Dodaj do ulubionych

wszyscy mi robia na zlosc

13.08.09, 10:53
Moj maluch ma 6,5 roku jest madrym, zdolnym chlopcem, ktory
blyskawicznie sie uczy i wiedze te wykorzystuje. Jesli ma
absorbujace zajecie to jest zlote dziecko, jesli sie nudzi to lepiej
nie mowic. Bardzo chce miec kolegow, ale nie za bardzo wie jak
zaczac, jest niesmialy, dlatego ma w przedszkolu problemy. Pomagamy
mu wszyscy jak mozemy. Na razie koncentrujemy sie na tym, aby nie
dokuczal innym dzieciom.
Ale jest cos dziwnego, i o tym wlasnie chcialam napisac. Moje
dziecko chyba czegos sie boi. Jakiekolwiek negatywne zachowanie
innych dzieci (czyli nie po jego mysli) tlumaczy sobie, ze one
chcialy mu zrobic na zlosc specjalnie, i odwdziecza im sie "pieknym
za nadobne". A to nie jest tak, ze ona mu zawsze robia na zlosc, po
prostu robia nie to co wg niego powinny w danej chwily robic. No i
np. taka syutacja: idzie dziecko w jego kierunku a ten podchodzi do
niego i go popycha - na pytanie dlczego - odpowiada bo on na pewno
chcial mi zrobic cos niemilego.
Nie wiem z czym to moze byc zwiazane, martwie sie, no i jak mu
pomoc, aby wszystkiego co sie dzieje nie tlumaczyl sobie, ze to jest
robione przeciwko niemu. Nie wiem z czego to moze wynikac.
Opisze jeszcze sytuacje z przedszkola (na podworku) - wczorajsza,
tak jak mi ja opowiedzialo dziecko. Otoz zrobil cos niedobrego (nie
powiedzial co) i ukryl sie przed pania, ktora go w zwiazku z tym
szukala. Schowal sie pod kocem pomiedzy kamieniami. Przyszly
dziewczynki i zdjely z niego ten koc. Wiec on je zlapal i probowal
zmusic, zeby go przeprosily, bo zrobily mu na zlosc i popsuly mu
zabawe (znaczy ukrywanie przed pania, ktora go szukala). Pani go
znalazla jak trzymal te dziewczyny.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka