Dodaj do ulubionych

agresja u 2-latka

13.11.06, 23:20
Syn ma 2 lata. Z przykrością muszę przyznać, że jest agresywny, szczególnie
wobec innych dzieci. Nie bardzo wiem co mam robić. Przeczytałam w nowym
miesięczniku radę, że nie należy mieszać się w bójki maluchów dopóki nie
poleje się krew, ale mam co do tego wątpliwości.
Syn nie lubi jak inne dziecko włącza się do jego zabawy, najczęściej wtedy
ucieka się do rękoczynów. Często jednak także bije łopatką, sypie piachem,
szczypie, czy popycha zupełnie bez powodu, wystarczy, że jakieś dziecko
zbliży się do niego. Potrafi też krzyczeć kiedy dziecko chce skorzystać np.
ze zjeżdżalni, na której on się znajduje.
Po kilku takich akcjach robi się wokół nas pustka. Syn też wyrywa zabawki,
swoimi niechętnie się dzieli. Chociaż może ostatnio zaszła mała zmiana, bo
zaczął się dzielić na swój sposób, tzn. przynosi jakąś zabawkę, zaznacza, że
to jego i bierze upragnioną rzecz, znajdującą się w ręku drugiej osoby.
Proszę o radę jak ukrócić te agresywne zachowania? Czy np. sadzać za karę na
ławce, chodzić na spacery w miejsca mało uczęszczane przez dzieci?

W 2 połowie sierpnia urodziłam drugiego syna, starszym opiekowałam się,
wychodziłam z nim na spacery praktycznie do dnia porodu i nie mieliśmy tego
typu problemów. Przez wrzesień i część października na spacery wychodziła z
nim opiekunka, ale także nie zgłaszała żadnych problemów.

Rozważamy z mężem wysłanie synka do przedszkola na 2-3 dni w tygodniu, ale
boję się jak będzie się tam zachowywał.

W domu za bicie (sporadyczne) i głośne krzyki sadzamy syna do kąta na kilka
minut i tłumaczymy za co jest ta kara. Na początku było to dla niego
dolegliwe, ale teraz sam ochoczo biegnie i siada.
Tłumaczę mu, że nie można nikogo bić, że to boli, a on przejęty
powtarza „bić, nie”.
Obserwuj wątek
    • ekspert_femmeritum Re: agresja u 2-latka 15.11.06, 11:44
      Myslę, ze jego zachowanie jest spowodowane pojawiniem się nowego członka
      rodziny. Trudno mu sie prawdopodobnie uporać z konicznością dzielenia się
      blikimi. Wie, ze bić nie wolno i moze go za to spotkać kara. z tego co mówisz
      nie zmienia to postępowania chłopca. Trzeba więc przyjąć inną strategię. Musisz
      włączyć się w rozwiązywanie konfliktów syna z innymi dziećmi. Bardzo wazne jest
      abyś w mediacji wyraźnie przyjęła stanowisko, że jego zabawkami może tylko on
      dysponować. Tak jak kazde inne dziecko jest dysponentem swoich zabawek. Nie
      zmuszaj dziecka swojego aby oddało swoją zabawkę, jeżeli nie chce. Każ mu jednak
      oddać zabawkę, która zabrał innemu dziecku. Możesz ustalić zasady korzystania z
      zjeżdżalni. Możesz zjeżdżanie zmienić jakąś formę zabawy, w którą włączą się
      inne dzieci. Więcej luzu , mniej zdenerwowania. mediacja w konflikcie dzieci
      jest dobrym sposbem na uczenie ich rozwiązywania problemów na drodze pokojowej a
      nie siłowej. tego można sie nauczyć.Pomocne będzie również i w domu jak drugi
      syn zacznie nawiązywać kontakty społeczne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka