sandi_01
02.09.09, 21:27
Witam. Zwracam się o pomoc, ponieważ nie potrafię sobie już poradzić. Moja niespełna dwumiesięczna córka codziennie wieczorem daje koncert. Zaczyna się to zwykle około godziny 18, po karmieniu, które zazwyczaj odbywa się na spacerze. Gdy daje już znaki, że się najadła odstawiam ją od piersi. Wkładam do wózka i wtedy właśnie zaczyna się płacz. Wracamy ze spaceru około 19 i ten płacz nadal się utrzymuje, więc dziecku daję ponownie jeść, po pół godzinie przerywam karmienie i zaczynam ją nosić lub przytulam (płacz nadal się utrzymuje). O godz. 20 mała jest kąpana, oczywiście podczas płaczu. Dopiero jak zaczynam ją masować uspakaja się, ale nadal sobie pochlipuje. Po ubraniu, przystawiam ją do piersi uspakaja się dopiero po jakimś czasie i zasypia. Podejrzewam, że nie jest to kolka, ponieważ ma mięciutki brzuszek i ogólnie jest to płacz raczej na jedzenie. Proszę o pomoc, ponieważ już nie daję sobie rady. Zaczynam być tymi wieczorami zmęczona i boję się, że odbije się to w końcu na malutkiej. Z czego może wynikać takie jej zachowanie?