filipinka.1
24.10.08, 08:50
Witam serdecznie!
Pani dr - mój synek ma 3,5 roku, jest bardzo dobrze rozwiniętym
dzieckiem: potrafi liczyc do 30 i wciąż pyta co dalej, zna wszystkie
literki, biegle choć wyrazu nie przeczyta, chyba że jest obrazek:),
ale na klawiaturze kilka protych wyrazów potrafi sklecić i sam
napisać, zna wszystie kolory, kilka figur geometrycznych,uczy się
angielskiego, zna kontynenty, masę zwierząt, bardzo rzeczowo
odpowiada na pytania, pamięć ma znakomitą, manualnie dobrze soebie
radzi, ruchowo także, umie jeździć na rowerze i innych pojazdach
ruchomych, dobrze mu idzie gra w piłkę, uwielbia klocki. Z dziecmi
ma dość dobry kontakt, ale nie taki częsty, jakby tego wymagał
trzylatek, do przedszkola nie chodzi,częśto chorował, teraz jest
dużo lepiej, ale... no właśnie, tu zaczyna się problem. Pani dr, ja
opisałam odrobinkę na jakim pozomie rozwoju jest mój synek, żeby
miała pani jak najwięcej informacji, problem nasz polega na tym, że
mały jest strasznie nerwowoy, to że jest uparciuchem, to powiedzmy w
ranicahc normy u dzieci, ale on wszytkiego strasznie się boi,
najgorzej lekarzy, jeśli zobaczy, że wchodzi do nas do domu, ktoś
kogo on nie zna, to stanowi dla niego zagrożenie, u pediatry,
zbadanie go graniczy z cudem, ucieka, płaczę, trzęsie się cały, boi
się strasznie psów, kupiliśmy nawet i trzymamy go podwórku, ale to
nie pomogło. Boi sie głośnych ogłosów, najlepiej gdybym mu nie
schodziła z pola widzenia, wiem, że najlepiej gdyby poszedł do
przedszkola, ale narazie nie ma takiej możliwości - niestyty.
W nocy czasami am koszmary, martwię się co się dzieje, te lęki,
nerwowość, portafi w nerwach ugryść mężą, dość boleśnie, jesteśmy
trochę rokojażeni, nie wiemy co dalej robić