Dodaj do ulubionych

ataki szału

30.01.15, 07:24
Witam mam problem z 2,5 letnią dziewczynką, ktora dostaje ataków szału jak coś chce, zwłaszcza bajki a trzeba już iść spać. Wygląda to dramatycznie i nie mogę jej uspokoić. Może tak wrzeszczec wić się na podłodze długo i nie umiem jej uspokoić. Jak mam reagować. Proszę o pomoc
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: ataki szału 30.01.15, 14:59
      Nie zostawiaj na podłodze, tul i trzymaj mocno, nawet jak się wyrywa, dopóki się nie uspokoi w Twoich ramionach.
    • akn82 Re: ataki szału 30.01.15, 17:52
      Zmienić porę oglądania bajek, same bajki jak i czas po spedzony przed telewizją. Wziąć na klatę dziecięcą rozpacz oraz uzbroić się w cierpliwość. Dużo dziecku tłumaczyć i tulic zamiast pozostawienia na podłodze. Bajki w zasadzie można w ogóle zlikwidować.
      • panorama2 Re: ataki szału 31.01.15, 08:03
        Dziękuję za rady ale przytulanie tylko nakręca jej agresję, no zaczyna bić i kopać i wrzeszczec jeszcze głośniej.
        • morekac Re: ataki szału 31.01.15, 08:33
          Połóż się obok i też się powij. Nie wiem, czy dziecko się uspokoi, ale może ty się odstresujesz?
          -------------------------------------------------------------
          "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
        • srebrnarybka Re: ataki szału 31.01.15, 22:12
          Zupełnie się nie dziwię, że tulenie połączone z odmową puszczenia bajek tylko wzmaga agresję. Każdy by się wściekł. Przeanalizuj:
          - dziecko bardzo dobrze wie, czego chce, bajek mianowicie. Chce rzeczy konkretnej, w jej rozumieniu łatwej do spełnienia.
          - skoro jej tych bajek odmawiasz, jesteś jej wrogiem i ona jest na Ciebie wściekła.
          - i w tym momencie tulisz ją i udajesz dobrą mamusię, którą w jej rozumieniu nie jesteś. Ona nie chce być tulona, ona chce od Ciebie jednej konkretnej rzeczy, której jej właśnie odmawiasz. Dlatego tulenie jest dla niej czymś fałszywym, czymś, co zakłóca jej jasny obraz świata. Poza tym ignorujesz to, co dla niej jest w tej chwili najważniejsze, czyli bajki, i udajesz, że możecie się przytulać, jakby nigdy nic. Nie możecie, bo ona nie uzyskała bardzo konkretnej rzeczy, o którą prosi. Udawanie, że nie ma żadnej sprawy i że wystarczy, że ją przytulisz, a wszystko będzie dobrze bez bajek, jest głębokim lekceważeniem jej dążenia.
          - sądzę, że prędzej by się uspokoiła, gdyby uzyskała jasny przekaz, że bajek nie będzie, bez zbędnych czułości, które dla niej są fałszywe. Mówiąc, że bajek nie będzie i nie bagatelizując, że w danym momencie macie zdecydowanie sprzeczne dążenia, traktujesz ją poważnie. Opakowywanie negatywnej decyzji w bardzo ważnej dla niej sprawie czułościami to hipokryzja, na którą dziecko, jako bardziej spontaniczne, ma prawo reagować wściekłością. Jak się wychowuje dziecko, trzeba mieć odwagę powiedzieć mu wprost, że zabrania się czegoś, co dla niego jest bardzo ważne. Moim zdaniem jest to większe poszanowanie godności dziecka, niż rozwadnianie odmowy przytulaniem i udawaniem czułej mamusi.
          - raczej np. przenieść ją do łóżeczka czy w jakieś bezpieczne miejsce i pozwolić się wypłakać, zarazem jasno stwierdzając, że bajek nie będzie.
          - ktoś napisał o zmianie pory bajek - może to jest rozwiązanie, by zminimalizować źródło potencjalnych konfliktów.

          A co do agresji, gdy ją tulisz: jak zareagowałabyś, gdyby ktoś najbliższy, kto zrobił Ci wielkie świństwo, zamiast przeprosić i zadośćuczynić, wyskoczył do Ciebie z czułościami, udając, że świństwa nie było?
    • domza2 Re: ataki szału 31.01.15, 12:26
      Hej, moja córcia miała w tym wieku (do 4. r. ż.) straszne ataki histerii. Masz rację, przytulanie na siłę zdecydowanie tylko pogarsza sprawę, w prawdziwym ataku furii. Chociaż nigdy nie znalazłam skutecznego antidotum, to u mnie najlepiej sprawdziło się maksymalne unikanie wystąpienia ataku. Wiadomo, że ataki najsilniejsze są, kiedy nałożą się na siebie: zmęczenie (i/lub głód) + zabronienie czegoś. Tak trzeba zaplanować dzień, żeby zmniejszyć mozliwość wystąpienia ataku. Bajki oglądać trochę wcześniej. Mniej zmęczone dziecko lepiej ( co nie znaczy, że całkiem dobrze) poradzi sobie z frustracją związaną z odmową. Odmiawiając w sytuacji, gdy wiesz, jak się to może skończyć lepiej niezbyt "drastycznie" (np. "nie wolno" powtarzam). Lepiej tak pokierować sytuacją, aby odmowa nie była jednoznacznym, strasznym faktem. Lepiej jest odwrócić uwagę, przekierować na coś innego, zażartować. Nie zawsze to działa, ale cóż, trzeba się starać. W tamtym okresie próbowałam dziecko nauczyć innego rodzaju wyładowania złości, rzucania poduchami, darcia gazet, boksowania gruszki bokserskiej - wszystko na nic. Dziecko w ataku szału nie jest w stanie wykonać wcześniej przećwiczonych czynności. ataki szału trzeba po prostu przetrwać, chociaż to bardzo trudne i bardzo stresujące dla rodzica, pozdr
    • mag1982 Re: ataki szału 02.02.15, 10:25
      U nas też próba przytulenia jeszcze bardziej wkurzała. Dlatego tego rodzaju akcje przeczekiwałam ale kiedy sama proponowała przytulenie nie odmawiałam. Co mogę poradzić w celu unikania awantur - uprzedzaj stanowczo, że będzie tylko jedna bajka, zanim jeszcze bajka się skończy przypominaj, że ta bajka do końca i wyłączacie. U nas wielu awantur udało się uniknąć dzięki informowaniu córki z wyprzedzeniem o tym co nastąpi za chwilę.
      • domza2 Re: ataki szału 02.02.15, 14:23
        A u mnie nie. Dziecko zawsze było dokładnie i precyzyjnie poinformowane, co i jak i tak zawsze tym rykiem próbowało coś ugrać, ewentualnie był to już ryk frustracji, że się ugrać nie udało. U mnie był ciężki egzemplarz:)
        • mag1982 Re: ataki szału 02.02.15, 15:25
          U mnie ryk się zdarzał ale był krótki, tzn. na zasadzie "czy mama mówiła poważnie?" ale zazwyczaj szybko przechodził.
    • 71tosia Re: ataki szału 02.02.15, 23:23
      zanim zacznie ogladac dziecku trzeba wyraznie powiedziec 'to ostatnia' . Nie ulegac placzom i krzykom, takie zachowania sluza wymuszeniu pewnych rzeczy na rodzicach, dziecko jednak w koncu sie nauczy ze jest to nieskuteczne. Jak wyje to najlepiej zostawic dziecko na chwile samo, dzieci chetniej histeryzuja gdy maja widownie, lubia byc w centrum uwagi. Jak juz histeria przejdzie przytulic,pochwalic i zaproponowac jakas nagrode za 'bycie duza dziewczynka' np fajna zabawa w kapieli czy przeczytanie czegos przed snem.
      • domza2 Re: ataki szału 03.02.15, 16:42
        To oznacza, że przeżywać złość należy w samotności, a pozbycie się jej jest pozytywem. Moim zdaniem to nie jest dobry model przeżywania tzw. złych emocji. Zdecydowanie lepiej być gdzieś tam blisko dziecka, nie narzucać się, ale być spokojnym i w miarę możliwości miłym i sygnalizować chęć pomocy. Dziecko w skrajnych emocjach powinno mieć poczucie wsparcia rodzica a nie poczucie odrzucenia. To pierwszy krok do spychania negatywnych emocji. Dziecko jest chwalone za to, że je okiełznało, jeszcze tym tekstem:(( W starciach z histerią ja proponuję za nic nie chwalić, za nic nie ganić. To emocje, do których każdy ma prawo i dziecko nie powinno być ani ganione ani chwalone za ich przeżywanie, umiejętność okiełznania (która jest zwykle niezależna od dziecka, bo zależy także od dojrzałości układu nerwowego) i w ogóle ich występowanie. To droga donikąd.
        Nie zawsze atak histerii jest związany z próbą wymuszenia czegoś, dużo częściej z poczuciem krzywdy i frustracji, z którym tak mało dziecko nie umie sobie poradzić.
        • Gość: panorama2 Re: ataki szału IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.02.15, 20:51
          Dziękuję bardzo za pomoc. Spróbuję zastosować te rady. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka