Dodaj do ulubionych

Kupowanie muzyki w internecie

18.04.11, 20:06
Poniekąd LWW, choć nie tylko.

Jestem przywiązana do tego, że mam płytę z muzyką, więc zwykle jeśli coś mnie interesuje to kupuję CD. Ale czasem mam ochotę kupić tylko jedną piosenkę a nie całą płytę. Albo łazi za mną jedna, stara piosenka i chciałabym ją kupić i mieć a nie zapuszczać youtube 50 raz z rzędu. No i móc ją wrzucić do iPoda. Tylko nie wiem jak się zabrać.

Jakie są Wasze doświadczenia? Da się kupić pojedyncze piosenki a nie całą płytę? Da się kupić jakieś starocie w stylu Boney M. (od rana chodzi za mną "Sunny")? Macie jakieś sprawdzone sklepy?

No i czy jak sobie kupię piosenkę jako mp3 w sklepie internetowym to ja ją mogę potem legalnie przegrać na inny komp (męża na ten przykład)? Albo na iPoda? Bo ja legalistka jestem, kraść nie chcę.

Aha, i czy jest ktoś kto wie jaki jest status prawny nagrań na youtube? Czy jak użytkownik sobie wrzuca np. stare nagranie Sinatry to słuchanie go to jest łamanie praw autorskich? Czy nie?
Obserwuj wątek
    • magdalaena1977 Re: Kupowanie muzyki w internecie 18.04.11, 20:29
      Ja też jestem legalistka i muszę powiedzieć, że z kupowaniem muzyki (osobnych piosenek) nie jest dobrze.
      Większość wykonawców, których lubię (Happysad, Strachy, T. Love) w ogóle nie wydaje piosenek w formacie mp3, a już na pewno nie wydaje tak nowych nagrań. Ale ze starociami, a szczególnie anglojęzycznymi starociami jest łatwiej.
      Nieliczne sklepy, które działają na polskim rynku (np. iplay.pl) nie chce sprzedawać muzyki w formacie mp3, a mnie inne formaty nie interesują, bo chcę móc słuchać tej samej płyty na kompie w domu, w telefonie, w samochodzie itp.
      Pojedyncze piosenki można kupić w erze albo w innych sieciach komórkowych (uwaga - czasami chodzi o dzwonek a nie o piosenkę).
      www.muzyka.era.pl/main/wykonawcy.htm;jsessionid=oWc4XIhaRv7D-Z-qU3eTPg**?pos=2
      Czy Wy też macie wrażenie, że niektórzy artyści tworzą jedną dobrą piosenkę na płytę, a potem trzeba w zestawie z nią kupić jeszcze 9 gniotów ?

      Co do YouTube - nie analizowałam tego, ale IMHO jest ok, bo
      1. widuję co jakiś czas informację, że piosenka została usunięta ze względu na złamanie prawa autorskich (a contrario - te co wiszą, są legalne).
      2. wiele zespołów i wytwórni zamieszcza teledyski na oficjalnych profilach.
    • zawsze_zielona Re: Kupowanie muzyki w internecie 18.04.11, 20:39
      Kupuje przez iTunes store. iTunes to produkt apple, ale mozna zainstalowac w windowsie. IMO bardzo dobra platforma do mp3, sam robi biblioteke, grupuje utwory wg wykonawcy.
      Z tego co pamietam, mozna te sama piosenke zapisac na 5 roznych kompach. Musisz po prostu "dac zgode", by dany komputer mogl odtwarzac utwor kupiony przec Ciebie. Jesli wyczerpiesz wszystkie mozliwosci, mozesz cofnac zgode na wszystkich komputerach i zaczac od poczatku.
      • izas55 Re: Kupowanie muzyki w internecie 18.04.11, 21:52
        Tylko Polska jest krajem drugiej kategorii dla Apple. Tu zdaje się sklep iTunes nie działa.
        Można próbować przez Amazon, ale nigdy nie próbowałam przez nie-amerykański
        • anna-pia Re: Kupowanie muzyki w internecie 19.04.11, 02:36
          Amazon ma, Fnac też.

          Jak sprzedają piosenkę w innym formacie niż MP3, to wystarczy po otwarciu np. w Windows Media Player czy innym programie (ja mam też Audacity) zapisać ją jako MP3 :)
        • amoureuse Re: Kupowanie muzyki w internecie 20.04.11, 19:00
          mp3 z Amazona mogą kupować tylko Anglicy i mieszkańcy juesej :(
          • izas55 Re: Kupowanie muzyki w internecie 21.04.11, 10:33
            rzeczywiście na Amazon UK stoi jak byk, że tylko dla UK.
            • anna-pia Re: Kupowanie muzyki w internecie 21.04.11, 10:59
              Na franc.com można kupić, właśnie przetestowałam swoje konto. Muzykę mają idiotycznie poklasyfikowaną, w szukaniu to nie przeszkadza - po prostu jak weszłam w Trash/Power metal i zobaczyłam Metallicę, to umarłam ze śmiechu :D Rammstein był w dziale Goth :D
              Jedna wada: tylko po francusku (chyba że nie zauważyłam, mi to nie przeszkadza).
              • bathilda Re: Kupowanie muzyki w internecie 21.04.11, 14:13
                Anna-Pia, rozumiem, że fnac.com a nie franc.com? Fakt, tylko wersja francuska, ale mnie akurat też nie przeszkadza. Pobuszuję :).
                • anna-pia Re: Kupowanie muzyki w internecie 21.04.11, 15:23
                  O, nie zauważyłam :D Tak, fnac.com.
        • marciasek naprawdę? 01.05.11, 12:19
          znaczy się: ipoda/ipada kupić można, ale muzyki to już nie? Ale granda.
          A aplikacje na ipada? Też zakazane?
          • pierwszalitera Re: naprawdę? 01.05.11, 14:50
            marciasek napisała:

            > znaczy się: ipoda/ipada kupić można, ale muzyki to już nie? Ale granda.

            Granda, albo i nie granda, zależy dla kogo. Polski iTunes nie umożliwia zakupów muzyki z powodu obowiązujących w Polsce przepisów dotyczących praw autorskich, a raczej braków takich przepisów. To nie Apple jest winny tej sytuacji a Polska, która pozwala na wysoką skalę piractwa. Zakup jednego utworu w iTunes kosztuje 99 eurocentów, to funkcjonuje tylko, gdy KAŻDY chętny zapłaci tą sumę, a nie ściąga sobie za darmo od znajomego, albo z nielegalnych platform wymiany w internecie i nie musi liczyć się przy tym z żadnymi konsekwencjami. Dla iTunes ryzyko inwestycji w Polsce jest więc za wysokie.
            • izas55 Re: naprawdę? 01.05.11, 18:49
              Oczywiście Litero, Polska to kraj złodziei. Sami złodzieje w niej mieszkają, na czele z Bathildą od której pytania ten watek się zaczął. Czy w Niemczech dalej się opowiada że do Polski nie należy przyjeżdżać samochodem bo go ukradną, a po ulicach biegają białe niedźwiedzie?
              W Polsce jest ustawa o prawach autorskich, a na iPoda można sobie wgrać każdą dowolnie posiadany utwór niezależnie od jego źródła. Można też wgrać skradziony. Więc to nie jest ochrona przed kradzieżą, tylko polityka firmy Apple, której się to nie opłaca ze względu na mały rynek jej produktów i niedogadanie się z polskimi oddziałami koncernów płytowych.
              • pierwszalitera Re: naprawdę? 01.05.11, 19:15
                izas55 napisała:

                > Oczywiście Litero, Polska to kraj złodziei.

                Nie napisałam, że Polska, to kraj złodzei, ale jeżeli trzymamy się faktów, to w tej dziedzinie specjalnego znaczenia do własności w Polsce się nie przykłada. Wiele osób pracuje na "pożyczonym" oprogramowaniu i podaje bardzo często argumenet jakoby nie byłoby ich stać na legalne użytkowanie. Nie chcę wnikać, na ile sytuacja się poprawiła w ostatniach latach i czy istniejące prawo jest faktycznie ekzekwowane, wiem tylko, że ściąganie i używanie nielegalnej muzyki (programów itp) w wielu krajach Europy jest niebezpieczne, można liczyć się z bardzo wysoką karą. W Polsce też? Znasz kogoś, kto był za to ścigany? Bo ja (w Niemczech) tak. Na tyle często, że sama nawet wolę nie próbować. Firmy prowadzące handel takimi rzeczami mają też swoje doświadczenia, bo nie wyobrażam sobie z jakiego innego powodu miałyby rezygnować z możliwiości zarobku na taką skalę. Bo chcą dyskryminować Polaków? Jak widać Bathilda chętnie zaopatrzyłaby się w muzykę legalnie, ale przyzwolenie społeczne na łamanie praw autorskich jest w Polsce ciągle jeszcze spore. Wystarczy, że poczytasz sobie przeróżne wypowiedzi internetowych cwaniaczków pod odpowiednimi artykułami.
                • pierwszalitera Re: naprawdę? 01.05.11, 19:25
                  I tak jeszcze dziwię się tylko, że wątek o złodziejstwie na poczcie polskiej, który czytałam nieraz ze zgrozą na LB, może być spokojnie zasilany nowymi informacjami, a tu naraz takie oburzenie? Mnie się nigdy nie zdarzało, że poczta niemiecka coś ukradła, albo zapodziała i nie znam nikogo kto by się na nią skarżył, więc sorry, ale widocznie istnieje jakaś różnica. Nie wnikam z jakiego powodu, na wiele rzeczy znajdzie się wytłumacznie, ale niewygodnych faktów nie sprzątniesz pod patriotyczny dywan.
                • izas55 Re: naprawdę? 01.05.11, 20:46
                  Ale tak zabrzmiało. W Polsce dużo się pod tym względem zmieniło, we właściwie wszystkich znanych mi instytucjach regularnie odbywają się audyty i sprawdzane legalności oprogramowania. I choć osobiście nie znam nikogo kto byłby ścigany, słyszałam o takich sytuacjach.
                  Ale na takim pożyczonym pracują nie tylko Polacy, i muzykę z netu też nie tylko oni ciągną. W końcu partię piratów założono w bogatej Szwecji, a procesy i odszkodowania nie trafiałyby się w Niemczech czy USA. Muszę przyznać, że szalenie irytują mnie opinie, takie jak wygłoszona przez ciebie, że w Polsce czegoś nie ma bo tu kradną.
                  A jeżeli chodzi o brak możliwości zakładania konta iTunes to nikt nie chce nikogo dyskryminować, taka jest po prostu polityka firmy Apple której się wydaje że nie będzie się to opłacać. I jak wspomniałam wcześniej, polityka wydawców. Bo nawet w zwykłym sklepie płyty kosztują więcej niż w Niemczech czy UK.
                  • pierwszalitera Re: naprawdę? 01.05.11, 21:08
                    izas55 napisała:

                    > Ale tak zabrzmiało.

                    Być może, gdyby to co napisała, było absurdem, to byś wcale tak nie zareagowała. ;-) Ja zdaję sobie sprawę z pewnych naszych narodowych słabości wynikających z takiej, a nie innej sytuacji historycznej i społecznej. Zupełnie mnie to już nie rusza. Zauważ, że żyję już lata na Zachodzie, jestem rozpoznawana tam ciągle jednak jako Polka i też nie lubię, jak podciąga się mnie do zbiorowej odpowiedzialności za błędy innych. Podobnie jak nie lubię, jak deskredytuje się inne narody za ich przeszłość na przykład, na którą współecześni nic nie mogą. Ale jest jak jest i wszystkiego w świadomości innych nie zmieni się tak od razu, tym bardziej, gdy istnieją wskazówki, że tak szybko się wcale nie zmienia. Dlatego moja wypowiedź nie miała nic wartościującego, przedstawiała tylko możliwą ocenę koncernu Apple.
            • maith Co za bzdura 01.05.11, 22:41
              pierwszalitera napisała:
              > z powodu obowiązujących w Polsce przepisów dotyczących praw autorskich,
              > a raczej braków takich przepisów.

              Jedyny brak, jaki tu widzę, to Twój brak wiedzy na temat istniejących w Polsce przepisów.

              Obecnie (czyli od prawie 20 lat) mamy w Polsce bardzo dobrą ustawę regulującą kwestie praw autorskich.
              • pierwszalitera Re: Co za bzdura 01.05.11, 23:14
                maith napisała:

                > Jedyny brak, jaki tu widzę, to Twój brak wiedzy na temat istniejących w Polsce
                > przepisów.

                Jasne. Wymyśliłam sobie.
                www.pcformat.pl/News-Apple-Polski-iTunes-To-mozliwe,n,3879
                • anna-pia Re: Co za bzdura 02.05.11, 00:25
                  pierwszalitera napisała:

                  > maith napisała:
                  >
                  > > Jedyny brak, jaki tu widzę, to Twój brak wiedzy na temat istniejących w P
                  > olsce
                  > > przepisów.
                  >
                  > Jasne. Wymyśliłam sobie.
                  > www.pcformat.pl/News-Apple-Polski-iTunes-To-mozliwe,n,3879

                  To jakiś bełkot. Nie wiadomo, jakich utworów miałoby dotyczyć nielicencjonowanie - polskich czy obcych?
                  Co do organizacji praw autorskich - no ludzie, to jasne, że jak się otwiera biznes w jakimś kraju, należy zapoznać się z obowiązującymi przepisami. Ach, jaki ten Apple biedny, w tej Europie co 500 km inne przepisy i inny język ;p
                  • pierwszalitera Re: Co za bzdura 02.05.11, 00:47
                    anna-pia napisała:

                    Ach, jaki
                    > ten Apple biedny, w tej Europie co 500 km inne przepisy i inny język ;p
                    >

                    Możesz sobie spokojnie pożałować, marka przez to na pewno nie upadnie. ;-)
                    • anna-pia Re: Co za bzdura 02.05.11, 01:12
                      pierwszalitera napisała:

                      > Możesz sobie spokojnie pożałować, marka przez to na pewno nie upadnie. ;-)

                      Zaraz się rozpłaczę :D
                      I tak nic od nich nie kupuję, wolę kupić płytę i przerobić dla siebie na mp3, w najgorszym wypadku zremasteruję piosenkę z kasety. Tak więc firma może sobie mieć mnie w nosie :)
                      • pierwszalitera Re: Co za bzdura 02.05.11, 01:28
                        anna-pia napisała:

                        > I tak nic od nich nie kupuję,

                        Na szczęście ja kupuję i to dużo, więc wyrównuję twoje ignorowanie marki z nawiązką. ;-)
                • maith Re: Co za bzdura 03.05.11, 22:54
                  I to niby ma być dowód, że w Polsce... brak przepisów dotyczących prawa autorskiego?

                  Jak już wpiszesz sobie w google "prawo autorskie" + "ustawa" to poszukaj tam może jeszcze potwierdzenia na brednie, które podlinkowałaś.

                  Chętnie zobaczę przepis potwierdzający, że nie da się licencjonować utworów na obszarze większym niż jeden kraj.

                  I sorry, ale wchodząc do Polski muszą po prostu uwzględnić ją w licencjach, tak samo, jak musieli to zrobić z poprzednimi krajami.
                  • pierwszalitera Re: Co za bzdura 03.05.11, 23:43
                    maith napisała:

                    > I sorry, ale wchodząc do Polski muszą po prostu uwzględnić ją w licencjach, tak
                    > samo, jak musieli to zrobić z poprzednimi krajami.

                    Jeżeli wszystko w Polsce jest tak cudownie, to wiadomo, wredny Apple. ;-) Kapitalista, który nie chce naszych pieniędzy. ;-) I winne nie jest ani polskie prawo, ani blokująca polityka ZAIKSu, ani zachowanie polskich userów:
                    Jak tłumaczy Apple, część wytwórni fonograficznych, których katalogi udostępnia iTunes, nie chce otwierać sklepu na kraje nowej UE z powodu wysokiego poziomu piractwa. “Rzeczpospolita” podaje wyliczenia amerykańskiej organizacji International Intellectual Property Alliance, że na nielegalnym obrocie muzyką polska gospodarka straciła w 2008 r. ok. 100 mln dol. Z kolei wyliczona przez Business Software Alliance stopa piractwa oprogramowania w Polsce to 56 proc. Zmieńmy te niekorzystne statystyki poprzez skuteczną krucjatę przeciwko piractwu internetowemu. Przygotujmy zdroworozsądkową kampanię edukacyjną na temat bezpieczeństwa zakupów w sieci. Może wtedy Apple spojrzy na rynek polski nieco łaskawszym okiem.
                    www.spidersweb.pl/2009/05/itunes-polska-blizej-czyli-dalej.html
                    • maith Re: Co za bzdura 04.05.11, 00:26
                      Napisałaś bzdurę i nie potrafisz się przyznać do błędu.
                      Potrafisz udowodnić brak przepisów dotyczących prawa autorskiego w Polsce?
                      Nie. I już.
                      Następnym razem po prostu albo sprawdź, co piszesz, albo omijaj tematy, na których się nie znasz.
                      Wyluzuj, naprawdę nie musisz udawać specjalisty od wszystkiego :)
                      • pierwszalitera Re: Co za bzdura 04.05.11, 11:41

                        > Napisałaś bzdurę i nie potrafisz się przyznać do błędu.
                        > Potrafisz udowodnić brak przepisów dotyczących prawa autorskiego w Polsce?
                        > Nie. I już.
                        > Następnym razem po prostu albo sprawdź, co piszesz, albo omijaj tematy, na któr
                        > ych się nie znasz.

                        Proszą bardzo, napisałam bzdurę. W Polsce faktycznie istnieją przepisy dotyczące prawa autorskiego. Tym gorzej. Widocznie ekzekwowanie ich jest w tym kraju sporym problemem, skoro fakty i liczby skłaniają do wniosków jakoby takich przepisów w ogóle nie było. Do tej części tematu już się nie odnosisz.
      • nikusz Re: Kupowanie muzyki w internecie 30.04.11, 22:31
        i nie ma problemu z przekształceniem formatu itunes w mp3, nie pamietam, czy itunes samo to robi, ale jest masa freeware, ktora sobie z tym radzi, np. download.cnet.com/Free-M4a-to-MP3-Converter/3000-2140_4-187723.html
    • maith Re: Kupowanie muzyki w internecie 03.05.11, 23:36
      bathilda napisała:

      > No i czy jak sobie kupię piosenkę jako mp3 w sklepie internetowym to ja ją mogę
      > potem legalnie przegrać na inny komp (męża na ten przykład)? Albo na iPoda?

      Tak, bo to dozwolony uzytek osobisty

      > Aha, i czy jest ktoś kto wie jaki jest status prawny nagrań na youtube? Czy jak
      > użytkownik sobie wrzuca np. stare nagranie Sinatry to słuchanie go to jest łamanie praw
      > autorskich? Czy nie?

      Nie. Słuchać sobie możesz. Niezgodne z prawem jest udostępnianie nagrań bez zgody właściciela praw autorskich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka