Dodaj do ulubionych

taka sobie scenka

27.05.11, 11:42
Uczestnicy: mama (wiek pomijam) i synek (poniżej 2 lata 8 miesięcy); tata w roli milczącej publiczności.
Mama (trzyma w ręku grubą kopertę, przygląda jej się, odkłada po czym zaczyna zdejmować sukienkę)
Synek: Mama... a dlacego się rozbierasz?
Mama: Mmmm... bo dostałam list i muszę go przeczytać, dziobku.
Synek: ??? Mama, no co ty?!
Mama (nie komentuje zajęta rozbieraniem się; następnie otwiera kopertę, wyciąga bluzeczkę w kolorze szmaragdowym, zakłada)
Synek: (obserwuje zafrapowany)
Synek: Mama, juz psecytałaś?
Mama: Tak, dostałam w liście bluzeczkę.
Synek: (robi przerażoną minę i oświadcza rozemocjonowany)
Synek: MAMA! Ale to jest rozmiar osiemdziesiąt pięć!!! I jest OGROMNY!!!
Mama (wymiękła)
Mama: (zamruczała nieśmiało) Czterdzieści dwa, żabko.
Synek: (nieustępliwie) OSIEMDZIESIĄT PIĘĆ! Jest O-GROM-NIAS-TY!

***
A tak sobie pomyślałam, że to zapiszę, zanim zapomnę.
Obserwuj wątek
    • clarisse Re: taka sobie scenka 27.05.11, 11:45
      Milcząca publiczność na końcu nie wiem czemu zapłakała się ze śmiechu.
      (A i synek nie poniżej, tylko powyżej 2 i 8) ale to mało istotna szczegóła ;)
    • alex_k Re: taka sobie scenka 27.05.11, 14:16
      Dzieci dają nam tyle radości :-))))
      Ja też wczoraj zapłakałam ze śmiechu przez moja synka (lat 15 i pól), kiedy opowiedział mi, co mu się przydarzyło
      Synka (Aleksander) odbiera swoją komórkę i słyszy tam nieznany Damski Głos:
      DG: Czy pan Ireneusz?
      S: Nie
      DG: A czy mogę rozmawiać z panem Ireneuszem?
      S: Nie, to pomyłka
      DG: A czy to jest numer XYZXYZ ?
      S: Tak, ale to jest mój numer
      DG: To jaki jest numer do pana Ireneusza???
      • myff Re: taka sobie scenka 27.05.11, 14:24
        Zapłakałam ze śmiechu:D
    • jul-kaa Re: taka sobie scenka 27.05.11, 14:54
      Piękne :)
    • teresa104 Scenka z tramwaju. 27.05.11, 16:06
      Babcia, wnuczek.
      Wnuczek: Babciu, dasz mi dwa złote?
      Babcia: Wojtusiu, masz przecież wszystko kupione, lizaka dostałeś, nie dam ci.
      W: Baaaaabciu...
      B: Nie, Wojtusiu, babcia nie da ci dwóch złotych.
      W: Ale bardzo potrzebuję.
      B: Babcia nie ma dwóch złotych, nie może ci dać.
      Wnuczek wyraźnie zasmucony, chwilę trenował minę w podkówkę, wtem wpadł na pomysł: Babciu, a masz sto złotych?
      • clarisse Re: Scenka z tramwaju. 27.05.11, 16:43
        Teresa! Wnuczek przytomny chłopak! :D:D:D:D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka