clarisse
27.05.11, 11:42
Uczestnicy: mama (wiek pomijam) i synek (poniżej 2 lata 8 miesięcy); tata w roli milczącej publiczności.
Mama (trzyma w ręku grubą kopertę, przygląda jej się, odkłada po czym zaczyna zdejmować sukienkę)
Synek: Mama... a dlacego się rozbierasz?
Mama: Mmmm... bo dostałam list i muszę go przeczytać, dziobku.
Synek: ??? Mama, no co ty?!
Mama (nie komentuje zajęta rozbieraniem się; następnie otwiera kopertę, wyciąga bluzeczkę w kolorze szmaragdowym, zakłada)
Synek: (obserwuje zafrapowany)
Synek: Mama, juz psecytałaś?
Mama: Tak, dostałam w liście bluzeczkę.
Synek: (robi przerażoną minę i oświadcza rozemocjonowany)
Synek: MAMA! Ale to jest rozmiar osiemdziesiąt pięć!!! I jest OGROMNY!!!
Mama (wymiękła)
Mama: (zamruczała nieśmiało) Czterdzieści dwa, żabko.
Synek: (nieustępliwie) OSIEMDZIESIĄT PIĘĆ! Jest O-GROM-NIAS-TY!
***
A tak sobie pomyślałam, że to zapiszę, zanim zapomnę.