teresa104
20.03.12, 11:33
Chodzi oczywiście o sprzęt dogębny, nanocny. Stomatolożka mnie na szynę urabia. Uzębienie mam poprawne i zdrowe. Nie widać też śladów starcia. Nie mam objawów bruksizmu. Stomatolożka twierdzi, że cywilizowani ludzie Zachodu śpią w szynach, bo dzięki temu zachowują zdrowe dziąsła i młodzieńczo długie zęby do śmierci.
Koszt szyny w tym gabinecie to 600 złotych. Do pojęcia, jeśli ktoś tego potrzebuje i to mu pomaga. Nie do przyjęcia, jeśli jest naciągactwem, tudzież po wykonaniu i obśmianiu w domu przed lustrem pójdzie w kąt.
Przyznam, że nie wiem o nikim, kto by spał w takim gadżecie. Dlatego zwracam się do Lobbystek z pytaniami.
Czy macie takie szyny? Dlaczego je macie? Czy używacie?