Dodaj do ulubionych

Ile % bawelny w 100% bawelnie?

15.07.10, 11:08
Moje panie, mam taki dosc krepujacy problem, konkretnie z potem, "bawelna" i
fetorkiem. A konkretnie, to jest tak, jak kazdy poce sie, antyperpiranty na
nic sie tu zdaja, nawet te super z mineralami, 48H ochrony i oddychajaca
skora, guzik, 8min i juz mam mokre pachy. No trudno, jak juz napisalam kazdy
sie poci, jedni mniej inni wiecej, ale gorzej gdy ten pot zetknie sie z
tkanina, bo zapaszek jest trudny do wytrzymania. I tu przechodze do sedna, bo
rozumiem gdy nosze sztuczne wlokna, ja wiem akryl np. wtedy efekt jest
murowany, poliester-dlatego ich nie nosze- ale bawelna? Czysta, 100% bawelna?
Najnaturalniejsze z wlokien, zeby mi taki psikus robila? Mam iles koszulek
jakoby z bawelny, ktorych nie nosze, bo wystarczy ze jest nieco cieplej i
cuchnie. I tak sie zastanawiam, czy to wina mojego potu, czy moze te koszulki
wcale nie sa ze 100% bawelny, ale maja jakies chamskie domieszki? Jak to
rozpoznac? Czy cos jest rzeczywiscie bawelniane czy tylko po czesci, bo metkom
juz nie ufam. Zeby nie bylo tak latwo, dodam, ze mam kilka koszul z bawelny i
takich klopotow brak, sa to rzeczy z nieco drozszych ale sieciowek jak
reserved czy tatuum. Jest w tym jakas zasada, a moze powinnam przestac nosic
t-shirty, a przezrzucic sie na koszule? W ciuchach z wiskozy, ale z dodatkiem
elastanu- patrz biu biu tez nie mam takich cyrkow. Poratujcie.
Obserwuj wątek
    • jul-kaa Re: Ile % bawelny w 100% bawelnie? 15.07.10, 11:17
      U mnie trochę podobną reakcję wywołują nie ciuchy, a dezodoranty - nieodpowiedni
      i smierdzę :( Nie używam takich w sprayu, bo one w zasadzie w 100% powodują smród.
      • victoria1985 Re: Ile % bawelny w 100% bawelnie? 15.07.10, 11:27
        No niestety czasem i tak bywa ze cos co niby 100% bawełną jest
        może wcale tak pięknie nie być . Moga tak kantować bo nic im za to
        nie zrobia . Jeśli mocno sie pocisz to takie dla zwykłych
        śmiertelników dezodoranty ci nie pomogą . Ja mam tak samo i używam
        antidral zakupiony w aptece za 15zł i smaruje sie nim co 3 dni i mam
        spokój woogóle się nie poce przez te 3 dni .Minus to to że nie można
        go na podrazniona skóre czyli taka tuz po depilacji no i dezodorant
        w sam sobie może podrażniac . Wiem że też są specjalne na recepte
        jeszcze silniejsze ale po to to dermatologa trzeba iść .
    • pierwszalitera Re: Ile % bawelny w 100% bawelnie? 15.07.10, 12:45
      Nie wydaje mi się, że jest to problem stuprocentowości bawełny, bo sama napisałaś, że tkaniny mieszane na przykład wiskoza z elastanem czegoś takiego nie robią. Problem tkwi chyba w grubości włókna i jego fizycznych właściwościach. Bawełna bardzo dobrze wsiąka pot i szybko staje się mokra. Ponieważ grubsza bawełna nie wysycha tak szybko, bakterie mają pole do popisu i rozmnażają się w większych ilościach. Bawełniane t-shirty lubią więc nieco pachnieć i źle się pod pachami dopierać. Znam to z autopsji, o ile delikatne, bawełniane koszule męża wystarczy prać w 30 stopniach, to przy t-shirtach, by uzyskać pełną świeżość, muszę zacząć od 40 stopni, a od czasu do czasu włączyć na 60. Niedopierzesz, powstają tam we włóknach takie siedliska ciągle gotowych do pracy bakterii. Tego nie wyczuwa się od razu po praniu i wyschnięciu, tylko wystarczy, by rzekomo czysty t-shirt leciutko przepocić, zwilżyć, a fabryka napędza się znowu sama. Wiskoza, uszlachetniana, wygładzana, cieńka bawełna, jedwab, nawet oddychające włókna sztuczne nie trzymają tak dobrze wilgoci, szybciej wysychają, więc nie masz tego zapaszku. Być może pomoże, jeżeli nie możesz wyprać t-shirtów w wysokiej temperaturze 60-90 stopni, przepłukanie od czasu do czasu w takich płynach higienicznych, które dodaje się do prania, by zlikwidować bakterie w tkaninach.
    • jul-kaa Re: Ile % bawelny w 100% bawelnie? 15.07.10, 13:33
      Ja wiem, że będziecie się śmiać, ale...
      Na forum o pieluchach wielorazowych wyczytałam, że w tychze tworzą się po jakimś
      czasie używania i prania (normalnie w 40st. z normalnym proszkiem + ew.
      odkażaczem) złogi proszku i moczu. I że taka pielucha po wyjeciu z pralki nie
      śmierdzi, ale wystarczy zwilżyć (nawet samą wodą) i zaczyna cuchnąć. Radą na to
      jest wygotowanie w kwasku cytrynowym (hardcorowo: w garze, normalnie - na 90
      stopni w pralce). Tyle tylko, ze to się do białych pieluch/wkładów stosuje.

      Stawiam, że podobnie może być z ubraniami - skład potu jest zbliżony wszak do
      składu moczu.
      • pierwszalitera Re: Ile % bawelny w 100% bawelnie? 15.07.10, 13:59
        jul-kaa napisała:

        > Ja wiem, że będziecie się śmiać, ale...

        Wcale nie. Masz bowiem rację. Mocz, pot, inne podobne wydzieliny, to białkowe powiązania i ulubione pożywienie dla bakterii. Kwasek cytrynowy na pewno pomaga, bo większość bakterii nie lubi kwaśnego. Teoretycznie dodanie do płukania neutralnego octu też powinno działać w podobny sposób.
        • jul-kaa Re: Ile % bawelny w 100% bawelnie? 15.07.10, 14:27
          pierwszalitera napisała:

          > jul-kaa napisała:
          >
          > > Ja wiem, że będziecie się śmiać, ale...
          >
          > Wcale nie. Masz bowiem rację.

          Miałam na myśli to, że od chwili urodzenia syna moje myśli wedrują wyłącznie
          wokół pieluch. Tu nawet dosłownie ;)

          > Teoretycznie dodanie do płukania neut
          > ralnego octu też powinno działać w podobny sposób.

          Tak, ocet do pieluch również jest polecany, ale ocet cuchnie, a kwasek nie.
    • pinupgirl_dg Re: Ile % bawelny w 100% bawelnie? 15.07.10, 13:36
      Obstawiam albo to, co pierwsza litera, albo fakt, że mokra bawełna jak dla mnie ma swoisty zapach, którego nie nazwałabym smrodkiem, ale jest wyczuwalny, niezależnie od tego, czy to jest mokra od potu czy po praniu w mało zapachowych środkach.
      Na nadmierne pocenie polecam też coś z apteki, ale nie mam odwagi tego używać, jeśli nie czuję wyraźnej potrzeby.

      OT - u mnie problem z zapachem pojawia się czasami po depilacji. Nie wiem, od czego to zależy, niby powinno być lepiej i bardziej higienicznie, ale efekt czasami jest odwrotny.
    • zireael00 Re: Ile % bawelny w 100% bawelnie? 15.07.10, 14:01
      Też zauważyłam, że ciuszki, które mają w składzie (podobno) 100% bawełny potrafią być dość nieprzyjemne. I ja się w Biubiach pocę dość mocno, bo przylegają pod pachami. Lepiej się czuję, jeśli ciuch jest tam luźniejszy.
    • edhelwen Re: Ile % bawelny w 100% bawelnie? 15.07.10, 14:21
      mam to samo w jednej bluzce która ma rzekomo 100% bawełny :/ w upały to nadaje
      się do jednego wyjścia i od razu do prania (podczas kiedy inne bluzki na 2 razy
      ;) znaczy jeden raz i drugi "znośny", a ta bluzka po jednym założeniu musi iść
      do prania). Bluzka jest chyba chińska i mocno farbuje, jakoś nie ufam temu
      składowi ;) Zwykłe t-shirty bawełniane szybko tracą fason, a ta się trzyma,
      wygląda jakby miała domieszkę czegoś sztucznego.
      Oczywiście testy wykonane przy tym samym dezodorancie (skutecznym!) i
      odpowiednim poziomie higieny ;)
      • myff Ocet. 15.07.10, 15:59

        I ja gdzies czytalam o occie, co prawda w nieco innym kontekscie, a konkretnie
        takim jak dopieranie nim plam po antyperpirantach- sprawdzalam, to naprawde
        dziala:) Tyle, ze potem ubranie trzeba co najmniej jeszcze raz uprac i to w
        intensywnie pachnacym proszku czy plynie, bo cuchnie tym octem nieprawdopodobnie.
        Aha, napisalam o smrodku czy tam feorze, nie, nie przesadzam, naprawde zapach
        jest bardzo przykjry. Rownie dobrze moglabym w ogole sie nie myc. Dlatego to az
        takie krepujace.
        Zastanawialam sie czy to moze fakt, ze te t-shirty jakos mocniej przylegaja do
        ciala, ale wlasnie mam na sobie dosc mocno przycisnieta w pachach bluzke
        Reserved i nie ma tego problemu, tzn zapachu, bo poce sie tak samo. A na metce
        ma 100% bawelny i im wierze:) Fakt, ze t-shirty lubia szybko tracic forme.
        Widzialam w telewizji reklame etiaksilu, ale kolezanka mowila, ze choc dziala,
        to strasznie podraznia skore, a ja mam mimo potliwosci jednak skore sucha i
        wrazliwa..czyli nie dla mnie? A herbatki, szalwia? Nie chcialabym na darmo sie
        katowac niesmacznymi ziolami;D
        • pierwszalitera Re: Ocet. 15.07.10, 16:11
          Jeżli chodzi o ocet, to do celów higieniczno-myjąco-piorących najlepiej używać czystego 10%-towego octu spirytusowego. Wszystkie inne octy jabłkowo-winno-spożywcze mają typowy, pozostający zapaszek.
        • jul-kaa Re: Ocet. 15.07.10, 16:19
          etiaxil podrażnia tylko nieprawidłowo użyty. Jeśli skóra sama nie wysycha, to
          trzeba jej pomóc chłodnym powietrzem z suszarki. I nie depilować tego dnia.
          Inaczej rzeczywiście podrażni.
          • myff Re: Ocet. 15.07.10, 18:20
            Dziwne, bo ja wlasnie tego zwyklego spirytusowego uzywalam, moze nie dosc dobrze
            plukalam? Toz naczy jesli juz go stosowalam, to nie w pralce- na to nie wpadlam,
            jak powiadasz? Do plukania dodac? Bo ja czytalam, zeby lac bezposrednio na
            plame, wiec doszlam do wniosku, ze latwiej bedzie jak wypiore to recznie. Ale
            uzbrojona w taka wiedze, juz nie bede bladzic:D
            Dzieki:)
            • jul-kaa Re: Ocet. 15.07.10, 19:14
              Jak już jesteśmy przy pieluchach :):), to może taki środek do odkażania pieluch by pomógł w przypadku zbierania się syfów w tkaninach.
              • milstar Re: Ocet. 15.07.10, 23:00
                Mnie skład tego proszku przypomina skład proszku do pieczenia. To może
                zwykła soda oczyszczona albo proszek do pieczenia by pomogły?
                • jul-kaa Re: Ocet. 15.07.10, 23:02
                  Ja sodę daję dodatkowo :)
          • myff Re: Ocet/etiaksil(czy etiaxil?) 15.07.10, 18:25
            Antidral to to samo? Widzialam chyba jakas ulotke w autobusie, ale jestem dosc
            sceptycznie nastawiona do takich cudow, w koncu garnier twierdzi, ze bedzie
            dzialal 48godzin(jesli nie 72, w przypadku facetow! podla dyskryminacja)i bedzie
            tak cudownie sucho, jak jeszcze nigdy w zyciu:) adidas to w ogole ma wchlaniac
            pot- ciekawa jestem gdzie. Co jest w moim przypadku guzik a nie prawda, w
            dodatku etiaxil czy antidral kosztuja sporo wiecej niz przecietny
            antyperspirant, a ja nie widze powodu by przeplacac za efekt ktory juz dobrze znam.
            Coz, na odpowiedzialnosc OFFTOPow kupie jutro. Najwyzej sie ciezko obraze i nie
            zajrze wiecej;)
            • myff Re: Ocet/etiaksil(czy etiaxil?) 15.07.10, 18:30
              Tylko co z tymi ciuchami, trzymac sie drozszych sklepow? Jak ze stanikami,
              kupowac mniej, rzadziej, ale lepsze?
              Ze skrapetami, przynajmniej takimi dostepnymi np. w marketach jest jeszcze
              zabawniej, bo po jednej stronie etykiety pisza, ze to 100% bawelna, a na drugiej
              stronie, tej samej etykiety w skladzie surowcowym tej bawelny jest np.70% a
              reszta to cos sztucznego i efekt podobny..

              Jeszcze jedno, skoro juz w takie intymne sprawy poruszam jak pocenie, czy tylko
              ja tak mam, ze te cudownie cienkie, polecane na upaly staniki, jak akurat
              Eleanor, gryza mnie? Chodzi o to, ze pod koniec dnia koronka jakos nieprzyjemnie
              drazni spocona skore, to moja indywidualna przypadlosc?
              • zireael00 Re: Ocet/etiaksil(czy etiaxil?) 15.07.10, 19:47
                Nie, nie tylko Twoja. Ja ledwo wytrzymuję w Arabelli w upał. Chwilami mam wrażenie, że ta cienka, sztuczna siateczka zetrze mi skórę do krwi.
                Noszę ją teraz tylko, kiedy absolutnie muszę.
            • livada Re: Ocet/etiaksil(czy etiaxil?) 15.07.10, 18:56
              Ja jakiś czas temu kupiłam Etiaxil i byłam w szoku - rzeczywiście działa, po pierwszym użyciu przez dwa dni nie pociłam się w ogóle, to było aż dziwne, np. kiedy poszłam biegać - byłam cała mokra, oprócz pach. Ale. Wydaje mi się, że zastosowałam go zgodnie z instrukcją - nie po depilacji, na suchą i czystą skórę, cienką warstwą, dałam mu całkowicie wyschnąć po aplikacji - i mimo to podrażnił mnie koszmarnie. W nocy ledwo mogłam spać, bo po jakiejś godzinie-dwóch zaczęło lekko, ale wyraźnie piec. Następnego dnia skórę miałam czerwoną i suchą, potem zaczęła się łuszczyć - efekt był taki, że miałam pachy suche, ale absolutnie nie do pokazania jeszcze przez co najmniej tydzień:( Potem dałam mu jeszcze jedną szansę, myśląc że może za pierwszym razem coś źle zrobiłam, ale efekt był taki sam. I teraz nie wiem, czy to jednak jakiś mój błąd, jestem głąbem i nie potrafię tego specyfiku użyć, czy taka moja uroda i jest dla mnie zbyt agresywny? Generalnie nie mam specjalnie wrażliwej skóry, raczej wręcz przeciwnie. A, dodam jeszcze, że mam Etiaxil bodajże czerwony, czyli normalny (użyty dwa razy stoi na półce, mnie się na pewno już nie przyda:/) - może ten do skóry wrażliwej by mnie nie masakrował. Tylko trochę szkoda mi wydać kolejne kilkadziesiąt złotych żeby się przekonać, że jest tak samo źle:(
              • jul-kaa Re: Ocet/etiaksil(czy etiaxil?) 15.07.10, 19:15
                livada napisała: A, dodam
                > jeszcze, że mam Etiaxil bodajże czerwony, czyli normalny

                Ja używałam niebieskiego. Jestem alergikiem o wrażliwej skórze i nic mi nie było.
                • livada Re: Ocet/etiaksil(czy etiaxil?) 15.07.10, 19:25
                  W takim razie może dam mu jeszcze szansę, ale chyba jak zrobi się chłodniej, bo
                  jeśli znowu nie wyjdzie, moje pachy będą wyglądać jakbym cierpiała na łuszczycę
                  i będę musiała nosić bluzki z rękawkami, to wolę, żeby było mniej niż
                  trzydzieści stopni;-)
              • maja_sara Re: Ocet/etiaksil(czy etiaxil?) 15.07.10, 21:35
                Wyrzuć ten czerwony i kup niebieski. Ja stosuję od lat niebieski,
                chociaż nie jestem alergiczką i niezmiernie rzadko coś mnie uczula.
                Teoretycznie więc, kierując się etykietką dołączoną do produktu,
                powinnam stosować etiaxil czerwony. Raz, jeden jedyny raz, kupiłam
                etiaxil czerwony, w aptece był akurat tylko taki. I to był błąd!
                Ból, pieczenie, świąd, koszmar nie do wytrzymania. Wyrzuciłam pod
                dwóch zastosowaniach.
                Z niebieskim nie miałam i nie mma jak dotąd rzadnych problemów. Jest
                o niebo delikatniejszy od czerwonego, a super skuteczny.
            • jul-kaa Re: Ocet/etiaksil(czy etiaxil?) 15.07.10, 18:57
              Ja ręczę za etiaxil - antidralu nie stosowałam, więc jakby co, to nie do mnie z
              pretensjami ;)
              • victoria1985 Re: Ocet/etiaksil(czy etiaxil?) 15.07.10, 20:15
                ja używam antidralu i jest ok nic mi po nim nie jest oprócz cudownie suchych
                pach przez 3 dni . Jestem totalnym alergikim z mega wrażliwą skórą w szafie mam
                kolekcje balsamów do ciała , kremów i szamponów bo zazwyczaj po jednym razie
                dostaje wysypki i delikwent ląduje w szafie. Tylko najważniejsza zasada to nie
                na depilowane pachy, i dać mu wyschnąć tzn trzymać ręce w górze do puki nie
                wyschnie u mnie ok 3minuty ;)no i na idealnie suche czyste pachy go smarować .
                Sama jestem w szoku bo dałam za te cudo 15zł ale to było wtedy kiedy jeszcze go
                nie reklamowali . Teraz pewnie do ceny doliczają koszt reklamy . Kiedyś też
                kryształ- AŁUN AMONOWY też był dobry aczkolwiek pachy po nim są mokre ale za to
                nie pachną .
    • joana.mz Re: Ile % bawelny w 100% bawelnie? 15.07.10, 18:28
      moim zdaniem to wina materiału albo barwników
      Mam bluzkę z reserved 100% bawełny która śmierdzi po 3 minutach noszenia jej,
      dodam, że nie pocę się jakoś szczególnie a i sama bluzka była prana w wysokich
      temperaturach.
      Tez kiedyś zastanawiałam się nad tym, czy są rózne rodzaje bawełny.... nie wiem,
      ale pewnie jest jeszcze kwestia barwników którymi koloryzuje się tkaniny.
    • myszonor Re: Ile % bawelny w 100% bawelnie? 15.07.10, 22:00
      Ja od bawełny latem z daleka bo przepacam błyskawicznie i śmierdzę
      o niebo lepsze są lny! a nawet poliestry, oczywiście nie z grubego splotu tyko cieniutkie. Są przewiewne i nie nasiąkają potem!
      Nie noszę też bielizny bawełnianej, gdyż ona nasiąka potem i nie schnie od razu
      Właśnie dlatego noszę siateczki typu Arabelka, dziś mam taki na sobie i mimo upału nie odparza mi się nic, bo wszystko szybko schnie - i jest cool :)
      A podobny wątek założyłam tu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,86228,91517135,,jaki_dezodorant_dziala_a_nie_niszczy_stanikow_.html?v=2
    • myff Do Victoria1985 16.07.10, 22:33
      Takie pytanie, może niezbyt dobrze świadczące o mojej inteligencji, ale..i tak
      je zadam, czy np. dzień po mogę ogolić pachy? W sensie w poniedziałek użyłam
      antidrala (taa, kusi mnie względnie niska cena;) )to we wtorek, jeśli czuję
      potrzebę, to mogę już golić bez obaw pachy czy nie? Jak jest z Twoimi
      doświadczeniami? Albo czy lepiej wtedy użyć zwykłego dezodorantu?
      • victoria1985 Re: Do Victoria1985 16.07.10, 22:50
        hmm ja robię tak smaruje się nim ( u mnie działa przez 3 dni ) gole się w drugi
        dzień i jest ok . Smaruje sie dodatkowo kremem po depilacji na wszelki wielki i
        opóźnia tez odrastanie ;).
        • victoria1985 Re: Do Victoria1985 16.07.10, 22:59
          aaa i trzeba używać go tylko na noc i rano się go zmywa . Z czasem można go
          rzadziej używać bo dłużej działa a zimą 1 w tygodniu i też jest ok

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka