kuchnia halal

06.05.10, 14:27
poniewaz chce cos ugotowac dla znajomych, a jedyna restrykcja dotyczaca
jedzenia, ktorej uczono mnie w dziecinstwie, bylo niejedzenie miesa w piatek
:D, zwracam sie o pomoc do bardziej wyedukowanych forumek.

oprocz tego, ze miecho nalezy kupic u odpowiedniego rzeznika, zadnej swininy i
alkoholu, to sa jeszcze jakies obostrzenia? a jak wyglada sprawa ryb - moge
kupic w zwyklym sklepie?

bede bardzo wdzieczna za podpowiedzi.
    • a_gneskka Re: kuchnia halal 06.05.10, 16:46
      "En principe tout ce qui provient de la mer est halal (licite)."

      fr.wikipedia.org/wiki/Halal
      Biorąc pod uwagę, że w sklepach nie ma ryb czy ostryg halal, to chyba
      rzeczywiście każde morskie stworzenie jest dopuszczalne bez specjalnego
      przygotowania :)
      • bebe.lapin Re: kuchnia halal 06.05.10, 16:59
        o, dzieki. no tak myslalam, bo nigdy jeszcze nie widzialam specjalnych sklepow
        albo dzialow z rybami halal :D
    • eponak Re: kuchnia halal 06.05.10, 17:05
      Nie jestem specjalistką od halal, ale jeśli rządzi się podobnymi
      zasadami, co kuchnia ortodoksów żydowskich, to parę uwag. Koszer
      odrzuca owoce morza, niby się to rekonstruuje sojowymi krewetkami,
      ale to lipa - prawdziwy żyd przestrzegający przepisy prawa nie tęskni
      za krewetkami i nie je ich substytutów. Z rybami jest chyba tak, że
      jakieś gatunki są dobre, a inne nie... Szczerze mówiąc nie pamiętam
      które jakie i dlaczego - wiązało się to z łuskami itp.

      Na Twoim miejscu spytałabym po prostu znajomych, czy przestrzegają
      zasad i poprosiła o podpowiedzenie, jak możesz dla nich gotować. Znam
      całkiem sporo ortodoksów żydowskich, którzy zasady koszeru traktują
      dosyć elastycznie. Albo zapytaj w pobliskim ośrodku islamskim co i
      jak. Jeżeli znajomi trzymają się zasad skrupulatnie, to nie wierz do
      końca artykułom na wikipedii i podobnym, bo nie zawsze zawierają
      wszystkie wyjątki.

      Przy produktach zwracaj uwagę na certyfikaty - żebyś nie trafiła na
      jakąś nielegalną podróbkę :D
      • bell9 Re: kuchnia halal 06.05.10, 17:33
        bodajże w "Pytaniu na śniadanie" w TVP2 ze dwa tygodnie temu było o kuchni koszerenej.W sprawie ryb była była mowa o tym,że :
        -krewetki nie zostały zaliczone do koszernych, pomomo starań jakiegoś tam rabina
        - ryba koszerna to taka która ma ogon(!) i łuski
        www.tvp.pl/styl-zycia/magazyny-sniadaniowe/pytanie-na-sniadanie/wideo/koszernie-czyli-jak/1707818
        może ci to pomoże.
        • eponak Re: kuchnia halal 06.05.10, 17:43
          Szczerze: zasady nie są sztywne, więc czasami to różnica w gatunkach
          ryb. Czytaliśmy teksty o koszerności, różne rozprawy i dysputy i było
          parę rodzajów zwierzątek, których jeść nie można na zasadzie "bo tak".
          Zasady niby są, ale czasami są bardzo mętne i niejasne, albo nawet
          sprzeczne. Dlatego ciężko jest zachowywać stuprocentową koszerność. Ale
          link chętnie podejrzę :) Dzięki!
        • eponak Filmik nie działa 06.05.10, 17:51
          Albo ja nie potrafię tego uruchomić :/ Czarny ekran i żadnego przycisku
          start.
        • mazya Re: kuchnia halal 06.05.10, 18:08
          Ja wczoraj załapałam się na koncówkę jakiegoś kulinarnego programu na Diskawery o żydowskiej szkole gotowania czy tez szkole gotowania po żydowsku..i pan kucharz tłumaczył, że jesli chodzi o ryby to generalny podział jest taki, ze te z okrągłym dziobem? paszczą? no, o łagodnym kształcie :P - są okej, a te które są mają zadarty dziubek, są ostro zakończone - te nie.
          No i koszerne też nie są te zwierzątka, które żywią się padliną - kraby czy inne..
      • turzyca Koszer 06.05.10, 18:42
        Halal i koszer to jednak nie to samo. Jest sporo podobienstw szczegolnie w
        wariancie liberalnym, ale sa tez roznice.

        A co do koszernosci to polecam ten wpis:
        haderech.blox.pl/2006/10/Niekoszerny-pudding.html W ogole ten blog jest
        swietny i mozna traktowac go jako przystepny przewodnik po szeroko pojetej
        "zydowskosci" (oczywiscie nie traktujac jednak jako prawdy objawionej).
        • eponak Re: Koszer 07.05.10, 00:04
          Dzięki za bloga! W kwesti żydowskości przyda mi się z pewnością :) Co
          do koszeru - ten wpis to za mało, zresztą autorka sama przyznaje, że
          się na koszerności nie zna do końca. A z tego wpisu wynika jedynie
          to, że nie można mieszać elementów mięsnych i mlecznych - ale nie do
          końca wiadomo dlaczego. Bo to nie tylko kwestia wymieszania tych
          dwóch, ale i przygotowywania z niepobłogosławionych przez rabina
          produktów i na niekoszernych naczyniach. Nie wiem, gdzie mieszka
          autorka, ale jeśli w Polsce to fikcją jest tutaj przestrzeganie
          ortodoksyjne koszeru. Nawet ortodoksi tego nie robią. Jak ktoś
          przestrzega koszer, to jedynie w okresie aplikowania do ortodoksyjnej
          synagogi.
          • turzyca Re: Koszer 07.05.10, 01:21
            Ja zacytowalam dosc wczesna notke, a autorka bloga opisala w nim swoja
            konwersje, wiec widac tez rozwoj wiedzy. W ogole to bylo fascynujace
            uczestniczyc w jakis sposob w tej przemianie, byc swiadkiem zamiany Polki w
            Zydowke. Nawet jesli bylo to tylko uczestniczenie przez czytanie swiadectwa.
            Ciekawe czy dla czytelnika, ktory teraz czyta calosc, to tez bedzie tak
            intensywne doswiadczenie?
            • magdalaena1977 Re: Koszer 07.05.10, 21:22
              turzyca napisała:

              > Ja zacytowalam dosc wczesna notke, a autorka bloga opisala w nim swoja
              > konwersje, wiec widac tez rozwoj wiedzy. W ogole to bylo fascynujace
              > uczestniczyc w jakis sposob w tej przemianie, byc swiadkiem zamiany Polki w
              > Zydowke. Nawet jesli bylo to tylko uczestniczenie przez czytanie swiadectwa.
              > Ciekawe czy dla czytelnika, ktory teraz czyta calosc, to tez bedzie tak
              > intensywne doswiadczenie?
              Mnie wczoraj przysało i przeczytałam wstecz bardzo dużo (szkoda, że blogów nie
              można łatwo czytać chronologicznie). Szkoda, że nie będzie kontynuowany.
              • turzyca Kakofonia wrocila :) 26.06.10, 01:03
                > Mnie wczoraj przysało i przeczytałam wstecz bardzo dużo (szkoda, że blogów nie
                > można łatwo czytać chronologicznie). Szkoda, że nie będzie kontynuowany.

                Wlasnie z najwieksza przyjemnoscia odkrylam, ze blog haderech znow jest aktywny. :)
                • kryklu Re: Kakofonia wrocila :) 26.06.10, 14:45
                  > Wlasnie z najwieksza przyjemnoscia odkrylam, ze blog haderech znow
                  jest aktywny
                  > . :)

                  Wspaniała wiadomość :) Już myślałam, że to jednak będzie koniec.
                  Blog jest fascynujący.
                • magdalaena1977 Re: Kakofonia wrocila :) 26.06.10, 16:51
                  turzyca napisała:
                  > Wlasnie z najwieksza przyjemnoscia odkrylam, ze blog haderech znow
                  > jest aktywny . :)
                  Super. Już go dodałam do google readera.
        • bebe.lapin Re: Koszer 07.05.10, 09:50
          Hm, ale mi nie chodzi o zydowski koszer, tylko o muzulmanski halal... :/

          Chyba wezme ludzia na zakupy i kaze pokazac, co mozna, a co nie...:/
    • joannea Re: kuchnia halal 07.05.10, 20:00
      Dziewczyny, koszer i halal to są dwie różne rzeczy.
      Dowiedz się u znajomych, co dla nich oznacza halal. Najpewniej odnosi się tylko
      do mięsa, które będzie trzeba kupić u odpowiedniego rzeźnika (czyli u Turka,
      Marokańczyka czy innego). Dodatkowo, do deserów nie dodaje się alkoholu, a takie
      naleśniki serwuje bez advocata, i to powinno być wszystko.
      Może być też tak, że znajomi, jak moja rodzina, są a-religijni, a wymawiają się
      halal, bo nie chcą jeść wieprzowiny, która przy pierwszym podejściu w wieku
      dojrzałym klienta wywołuje bardzo często biegunkę i inne atrakcje żołądkowe.
      Wtedy wystarczy zaserwować nie-wieprzowe mięso.
      • eponak Re: kuchnia halal 07.05.10, 20:42
        Nie zrozumieliśmy się. Wspomniałam o koszerze z tego względu, że jest
        podobny (nie: identyczny) do halal. A ponieważ widzę, jak wygląda
        przestrzeganie koszeru przez ortodoksów, to zaproponowałam bebe
        podpytanie tych osób co i jak. Po drugie wspomniałam o koszerze,
        ponieważ nie można tych reguł zamknąć w kilku zdaniach i czasami jest
        problem z wyjątkami (liczne i pewne). Z powodów dwóch powyższych -
        zalecane zapytanie osób zapraszanych o halal, a nie opieranie się na
        informacjach z internetu. Czyli to samo, o czym Ty mówisz joanneo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja