mamusinka2
25.10.07, 17:50
Witam, mam problem ze swoją 3-letnią córką. Kupę robi tylko do
pampersa. W dzień pampersa nie nosi, na siusu chodzi do ubikacji od
maja (ale ma też nocnik do wyboru). Zawsze woła siusiu i wypadki jej
się nie zdarzają. Natomiast z kupą niema zmiłuj. Mówi, że chce
założyć pampersa i już.
W przedszkolu najpierw się wykłócała (jest bardzo elokwentna) i
kiedy panie uległy jej namowom o pampersa jej dały córka miała
problem z jej zrobieniem gdyż niebyło ustronnego miejsca, żeby się o
coś na stojąco oprzeć w ciszy i skupieniu... Od tamtego czasu córka
stara się robić rano czy wieczorem w domu do pampersa.
W domu ją przekonujemy, sadzamy na nocnik i na ubikację, czytamy
książeczki, puszczamy bajki. Obiecujemy nagrody (mały kawałek
czekoladki jest za spróbowanie, cała czekolada za rezultat). I nic,
usiądzie, tak na niby postęka, skasuje nagrodę i poprosi o pampersa.
I po dniu takiej przepychanki mama skapituluje.
Ostatnio córka miała biegunkę i zrobiła kupkę w przedszkolu do
ubikacji. Składaliśmy gratulację, dostała całą czekoladę, zjadłą ją
i myślałam, że się przekona. I nic. Jest jak było.
Kupa jest ok, zaparcia nie ma. Posprostu lubi to robić na stojąco.
Macie jakiś pomysł co z tym zrobić? My narazie nic więcej nie
robimy, tłumaczymy, nagradzamy, próbujemy, ale może coś jest nie
tak. Jak długo to może trwać?