iggi44
14.08.13, 23:43
Wiem, wiem, temat stary jak świat i wałkowany wielokrotnie, ale każdy przypadek jest inny, więc proszę o pomoc, a chociażby wsparcie duchowe ;)
synek skończy trzy latka w październiku, problemem u nas nie jest brak kontroli nad czynnościami fizjologicznymi ale brak chęci robienia czegokolwiek do nocnika/na nakładkę/na trawkę/na cokolwiek - i na pewno nie jest to strach przed powyższymi
miewa okresy że nie chce nosić pieluchy, co oczywiście rozumiem i popieram, ale przestałam już na to pozwalać po wielokrotnym zasikaniu i zas...niu domu, chodzenie w mokrych spodniach też mu nie przeszkadza
czasami zdejmuje sobie pieluchę tuż przed sikaniem i triumfalnie obwieszcza tuż po że nasikał na kanapę lub łóżko, a czasami tuż przed - grozi że zaraz to zrobi z łobuzerskim uśmiechem - smutne to i bardzo wkurzające,
żadne książeczki tematyczne, żadne tłumaczenia, żadne łapówki, nic, ale absolutnie NIC nie jest w stanie go skłonić do robienia na nocnik :(
kiepski to jest też czas na naukę bo dwa tygodnie temu pojawił się drugi synek, ale jak do tej pory mówiłam że przyjdzie czas, że zaskoczy, tak teraz zaczynam się już martwić i zwyczajnie jest mi go szkoda, że musi mieć ten tyłek taki zapakowany wiecznie w pieluchę
ponieważ byłam w zagrożonej ciąży małym przez ostatnie 7 miesięcy zajmowała się dużo babcia której bardzo zależało na odpieluchowaniu go, jednak babcia zupełnie mojego synka "nie czuje", on ma dość trudny charakter i do tego wiek też trudny i mam wrażenie że wszystkie te ceregiele i zabiegi przyniosły odwrotny skutek
a ja przyznam że sama jak ta chorągiewka, raz mówiłam do babci odpuść mu, a raz jej wtórowałam w "nagonce", a teraz nie wiem co z tym zrobić...