Dodaj do ulubionych

prawidłowy rozwój trylatka

24.10.08, 08:50
Witam serdecznie!
Pani dr - mój synek ma 3,5 roku, jest bardzo dobrze rozwiniętym
dzieckiem: potrafi liczyc do 30 i wciąż pyta co dalej, zna wszystkie
literki, biegle choć wyrazu nie przeczyta, chyba że jest obrazek:),
ale na klawiaturze kilka protych wyrazów potrafi sklecić i sam
napisać, zna wszystie kolory, kilka figur geometrycznych,uczy się
angielskiego, zna kontynenty, masę zwierząt, bardzo rzeczowo
odpowiada na pytania, pamięć ma znakomitą, manualnie dobrze soebie
radzi, ruchowo także, umie jeździć na rowerze i innych pojazdach
ruchomych, dobrze mu idzie gra w piłkę, uwielbia klocki. Z dziecmi
ma dość dobry kontakt, ale nie taki częsty, jakby tego wymagał
trzylatek, do przedszkola nie chodzi,częśto chorował, teraz jest
dużo lepiej, ale... no właśnie, tu zaczyna się problem. Pani dr, ja
opisałam odrobinkę na jakim pozomie rozwoju jest mój synek, żeby
miała pani jak najwięcej informacji, problem nasz polega na tym, że
mały jest strasznie nerwowoy, to że jest uparciuchem, to powiedzmy w
ranicahc normy u dzieci, ale on wszytkiego strasznie się boi,
najgorzej lekarzy, jeśli zobaczy, że wchodzi do nas do domu, ktoś
kogo on nie zna, to stanowi dla niego zagrożenie, u pediatry,
zbadanie go graniczy z cudem, ucieka, płaczę, trzęsie się cały, boi
się strasznie psów, kupiliśmy nawet i trzymamy go podwórku, ale to
nie pomogło. Boi sie głośnych ogłosów, najlepiej gdybym mu nie
schodziła z pola widzenia, wiem, że najlepiej gdyby poszedł do
przedszkola, ale narazie nie ma takiej możliwości - niestyty.
W nocy czasami am koszmary, martwię się co się dzieje, te lęki,
nerwowość, portafi w nerwach ugryść mężą, dość boleśnie, jesteśmy
trochę rokojażeni, nie wiemy co dalej robić
Obserwuj wątek
    • asia889 Re: prawidłowy rozwój trylatka 24.10.08, 09:23
      3,5 roku to wiek niepewności i lęków. Pewnie synek ma jeszcze dobrze rozwiniętą
      wyobraźnię, a to pogłębia jego lęki. Wyrośnie z tego :). Czterolatki są już
      pewne siebie i odważne.
      • filipinka.1 Re: prawidłowy rozwój trylatka 24.10.08, 14:48
        Dzięki za odpowiedz, mam nadzieje!
        Normalnie na codzień jest wesołym, aktywnym dzieckiem, ale te leki
        nam jakoś nie pasują do "całości". Dwa razy miał juz nawet zaparcia
        na tle psychicznym, teraz załatwiaswoje potrzeby w pampersa, boi się
        nocnika! Mam nadzieje że mu to minie...
        pozdrawiam
    • ewa.ulrich-zaleska Re: prawidłowy rozwój trylatka 26.10.08, 17:23
      Witam
      Kiedy zauważyła Pani zmianę w zachowaniu synka? Ile to trwa?
      Różnego rodzaju „lęki i obawy” pojawiają się u dzieci w różnym wieku
      i jeśli nie zaburzają codziennego funkcjonowania to należy dać
      dziecku po prostu wsparcie w trudnych chwilach , miłość i bliskość
      rodzica. Jeśli jednak uważa Pani, że zachowanie synka jest
      niepokojące (ja tego na odległość niestety nie mogę stwierdzić) to
      warto skonsultować się z psychologiem.
      Proszę napisać jeszcze:
      - czy w życiu malucha nie nastąpiła jakaś ważna zmiana
      - czy nie stawiacie przed nim zbyt dużych wymagań – jak na 3,5 latka
      bardzo wiele potrafi (zdarza się że rodzice widząc że maluch szybko
      chłonie wiedze zaczynają się na tym zbytnio koncentrować i
      zapominają o innych potrzebach dziecka)
      E U-Z
      • filipinka.1 Re: prawidłowy rozwój trylatka 28.10.08, 10:48
        Witam pani dr, dziekuje za zainteresownie.
        Zmiane w jego zachowaniu bardzo łatwo zauważylismy, ponieważ synek
        jest bardzo pogodnym i wesołym dzieckiem, bardzo lubi się bawić,jest
        bardzo żywiołowy: ogląda dość spokojne bajki, bez przemocy ( noddy,
        teletubisie, bob budowniczy, myszka miki ):), jak pisałam wcześniej
        mały często chorował, w kwietniu bylismy w szpitalu z powodu
        zapalenia krtani, kilka dni. Ze szpitala wrócił "chory", lękliwy, na
        widok lekarza poci sie ze strachu. Próbujemy z mężem rozamawiać z
        nim, przekonywać, dawać nagrody na zasadzie negocjacji. Bardzo lubi
        książeczki i autka-jak przystało na faceta, więc próbujemy
        przekupstwa - nic, 3 tygodnie temu dostał po lekach zaparcia, które
        przerodziło sie w zatwardzenie na tle psychicznym (wszystkie wyniki
        miał dobre, więc pediatra nie miał wątpliowści), odtąd swoje porzeby
        fizjologiczne załatwia w pampersa, nie chce usiąść na nocnik, nie
        zmuszamy go, czekamy. Pozatym ma dobry kontakt z dziećmi, dorosłymi,
        lubi szersze towarzystwo, wtedy tańczy, śpiewa, jest bardzo pogodny,
        na codzień nie widać szczególnych zmian. Jesli chodzi o jego
        umiejętności, proszę mi wierzyć, że nie robimy nic na siłe, dla
        niego pisanie literek, czytanie, czy liczenie jest zabawą . Wszystko
        przelicza, gdzie zobaczy literki, chce je koniecznie przeczytać,
        pyta nas bez przerwy o angileskie słówka, ja czuje że to za szybko,
        wiem ale on naprawde jest chłonny wiedzy:). W przyszłym roku mam
        nadzieje że uda nam się załatwic miejsce w przedszkolu, w tym roku
        nam sie nie udało, choc mam pewne obawy, czy poradzi sobie
        psychicznie. Ja teraz nie pracuje, jestem pedagogiem,teologiem w
        stanie spoczynku! synek bardzo się przyzwyczaił że jest ze mną, ale
        nie mam go z kim zostawić niestety. Pani dr jak pani sądzi, czy
        dzieje się z nim coś niedobrego, czy poprostu próbuje na siebie
        zrócic uwagę - syn jest jedynakiem:(
        *najpierw musi być gorzej, żeby mogło być lepiej*
        • ewa.ulrich-zaleska Re: prawidłowy rozwój trylatka 28.10.08, 21:21
          Witam
          Po tak niemiłych przejściach rzeczywiście dziecko potrzebuje czasu
          by wrócić do stanu poprzedniego. Bliskość, spokojne reakcje rodziców
          i zainteresowanie to jest najważniejsze czego w takich momentach
          potrzebuje.
          Jeśli chodzi o lekarza – synek na nowo musi nabrać pozytywnego
          nastawienia do „białego fartucha”. Rozmowy troszkę pomogą ale
          najważniejsze jest doświadczenie – warto wybrać się czasem na spacer
          w okolice przychodni, po jakimś czasie można do niej wejść i jeśli
          to możliwe to odwiedzić gabinet lekarza (oczywiście wtedy gdy synek
          jest zdrowy i niepotrzebne jest badanie). Dodatkowo proponuje za
          jakiś czas pobawić się w domu w „doktora” – wszystko to powinno na
          nowo „oswoić” lekarzy i badania. Tłumaczenie dziecku, że „nic się
          nie będzie przykrego działo” nie jest skuteczne w momencie gdy
          maluch miał nieprzyjemne doświadczenia. Musi być kilka przyjemnych
          wrażeń z kontaktów by synek przekonał się, że wizyty u lekarza nie
          są czymś „strasznym”
          Zatwardzenia nawykowe leczy się spokojem i cierpliwością rodziców
          oraz wprowadzeniem odpowiedniej diety i w razie konieczności środków
          farmakologicznych. Postarajcie się o odpowiednią dietę i nie
          koncentrujcie się wokół tematu „kupki” – za jakiś czas problem
          powinien powoli mijać. Pampers jest dobrym rozwiązaniem jeśli daje
          to małemu poczucie bezpieczeństwa i ułatwia załatwienie potrzeb
          fizjologicznych. Powróćcie do nocnika dopiero wtedy gdy zobaczycie,
          że synek jest na to gotowy. I oczywiście chwalcie go za zrobienie
          kupki nawet do pampersa. Musi na nowo przekonać się, że tak czynność
          nie jest związana z nieprzyjemnym doznaniem – a na to potrzeba czasu.
          Proponuje poobserwować synka – możliwe jest, że wszystkie
          wcześniejsze niemiłe doświadczenia spowodowały taką zmianę w
          zachowaniu i synek potrzebuje od was uwagi i poczucia bezpieczeństwa
          by poradzić sobie z nagromadzonymi emocjami.
          Jeśli sytuacja będzie powolutku wracała do normy to nie należy się
          martwić. Jeśli jednak problem będzie się nasilał proponuje
          konsultacje ze specjalistą – tak jak pisałam nie wszystko da się
          rzetelnie ocenić na odległość tak by mieć 100% pewność, że nie
          popełnia się jakiegoś błędu.
          Proszę pisać….
          Pozdrawiam
          E U-Z

          • filipinka.1 Re: prawidłowy rozwój trylatka 28.10.08, 22:14
            Bardzo dziękuje!
            Staramy się bardzo, nie wprowadzamy stresującej atmosfery, chwalimy,
            czekamy..., zabawę w "doktor - pacjent", wprowadzilismy w zycie
            (nawet mam stetoskop w domu:)), nawet sam bierze słuchawkę i bada
            babcie, ale w gabinecie, wszystko wygląda inaczej. Mam nadzieje, że
            ni będzie gorzej, jeśli sie pogłębi ta trauma, to napewno napiszę i
            jak będzie trzeba poszukamy psychologa dziecięcego, choć zdaje sobie
            sprawę z tego, że to nie będzie dla niego łatwe.
            Jeszcze raz bardzo dziękuje, trochę mnie pani uspokoiła:)
            Pozdrawiam serdecznie
            • filipinka.1 Re: prawidłowy rozwój trylatka 19.03.09, 08:31
              Witam ponownie, dawno nie pisałam, bo było dość spokojnie z moim synkiem. Nie
              chorował od września,w związku z czym, nie musiałam iść z nim do lekarza. Po
              takim okresie czasu, gdzie nikt nic od niego nie chciał, nie badał, wydawało mi
              się że problem zniknął... ale się myliłam! Miałam napisać, jeśli coś się zmieni
              w jego zachowaniu, tymczasem jest znacznie gorzej, młody ma zapalenie gardła, a
              ponieważ często zdarzały mu się zapalenia krtani, nawet po przeziębieniu,
              postanowiliśmy młodego zabrać do pediatry. Miejsce przyjemne, w ogóle nie
              wiążące się z ośrodkiem zdrowia, pan dr bez fartucha, bez stetoskopu na wierzchu
              żeby nie drażnić " ulubionego pacjenta" , pełen luz, tym czasem młody wpada w
              histerię, serce chce mu wyrwać się z piersi, pokłada się na podłogę - szał! nie
              da się zbadać, dotknąć, przekonać, czy choćby uspokoić, dopiero w aucie!
              Nie rozumiem skąd przyczyna w jego zachowaniu, nikt go nie straszy, na co dzień
              jest bardzo pogodny,żywiołowy, ciekawski świata. Bardzo dobrze rozwinięty
              intelektualnie i fizycznie... Jest bardzo wrażliwy, jeśli ktoś na niego
              podniesie głos, czy zrobi coś nie tak, jak by sobie tego życzył dostaje szału!
              nie potrafi poradzić sobie z nadmiarem agresji, zastanawiam się, skąd tyle w nim
              agresji? nie lubi bajek, w których dzieje się coś złego (nie obejrzy jasia i
              małgosi, np), boi się przemocy w bajkach, dziwnych postaci... jestem z dzieckiem
              w domu, więc mam kontrolę nad tym co się z nim dzieje, wiem na pewno, że nikt
              nie ingeruje w jego życie, ani nie jest zastraszany. Przestraszył się nawet w
              sklepie własnej babci, która właśnie wchodziła, zauważyła wnuka i najnormalniej
              w świecie dala mu buzi w główkę,ale dla niego to był koszmar - nie zauważył jej,
              nie poznał i myślał,że to ktoś obcy, wpadł w histerię, położył się na podłodze i
              tak leżąc płakał... musiałam z nim wyjść ze sklepu
              Nie wiem co robić dalej, boję się co będzie, jak pójdzie do przedszkola,albo
              gdy naprawdę będzie potrzeba interwencja lekarza, przecież on dostanie szału!Nie
              jesteśmy w stanie go wtedy uspokoić, on trzęsie się ze strachu, próbowaliśmy
              wszystkich możliwych metod - nic!
              Przepraszam, że tak się rozpisałam, ale naprawdę potrzebuje porady. Ktoś mi
              nawet podpowiadał, ze dzieci często zachowują się w ten sposób przez pasożyty,
              ale my robiliśmy kilka razy badania w tym kierunku i nic
              Co by nam pani poradziła?
              • filipinka.1 Re: prawidłowy rozwój trylatka 23.03.09, 07:31
                Jest zmiana personalna eksperta i na odpowiedz nie mam co liczyć?
              • iwpal Re: prawidłowy rozwój trylatka 28.03.09, 19:32
                >>>filipinka.1 napisała:
                Co by nam pani poradziła? <<<

                A moze by tak udac sie do specjalisty. Nawet biorąc magiczne na wszystkicj
                forach "dzieci rozwijają sie różnie", to troche zbyt dużo jak na inteligentnego,
                dobrze rozwijającego sie ponad 3-latka; byc moze Wy, jako rodzice czegos nie
                zauwazacie, np. nadwrażliwości sensorycznej??? Jezeli by tak było, to wszelkie
                rady podawane w necie beda totalnie chybione.
                • filipinka.1 Re: prawidłowy rozwój trylatka 29.03.09, 09:19
                  Iwpal, masz racje, sama się nad tym zastanowiłam i szukam już dobrego
                  specjalisty. Pójście z synkiem do obcej osoby, która będzie mu się kojarzyła z
                  lekarzem, to nie lada wyzwanie,dla niego to prawdziwa męka, ale nie mam innego
                  wyjścia - muszę coś zrobić dla jego dobra!
                • filipinka.1 Re: prawidłowy rozwój trylatka 29.03.09, 09:27
                  Piszesz o nadwrażliwości sensorycznej - przyznam szczerze, ze o tym nie
                  myślałam, ponieważ fizycznie rozwija się super - nie boi się wygłupiać na placu
                  zabaw, jeździ rowem, hulajnogą,motoryka ok, ale faktycznie emocjonalnie, nie za
                  dobrze, mam wrażenie ze samo nie minie. Wiem, że powodem takiego stanu rzeczy
                  może być, np, fakt, ze musiałam leżeć w łóżku połowę ciąży, to ma ogromny wpływ
                  na płód,,,
                • oliwkowska Re: prawidłowy rozwój trylatka 29.03.09, 12:53
                  Szczerze mowiac, korzystajac z moich wczesniejszych doswiadczen, jako matki nie spotkalam sie by dziecku w tym wieku zbytnio zalezalo na przyswajaniu liter, owszem czasem zapytalo, i odpowiedz otrzymalo..., ale nie staralam sie raczej tego przeciagac - wszystko w swoim czasie.
                  Rozwoj malego dziecka przebiega jednotorowo. Jesli zamiast fascynacji swiatem dzwiekow natury, przyslowiowym pajaczkiem, zabawa woda, piaskiem i blotem..., spotkaniem z istota zywa, czlowiekiem bawi sie w osobe starsza traci to co powinien otrzymac na miare swojego rozwoju, a w tym wieku strate nie jest tak latwo odrobic.
                  Mysle, ze powinnas udac sie z dzieckiem do dobrego psychologa dzieciecego, by pokierowal postepowaniem z nim.
                  pozdr.
                  • Gość: kijwmrowisko Re: prawidłowy rozwój trylatka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 19:04
                    Proponuje na dzien dobry sie wyluzowac. Na forach czesto radza udanie sie do
                    psychologa zeby "cos" zrobil z dzieckiem. Wizyta u psychologa nie jest zla ale w
                    duzej mierze tak jak i w twoim przypadku wydaje mi sie ze potrzebna jest tobie
                    nie dziecku zebys mogla sie uspokoic ze wszystko z nim "w porzadku" i byc moze
                    uzyskac kilka podpowiedzi jak postepowac z dzieckiem i jego lekiem. Pogodnym i
                    madrym chlopcem.

                    Oliwkowska zapewne ma dobre intencje ale co zlego w tym ze dziecko lubi sie
                    uczyc liter? To jest szukanie dziury w calym :) Jesli jest tak jak mowisz i maly
                    nie ma 8h lekcyjnych w ciagu dnia a jak sie nie nauczy kleczy na grochu ;)

                    Jedyna rzecz na ktora warto popracowac jest zmniejszenie leku przed lekarzem
                    moim zdaniem. Moze wizyty domowe?
                    • iwpal Re: prawidłowy rozwój trylatka 29.03.09, 21:13
                      >>Gość portalu: kijwmrowisko napisał(a):
                      Jedyna rzecz na ktora warto popracowac jest zmniejszenie leku przed lekarzem>
                      moim zdaniem. Moze wizyty domowe?<<<

                      To jest proteza. Cos lezy u podłoza tej paniki, wyjściem nie sa wizyty domowe,
                      bo za jakis czas moze sie okazac, ze wszelkie aktywności trzeba bedzie
                      sprowadzac do domu.
                      • filipinka.1 Re: prawidłowy rozwój trylatka 30.03.09, 15:34
                        Witam, dzięki za zainteresowanie... słuchajcie, ja wiem, że chcecie dobrze mi
                        doradzić, ale wierzcie mi - nie jestem matką która ma ogromne ambicje i za cel
                        postawiłam sobie naukę! Nie, on uczy się poprzez zabawę, pyta, ja odpowiadam,
                        sam przynosi mi książki i nie trwa to cały dzień, jego to nie męczy, jest
                        ciekawskim dzieckiem, które szybko się uczy i tyle. Ma dużo zabawek, bawi się ,
                        chodzi na plac zabaw, wygłupia się, skacze, jak normalnym 4 -latek! Cieszę się,
                        ze szybko przyswaja wiedzę, on naprawdę nie ślęczy w domu, jako dziecko z dużą
                        dozą energii nie usiedzi na miejscu dłużej niż 30 min!
                        Poszłam na żywioł - od dzisiaj młody chodzi do przedszkola, chciałabym żeby miał
                        lepszy kontakt z dziećmi, zobaczymy, jeżeli mu się spodoba to dobrze, ale na
                        wszelki wypadek zapisałam się do kobitki, która pracuje w przychodni
                        psychologiczno -pedagogicznej, chce wyjaśnić koniecznie sprawę jego lęków (wiem,
                        ze nawet pasożyty mogą powodować takie objawy).Co do lekarzy - on sporo
                        przeszedł, pamięta kroplówki, igły, badanie na siłę - myślę, ze o tym nie zapomniał!
                        Jeśli Wam coś przyjdzie do głowy to piszcie, dzięki.
                        • kotwtrampkach Re: prawidłowy rozwój trylatka 30.03.09, 16:04
                          filipinka, twoje dziecko naprawdę dużo przesżło - więcej niz przeciętny 3-4
                          latek. Moja córka po nieprzyjemnej wizycie u laryngologa (zaglądanie lusterkiem
                          do gardła) budziła się w nocy przez miesiąc chyba. to naturalne, że Twój chłopak
                          się taraz boi i uogólnia lęk do wszystkich lekarzy. Jeżlei pójdziesz do
                          psychologa, to głównie po to, żeby poszukać, czy czegoś nie przeoczyłaś - czy
                          mogłabyś postąpić inaczej wobec dziecięcych lęków + czy przyczyną strachu nie
                          jest przypadkiem coś innego. I zdecydowanie lepszy byłby psycholog dziecięcy z
                          prawdziwego zdarzenia, niż "jakaś kobitka, która pracuje w przychodni
                          psychologiczno -pedagogicznej" ;-) (a moze to właśnie psycholog dz.?) Każdy
                          specjalista trochę inaczej podchodzi do problemu ;-)

                          U mojej córki problem poszpitalny rozwiązałyśmy zabawami, bajkami, + zabierałam
                          ją do róznych lekarzy (nawet jak szłam do dentysty sama, to ona ze mną i czekała
                          w gabinecie) uprzedzając dokładnie co się będzie działo - np. pani Ci zaglądnie
                          do ucha światełkiem, pan posłucha Twojego serduszka stetoskopem, pani oglądnie
                          Twoje stopy i plecy (odmawiałam wszystkich badań, co do których nie była
                          uprzedzona) - panika się zmniejszyła, mim że w międzyczasie trzeba było krew
                          pobrać. No i lekarze trochę mieli nas niektórzy dosyć ;-)
                          • filipinka.1 Re: prawidłowy rozwój trylatka 30.03.09, 17:52
                            Dzięki kotwtrampkach za radę, korzystam z każdej rozsądnej:)Ja ciągle mam
                            nadzieje ze wyrośnie z tego, " ta kobitka", o której trochę żartobliwie
                            napisałam, jest super specjalistą z prawdziwego zdarzenia, takie przynajmniej
                            krążą o niej opinie:)Zobaczymy, nie zaszkodzi iść na pewno, jak będę po to dam
                            znać. Jestem dobrej myśli!
                            • kotwtrampkach Re:psycholodzy 31.03.09, 13:34
                              wiesz, chodziło mi bardziej o to, że w psychologii są specjalizacje, jak w
                              każdej innej dziedzinie wiedzy;-)
                              • filipinka.1 Re:psycholodzy 31.03.09, 20:38
                                Tak wiem:)ale mnie samej trudno pokierować dziecko do odpowiedniego specjalisty
                                i właśnie Pani ma za zadanie stwierdzić, do kogo należałoby ewentualnie się
                                zwrócić, jeśli oczywiście zaistnieje taka potrzeba
                                • paszczakowna1 Re:psycholodzy 31.03.09, 22:38
                                  Jeśli chodzi o lekarzy, to nie wiem czy to jest pocieszające, ale sama tak
                                  miałam jako dziecko, po pobycie w szpitalu. Minęło po około 4 latach. Wizyty
                                  domowe to niezły pomysł, ale to by musiał być ciągle ten sam lekarz, któremu
                                  synek mógłby zaufać.

                                  W ogóle, jakbym o sobie w dzieciństwie czytała (teraz wiem, że miałam
                                  nadwrażliwość sensoryczną, ale wtedy termin był nieznany). Wyrosła ze mnie
                                  jednostka nie odbiegająca znacząco od normy, więc się za bardzo nie przejmuj.
                                  Dziecko masz, jak to sie kiedyś mówiło, nerwowe, i trzeba z bodźcami uważać, ale
                                  to nie koniec świata. Psycholog się jednakowoż może przydać.
                                  • filipinka.1 Re:psycholodzy 01.04.09, 11:37
                                    Dokładnie, powiem szczerze, że to tylko kwestia lekarza pozostaje, młody chodzi
                                    do przedszkola, bardzo dobrze sobie radzi jest samodzielny, nie ma problemu, nie
                                    boi się opiekunek - w końcu to obcy ludzie, więc myślę,że nie jest tak źle:)
                                    Dzięki, pozdrawiam
              • aurita Re: prawidłowy rozwój trylatka 31.03.09, 21:41
                hmmm widze dwie mozliwosci:

                synek jest bardzo niedojrzaly: moja sie tak zachowywala jak miala 1,5 roku a nie
                3,5. W dodatku nawet wtedy mozna bylo jej wytlumaczyc i ja uspokoic. Po drugie
                skoro ustepujecie mu (powrot do samochodu) to oznacza ze warto odstawic szopke
                dla rodzicow bo ulegna. Rodzicom brakuje konsekwencji. Co zrobicie kiedy np
                zlamie reke? tez nie pojdzie do lekarza?

                Historia z babcia: mogl sie przestraszyc a potem zawstydzic. Gdyby znienacka
                ktos by mnie cmoknal w czolo tez bym sie przestraszyla i rozloscila. Maly nie
                kontroluje swoich emocji bo jeszcze tego nie umie. W tym wieku to chyba normalne.
                Sprobowalabym wiecej konsekwencji i moze bajki terapeutyczne? opowiedz mu o
                Misiu ktory byl chory ale sie bal isc do lekarza bo.... ale poszedl i sie trzasl
                a pomoglo mu ze mama go trzymala za raczke (jakos tak: poszperaj w necie) i jak
                szedl do lekarza to spiewal sobie piosenke...wymyslcie jakas wspolna lekarska
                piosenke.

                Nie obraz sie ale wydajesz mi sie nadopiekuncza.
                • filipinka.1 Re: do aurita 01.04.09, 11:40
                  Wiesz, myślę, ze powinnaś się najpierw dobrze zastanowić zanim coś napiszesz i
                  wydasz o kimś opinie. Mylisz się zupełnie! A tak w ogóle, to najpierw wypada
                  przeczytać cały post ze zrozumieniem, kiedy się chce wydać o kimś opinie lub
                  ewentualnie doradzić. Kompletnie nie wiesz o co chodzi!
                  zacznij trochę myśleć...
                • paszczakowna1 Re: prawidłowy rozwój trylatka 01.04.09, 22:55
                  Aurita, czy ty wiesz, co to jest fobia? Jakby dziecko miało klaustrofobię i
                  dostawało histerii w windzie, też byś proponowała konsekwencję i nieuleganie?

                  Ja byłam dzieckiem bardzo jak na swój wiek dojrzałym (w wieku lat 3 sama sobie
                  pilnowałam diety), a rodzice wozili mnie na drugi koniec W-wy do jedynej
                  lekarki, którą byłam w stanie tolerować. Jakoś nie mieli ochoty na ataki paniki
                  z bezdechem. Aż w końcu fobia przeszła, i to chyba nagle.
                  • aurita Re: prawidłowy rozwój trylatka 02.04.09, 10:49
                    wiem, bo sama takowa posiadam, w windzie wlasnie. Winda ma alternatywe: schody.
                    Sama wchodze po schodach, z dzieckiem zaciskam zeby i jade (na miekkich nogach i
                    bezdechu) zeby dziecko nie bralo przykladu z mamusi.

                    Przyklad jest nietrafiony bo niestety moze sie zdarzyc wypadek gdzie maly bedzie
                    musial isc do lekarza/ dentysty.

                    Twoi rodzice znalezli jakies wyjscie. Nie ulegli prawda? Chodzilas jednak do
                    lekarza. Nie uwazasz ze Twoja fobia przeszla bo rodzice byli konsekwentni?

                    Teraz to takie modne wszelkie zyciowe problemy rozwiazywac psychologiem. A moze
                    warto sie nad soba zastanowic?

                    -----------
                    filipinka.1 napisała:

                    > Wiesz, myślę, ze powinnaś się najpierw dobrze zastanowić zanim coś napiszesz

                    Przeczytalam dokladnie caly post i to co napisalam powyzej to i tak byla polowa
                    tego co mysle. Wtedy to dopiero bys sie obrazila...

                    Szkoda ze wlasna ambicja nie pozwala Ci na wysluchanie sensownej rady. Poszperaj
                    w necie informacji o bajkach terapeutycznych
                    • paszczakowna1 Re: prawidłowy rozwój trylatka 02.04.09, 14:44
                      > Twoi rodzice znalezli jakies wyjscie. Nie ulegli prawda? Chodzilas jednak do
                      > lekarza. Nie uwazasz ze Twoja fobia przeszla bo rodzice byli konsekwentni?

                      Nie sadze. Po pierwsze, rodzice wozili mnie do lekarki, ktora i tak, od samego
                      poczatku, tolerowalam - nie stawiali mnie w sytuacjach, ktore wywolywaly panike.
                      Po drugie, trwalo to dlugo - w przypadku dziecka autorki, chyba cos okolo roku
                      dopiero minelo? Wcale zreszta nie uwazam, zeby byla jasnosc, ze ze mna akurat
                      postepowano optymalnie. Mowie tylko, ze jest duza szansa, ze fobie minie, moze
                      nawet wkrotce, bez specjalnych zabiegow. (Nie slyszalam o 18-latku, ktory by
                      plakal na widok lekarza.)

                      Niezlym sposobem zwalczenia fobii (cos takiego poleca sie rodzicom dzieci
                      autystycznych) moze byc stopniowe przyzwyczajanie. Tj - najpierw tylko wchodzimy
                      do przychodni i szybko wychodzimy. Pozniej siedzimy dluzej w poczekalni. Pozniej
                      wchodzimy do gabinetu i zaraz wychodzimy. Pozniej rozmawiamy z lekarzem, itp. Za
                      kazdym razem nich dziecko wie, co sie bedzie dzialo i ze pracujecie wspolnie nad
                      problemem, nie probowac przeskakiwac etapow, i w razie paniki przerwac
                      natychmiast, i wrocic nastepnym razem do etapu poprzedniego. Troche
                      czasochlonne, ale podobno skuteczne.

                      > Teraz to takie modne wszelkie zyciowe problemy rozwiazywac psychologiem. A moze
                      > warto sie nad soba zastanowic?

                      Zastanowic sie zawsze warto. Ale nie lepiej poradzic sie fachowca, zamiast
                      wyczytywac amatorskie porady (jak moje) na forum?
                      • filipinka.1 re: do aurita 02.04.09, 16:13
                        Nie mam chorych, wygórowanych ambicji, chcę pomóc swojemu dziecku -
                        nie wiedzę w tym nic złego... Próbowałem najpierw metod dobrze mi
                        znanych, które poznałam na studiach, mogę się tylko domyślać w czym
                        tkwi problem, ponieważ nawet lekarze nie leczą swoich dzieci...
                        Nie wiem, czy będzie potrzebny psycholog, czy sami damy sobie radę,
                        ale po to są psycholodzy, zeby pomagać; gdyby w dzieciństwie, ktoś
                        poszedł z tobą do specjalisty, to nie musiałbyś teraz tachać się z
                        wózkiem po schodach, zamiast normalnie jak człowiek pojechać windą -
                        to jest tylko maskowanie problemu, ja wolę problemy mojego dziecka
                        rozwiązać, zamiast je tuszować jakimiś "sposobami", to nie jest
                        terapia!
                        Jeszcze jedno - wiem co to takiego bajka terapeutyczna!
                        • Gość: aurita Re: re: do aurita IP: *.aster.pl 03.04.09, 14:57
                          Bardzo dobrze ze chcesz pomoc dziecku.

                          Jako dziecko uwielbialam windy, schody ruchome, karuzele lancuchowa i diabelski
                          mlyn i tym podobnie. Teraz nie wyobrazam sobie.
                          Fobia zrobila mi sie na starosc. Walcze z tym.
                      • filipinka.1 Re: prawidłowy rozwój trylatka 02.04.09, 16:22
                        paszczakowna1 napisała:
                        Niezlym sposobem zwalczenia fobii (cos takiego poleca sie rodzicom
                        dzieci
                        autystycznych) moze byc stopniowe przyzwyczajanie. Tj - najpierw
                        tylko wchodzimy
                        do przychodni i szybko wychodzimy. Pozniej siedzimy dluzej w
                        poczekalni. Pozniej
                        wchodzimy do gabinetu i zaraz wychodzimy. Pozniej rozmawiamy z
                        lekarzem, itp. Za
                        kazdym razem nich dziecko wie, co sie bedzie dzialo i ze pracujecie
                        wspolnie nad
                        problemem, nie probowac przeskakiwac etapow, i w razie paniki
                        przerwac
                        natychmiast, i wrocic nastepnym razem do etapu poprzedniego. Troche
                        czasochlonne, ale podobno skuteczne

                        Dokładnie, to jest bardzo dobra metoda, stosujemy ją oczywiście, w
                        przypadku naszego synka nie idzie gładko, ale powolutku, dojdziemy
                        do celu:)
                        Bardzo się cieszę, że dobrze czuje się w przedszkolu, fajnie sobie
                        radzi, wraca do domu zadowolony, ważny jest wybór przedszkola, chyba
                        wybraliśmy odpowiednie, oczywiście przedszkolanka jest wprowadzona w
                        problem - ma super podejście:)
                        Jestem dobrej myśli, ale pewnie tylko do pierwszej wizyty
                        lekarskiej, bo wiadomo - przedszkole niesie ze sobą ryzyko infekcji,
                        ale pediatra przekonał mnie, że to będzie dobre rozwiązanie...
                        zobaczymy
                      • Gość: aurita Re: prawidłowy rozwój trylatka IP: *.aster.pl 03.04.09, 10:35
                        > Zastanowic sie zawsze warto. Ale nie lepiej poradzic sie fachowca, zamiast
                        wyczytywac amatorskie porady (jak moje) na forum?

                        Owszem ale czy to musi zaraz byc psycholog? I to dla dziecka? Ale absolutnie
                        zgadzam sie ze do forum i wszelkich wyrazonych tu opinii (w tym moich) nalezy
                        podchodzic na luzie i z dystansem.
                        Chociaz moje dziecko z nawykowych zaparc wyprowadzilam dzieki forum

                        PS. a ja znam wyksztalconego 40 latka z gnojem zamiast uzebienia... do dentysty
                        nie chodzi...tragedia!
                        • verdana Re: prawidłowy rozwój trylatka 03.04.09, 18:51
                          Mam wrażenie, ze lęk przed lekarzami po szpitalu jest zachowaniem
                          wybitnie racjonalnym - nie ma co szukać przyczyn zmiany zachowanie,
                          kiedy jest ona oczywista.
                          Poza tym, o ile wiem, niektóre dzieci po pobyci w szpitalu zachowuja
                          się "dziwnie" przez ok. pół roku - chocby dlatego, ze stracily
                          zaufanie do rodziców, którzy pozwolili, aby cos tak nieprzyjemnego
                          je spotkało. Ja tak milam w dziecinsywie i to własnie lekarze mówili
                          rodzicom.
                          Proponuje zrobic to, co obecnie obi malo osób - spokojnie przeczekać
                          pare miesiecy.
                          • nika_6 Re: prawidłowy rozwój trylatka 03.04.09, 20:24
                            przeczytalam twoje posty inne przelecialam tak mniej wiecej i
                            poradze ci cos od siebie jesli czujeszm jako matka ze cos jest nie
                            tak to poszukaj dobrego specjalisty i idz przeciez nic nie stracisz
                            a wrecz pomozesz dziecku a jak ci powie ze jest ok i niepotrzebnie
                            pani przyszla i sie martwi to i dobrze bedziesz spokojniejsza...moj
                            synek do ok 2 latek rozwijal sie dobrze pozniej zaczely sie problemy
                            kazdy mi mowil po co do lekarza on tak ma i wogole ale ja poszlam do
                            specjalisty dzis ma 3 latka i wczoraj wrocilam z pierwszej diagnozy
                            autyzmu...polecam ci jak cos cie niepokoi to idz naprawde to nie
                            szkodzi a moze pomoc
                            • filipinka.1 Re: do nika_6 06.04.09, 07:38
                              Dokładnie, właśnie to przeczucie mną kieruje...chce być spokojna że jest ok, mam
                              nadzieje, że będzie:)
                              Dzięki, pozdrawiam
                              • filipinka.1 Re: do nika_6 15.04.09, 21:31
                                Nareszcie dobra informacja: przedszkole chyba zdziałało cuda - synek jest
                                zupełnie inny, dzisiaj byliśmy zmuszeni iść do pediatry - bałam się okropnie
                                jego histerii, a tu niespodzianka - pozwolił sobie wytłumaczyć, nie było płaczu,
                                pozwolił się zbadać - było idealnie! cieszy się mówi o sobie, ze jest
                                starszakiem - a to brzmi dumnie:)
                                Jestem z niego dumna:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka