aadrianka
15.11.10, 14:48
Generalnie nie uznaję roślin doniczkowych innych niż jadalne. Nie mam ręki ani serca do kwiatów, potrafię wykończyć najbardziej odpornego kaktusa. Mój ideał ogrodu to grządki warzywne, zioła, trochę trawnika do leżenia i drzewa owocowe. Toleruję jeszcze jakieś bluszczyki lub wrzosy - rosną mi na balkonie i mają się całkiem nieźle. Wczoraj jednakże miałam gości i uszczęśliwiona zostałam trzema egzemplarzami kwiatków w doniczce. W dodatku dostałam je od bliskiej rodziny, nie mogłam więc zrealizować groźby, jaką zawsze formułuję wobec potencjalnych doniczkodawców (spuścić delikwenta po schodach, a za nim ową doniczkę). Żarty żartami, ale skoro już kwiatki są, postanowiłam się nimi zająć i na złość samej sobie utrzymywać w stanie wywołującym zawiść i okrzyki podziwu.
Mam dwa egzemplarze fiołka afrykańskiego i jednego grudnika. O fiołkach wiem tyle, że nie należy im podlewać liści. O grudnikach tyle, że kwitną w grudniu:) Jak je pielęgnować, żeby rosły i kwitły, a nie zmarniały po miesiącu?