anka_z_lasu
24.01.10, 17:30
Nudzi mi się troszeczkę przy niedzieli, więc zakładam nowy wątek ku uciesze
niewieściej.
Obecnie w szeroko rozumianych mediach lansowany jest typ mężczyzny
"odwłosionego", zwłaszcza na brzuchu i klacie. Wielce nad tym ubolewam,
albowiem taki typ, choćby i przystojny, rozebrany, zgrabny i zachęcający nie
wywołuje u mnie erotycznego poruszenia...
Co innego kawałek owłosionej klaty, niechby i właściciel nie był idealnie
przystojny. Albo owłosione przedramiona... Nie mówiąc już o brzuchu, hmm. W
zasadzie aprobuję owłosienie męskie wszędzie, nie wyłączając pośladków ani
pleców. Chwilami czuję się z tym jak fetyszystka, ale dobrze mi z tą myślą.
Kierowana pustą ciekawością i pobieżną lekturą forów internetowych pytam Was
uprzejmie - czy tylko ja tak mam? Bo chwilami czuję się cokolwiek osamotniona
w moich upodobaniach.
PS Z myślą o przyszłych pokoleniach kobiet zobowiązuję się do przekazania
dalej (w stosownym czasie) włochatych genów mojego ojca (które
odziedziczyłam)oraz mojego chłopa. Na pohybel metroseksualnym modom! ;)