Dodaj do ulubionych

ostry płacz w nocy

27.11.06, 12:38
Mam problem ze snem u swojego 15-miesiecznego synka. Zasypia ladnie, sam w
swoim lozeczku, jednak budzi sie -2-3 razy w nocy, przy pierwszym
przebudzeniu podejde do lozeczka , poglaszcze po glowce, dam smoka i maly
zasnie dalej, jednak po drugim przebudzeniu- ok. 2-3 maly budzi sie ze
strasznym krzykiem, po godzinnym lub dluzszym chodzeniu do jego lozeczka i
uspokajaniu go , biore go do lozka malzenskiego, zebysmy jeszcze troche
pospali- chodzimy do pracy...

Dwa tygodnie temu sie przeprowadzilismy. 15-miesieczny syn jest zachwycony
nowym miejscem ,swoim pokojem itp. ale zastanawiam sie gdzie lezy przyczyna
takiego zlego snu?
Przeprowadzka, boi sie w nocy nowego miejsca?
Zapalm mu juz w nocu po przebudzeniu swiatelko na korytaru ,zeby sie nie bal.
Wychodzace zabki? Bol brzuszk?
Zle sny?
Czy to "manipulowanie " rodzicami, zeby juz zawsze go brali do siebie?
Jaka moze byc przyczyna takiego zachowania? To trwa dwa tygodnie?
Obserwuj wątek
    • ninka70 Re: ostry płacz w nocy 17.01.07, 12:19
      Mam dokladnie ten sam problem. Przeprowadzilismy sie w nowe miejsce jak synek
      mial 16 m-cy. Nigdy nie spal rewelacyjnie, zdarzalo sie wczesniej, ze tez sie
      budzil w nocy, bylo raz lepiej raz gorzej, ale na 2 m-ce przed przeprowadzka
      (czyli jak mial 14 m-cy) bardzo sie uspokoil i przesypial noce (nocne niepokoje
      zdarzaly sie okazjonalnie). Natomiast po przeprowadzce ponownie zaczal sie
      budzic w nocy z placzem, a nawet z krzykiem. Tez zaczelismy go zabierac do nas
      w srodku nocy, a od jakiegos czasu po prostu spi z nami. U nas trwa to juz 2 m-
      ce.

      Tez zastanawiam sie czy przyczyna tego zachowania jest przeprowadzka. Czy to
      taki duzy stres dla dziecka. Bardzo mnie to martwi.
    • Gość: ryba Re: ostry płacz w nocy IP: *.chello.pl 21.01.07, 22:38
      witam.masz prawdopodobnie podobny problem jaki ja mialam ze starsza córka.nie
      wiem czy syn twój budzi sie o tej samej godzinie.wg mojej córki moglam
      nastawiac zegarek.budzila sie o 1 i tak nawet do 2 godzin byl wrzask.z tym ze
      nic nie pomagalo.nawet gdy chcialam wziasc ja do nas do łózka.byla jakby w
      transie.nie mozna bylo do niej dotrzec.odwiedzilam z nia mase lekarzy,zrobilam
      mase badan i okazalo sie ze moje dzeicko to okaz zdrowia.potem przez przypadek
      ogladalam program w którym byla mowa o dziewczynce w stanach z podobnym
      problemem.lekarze poradzili zeby tuz przed godzina kiedy mala sie budzila
      wybudzic ja ze snu zupelnie mówiac ze np zapomnialam cie usciskac mocniej przed
      snem i musialam cie dlatego obudzic.i po chwili pozwolic dziecku zasnac
      ponownie.mialo to trwac przez jakis czas i mniej wiecej po uplywie przynajmniej
      2 tygodni nie wybudzac dziecka i zobaczyc czy sie powiodlo.jesli nie to nadal
      wrócic do tego sposobu.i musze sie pochwalic ze podzialalo.po miesiacu
      wybudzania w koncu cale nocki mogllismy spac.to bylo cudowne.i do dzis jest juz
      dobrze.spróbuj.moze i tobie to pomoze.Zycze powodzenia
      • Gość: Halina Re: ostry płacz w nocy IP: *.sgh.waw.pl 31.01.07, 10:17
        U nas jest to samo, a mieszkamy ciagle w tym samym miejscu. Dzisiaj synek
        płakał 1,5 h., ale nie moge go brać ciagle na ręce i nosić. Jak po 1,5 h. dałam
        mu butle z mlekiem, to zasną do rana. Ale przeciez niedobre jest karmienie w
        nocy... A na wieczór przed snem dostaje cała butle kaszy.
        • bajka601 Re: ostry płacz w nocy 12.02.07, 21:47
          Witam......
          Mój problem był bardzo podobny aczkolwiek synek mój ma juz 3 latka. Ale nocne
          krzyki miewał takze wcześniej. Dzis zdażają sie sporadycznie. Dlatego chcę
          podzielić sie moimi spostrzeżeniami.

          Kacperek jak większość dzieci w tym wieku otoczony jest mnóstwem zabawek,
          książeczek, bajek itp i te kupione przez nas i są takie które dostawał w
          prezentach. Poza tym jego pokój był "wystrojony " przeze mnie - dziecinnie tak
          jak mi się podobało.
          Po kolejnej okropnej nocy gdzie nie był to płacz ale histeria i krzyki
          zastanawiałam się co moze byc tego powodem wiedząc że jest zupełnie zdrowy.
          I wymysliłam.....(dla mnie skutecznie :))
          - przemalowałm mu pokój na spokojny, stonowany kolor...bez żadnych
          malunków ,ozdubek
          - posciagałam wszystkie wiszace miśki , samolociki przyczepione do żyrandola itp
          - przejrzałam starannie wszystkie zabawki patrząc pod kątem czego dziecko mogło
          by się wystraszyć
          -to samo zrobiłam z książeczkami i bajkami video - żadnych duszków, baba-jagi,
          złego wilka itp (moze to śmieszne ale nawet nie czytałam mu czerwonego kapturka)
          - zabawy staranniej zaczełam mu dobierać ( żadnych pisków przy tym , gonienia
          żadnego AKUKU)
          - 1.5 godz przed spaniem starałam sie go maksymalnie wyciszać (opowiadałam
          jakies wymyslone historyjki, robiłam teatrzyk z misiów , przytulalismy się-
          żadnego wygłupiania
          - a cha niedopuszczalne bylo w domu :podniesione głosy, nagłe szczekanie psa,
          nawet właczajac odkurzacz brałam synka do siebie mówiąc że zaraz włacze
          odkurzacz i za nim go włączyłam kilka razy nacisnęłam guzik tak aby zapoznał
          sie z dzwiekiem który za chwilkę będzie ciągły itp z innym sprzatem w domu.

          Moze ktos pomysli że to smieszne ale pomyslałam że skoro Kacper jest zupełnie
          zdrowy to może sie czegos bac (tylko czego ...przecież nic według mnie go nie
          straszyło) a jednak.....
          Zasypiał w pokoju gdzie przy małej lampce robiły sie cienie na ścianie
          po "niewinnych misiach" ( nawet kwiatek na mebelkach był straszny )ogladając
          Jasia i małgosię w dzień był zadowolony jednak wieczorem u takiego maleństwa
          wyobrażnia mocno pracuje.

          Mnie sie udało(choć troszke to trwało )...nie wiem czy to zasługa tych dziwnych
          zmian czy nocne krzyki same odeszły..........ale myslę że warto spróbować

    • kingamk1 Re: ostry płacz w nocy 06.04.07, 15:14
      mam pewiem\n problem mam synka ktory ma 8 miesiecy i od urodzodzenia jeszcze mi
      nie przespal cala noc chodzi spac o 20 juz o 23,40 budzi sie z płaczem .pożniej
      budzi sie kolo 1 w nocy to daje mu jesc a potem nawet co godzine wstaje z
      płaczem a jak go wezme i przytule po chusiam go troche to usupia ale jest to dla
      mnie meczace tyle razy wstawac poradzicie mi co mam robic naewt mu daje
      lekarstwo przeciw bolowy z gory dziekuje i prosze o odpowiedz madra
      • duygu Re: ostry płacz w nocy 06.04.07, 22:16
        a oto moje spostrzezenie (na wlsnych dzieciach i opowiedan znajomych)- tak dlugo
        jak sie karmi albo poi dziecko w nocy,bedzie dziecko sie wybudzac
      • oliwciu Re: ostry płacz w nocy 10.05.07, 08:21
        moja córka miała 1 rok i 8 m-cy kiedy wreszcie bez marudzenia przespała noc,
        nawet nocne karmienie nie pomagało.Kiedy miała 2 lata urodziła jej sie siostra-
        ze strasznymi kolkami, mała wylądowała na 2 m-ce u babci.Zmieniliśmy mieszkanie
        na wieksze, po miesiącu trafiła do szpitala - sikała w nocy do dwóch razy,
        budziła sie z krzykiem i tylko noszenie na rekach troche pomagało (spałam z nią
        zeby nie budziła małej).Wylądowaliśmy nawet u psychologa, bo w dzień też
        potrafiła wrzeszczeć i wić sie jak jakieś chore dziecko- to było staszne, ale
        jakoś pomalutku samo minęło.Do dziś nie wiem co było główną przyczyną tych
        moich strasznych chwil

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka