walaska
09.09.07, 17:39
witam
Mam problem z córka- od odłuższego czasu- nie moge sobie z tym
poradzić
Córka mnie bije, pokazuje język i gryzie (to bardzo boli ;( ), no i
wrzeszczy - potwornie.
Odbywa sie to w sytuacjach gdy mówie "nie". Juz naptrawde nie wiem
gdzie robie błąd- generalnie nigdy nie tolerowałam takiego
zachowania u niej, zawsze były tego konsekwencje ale zamiast lepiej
jest coraz gorzej. Nie pomaga rozmowa, nie pomagaja kary.
Przeprasza, obiecuje ze już tak nigdy i za moment od nowa
(oczywiście nie cały czas tak jest).
W przedszkolu aniołek, dziecko jest wogóle raczej niesmiałe - takie
zachowanie tylko w domu.
Oprócz tego wieczny problem z wysikaniem - nie i już... nie lubi
(zdrowotnie jest raczej ok).
Jestem juz zmeczona bo gdzies głębiej zaczynam sie bać własnego
dziecka. Poza chwilami tych złości cały czas sie przytula do mnie,
całuje, mówi ze kocha.... i w zasadzie nie widze lepszej i
dotkliwszej dla niej kary niż to ze nie będe jej przytulać. - ale
taka kara jest dla mnie powiedzmy "niesmaczna".
Co robić?
Czuję sie beznadziejnie, zaczynam miec wyrzuty ze nie nadaje sie na
matkę.
Bywam niestety nerwowa i wybuchowa - no ale cóż nie ma ideałów.