kura17
24.06.10, 14:57
pewnie nie umknelo uwagi co-po-niektorym, ze szukam pracy i nadaza sie oferta,w ktorej bede musiala opisac swoje przemyslenia na temat sposobow nauczania studentow :)
w obowiazkach sa wyklady dla studentow oraz cwiczenia do wykladow, z przedmiotow scislych.
w komisji rekrutacyjnej ok 1/3 stanwia wlasnie studenci (2 osoby na 7 lub na 5, nie pamietam). dlatego chcialam zasiegnac opini obecnych tutaj studentek (i nie tylko) na temat moich metod. nie wykladalam i nie mialam cwiczen ze studentami jeszcze, ale sporo z nimi wspolpracowalam w prayc naukowej, tak wiec jakies doswiadczenie mam.
mam nadzieje, ze wywiaze sie ciekawa dyskusja, ktora czegos mnie nauczy :)
co do wykladow (przedmiot scisly), to jestem zwolenniczka mieszania roznych mediow (tak popularna ostatnio multimedialnosc ;)). nie dlatego, ze to chwytliwe, tylko uwazam, ze tak najlepiej przyswaja sie wiedze.
musi byc troche tradycyjnego pisania na tablicy - dowody najlepiej tak sie przeprowadza, wzory wyprowadza, hipotezy formuluje... powoli, krok za krokiem, studenci dokladnie wiedza, co sie dzieje w kazdym kroku i jak przebiega rozumowanie.
oprocz tego transparencje - tez bardzo fajne medium, gdy trzeba pokazac wykresy, wyniki innych badan, zestawy eksperymentalne itp. trudno to zastapic wlasnorecznymi rysunkami na tablicy :)
komputer to tez fajna rzecz, zeby pokazac rozne symulacje - gdy wykonanie samodzielne doswiadczenia jest trudne/nuzaca/malo ksztalcace, ale chetnie by sie ogladnelo takie doswiadczenie zrobione przez kogos (video) lub zasymulowane na komputerze.
oprocz tego - poniewaz to nauki przyrodnicze - jestem zdecydowanie za robieniem eksperymentow w czasie wykladow. na ogol prostych, fundamentalnych, latwych do zrozumienia. zeby nie trzeba bylo wyjasniac przez 2 wyklady tego, co sie zobaczylo. po to, zeby zobrazowac proste przyklady dzialania praw i zeby zachecic do wlasnorecznego eksperymentowania. przy bardziej skomplikowanych rzeczach mozna pokazac jakies kroki posrednie w budowie calego zestawy eksperymentalnego, a wyniki duzego eksperymentu opisac/pokazac na kompie albo na transparencjach.
mysle tez, ze ciekawie byloby wykorzystanie netu (czyli "zabawa" on-line w czasie wykladu), tylko trzeba by sie dobrze zastanowic, co i jak pokazac.
wydaje mi sie, ze po kazdej logicznie skonczonej czesci wykladu powinno byc pare minut na pytania od studentow, na interakcje, na mini-dyskusje. zeby watpliwosci/niezrozumienie sie nie zasiedzialy, tylko byly wyjasnione od razu.
do kazdego wykladu bylby material przygotowany przeze mnie (tresc wykladu, slajdy, strony www, programy itp), dostepny dla kazdego studenta.
co do cwiczen.
wolalabym, zeby dalo sie je zorganizowac bardziej na zasadzie dyskusji, burzy mozgow, niz nudnego rozwiazywania zadan. na pewno uczylabym studentow wykorzystywania komputera jako narzedzia w pracy oraz korzystania z roznych programow, z sieci itp. ale nie zaniedbalabym zanczenia biblioteki i ksiazek :)
w sumie na takich cwiczeniach chcialabym bardziej nauczyc studentow nie rozwiazywania konkretnych zadan, ale globalnego spojrzenia na problem. chcialabym nauczyc ich umiejetnosci radzenia sobie z problemami, umiejetnosci krytycznego myslenia, kreatywnego myslenia, wykorzystania swojej wiedzy w typowych i nietypowych problemach.
jak cos mi sie przypomni, to dopisze.
a teraz czekam na uwagi, jak to sie ma do Waszego idealnego wykladu/cwiczen/zajec...
pewnie mnie skrytykujecie totalnie :)