Gość: Misia
IP: *.auchan.pl
14.08.09, 16:27
Witam,
Mam problem z 4,5 letnim synkiem. Zauważyłam, że od jakiegoś czasu
preferuje zabawki militarne mimo, że staram się mu wytłumaczyć, na
czym polega wojna i że jest wielkim złem. W zabawie najchętniej
identyfikuje się z negatywnymi bohaterami. Ostatnio zauwazyłam, że
nawet bawiąc się ulubionymi pluszakami wymyśla scenariusze w
stylu "kto kogo pokona". Nie wiem, skąd się to bierze - w domu nie
ogladamy telewizji, ogląda tylko bajki na DVD głównie z MiniMini -
staram się wybierać te, które przekazują pozytywne wartości.
Podejrzewam, że duży wpływ mają na niego koledzy w przedszkolu -
ostatnio uparł się, że chce mieć żołnierzyki, bo kolega ma :-( Z
ciężkim sercem mu kupiłam, bo zauwazyłam, że przy braku żołnierzy, w
żołnierzy wcielały się inne zabawki. To samo na osiedlu - ma kilku
kolegów o podobnych zainteresowaniach, i nie wiem, co robić - nie
chciałabym ograniczać mu kontaktu z rówieśnikami bo go potrzebuje.
Trudno mi zainteresować go czymś innym - nie lubi rysować, malować,
lepić, a jeśli już- to wojnę, karabiny i czołgi :-( Martwię się że
rośnie mi mały rozbójnik, tym bardziej że w przedszkolu zdarzały się
sytuacje, że bez powodu np. uderzył kolegę. Ostatnio sytuacja się
poprawiła i nie słyszę skarg na jego zachowanie, ale to pewnie
dlatego, że są wakacje i życie przedszkolne toczy się innym rytmem.
Nie wiem, co będzie we wrześniu. Będę wdzięczna za wszelkie rady co
zrobić w tej sytuacji.
Pozdrawiam