walczakowa3 09.01.07, 21:18 Czy dawać 3 tyg malcowi smoczka? nie chce mi usnąc po kapieli i wisi na piersi do 23? co robić? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kobra68 Re: Smoczek 10.01.07, 22:30 Pewnie że dawać. Są takie małe odpowiednich rozmiarów żeby dziecko się nie dusiło. Przecież Pani dziecko zrobiło sobie z Pani smoczek. No chyba że będzie takim uparciuszkiem jak moja i dopiero w wieku 3 miesięcy dała sobie wsadzić smoka do buzi. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Smoczek 11.01.07, 09:22 Koniecznie dawać. Moje dziecko smoczka nie chciało, w efekcie ssalo paluszki. A to bardziej niszczy zgryz niz dobrze dobrany smoczek. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Smoczek 11.01.07, 09:44 > Czy dawać 3 tyg malcowi smoczka? Na własne ryzyko. Argumenty za już znasz. Teraz pora na te przeciw. Najważnieszy to prawidłowe ssanie. Układ języka jest inny przy ssaniu piersi i inny przy ssaniu smoczka. Łatwiejszy (mniej męczący) dla dziecka. To dlatego mówi się, że ssanie piersi dobrze wpływa na żuchwę ;) (pośrednio podobno nawet ma wpływ na rozwój mowy? ). A jeśli tak łatwiej, to istnieje niebezpieczeństwo, że będzie tak samo układać język i tak samo ssać Twoją pierś. Wtedy zdarzą się dwie rzeczy: po pierwsze będzie mniejsza efektywność ssania. Po drugie mogą Ci pękać piersi. Znam dziewczynę, która tylko dzięki pomocy fachowej pomocy mogła kontynuować karmienie (musieli uczyć dziecko na nowo prawidłowo ssać). Oczywiście ten czarny mechanizm nie sprawdzi się, gdy dziecko będzie umiało efektywnie ssać i będzie to dobrze utrwalone. Stanie się tak prawie na pewno około 6 tygodnia życia. Może wcześniej. Dziecko zwiększa intensywność ssania skokowo. Są takie okresy (nie pamiętam ile tygodni ma wtedy dziecko) gdy potrzeby niemowlęcia gwałtownie rosną, a produkcja mleka w piersi nie nadażą. Niemowlę ssie wtedy dłużej i częściej, ale zwykle po paru dniach wszystko się stabilizuje, produkcja zostaje zwiększona i dziecko nie musi już tyle ssać. Moja córka dosała smoczek w 6-tygodniu życia. Synek - w czwartym miesiacu (jak zaczął ssać kciuka). Ssali okazyjnie do spania. Córka do 7-miesiąca, synek do 10-tego. Ale ja długo karmiłam piersią :))) Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
walczakowa3 Re: No i dałam... 11.01.07, 12:03 wynik był taki że Mała chwile possała, zrobiła krzywą minke i wypluła. Na szczęscie wczoraj zasnęła bardzo szybko i po wieczornym karmieniu juz spokojnie spała. Zobaczymy co będzie dzisiaj. Nie należe do zwolenniczek smoczków ale 3-godzinne usypianie przy piersie jest po prostu bardzo męczące. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dee Re: No i dałam... IP: *.adsl.alicedsl.de 21.01.07, 22:31 bo dziecko tez musi nauczyc sie ssac smoczka. Trzeba mu czesto z powrotem wsadzac smoczka dopoki zaakceptuje "cialo obce" w buzi. Moze to potrwac kilka dni. male dziecko ma jednak te potrzebe ssania i uwazam ze smoczek to dobre rozwiazanie. I dla ciebie rowniez,bo przeciez meczace jest jak dziecko caly czas "wisi" na cycku. aA tak to bedzie latwiej nauczyc zasypiania (nie przy piersi) i pozniej odstawic od piersi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: No i dałam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 15:19 ja też nie byłam zwolenniczką smoczków,moja córcia ma 10 miesięcy i nie wyobrażam sobie życia bez smoka,szczególnie kiedy zaczęły jej iść zęby.Zrobisz jak zechcesz,ale jeżeli teraz nie przyzwyczaisz dziecka do smoka to później nie ma mowy a w wielu sytuacjach jest on jak zbawienie.Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gyokuro Re: No i dałam... IP: 212.106.24.* 24.01.07, 22:57 Ja przetrwałam bez smoczka, z mocnym postanowieniem, że dam tylko, jak zacznie ssać paluszki. A miał silną potrzebę ssania. Później zakładaliśmy na rączkę takie pluszowe zabawki, żeby gryzł je zamiast palców. Julek jakieś pół roku spał z nami w łóżku, więc czuł mamę obok. Spał spokojnie, budził się głodny, dostawał pierś, potem tata przewijał... Ale decyzja, rzecz jasna, i tak należy do Ciebie. Pozdr. Kasia mama Juliusza Odpowiedz Link Zgłoś