Dodaj do ulubionych

LWW- spadające buty:)

27.05.11, 15:39
Kupiłam czerwone buty na obcasach:). Że na obcasach, to nie dziwota, bo w zasadzie innych nie noszę. Ale są to obcasy o jakieś 2 cm wyższe od tych, które noszę zazwyczaj, mają 10 cm.

I tu pojawił się problem, z którym wczesniej się nie spotkałam- buty podczas chodzenia spadają mi z nóg, tzn. zsuwają się z pięt przy stawianiu kroków, a konkretnie przy przenoszeniu ciężaru na palce, na pewno wiecie, o co chodzi:). Za małe nie są, a nawet pół numeru mniejsze niż mój zwykły rozmiar. W sklepie wydawały się idealne, ale wiadomo, jak to w sklepie, przejdzie się najwyżej parę kroków. Nie wiem, czy to kwestia tych 2-3 cm więcej?

Czy da się coś z tym zrobić? Czy istnieją może jakieś wkładki czy coś, co można włożyć do butów, żeby zatrzymały nogę na miejscu i żeby moje śliczne, czerwone buty nie kłapały?:)
Obserwuj wątek
    • pinupgirl_dg Może zapiętki? n/t 27.05.11, 15:46

    • yaga7 Re: LWW- spadające buty:) 27.05.11, 15:54
      Ja się z tym problemem spotykam notorycznie, ale ja mam taką budowę pięty po prostu. Kiedyś nosiłam za małe buty, teraz kupuję buty z paskiem i tyle.
      Mnie zapiętki średnio pomagają, bo nie zmienia to konstrukcji buta jako takiego.
      Mnie potrafią zlatywać z pięt buty na płaskim obcasie, więc nie sądzę, że masz ten problem dlatego, że to są wyższe buty, tylko dlatego, że są to buty nieprzystosowane do Twojej pięty. To tak jak ze stanikami ;)
    • teresa104 Mnie klapią buty zupełnie płaskie 27.05.11, 16:00
      A jak raz szłam po lubelskiej starówce z górki, to nawet mi pospadały i solidnym wyrzutem do góry. Dobrze, że nikt w łeb nie połuczył, bo bucik zacny, kobiecy martensik.
      U mnie działa chodzenie bez skarpet. Oczywiście wtedy konieczna jest wkładka do buta, która zabezpieczy wnętrze przed zabrudzeniem.

      Są różne typy zapiętków - zamszowe, szorstkie szmaciane, żelowe z wałeczkiem. Może taki zapiętek coś by dał.

      Skoro już udzieliłam porady, to podepnę się pod Twój wątek z innym problemem, dobrze?:)
      • ciri1971 Re: Mnie klapią buty zupełnie płaskie 27.05.11, 16:22
        Oczywiście, Tereso, podpinaj się:)

        Yaga, czyli ja po prostu jestem niekompatybilna z tymi butami?:)

        Spróbuję tych zapiętków, tylko nie mam pojęcia, gdzie to kupić, w obuwniczym?
        • kasia_grubasia Re: Mnie klapią buty zupełnie płaskie 27.05.11, 16:27
          Uważam, że coś z tymi butami jest nie teges, po prostu są źle skonstruowane. Mnie niektóre buty spadają, a niektóre nie, i nie ma to żadnego związku z wysokością obcasa. Zapiętki kupuje się tam gdzie sznurowadła i wkładki.
          • pierwszalitera Re: Mnie klapią buty zupełnie płaskie 27.05.11, 19:27
            kasia_grubasia napisała:

            > Uważam, że coś z tymi butami jest nie teges, po prostu są źle skonstruowane. Mn
            > ie niektóre buty spadają, a niektóre nie, i nie ma to żadnego związku z wysokoś
            > cią obcasa.

            Dlaczego od razu źle skonstruowane? Buty szyty są na różne stopy i dobrze, bo tu się bardzo różnimy. Mam podobnie jak moja przyjaciółka rozmiar 39, tylko, że ja mam wąską stopę z jeszcze węższą piętą, a ona stopę szeroką. Dlatego ona skarży się na ciasne buty i rozbija je w pięcie, a mnie wszystko spada. Mnie w zasadzie wszystkie buty są za szerokie w pięcie, nawet takie, które z przodu są wąskie jak diabli. Najlepiej sprawdzają się skórzane zapiętki, bo żelowe działają jak ślizgawka.
            • kasia_grubasia Re: Mnie klapią buty zupełnie płaskie 27.05.11, 19:54
              Oczywiście masz rację, chodziło mi o podkreślenie, że spadanie nie ma związku z wysokością obcasa.
        • pinupgirl_dg Re: Mnie klapią buty zupełnie płaskie 27.05.11, 16:34
          Powinny być w każdym obuwniczym, na pewno są w sieciówkach takich jak CCC czy Deichmann, ale też w większości marketów.
          Mi też klapią chyba wszystkie wsuwane buty, ostatnio zgubiłam w tańcu balerina i szukałam go boso na czterech w tłumie. Wybieram, więc raczej buty sznurowane, ale nie na obcasach, bo muszę mieć możliwość wyjęcia stopy i rozruszania, unieruchomionie w jednej pozycji w butach na obcasie jest dla mnie bardzo dokuczliwe. Ewentualnie klapki - te spadają z założenia i trzeba cały czas je trzymać stopą, bardzo lubię w nich chodzić, bez względu na wysokość obcasa.
          • ciri1971 Re: Mnie klapią buty zupełnie płaskie 27.05.11, 17:31
            Dzięki, dziewczyny. Jutro lecę do obuwniczego:)
        • jessieq.pl Re: Mnie klapią buty zupełnie płaskie 30.05.11, 17:56
          Zapiętki można kupić praktycznie w każdym obuwniczym:)
    • teresa104 Cienie do powiek rolujące się w zmarchach. 27.05.11, 16:32
      Jestem makijażową ignorantką, chciałabym jednak czasem zadać szyku. I tu pojawia się problem - cienie po kilkudziesięciu minutach rolują się w zagłębieniach skóry, w bruździe powiek. Cień nałożony nad rzęsami odbija mi się na powiece, co daje komiczny efekt.
      Próbowałam podkładu pod cienie Inglot - było mi jeszcze trudniej nałożyć cień, a efekt był tylko taki, że makijażowej zwarzeliny było więcej.
      Pudrowałam umalowane oko - utrata koloru cienia, warzy się jak warzyło.
      Pudrowałam skrobią kukurydzianą, która na niektórych forach polecana jest zamiast pudru - utrata cienia, kluski na rzęsach.

      I już nie wiem. A może to jest tak, że umalowana kobieta zwyczajnie musi ciągle te oczy kontrolować, cienia dokładać, kluski wycierać?
      • roza_am Re: Cienie do powiek rolujące się w zmarchach. 27.05.11, 16:43
        Wiele forumek poleca podkład ArtDeco. Ja stosuję GOSH-a i zazwyczaj się sprawdza. Tylko ostrzegam, że nieco zmienia kolor cienia w chłodną stronę (ja go dlatego wybrałam, ale dla innych osób może to być wada).
      • ciri1971 Re: Cienie do powiek rolujące się w zmarchach. 27.05.11, 17:29
        Ja bardzo polecam bazę Artdeco. Co prawda innych nie testowałam, ale ta sprawdza się tak dobrze, że nie mam potrzeby:). Ostatnio parę dni musialam obyć się bez niej i stwierdziłam, że lepiej wtedy zrezygnować z cieni.
        Nic się na niej nie roluje, cienie trzymają się bardzo długo i nie zmieniają koloru. Producent cienia nie ma według mnie znaczenia, używam różnych- i Inglota, i Diora:)
        • teresa104 Czy to takie cóś: 27.05.11, 17:36
          allegro.pl/artdeco-baza-pod-cienie-oryginal-i1627093003.html ?

          To barwi jakoś skórę?

          Może ja mam powieki tłuste i wszystko z nich zlezie do najniżej położonego punktu?
          • jul-kaa Re: Czy to takie cóś: 27.05.11, 18:27
            Takie. Ja kupiłam mamie i się nie zachwyciła, a ma podobny problem, czyli zbiera jej się w zmarszczkach. Cienie tej firmy za to bardzo poleca.
            • izas55 Re: Czy to takie cóś: 27.05.11, 19:09
              baza inglota jest wyjątkowo fatalna. artdeco nigdy nie używałam. ostatnio w drogerii natura kupiłam bazę firmy kobo koboprofessional.pl/kobo.html , jest niezła, tylko należy jej używać bardzo mało. A po nałożeniu bazy trzeba odczekać chwilę aż się ulotni z niej silikon. Cienie też są dobre i długo się trzymają. A poza tym to bardzo zależy od skóry i kształtu powieki, ale np. również temperatury. Mi się zawsze zbijają co bym nie zrobiła. Zostaje ci niestety metoda prób i błędów i znalezienie idealnej kombinacji bazy i cieni. Możesz też prObować nakładać cienie na mokro przy użyciu płynu przedłużającego trwałość cieni
              • teresa104 Silikon jest lotny? 27.05.11, 19:22
                To dla mnie chyba już za dużo komplikacji, baza, płyn...

                Dobrze, że bez makijażu w kapturze chodzić nie muszę jak jakaś Madonna;)
                • izas55 Re: Silikon jest lotny? 27.05.11, 20:29
                  tak, może być. www.chemical.pl/artykuly/chemical-review/7397/silikony.html

                  a baza i takie inne to kwestia przyzwyczajenia. ja nie cierpię jak mi się wałkują cienie i bez baz ani rusz.
          • pierwszalitera Re: Czy to takie cóś: 27.05.11, 19:35
            teresa104 napisała:

            > Może ja mam powieki tłuste i wszystko z nich zlezie do najniżej położonego punk
            > tu?

            Wiele zależy od kremu, którego używasz. Zmień zobacz, czy nie będzie lepiej. I poczekaj chwilę aż wchłonie. Malując oczy używasz pewnie też podkładu na całą twarz? Nie zapominaj przy nakładaniu o powiekach i zostaw całość kilka minut do przesuszenia. Dopiero wtedy rób makijaż oka. Nakładając jedną warstwą zaraz po drugiej makijaż musi spłynąć. Ja nie używam żadnej bazy pod cienie, tylko właśnie odrobinę matującego podkładu i mnie się nic nie roluje. Nawet nie bardzo rozumiem, dlaczego tyle osób na to się skarży.
            • teresa104 Re: Czy to takie cóś: 27.05.11, 19:43
              Jeśli chodzi o kremy, to dużego wyboru nie mam, tu nie poszaleję.
              Podkład nakładam tylko na środek twarzy - nos, rozcieram trochę na poliki.

              Może nie masz zmarszczek na powiekach, to Ci się nie roluje:)
              • kotwtrampkach Re: Czy to takie cóś: 27.05.11, 20:32
                jak można nie mieć zmarszczek na powiekach? ;-)
                Mnie się cienie jednych firm zbierają w zagięciu powieki, inne nie. Mam tłustą skórę w innych częściach twarzy. Podkładu używam wczesną wiosną i zimą (na powieki też). Cieni nie używam w lecie :)
                • teresa104 Re: Czy to takie cóś: 27.05.11, 21:00
                  Można nie mieć. Azjaci nie mają. Ja też kiedyś nie miałam, ale utraciłam tłuszcz na twarzy.

                  Cienie mam dwa rzeczonego Inglota. Kiedyś miałam jakieś Rimmela, ale zanim się zwarzyły zrobiły mi uczuleniowe placki, to nie wiem, czy się rolują.
          • scarlet_agta Re: Czy to takie cóś: 27.05.11, 20:44
            teresa104 napisała:

            > allegro.pl/artdeco-baza-pod-cienie-oryginal-i1627093003.html ?

            Jakiś czas temu kupiłam tę bazę, zresztą pod wpływem postów na forum i owszem działa. Zamiast po 2-3 godzinach cień zaczyna mi się rolować po 4-5. ;)

            > Może ja mam powieki tłuste i wszystko z nich zlezie do najniżej położonego punk
            > tu?

            Możliwe, że mamy podobne powieki, bo mi też wszystko złazi...
          • jessieq.pl Re: Czy to takie cóś: 30.05.11, 17:58
            Podkładu artdeco akurat nie używałam ale miałam podkład z Douglas'a i byłam bardzo zadowolona. Makijaż się trzymał całą noc. Tak jak wyszłam tak wróciłam:)
      • urkye Re: Cienie do powiek rolujące się w zmarchach. 27.05.11, 20:25
        Brzmi znajomo:D Miałam identyczny problem, próbowałam różnych dziwnych mazideł pod cienie i nic nie pomagało - po godzinie cały cień lądował w zgięciu powieki. Ostatnio malowała mnie wizażystka (czy jak się tę profesję zwie) i używała różnych dziwnych pędzelków. I tu tkwił mój błąd - normalnie korzystałam tylko z takich gąbeczek dodawanych do cieni. Kupiłam sobie jeden taki śmieszny pędzelek i cienie wytrzymują już prawie 8 godzin na oku, bez żadnych baz/podkładów/pudrów:D Spróbuj, pędzelek nie kosztuje dużo, a u mnie się sprawdził:)
        • teresa104 Re: Cienie do powiek rolujące się w zmarchach. 27.05.11, 21:02
          Ja mam właśnie pędzelek. Nakładam pędzlem potem trę paluchem.
    • alex_k Re: LWW- spadające buty:) 27.05.11, 18:23
      Też mam ten problem i u mnie zdecydowanie pomagają takie półwkładki żelowe przyklejane. Zapiętki nie działają, to znaczy działają tak, że but robi się za mały i ciśnie.
      Ale ja mam rozmiar 35 i bardzo wąską stopę, dlatego generalnie większość obuwia spada mi z nóg (kozaki nie spadają)
      • pinupgirl_dg Re: LWW- spadające buty:) 27.05.11, 18:45
        Też polecam półwkładki. Ogólnie warto się obkupić w różnego rodzaju wspomagacze i samemu sprawdzić, co najlepiej się zgrywa z naszą stopą i konkretnym butem. W jednej parze musiałam zainstalować kładki żelowe, amortyzujące sportowe i podpiętki, ale za to teraz mam bardzo wygodne buty.
    • kasia_grubasia też się wyżalę 27.05.11, 20:08
      Już nie mogę, kolana mnie bolą, halluksy mi wychodzą, żeby nachylić się koleżance do ucha muszę się zgiąć wpół na tych 12 cm. Tak z 6-7 cm, drodzy projektanci, od następnej kolekcji, PROSZĘ...
    • urkye Re: LWW- spadające buty:) 27.05.11, 20:32
      Silikonowe zapiętki są świetne - mam i używam. Prawie do każdych butów muszę też mieć podkładki pod piętę lub pod palce. W moim przypadku rzadko które buty są wygodne bez podrasowania ich wkładkami;) Te cuda kosztują kilkanaście zł, więc nie dużo, biorąc pod uwagę fakt, że można je bez problemu przeklejać do różnych butów;)
    • jessieq.pl Re: LWW- spadające buty:) 30.05.11, 17:56
      Ja ostatnio również kupiłam za duże buty. Nie wiem co mnie podkusiło, kupiłam pół rozmiaru większe, bo ostatnie na obcasach okazały się za małe:( dzisiaj właśnie kupiłam zapiętki, już je przykleiłam jutro dam znać czy komfort lepszy. Bo dodam, że mi też buty z nóg zjeżdżały:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka