Dodaj do ulubionych

Kindersztuba

IP: 89.100.166.* 13.08.08, 13:06
Gdzie mogę znaleźć informacje, jak powinno zachowywać się dziecko w
różnych styuacjach np. przy rozmowie rodziców z innymi osobami
dorosłymi, przy odwiedzinach - przy stole, powitania itp. Czy są
jakieś podręczniki, poradniki? Takie wychowanie jak kiedyś dawniej
bywało (można to nazwać wychowaniem arystokratycznym od kołyski).
Proszę o informacje.
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: Kindersztuba 13.08.08, 13:20
      Najlepiej wynajac jakas hrabianke na nianke dla dziewczynki, a
      hrabiego dla chlopca i problem z glowy.

      A w sumie to... biedne dziecko :(((
      • scher Re: Kindersztuba 13.08.08, 16:28
        Uważasz, że kindersztuba nie jest dzieciom potrzebna?
        • verdana Re: Kindersztuba 13.08.08, 16:37
          Kndersztuba - koniecznie. Tyle, ze takiej, jak rodzice uznaja za
          stosowne, a nie branej z poradnika dla "dobrze wychowanych
          mlodziencow i panienek". Bo to juz nie jest kindersztuba, tylko
          cyrk.
          • scher Re: Kindersztuba 13.08.08, 16:55
            Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie korzystał dzisiaj z porad w stylu dziewiętnastowiecznym, ale nie potępiałbym poradników savoir-vivre'u w czambuł. Nie wszystko muszę wiedzieć jako rodzic, nie wszystko muszę czuć prawidłowo - i dokształt nie zaszkodzi.
            • verdana Re: Kindersztuba 13.08.08, 17:03
              Obawiam się, ze dzisiejszy całokształt jest o niebo bardziej
              skomplikowany, niż calokształt XIX wieczny - wtedy trzeba było znać
              wiecej reguł, al byly to reguly okreslone. Terazznacznie więcej
              zalezy od domowych obyczajow i wyczucia - wszelkie rady zawarte w
              poradnikach moga być albo elementarne, albo nie do zastosowania dla
              dziecka, ktore nie wie, kiedy je stosować, a kiedy nie.
              Od wielu, wielu lat zbieam XIX-wiczne i wczesno XX wieczne poradniki
              savoir-vivre'u. przeglądam tez z ciekawosci obecne i widze, ze są
              one kompletnie nie do zastosowania bez osmieszenia się dziecka.
              • scher Re: Kindersztuba 13.08.08, 17:10
                verdana napisała:

                > przeglądam tez z ciekawosci obecne i widze, ze są one kompletnie
                > nie do zastosowania bez osmieszenia się dziecka.

                A możesz podać jakieś przykłady?
                • verdana Re: Kindersztuba 13.08.08, 17:16
                  Nie, bo nie mam przed soba. Pamiętam fragmenty o sztućcach - w sam
                  raz dla dyplomatów oraz fragment o tym, w jakiej kolejnosci nalezy
                  witać się z gosćmi - tymczasem zareczam, ze dziecko z gosćmi wita
                  sie w kolejnosci dowolnej - kto się szybciej dopcha, powienien być
                  powitany. Powalil mnie tez fragment pewnego dziela, ktory
                  stwierdzał, ze do osób doroslych nigdy nie mowimy "cześć" ,
                  tylko "dzień dobry".
                  Niestety, nie podam z jakich to książek byly brane przyklady...
                  • scher Re: Kindersztuba 13.08.08, 17:21
                    Myślę, że w wychowaniu w ogóle ważne jest pozbyć się dogmatyzmu. Dzieci powinny znać zasady, ale często trzeba wyczucia, trzeba wiedzieć, w którym momencie zaczyna się przesada.
                    • verdana Re: Kindersztuba 13.08.08, 18:45
                      100% racji - problem w tym, ze akurad poradniki dobrego wychowania
                      propagują sztywne zasady, a odejść od sztywnych zasad umie tylko
                      czlowiek dobrze wychowany.
                      • scher Re: Kindersztuba 13.08.08, 19:03
                        No i mamy błędne koło :)
                      • asia.sthm Re: Kindersztuba 13.08.08, 22:31
                        verdana napisała:
                        > odejść od sztywnych zasad umie tylko czlowiek dobrze wychowany.

                        Amen! Nie tylko umie, ale poniekad powinien. Nie ma co sie
                        wymadrzac, autorka watku nie zdala egzaminu w temacie.Psssyt.
                        • scher Re: Kindersztuba 15.08.08, 00:15
                          asia.sthm napisała:

                          > autorka watku nie zdala egzaminu w temacie.Psssyt.

                          Autorka wątku zadała najnormalniejsze w świecie pytanie. Gdyby więcej rodziców zastanawiało się nad problemem kindersztuby, żyłoby się dużo przyjemniej.
                          • asia.sthm Re: Kindersztuba 15.08.08, 09:11
                            O tym pytaniu mowimy?

                            >>Gdzie mogę znaleźć informacje, jak powinno zachowywać się dziecko
                            w różnych styuacjach np. przy rozmowie rodziców z innymi osobami
                            dorosłymi, przy odwiedzinach - przy stole, powitania itp. Czy są
                            jakieś podręczniki, poradniki? Takie wychowanie jak kiedyś dawniej
                            bywało (można to nazwać wychowaniem arystokratycznym od kołyski).
                            Proszę o informacje.>>


                            scher napisał:
                            > Gdyby więcej rodziców zastanawiało się nad problemem kindersztuby,
                            > żyłoby się dużo przyjemniej.

                            Absolutna racja
                            Rodzice powinni swiecic przykladem, sami stosowac sie do zasad owej
                            kindersztuby, a nie szukac podrecznikow jak powinno zachowywac sie
                            dziecko.
                            Nie, to nie bylo najnormalniejsze pytanie :(
                            Dlatego kubel zimnej wody autorce wylalam. Czas sie ocknac.
    • verdana Re: Kindersztuba 13.08.08, 13:23
      A jest jeden wzorzec, jak ma się zachowywac dziecko? Chyba juz po
      prostu nie ma...
      Kiedys bylo jasne - dziecko ma siedziec cicho i się nie odzywać.
      Teraz wszystko zalezy od sytuacji, od tego, kim sa dorosli, od
      wymagań i oczekiwań rodziców. Nie sądze, aby znalazł się podrecznik
      uwzgledniajacy te wszystkie sytuacje, choć wiem, że jakies poradniki
      dla dzieci wychodzily. Bo w "dzisiejszych czasach" do jednej cioci
      można powiedzieć "cześć", a do drugiej "dzień dobry" i takich
      niuansow zadnek poradnik nie uwzgledni.
      Owszem, znalam chlopaka wychowywanego zgodnie z zasadami "dobrych
      manier" - brrr..., co za oblesny facet był.
      I kiedys wcale nie wychowywano "arystokratycznie" - tylko zgodnie z
      oczekiwaniam swojej sfery.
    • scher Re: Kindersztuba 13.08.08, 16:37
      Szukaj podręczników, poradników savoir-vivre'u. Jest też forum:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10226

      Ja uczę dzieci zwykle tak, jak czuję. Na przykład żeby patrzyły na rozmówcę, żeby nie podawały dorosłemu pierwsze ręki na powitanie, żeby nie zamykały drzwi przed nosem sprzątaczce, która przyniosła pismo ze spółdzielni, żeby zaczynały zawsze rozmowę telefoniczną od przedstawienia się, żeby dbały o dobre samopoczucie małych gości, bo gość w domu najważniejszy - i tak dalej.
      • verdana Re: Kindersztuba 13.08.08, 16:41
        He, he. Ja do dzis mam odruch, ze nie wypada mnie pierwszej
        wyciągnąć reki:))) Biorac pod uwage, ze jestem damą w średnim wieku
        i szefową bardzo klopotliwy odruch.
        Ja dodaabym jeszcze - ustepowanie miejsca, uprzejme cieszenie się z
        niezbyt udanych prezentow (to wyzsza szkoła jazdy, dla nieco
        starszych), nie zaczynanie jedzenie, poki wszyscy nie maja nałozone
        (wymagam raczej w obecnosci gosci, a nie przy nieformalnym domowym
        obiadku).
        Do dobrego wychowania nalezy tez nauczenie dzieci sprawnego klamania
        w odpowiedzi na pytania "Czy dobrze w tym wyglądam?" , "Czy nie
        jestem za gruba", "Czy smakował ci obiadek, co ciocia zrobila", "Czy
        się nie nudzisz aby?".
        Trudne.
        • scher Re: Kindersztuba 13.08.08, 16:48
          verdana napisała:

          > Ja dodaabym jeszcze - ustepowanie miejsca, uprzejme cieszenie się
          > z niezbyt udanych prezentow (to wyzsza szkoła jazdy, dla nieco
          > starszych), nie zaczynanie jedzenie, poki wszyscy nie maja
          > nałozone (wymagam raczej w obecnosci gosci, a nie przy
          > nieformalnym domowym obiadku).

          Uczę i wymagam podobnie.

          > Do dobrego wychowania nalezy tez nauczenie dzieci sprawnego
          > klamania w odpowiedzi na pytania "Czy dobrze w tym wyglądam?",
          > "Czy nie jestem za gruba", "Czy smakował ci obiadek, co ciocia
          > zrobila", "Czy się nie nudzisz aby?".

          Zdałem sobie sprawę, że w tej dziedzinie muszę się lepiej przyłożyć :)
          • Gość: mycha Re: Kindersztuba IP: 89.100.166.* 14.08.08, 12:32
            Ja się nie wymądrzam, ani nie dyskutję. Usiłuję się tylko czegoś
            dowiedzieć, nauczyć.
            • rycerzowa Re: Kindersztuba 14.08.08, 15:29
              Mycha, to jest proste. Zachowuj się przy dziecku i wobec dziecka
              "arystokratycznie", a wyrośnie ci mały książę lub księżniczka. Słowo.

              Przykład:
              Przyjechał w odwiedziny rozbisurmaniony 3-latek. Jego zachowanie przy stole
              wołało o pomstę do nieba.
              Ale wiesz, skoro goście w domu, to przy stole wersal.
              Po kilku tygodniach mały grzecznie prosił o soczek, a nie piszczał. Dziękował,
              gdy proponowało mu się dokładkę.
              Raz nawet - wołany na nocnik - powiedział:
              - Babcia będzie uprzejma poczekać.
              • kol.3 Re: Kindersztuba 16.08.08, 07:56
                Dokładnie tak. Np. przy jedzeniu - podkładka pod talerz, sztućce
                rozłożone wg przyjętych reguł, serwetka, osobny talerzyk do pieczywa
                itd. Jeśli wszystko to stanie się normą na codzień, nie będzie
                problemów w przyszłości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka