jutka74
01.09.07, 15:07
Mój 6 letni synek od urodzenia był dzieckiem nadwrażliwym, co objawiało się
całodziennym marudzeniem niemowlaka i wiszeniem na piersi. Zjazdy rodzinne,
niecodzienne sytuacje zawsze kończyły się wielkim płaczem. Rok temu posłałam
go do przedszkola, jednak zrezygnowaliśmy po dwóch miesiącach kiedy wieczorami
synek z płaczem prosił mnie, żeby nazajutrz mógł zostać w domu. No i teraz
znów trudny dla niego czas. W czerwcu urodził mu się młodszy braciszek, w
lipcu musiał zostać 2 dni w szpitalu (babcia była z nim w nocy), a za dwa dni
debiutuje jako zerówkowicz. Po szpitalu zaczął się moczyć w nocy, na dodatek
zauważyłam nerwowe poruszanie głową i ogólne podekscytowanie, marudzenie cały
dzień bez powodu i wesołkowate wygłupy i popisywanie się.
Synek też nerwowo oblizuje górną wargę przez co robi mu się tam regularnie
ranka i strup. Teraz dopiero skojarzyłam, że to oblizywanie wynika z jego
nerwowości, bo wcześniej myślałam, ze strupek to alergia na coś.
Bardzo proszę o radę jak mam postępować by mu pomóc. Staram się poświęcać
swój czas także jemu, nie tylko malutkiemu synkowi i staram się zrozumieć jego
postępowanie, a nie bezmyślnie krzyczeć na niego za wygłupy. Pediatra zalecił
Melisal, ale nie widzę znaczącej poprawy.