Dodaj do ulubionych

Kobieca bluza polarowa.

16.08.11, 17:59
W związku z zaobserwowanym u siebie wzrostem agresji i dziwnego smutku postanowiłam rozpocząć treningi nordyckiego chodu. Mam kije, mam galoty, mam czapki, rękawice, mam buty, szukam kapotki. Nie chcę koleżance, z którą będę chadzać, robić siary, bo koleżanka pragnie spotkać kandydata na męża na trasie, dlatego chciałabym wyglądać szykownie, acz nieprzesadnie, wszak ja męża nie szukam, koleżanki przyćmić nie chcę, choć nie sprawiłoby mi przykrości usłyszenie jakiegoś komplementum.

Szukam bluzy (kurtki?), w której nie będę wyglądać jak Delma, w której jest miejsce na biust, a w talii jest wybrana, która nie jest tandetna, która nie zmechaci się szkaradnie. No i w której nie będzie obciachu zaszyć się w barku z kiełbasą, frytkami i piwem zamiast zaiwaniać jak idiot po lesie.

Najważniejsze: chcę ją kupić przez internet, dlatego między innymi w kwestii jakości zdaję się na Wasze opinie, nie znam firm, nie wiem, który producent nie nawala, nie puszcza towaru szajowego, niedoszytego, z kiepskich materiałów.

Treningi planuję kontynuować także zimą, więc dobrze żeby była kompletowalna z jakąś warstwą wierzchnią. Lubię też kaptury.

Kolor chyba dowolny, odpada jedynie beż, musztarda, camel i okolice.

I nie mówicie mi, że mogę chodzić w byle szmacie, a jak się rozkręcę to dopiero inwestować w odzież sportową, bo kompletowanie ekwipunku może być nie tylko wstępem do terapii, ale terapię wręcz zastąpić.

Pozdr, dzięk.
Obserwuj wątek
    • 100krotna Tereso! Lawju! 16.08.11, 18:33
      Obezwładniło mnie właśnie uczucie do Ciebie, gdyż jesteś cudowna!
      Dlatego, ponieważ (żem) jestem obezwładniona, to nic merytorycznego ani nawet pomocnego nie wniosę. Za to wniosę romantyczne, czyli śmiem poprosić: wyjdziesz za mię?
      • maheda Ona już jest wyjdźnięta. 16.08.11, 18:49
        O ile się dobrze orientuję.
        • jul-kaa Re: Ona już jest wyjdźnięta. 16.08.11, 18:55
          Nie jest, jest konkubentnięta.
          • maheda W sumie na jedno... 16.08.11, 18:56
            ... WYCHODZI :D
            Zatem jest wyjdźnięta ;-)
            • teresa104 Tak czy siak, 16.08.11, 19:06
              kolejne propozycje małżeństwa przyjmuję, chociaż mnie demoralizują.
              • 100krotna Re: Tak czy siak, 16.08.11, 20:16
                Tak, kojarzę, że konkubenta, (czy tam narzeczonego, czy dochodzącego nawet) już we własnym zakresie Teresa moje bóstwo załatwiła, ale żony (czy tam kochanicy czy nawet niech już będzie konkubiny), jeszcze nie ma, prawdaż? :)
                Więc ponawiam propozycję. Na zachętę dodam, że robię niezłą zupę z soczewicy i jajecznicę na boczku i jestem nietowarzyska (więc nie będzie ze mną dużo problemów, można posadzić w kącie z książką i co jakiś czas dać się popodziwiać)
                • teresa104 Żony nie mam, to prawda. 16.08.11, 20:45
                  Lubię zupę z soczewicy (taką marokańską), też nie jestem towarzyska. Jest zgodność.
                  • 100krotna Re: Żony nie mam, to prawda. 16.08.11, 21:03
                    Pal licho, naucę się marokańskiej. Jakiś pierścień w ramach finalizacji żądasz, czy obędziemy się bez?
                    • teresa104 Re: Żony nie mam, to prawda. 16.08.11, 21:11
                      Słowo wystarczy.

                      Ta marokańska z Maroka charakteryzuje się właściwie tylko tym, że zawiera dużo warzyw, marchwi, pietruszki, nam przywodzących na myśl zupę warzywną po prostu. Ja soczewicową robiłam prawie jak grochową, tylko bez dodatków mięsnych, na warzywnym wywarze, lecz po wyłowieniu warzyw. Czosnek, majeranek, ziemniaki, cebula siekana podsmażona. No i wyszło mi po wizycie w Maroku, że błądziłam latami.
                      • 100krotna Re: Żony nie mam, to prawda. 16.08.11, 21:50
                        U mnie głównymi składnikami są, w kolejności iłości: soczewica, marchew, cebula i/lub por, czosnek (minimalnie) a z przypraw: imbir, curry, ostra papryka (uwielbiam kapsaicynę, ale mogę się powstrzymać).

                        PS. Może jakiś sisiorek na szyjkę w ramach rekompensaty strat moralnych?
                        • teresa104 Re: Żony nie mam, to prawda. 16.08.11, 21:57
                          O, jeśli chodzi o pikantność, to dla mnie nie ma rzeczy zbyt pikantnych.
                          Imbir nie. Imbir przypomina mi zapachem tani płyn do mycia kibla.
        • teresa104 Wyjszczona? 16.08.11, 19:08
          • maheda Skrzyżowanie wyiskanej z wyposzczoną? 16.08.11, 20:58

    • pinupgirl_dg Decathlon? 16.08.11, 20:33
      Mierzyłam tam jakieś bluzy polarowe w tym stylu:
      www.decathlon.com.pl/PL/polary-turystyczne-d-10650249/
      jak dla mnie były ładnie wytaliowane, chociaż trudno powiedzieć, dużego biustu nie mam.
      Poza tym przychodzi mi do głowy jeszcze coś w tym stylu:
      www.papercats.pl/k5,odziez-bluzy.html
      nie miałam, ale piszą, że wcięte w talii i ogólnie mi się akurat podobają :).
      • 100krotna Re: Decathlon? 16.08.11, 20:36
        TĄ! koniecznie, jest boska, można w niej zapierniczać jak narąbany królik :D
        • kasiadj07 Re: Decathlon? 16.08.11, 20:53
          Królik rewelacyjny:)
          A tak trochę na poważniej, to z dekathlona mam taką kurtkę 3 w 1:
          www.decathlon.com.pl/PL/arpenaz-700-137353281/
          Kurtka z odpinanym polarem, nieprzemakalna, ciepła po skompletowaniu. Pomykałam w niej i nad morzem w ulewę i w mrozy z wpiętym polarem ze swetrem pod spodem (dopiero przy -15 wyciągnęłam z szafy puchowy płaszczyk:). Wytaliowana, mieści biust spokojnie:)
          Na stronie dostępne jeszcze inne kolory.
          • pinupgirl_dg Re: Decathlon? 16.08.11, 21:12
            Też mam taką kurtkę (nie wiem, czy dokładnie tą, kolor jest inny, ale reszta bardzo podobna) i mogę jej napisać małą recenzję, bo wiele ze sobą przeszłyśmy:

            + ten polar rzeczywiście odprowadza wilgoć, przy wysiłku często z kurtki kapie, a polar jest suchy.
            + 3 w 1 bardzo wygodne
            + wodoodporna

            - polar ma dziwne ściągacze, po podciągnięciu rękawów uwierają
            - zimno mi w niej! kupiłam ją z myślą o zimie, gdzie temperatury -20 to raczej norma. Wtedy muszę mieć dodatkowy polar pod spodem i kurtkę z polarową podszewką fatalnie się zakłada, lepsza byłaby gładka podszewka (w tym miejscu doczytałam, że ta ma poliamidową podszewkę w rękawach, więc moja jest jednak inna, może jakaś starsza wersja tej). Do tego murowany efekt Delmy. Na stanie zimą na przystankach się średnio nadaje, ale to nie jest jej przeznaczenie, do uprawiania sportów zimowych jest ok
            - nie ma ściągacza w talii, zdecydowanie wolę, kiedy jest, bo zmniejsza ryzyko podwiania i ładniej wygląda, niż tylko ściągacz na dole :)
            - szeleści
            +/- jest krótka. Z jednej strony dobrze, bo nie krępuje ruchów, z drugiej nieciekawie, bo tyłek mi marznie o ile nie mam na sobie watowanych spodni. Do dżinsów zatem nieszczególnie nadaje, nawet przy kalesonach/rajstopach, ale to też trudno uznać za wadę, bo to kurtka sportowa. Ja chciałam pożenić jedno z drugim i mieć kurtkę i w góry, i na miasto, co nie do końca wyszło.
          • teresa104 Nie chcę utrudniać, ale: 16.08.11, 21:14
            "Ten artykuł nie jest dostępny w żadnym sklepie położonym blisko
            LODZ".
      • teresa104 Najlepszy w gamie stosunek. 16.08.11, 21:02
        No ale do tego Decathlonu (-a?) trzeba się pofatygować. Sprawdziłam zresztą jedną z bluz - "nie ma w twoim sklepie w LODZ".

        Te z uszami to trochę nie mój smak:)
      • smallfemme Paper cats 16.08.11, 23:28
        Kupowałaś może coś u nich? Zastanawiam się czy moje 30J zmieściłoby się w ich bluzkach... I zakochałam się w długiej kociej bluzie ;)
        • pinupgirl_dg Re: Paper cats 17.08.11, 11:21
          > Kupowałaś może coś u nich? Zastanawiam się czy moje 30J zmieściłoby się w ich b
          > luzkach... I zakochałam się w długiej kociej bluzie ;)

          Niestety, jeszcze nigdy nic tam nie kupowałam. Też mi się ta kocia bluza podoba, ale nie wiem, do czego bym ją nosiła :). Za to może się skuszę na kocią czapkę: www.papercats.pl/p183,czapka-kot.html
    • 100krotna lepiej drożej a lepiej ;) 16.08.11, 20:45
      A tak serio, to przeszłabym się do sklepu sportowego i poszukała polaru z oddychającego polaru odprowadzającego wilgoć, z windstoperem (przyda się na wietrzną jesień i na zimę)
      Te tańsze z decathlonu, (mimo zachęcającego opisu) są w większości z takiego sztucznego, nieprzepuszczalnego, elektryzującego polaru - jeśli się nie pocisz, to wystarczą, ale jeśli owszem, to będzie Ci jednocześnie gorąco, wilgotno i zimno ;) (posiadam, nie polecam)
    • fanaberia.fanaberia Re: Kobieca bluza polarowa. 16.08.11, 21:32
      Lubię się stołować tutaj. Katalog jest mi mało przyjazny, więc zdjęcia zwykle przeglądam na Allegro (starając się nie widzieć modelki, choć to spore wyzwanie).

      Nie ma w tej chwili niestety aukcji z damskimi polarami, zatem podobiznę trzeba by odkopać w katalogu. Możesz też do nich zadzwonić lub napisać, obsługa zawsze była na dobrym poziomie, a czasem miewałam fanaberie ;)

      Szczerze nad tym boleję, ale polarów stamtąd nie kupowałam, bo brak mi pretekstu (polarki kolekcjonuję wręcz maniacko i kolejnych nie miałabym gdzie upchać). Rodzinnie jesteśmy obkupieni w bieliznę ich produkcji, wszyscy zadowoleni z jakości i trwałości. Firma chwali się ponadto, że ubiera goprowców, a wymagania ratowników są raczej z tych wygórowanych ;)

      Na warunki bardziej ekstremalne nadaje się taka kurtka. Może wręcz zastąpiłaby Ci polar?
      • teresa104 Kurtka git. 16.08.11, 22:00
        Jedyne, o czym nie pomyśleli goprowcy, to stójka prócz kaptura.
        Tylko czarne są?
        • fanaberia.fanaberia Re: Kurtka git. 16.08.11, 22:46
          teresa104 napisała:

          > Jedyne, o czym nie pomyśleli goprowcy, to stójka prócz kaptura.

          Coś w rodzaju stójki robi się samoczynnie, jak kaptur jest w pozycji "spocznij".

          > Tylko czarne są?

          O ile wiem, to softshelle tak. Polarów było zawsze kilka kolorów do wyboru.
      • anna-pia Mam kurtkę z takiego trójwarstwowego materiału. 16.08.11, 22:37
        Ma jedną wadę: jest męska, ale nijak to nie wpływa na genialność trójwarstwy, rzeczywiście zapewnia wszystko, o czym piszą, i w dodatku nie chce się cholera zniszczyć.
        Bardzo polecam, warte swojej ceny.
    • teresa104 Przyszedł softshell 25.08.11, 13:16
      Alpinusa. Po uwzględnieniu przeceny i rabatu zamknęło się w 2 stówach. No, mam nadzieję, że robi jakie czary-mary jak piszą w książce, która wisi u metki.
      Ma te różne szykany, regulacje, kieszenie na kanapki, ekspresy do wietrzenia pach.
      Dziękuję za pomoc!:)
      • zenobia44 Re: Przyszedł softshell 25.08.11, 13:41
        Napisz Tereso jak ci się będzie używać i czy rzeczywiście nie przemaka. Uprawiam chód nordycki i tak jak ty chcę sobie humor poprawić fajnym ubiorem;)
        Do tej pory używałam tych najtańszych polarów z Decathlonu i były takie sobie (kosztowały 30 kilka zł, więc cudów nie oczekiwałam)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka