jagoda051
08.12.07, 09:09
Córcie od zawsze była wrażliwa i delikatna, nie tylko w ocenie
rodziny ale i otoczenia. Teraz ma 2 lata i 9 miesięcy. Jak miała 2 i
pół zaczęła chodzić do żłobka, jednak zrezygnowałam bo płacz był
okropny i do tej pory jak przechodzimy obok tego budynku to prosi że
ona tam nie chce. Chciałaby gdybym mogła tam ja pójść z nią.
Podejrzewam że nie spodobało jej się to jak była tam traktowana,
czyli trzeba robić to co każą, ktoś w sposób krzykliwy lub agresywny
odniósł sie do niej. W domu ma oczywiście zakazy, nie wolno jej
wszystkiego. Ale ogólnie jest wrażliwym dzieckiem. Ja też taka
byłam. Nie chodziłam dlatego do przedszkola, i nawet w dorosłym
prawie życiu słyszałam od moich rodziców że jak będę taka wrażliwa
to sobie w brutalnym życiu nie poradzę. Córa widocznie tą wrażliwość
odziedziczyła po mnie. Co zrobić aby poradziła sobie w życiu i żeby
wrażliwość nie powodowała że każdą nową, specyficzną sytuację będzie
bardzo przeżywała?