Dodaj do ulubionych

LWW stereotypy dot. feministek

28.10.11, 18:23
Dziewczyny, chcialam Was poprosic o pomoc, wiadomo, co dwie glowy, to nie jedna, a tu jest istna intelektualna stuglowa hydra ;)

Otoz na zajeciach z kategoryzacji spolecznych mamy przedstawic stereotypy nt jakiejs grupy i u nas padlo na feministki. Bylabym wdzieczna, gdybyscie mogly podzielic sie tymi znanymi Wam, jak rowniez materialem wizualnym (filmiki, fotki, obrazki itp) lub innym na temat. Moze byc w obcych jezykach (najwyzej sie przetlumaczy), francuski wrecz mile widziany ;)

Co do formy, podejrzewam, ze zrobimy prezentacje w pps, chcialysmy tez nakrecic krotki filmik z wywiadami osob na ulicy.
Obserwuj wątek
    • magdalaena1977 Re: LWW stereotypy dot. feministek 28.10.11, 18:44
      Nie depilują się. ;-)
    • anka_z_lasu Re: LWW stereotypy dot. feministek 28.10.11, 19:33
      Nienawidzą mężczyzn i walczą z nimi.
      Są lesbijkami ;) ewentualnie są niezaspokojone erotycznie.
      Są brzydkie (nawet jeśli są ładne ;)
    • brykanty Re: LWW stereotypy dot. feministek 28.10.11, 19:51
      Przede wszystkim palą staniki!
    • kis-moho Re: LWW stereotypy dot. feministek 28.10.11, 19:57
      Nieogolone nogi już padły :o)
      Może jeszcze to, że nienawidzą mężczyzn?
    • paskudek1 Re: LWW stereotypy dot. feministek 28.10.11, 20:13
      są oczywiście bez partnera i bezdzietne, obowiązkowo :)
    • ederlezi1981 Re: LWW stereotypy dot. feministek 28.10.11, 21:54
      Są nieatrakcyjne (nie depilują sie, ubierają się jak babochłopy,są grube)- tak naprawdę zostały feministkami, bo mialy złe doświadczenia z mężczyznami (lub ich matki, które im zaszczepily nienawiśc do rodzaju męskiego) i żaden ich nie chce.1 ``````````weeeeew21qqqqqqqqqqqqqqqqqqqqqqqqqqq
      • ederlezi1981 kot 28.10.11, 21:57

        • jul-kaa Re: kot 28.10.11, 21:59
          Khem.
          Hodują koty oczywiście.
          • maith Re: kot 30.10.11, 01:48
            Nie, koty to stare panny. A stare panny w odróżnieniu od feministek mają być słabe, niezaradne, nigdzie nie działać i czytać harlequiny. To raczej sprzeczne...

            Oczywiście miłośnicy tych wierzeń totalnie pomijają fakt, że koty hoduje też mnóstwo mężatek, facetów, a nawet pewien patriarchalny szef partii ;)
    • slotna Re: LWW stereotypy dot. feministek 28.10.11, 22:01
      Propaguja aborcje i antykoncepcje, bo zazdroszcza innym (atrakcyjnym i milym w przeciwienstwie do nich) kobietom, ze maja dzieci.
    • bathilda Re: LWW stereotypy dot. feministek 28.10.11, 22:06
      Są zawzięte w swoich poglądach i nie przyznają rację mężczyźnie nawet gdyby im wmawiał ze białe jest białe. Albo że ziemia nie jest płaska.
    • bebe.lapin Re: LWW stereotypy dot. feministek 29.10.11, 01:15
      hehehe, dzieki dziewczyny, zawsze mozna na Was liczyc. :D
      a znacie jakies "nietypowe" stereotypy, takie mniej popularne? i czym by to fajnie zobrazowac? przyznam, ze wujek google za bardzo nie chce wspolpracowac w tej kwestii, moze ktoras ma cos uroczego w prywatnych zasobach ;)
      • maith Re: LWW stereotypy dot. feministek 29.10.11, 16:38
        A po co nietypowe? Problem z nieznanymi stereotypami jest taki, że to tylko głupoty małoznane. W odróżnieniu od głupot znanych, tych jeszcze nie rozpropagowano. A każda o nich wzmianka powoli to zmienia. W ten sposób można przyczyniać się do utrwalania kolejnych głupich stereotypów...
      • zooba Re: LWW stereotypy dot. feministek 29.10.11, 18:18
        Popatrz na tez quiz: www.spacefem.com/quizzes/militantfeminist/
        Najbardziej radykalne odpowiedzi to jak w mordę strzelił opis stereotypowej feministki (niestety po angielsku).
    • butters77 Ciekawy temat 29.10.11, 01:43
      * Chcą być mężczyznami, chcą być takie, jak mężczyźni.

      Bardzo częsta praktyka przeciwników feminizmu: doprowadzanie do absurdu walki o równouprawnienie poprzez rzucanie tekstów typu: "Jak chce być taka, jak mężczyzna, to niech dyscypliny na olimpiadach będą koedukacyjne!". Znakomitym przykładem niezrozumienia idei feminizmu i utrwalania stereotypu, że feminizm to ujednolicenie płci, naśladowanie mężczyzn przez kobiety, jest wg mnie cytowana tu kiedyś Magdalena Żuraw.

      * Walczą, bo są skrzywdzone, nigdy nie były kochane itp. Postawy pod hasłem "Urodzi taka dziecko i wyzdrowieje, teraz wierzga, bo dawno żaden chłop na nią nie spojrzał".

      * Nienawidzą mężczyzn.
      Pozornie przeciwne do pierwszego stereotypu, ale sytuuje się tuż obok niego w litanii najpowszechniejszych stereotypów.

      A z bardziej subtelnych, na większym poziomie szczegółowości, powiedziałabym:
      * Są to kobiety ze sztandarami, w pierwszych szeregach, głośne, aktywne i rozwrzeszczane. Generalizacja, która prowadzi do postaw "Ja się aż tak nie buntuję, nie walczę na co dzień, więc feministką to zaraz nie jestem. Uważam, że dyskryminacja powinna przestać istnieć, zdecydowanie, ale żeby zaraz być feministką - co to, to nie".

      Ciekawa moim zdaniem kwestia do rozważenia przy okazji:
      na ile stereotypy dotyczące feministek pokrywają się ze stereotypami dotyczącymi lesbijek? Rzekoma nieatrakcyjność fizyczna, przekonanie, że "nie zaznała chłopa, więc na chłopów pomstuje", wiara, że feministkę/lesbijkę poznaje się po męskim sposobie bycia itp.
      • brykanty Re: Ciekawy temat 29.10.11, 16:33
        Powinny pokrywać się w 100 procentach, bo wszystkie feministki, to lesbijki przecież i dlatego im się w głowach poprzewracało, bo dawno, a właściwie nigdy chłopa nie miały.
      • maith Re: Ciekawy temat 29.10.11, 16:43
        butters77 napisała:

        > * Chcą być mężczyznami, chcą być takie, jak mężczyźni.

        Tak tak, "słynna" zazdrość o penisa (co zabawne, istnieje chyba tylko w głowach wierzących w nią panów. W odróżnieniu od powszechnie znanej i wielokrotnie udowodnionej zazdrości o piersi ;))) Do tej przyznaje się o wiele więcej panów i po prostu nie da się jej postawić w wątpliwość ;))
        • ciociazlarada Re: Ciekawy temat 29.10.11, 17:29
          maith napisała:

          > W odróżnieniu od powszechnie znanej i wielokrotnie udo
          > wodnionej zazdrości o piersi ;))) Do tej przyznaje się o wiele więcej panów i p
          > o prostu nie da się jej postawić w wątpliwość ;))

          Panowie mają łatwiej. Wystarczy zalec w fotelu na wystarczająco długo i intensywnie pompować w siebie piwo, a piersi wyrosną bez problemu. My o tak spektakularnym rozwoju penisów u siebie możemy jedynie pomarzyć...
          • pierwszalitera Re: Ciekawy temat 29.10.11, 19:08
            ciociazlarada napisała:

            > Panowie mają łatwiej. Wystarczy zalec w fotelu na wystarczająco długo i intensy
            > wnie pompować w siebie piwo, a piersi wyrosną bez problemu. My o tak spektakula
            > rnym rozwoju penisów u siebie możemy jedynie pomarzyć...

            Z jakiejś dokumentacji o ekologii dowiedziałam się, że w niektórych plastikowych butelkach zawarte są substancje o działaniu androgennym. W dużych ilościach te substancje powodują u jakiś tam ślimaków "umężczyźnianie" i wyrastanie penisów u osobników płci żeńskiej. Z tego można więc wnioskować, że feministki, jako babochłopy z przerośniętą, ale oziębłą łecztaczką, to ofiary zanieczyszczenia środowiska, nienaturalna mutacja i zagrożenie dla trwania gatunku ludzkiego. ;-)
            Acha, feminstki są grube, ale mają małe biusty. Zawsze. Posiadanie dużego biustu związane jest bowiem z wysokim poziomem żeńskich hormonów, a to gwarantuje tradycjonalne kobiece zachowanie i zainteresowania. ;-) A jak zdarzy się feministka z dużym biustem (wyjątek potwierdza regułę), to jest on brzydki i obwisły. ;-)
      • kulka_kulkowa Re: Ciekawy temat 29.10.11, 19:12
        butters77 napisała:

        > * Chcą być mężczyznami, chcą być takie, jak mężczyźni.
        "Jak chcą równości, niech pracują w hutach i kopalniach, zobaczymy, jak długo wytrzymają". Według niektórych równe oznacza takie samo - (feministki) chcą równych praw, więc niech robią to samo, co mężczyźni. Swoją drogą, "dziwne", że nikt kobiet nie wysyła na kierownicze stanowiska, idąc tym tropem. Tam przecież też dominują mężczyźni.

        > * Walczą, bo są skrzywdzone, nigdy nie były kochane itp.
        Oraz, jak wyżej, są brzydkie, więc nikt ich nie chce.

        > * Nienawidzą mężczyzn.
        Kiedyś mi kuzynka opowiadała o swoich koleżankach - bo one są takie feministki i nienawidzą facetów. Po moim mini wykładzie, że nie na tym polega feminizm, było: "oj, no tak się mówi".

        > * Są to kobiety ze sztandarami, w pierwszych szeregach, głośne, aktywne i rozwr
        > zeszczane. Generalizacja, która prowadzi do postaw "Ja się aż tak nie buntuję,
        > nie walczę na co dzień, więc feministką to zaraz nie jestem. Uważam, że dyskrym
        > inacja powinna przestać istnieć, zdecydowanie, ale żeby zaraz być feministką -
        > co to, to nie".
        Nawet: "ale nie jestem jakąś feministką, żeby (...)"

        > Ciekawa moim zdaniem kwestia do rozważenia przy okazji:
        > na ile stereotypy dotyczące feministek pokrywają się ze stereotypami dotyczącym
        > i lesbijek? Rzekoma nieatrakcyjność fizyczna, przekonanie, że "nie zaznała chło
        > pa, więc na chłopów pomstuje", wiara, że feministkę/lesbijkę poznaje się po męs
        > kim sposobie bycia itp.
        Spotkałam się tylko z nieatrakcyjnością i "chłopa jej trzeba" w obu przypadkach. Po męskim sposobie bycia, z tego, co mi się o uszy obiło, "powinnam" poznawać lesbijki.
        • turzyca Re: Ciekawy temat 30.10.11, 16:44

          > > * Chcą być mężczyznami, chcą być takie, jak mężczyźni.
          > "Jak chcą równości, niech pracują w hutach i kopalniach, zobaczymy, jak długo w
          > ytrzymają". Według niektórych równe oznacza takie samo - (feministki) chcą równ
          > ych praw, więc niech robią to samo, co mężczyźni.

          A swoja droga gdzies czytalam artykul, ktory uswiadomil mi nie tyle, ze kobiety pracuja w kopalniach (bo to wiedzialam, od lat na ten argument prycham "przeciez pracuja, nie wiedziales?"), ale ze praca wykonywana przez kobiety przy sortowaniu wegla jest znacznie gorzej platna, a ciezsza - bo porownywalnie ciezka fizycznie, a mokra i wykonywana na zimnie - niz praca pod ziemia i wiele z nich chetnie by poszlo pracowac na przodku. Od paru lat moga, zmienily sie przepisy. Tylko ze jakos ich podania sa odrzucane...
          I tyle sensu w tych argumentach.
          • slotna Re: Ciekawy temat 30.10.11, 17:25
            Tu jest o tym. MRW to kiedys podlinkowal w notce wlasnie o tym idiotycznym rysunku Kosika.
            • pinupgirl_dg Re: Ciekawy temat 30.10.11, 20:04
              > Tu jest o tym. MRW to kiedys podlinkowal w notce wlasnie o tym idi
              > otycznym rysunku Kosika.
              >

              Dlaczego idiotycznym?
              Swoją drogą - to prawda, że praca "na przodku" nie jest tak źle płatna, jak na nasze realia, chociaż jeśli wziąć pod uwagę zagrożenia i trud - trudno mi powiedzieć.
              biznes.onet.pl/ile-zarabia-gornik,18563,4017136,1,prasa-detal
              • kulka_kulkowa Re: Ciekawy temat 31.10.11, 13:00
                pinupgirl_dg napisała:

                > Dlaczego idiotycznym?

                Przeczytaj, co napisała turzyca i zalinkowała slotna.
                • pinupgirl_dg Re: Ciekawy temat 31.10.11, 13:13
                  > Przeczytaj, co napisała turzyca i zalinkowała slotna.

                  Przeczytałam i dalej nie rozumiem. Ja wiem, że feminizm to dla niektórych poważna sprawa, ale to nie znaczy, że kompletnie nie można z niego żartować?
                  • turzyca Re: Ciekawy temat 31.10.11, 17:02
                    Mozna zartowac z feminizmu, czemu nie. Tylko jeszcze fajnie by bylo, gdyby te zarty nie sprawialy wrazenia, ze autor nie jest w stanie pokojarzyc podstawowych faktow.
                    • pinupgirl_dg Re: Ciekawy temat 31.10.11, 20:37
                      Mnie się ten żart spodobał, czy to znaczy, że jestem idiotką, siostry ;)?
                      Oczywiście, że jest stereotypowy, jak większość kawałów.
                      • slotna Re: Ciekawy temat 31.10.11, 20:51
                        > Mnie się ten żart spodobał, czy to znaczy, że jestem idiotką, siostry ;)?

                        Nie, to znaczy tylko, ze smieszy cie glupi zart. Kazdemu sie zdarza :P Ten mnie nie bawi przede wszystkim dlatego, ze jest ewidentna "dowcipna" publicystyka (wejdz w komentarze, a zobaczysz), cos jak slynny obrazek z koza w "Reczpospolitej", a to moim zdaniem musi sie trzymac faktow. Inaczej jest zwyczajnie zalosne.
                        • pinupgirl_dg Re: Ciekawy temat 31.10.11, 21:18
                          > Nie, to znaczy tylko, ze smieszy cie glupi zart. Kazdemu sie zdarza :P Ten mnie
                          > nie bawi przede wszystkim dlatego, ze jest ewidentna "dowcipna" publicystyka (
                          > wejdz w komentarze, a zobaczysz), cos jak slynny obrazek z koza w "Reczpospolitej", a to moim zdaniem musi si
                          > e trzymac faktow. Inaczej jest zwyczajnie zalosne.

                          Nie no, obrazek z kozą to przegięcie, nawet, jak na moje niewyrafinowane poczucie humoru.
                          Nadrobiłam braki i poczytałam komentarze - zwracam honor, doszłam do tego fragmentu:

                          "Sprawą bezdyskusyjną jest to, że do kopania rowów mamy większe predyspozycje, bo jesteśmy silniejsi. Wiadomo, i nikt kobiet do kopania rowów nie pcha, a nawet o tym nie myśli. Ale z drugiej strony wiadomo też, że kobiety mają większe predyspozycje do wychowywania małych dzieci, prawda? A jednak forsowane są np. projekty urlopów tacieżyńskich. Ich idea jest taka, by mamy nie miały większych przerw w karierze niż ojcowie.

                          Innymi słowy zmusza się (ekonomicznie) mężczyzn do wykonywania przykrych dla nich zadań kobiecych (np. przewijanie dzieci), bo ostatecznie lepiej lub gorzej ale je wykonają. "

                          i spasowałam.
                  • slotna Re: Ciekawy temat 31.10.11, 20:12
                    > Przeczytałam i dalej nie rozumiem. Ja wiem, że feminizm to dla niektórych poważ
                    > na sprawa, ale to nie znaczy, że kompletnie nie można z niego żartować?

                    Oczywiscie, ze mozna, ale zeby bylo zabawnie dowcip musi miec jakis sens. A ten obrazek nie ma.
              • turzyca Re: Ciekawy temat 31.10.11, 17:00
                > Swoją drogą - to prawda, że praca "na przodku" nie jest tak źle płatna, jak na
                > nasze realia, chociaż jeśli wziąć pod uwagę zagrożenia i trud - trudno mi powie
                > dzieć.

                To dlaczego do tej - "biorac pod uwage zagrozenia i trud" - kiepsko platnej pracy firmy nie zatrudniaja zglaszajacych sie kobiet? Wszystkie zglaszajace sie kobiety sa gorsze od zglaszajacych sie mezczyzn?
                • pinupgirl_dg Re: Ciekawy temat 31.10.11, 20:35
                  > To dlaczego do tej - "biorac pod uwage zagrozenia i trud" - kiepsko platnej pra
                  > cy firmy nie zatrudniaja zglaszajacych sie kobiet? Wszystkie zglaszajace sie ko
                  > biety sa gorsze od zglaszajacych sie mezczyzn?

                  Mnie nie pytaj, nie jestem pracodawcą.
      • mszn Re: Ciekawy temat 29.10.11, 21:12
        > Ciekawa moim zdaniem kwestia do rozważenia przy okazji:
        > na ile stereotypy dotyczące feministek pokrywają się ze stereotypami dotyczącym
        > i lesbijek? Rzekoma nieatrakcyjność fizyczna, przekonanie, że "nie zaznała chło
        > pa, więc na chłopów pomstuje", wiara, że feministkę/lesbijkę poznaje się po męs
        > kim sposobie bycia itp.

        Feministki i lesbijki w gruncie rzeczy wysyłają podobny przekaz (pośrednio czy bez) - kobieta bez mężczyzny u boku może (powinna móc) radzić sobie w życiu. W przypadku lesbijek jest to oczywiście brak potrzeby męskiego pierwiastka przy zaspokajaniu potrzeb fizyczno-emocjonalnych, w przypadku feministek - potrzeb głównie ekonomicznych (plus różne społeczne rzeczy). Ponieważ taki przekaz neguje podstawowe założenia patriachalnej kultury, i lesbijki, i feministki stają się wrogami, no i wrzucane są do tego samego worka.
    • maith Re: LWW stereotypy dot. feministek 29.10.11, 16:47
      Nigdy się nie malują, nie dbają o siebie, włosy obcinają na jeżyka, chodzą w glanach.
      A no i oczywiście nie cierpią dzieci, nie miewają dzieci (zresztą i tak są les, chociaż jak są les, to chcą mieć dzieci [nie, to bez sensu ;))]) nie gotują, nie pieką, robią karierę (nie, zaraz, nie robią kariery, bo przecież cały czas spędzają w organizacjach feministycznych). Te stereotypy są jednak straszliwie sprzeczne ;))
      • slotna Re: LWW stereotypy dot. feministek 29.10.11, 16:55
        > A no i oczywiście nie cierpią dzieci, nie miewają dzieci (zresztą i tak są les,
        > chociaż jak są les, to chcą mieć dzieci [nie, to bez sensu ;))])

        To mi przypomnialo:

        https://img829.imageshack.us/img829/2232/76467696.jpg
    • amoureuse Re: LWW stereotypy dot. feministek 29.10.11, 21:03
      Nie lubią gotować, bo uważają, że narzucił im to patriarchat.
      • amoureuse a pozytywne? 29.10.11, 21:13
        Tak sobie jeszcze pomyślałam, że wiele osób odbiera feministki jako osoby aktywne, działające, umiejące walczyć o swoje, samodzielne.
        • paskudek1 Re: a pozytywne? 29.10.11, 21:18
          nie sądzę, w ogólnym odbiorze samodzielna, walcząca o swoje kobieta to wredna hetera, jędza i pieniaczka :(
        • pierwszalitera Re: a pozytywne? 29.10.11, 21:45
          amoureuse napisała:

          > Tak sobie jeszcze pomyślałam, że wiele osób odbiera feministki jako osoby aktyw
          > ne, działające, umiejące walczyć o swoje, samodzielne.

          Ale to jest feministyczny sposób myślenia. Aktywna, działająca, umiejąca walczyć o swoje kobieta, to taka, która potrafi znaleźć, złapać i uwiązać atrakcyjnego społecznie (forsa, status, autorytet, władza) faceta, który będzie się troszczył o nią i jej potomstwo oraz zapewni jej spełnione i szczęśliwie życie. Kobieta nie musi być samodzielna. Samodzielność może jednak udawać, przed ślubem. To wzbudza u facetów instynkt łowczy i daje im złudzenie trudniejszego do zdobycia, czyli wartościowszego trofeum. ;-)
          • amoureuse Re: a pozytywne? 29.10.11, 23:58
            nie bardzo rozumiem, jak mam czytać tę wypowiedź :) właśnie feministki są postrzegane jako te zaradne, które NAWET bez mężczyzny sobie poradzą, wywalczą, co ich...
    • irenaearl Re: LWW stereotypy dot. feministek 30.10.11, 15:34
      Stereotym feministki sugeruje, że feminizm to maska. Feministka swoją aktywnością i rewolucyjnością przykrywa fakt, że "tak naprawdę" jest słaba i bez faceta sobie nie poradzi. Że może sobie wykrzykiwać swoje feministyczne postulaty dzięki temu, że całą ciężką robotę wykonują za nią mężczyźni. Gdyby zaś feministka została zmuszona do wykonywania prawdziwej, ciężkiej, męskiej roboty, szybko zrezygnowałaby ze swojej dumy i poprosiłaby faceta o pomoc: praca w kopalni, wnoszenie ciężkich rzeczy po schodach, odkręcanie słoików. Vide:demotywatory.pl/1903445/Feminizm demotywatory.pl/1548818/Bo-feminizm-konczy-sie-tam
      Dlatego feministki mają tylko takie postulaty, które pozwalają im walczyć o lekkie, beztroskie życie. Nie walczą o możliwość ciężkiej pracy, zwłaszcza w kopalni: rafalkosik.com/rysunek-na-srode
      • irenaearl Re: LWW stereotypy dot. feministek 30.10.11, 15:35
        demotywatory.pl/1173571/Tak-tu-konczy-sie-FEMINIZM
        • amoureuse Re: LWW stereotypy dot. feministek 30.10.11, 21:10
          Bardzo podoba mi się przykład z lodówką. Ciekawe, który facet SAM wtarga lodówkę na czwarte piętro :P jakoś nie widzę lasu rąk. Ok, pewnie nie umiałabym jej wypoziomować, ale ja jestem mało sprawna technicznie i jestem pewna, że na Lobby niejedna kobitka z poziomowaniem by sobie radę dała.
          Słoiki? Jak nie ręką, to nożem, wrzątkiem, uderzaniem czy czym tam jeszcze.
          Kopalnia? Czytałam, że kobiety już od dawna tam pracują, bynajmniej nie w księgowości.
          • madzioreck Re: LWW stereotypy dot. feministek 30.10.11, 21:59
            > Bardzo podoba mi się przykład z lodówką. Ciekawe, który facet SAM wtarga lodówk
            > ę na czwarte piętro :P

            Dokładnie o tym samym pomyślałam... a z drugą kobitą już nie takie rzeczy po schodach wnosiłam ;) Ze słoikami to jest tak... brat mojego taty mówi do mojego taty: S., otwórz no ten słoik, bo się pierdykany zassał... a mój tatko: a to Magdzie daj :D
            • zenobia44 Re: LWW stereotypy dot. feministek 31.10.11, 18:30
              Może nie na 4 piętro, ale pustą lodówkę sama wyniosłam (no wypchnęłam) z mieszkania (nie była ciężka, uwierzcie mi).
              Nosiłam kafelki, drzwi (to to waży ze 100 kilo) i worki z cementem. Znam takich facetów, którzy na to patrzyli z siedzenia samochodu.
          • paskudek1 Re: LWW stereotypy dot. feministek 31.10.11, 14:06
            ja bym jeszcze chciała pooglądac tych wszystkich macho w szpitalu, jako salowych. Ostatnio w DDTVN leci taki cykl "kobieta pracująca" i niedawno było właśnie o salowych. Ja dziękuje, przynajmniej raz w tygodniu one przerzucaja 300 kg pościeli i to nie raz a 3-4 razy. Oprócz tego pchają wózki z tą pościelą, z żarciem, sprzątają, czasem dźwigają chorych. I jakoś panowie tam pracować nie chcą. POdejrzewam, ze robota gorzje płatna niz w kopalni.
          • magdalaena1977 Re: LWW stereotypy dot. feministek 31.10.11, 17:50
            amoureuse napisała:

            > Bardzo podoba mi się przykład z lodówką. Ciekawe, który facet SAM wtarga lodówk
            > ę na czwarte piętro :P jakoś nie widzę lasu rąk. Ok, pewnie nie umiałabym jej w
            > ypoziomować, ale ja jestem mało sprawna technicznie i jestem pewna, że na Lobby
            > niejedna kobitka z poziomowaniem by sobie radę dała.

            Ja ten przykład ćwiczyłam w praktyce i uważam, że do wnoszenia lodówki najlepiej nadaje się dwóch silnych kurierów (z wózkiem). I lepiej im zapłacić także za wypoziomowanie, bo oni zrobią to w 5 minut, a ja będę przez godzinę czytała instrukcję i usiłowała się zorientować, o co chodzi.
            W tym miejscu chciałabym pozdrowić firmę "Euro-net" prowadzącą sklepy oleole i euro, która zapewnia takie wyuzdane feministyczne usługi ;-) Mają nawet gazownika z uprawnieniami, który od ręki podłączył mi nową kuchenkę.

            Dziwi mnie natomiast, że w wielu punktach tak ciężko jest o załatwienie wniesienia ciężkich przedmiotów do domu a nie tylko o dowóz pod klatkę.
        • anka_z_lasu Re: LWW stereotypy dot. feministek 30.10.11, 23:33
          Nie rozumieć.
          Słoiki otwiera się tym aga-dom.pl/images/wieloobrazkowe/DSCN3671.jpg
          ewentualnie zakłada rękawicę gumową, taką żółtą do sprzątania, na rękę.
          • magdalaena1977 Re: LWW stereotypy dot. feministek 31.10.11, 18:07
            Można też polać pokrywkę ciepłą wodą.
          • zenobia44 Re: LWW stereotypy dot. feministek 31.10.11, 18:32
            podważam pokrywkę nożem, wchodzi powietrze do środka i słoik puszcza:)
            • brykanty Re: LWW stereotypy dot. feministek 31.10.11, 19:37
              Podważanie nożem to ZUOOO. Tak twierdzi moja mama, której potem pogięte pokrywki nie chcą się zamykać na nowych dżemach. Nie chcę ryzykować, że dżemu nie dostanę - odkręcam własnoręcznie, nie zniżając się do noży (jak to ładnie brzmi), pukań, stukań i polewań. No, czasem wzmiankowanej żółtej rękawicy użyję.
              No ale jakby ktoś spróbował wiśniowo-śliwkowego dżemu mojej mamy, to też by nie ryzykował.

              [dzisiejszy post sponsoruje literka Ż]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka