na_forum_na
31.03.09, 23:05
witam,
mój synek ma drobny ale widoczny defekt fizyczny: jedną małżowinę
mniejszą, jakby nie do końca wykształconą oraz niewielki niedosłuch
(nie kwalifikujący do aparatu słuchowego). synek jest jeszcze
niemowlęciem, ale zastanawiam się w jaki sposób (gdy sam lub ktoś
zwróci mu kiedyś na to uwagę) rozmawiać z nim o tej jego 'inności'.
chciałabym w taki sposób podejść do sprawy, żeby moje dziecko nie
miało na punkcie tego ucha kompleksu. jak spowodować, żeby mały
zaakceptował fakt, że jego uszy różnią się od siebie i aby to nie
podważało jego poczucia wartości? jak radzić sobie z 'wytykającymi
palcem bądź komentarzami' ludźmi? zwłaszcza, że niestety i dzieci
bywają okrutne :(
postanowiłam akurat dziś zadać to pytanie, bo jestem świeżo po
takiej sytuacji: kupowaliśmy czapkę na wiosnę i panie ekspedientki
porozumiewawczo acz wymownie zerkając dały sobie znać, ze coś z
uszkiem mojego dziecka jest nie tak. pewnie nie chciały sprawić mi
przykrości ale w swym wyszukiwaniu sensacji były niedelikatne