balbina11
04.03.13, 12:09
Ostatnio nie rozumiem co się dzieje. Szpitale są dobrze wyposażone, a nie pomagają dzieciom. Sama nie mam dzieci, mam psa. Rudy został niedawno pogryziony i w niedzielę pojechaliśmy do kliniki weterynaryjnej. Natychmiast się nami zajęto, mieliśmy do dyspozycji cały sprzęt i pomoc personelu.
Z doświadczenia innych psiarzy wiem, że można korzystać z ich pomocy całą dobę. Wprawdzie musimy za to zapłacić, ale nie o to chodzi. Sąsiadka stwierdziła, że jakby jej zachorowało dziecko to zawiezie do weta.
Świat stoi na głowie.