plotti
05.12.06, 16:42
Witam
Mam dwa problemy, oba związane z agresywnym zachowaniem dzieci w szkole. Moja córka poszła w
tym roku do pierwszej klasy. W klasie jest chłopiec, który "przeklina na poziomie 17-latka" (cytatuje
panią), bije dzieci, rwie książki, generalnie nie daje prowadzić lekcji. Z tego co wiem trwają badania
psychologiczne, chłopiec nie ma jednak kłopotów z nauką więc raczej zostanie w klasie. Pytanie
pierwsze: czy my jako rodzice możemy coś zrobić? Nie chcę, żeby dzieci traciły lekcje lub by doszło
do nieszczęścia (ostatnio już dźgał kogoś nożyczkami). Nie chcę również, żeby córka słuchała
naprawdę wulgarnych słów.
Sprawa druga. Córkę zaczepia chłopiec z innej klasy (również pierwszej). Czasem ją uderzy, ścisnie,
chodzi za nią i mówi że jej nie lubi, psuje jej zabawy. Córka stara się nie wychodzić na dużą przerwę
żeby go nie spotkać. Co mam zrobić lub co poradzić córce? Nie chcę, żeby on coraz bardziej się
"nakręcał". Mam ochotę z nim porozmawiać i zapytać dlaczego to robi i poprosić by zostawił moją
córkę w spokoju. Ale może porozmawiać z jego wychowawczynią lub rodzicami? Tylko co to da?
Pozdrawiam
Mama