże obecność babci z moją nieobecnością, chociaż zostawała w międzyczasie jeszcze z dwoma osobami i nie było takich reakcji. Proszę o sugestie, jak reagować na to? Tłumaczę,że babci jest przykro, ale nic to nie daje. Ignorować? Karcić? I jak babcia ma reagować, bo tutaj też jest duży problem, babcia bardzo to przeżywa, denerwuje się, obraża.