Dodaj do ulubionych

Dobre cukiernie w Warszawie

22.01.15, 13:42
Jakoś w ciągu ostatnich lat w ogóle nie kupowałam ciast i ciastek, tylko piekłam w domu, więc wypadłam z obiegu. A ostatnio trafiają mi się co rusz jakieś okazje, że fajnie byłoby coś mieć i nie ma czasu stanąć do garów. Robię wtedy rundkę po cukierniach i za każdym razem wracam rozczarowana - czy naprawdę Warszawa zamieniła się w miasto niezbyt smacznych tart i croissantów w hipsterskich kawiarniach, a kupienie dobrego sernika i szarlotki graniczy już z cudem? Czy po prostu mam pecha? Macie jakieś sprawdzone miejsca? W dowolnej dzielnicy, mogę się przebujać na drugi koniec miasta po dobre ciastko, ale nie po to, na co trafiam. Testowałam modne i drogie cukiernie (Lukullus, Sowa) i kończyłam rozczarowana, testowalam małe miłe cukierenki pod domem, które 15 lat temu były świetne - to samo. Została już tylko beza ze Smaków Warszawy, w których za kilka białek i garść żurawiny liczą sobie tyle, co za wystawny obiad?

Chodzi mi bardziej o "zwykłe" ciasta i ciastka (takie do kupienia na ostatnią chwilę przed przyjściem gości, albo na słodkie śniadanie) niż o wypaśne torty - urodziny mają określoną datę, więc jak wiem, że ktoś ma, to tort mam czas machnąć.
Obserwuj wątek
    • slotna Re: Dobre cukiernie w Warszawie 22.01.15, 14:30
      Jedyne gotowe ciasta, ktore mi smakuja, to torty mrozone, wiec nie pomoge :/ Co do ciastek to ze dwa lata temu kupilam kilka w cukierni Marty Grycan i niektore byly calkiem dobre - muffinka z gorzkiej czeklady z wisniami, babeczka chalwowa i chyba jeszcze nugatowa z karmelem. Ludzie z pracy zachwycaja sie wypiekami w piekarniach Nowakowski - mega drozdzowki, jakies muffiny, ale sama nie probowalam.
    • virgaaurea Re: Dobre cukiernie w Warszawie 22.01.15, 15:04
      "Robię wtedy rundkę po cukierniach i za każdym razem wracam rozczarowana - czy naprawdę Warszawa zamieniła się w miasto niezbyt smacznych tart i croissantów w hipsterskich kawiarniach, a kupienie dobrego sernika i szarlotki graniczy już z cudem? Czy po prostu mam pecha? "

      nie masz pecha, dokladnie tak jest :D
      kupienie sernika z porzadnej jakosci sera i jajek, bez nadmiaru cukru maskujacego slabej jakosci wypiek, bez ziemniakow, zageszczajacego grysiku czy innych rownie cudnych skladnikow i zaplacenie mniej niz milion zlotych jest imho niemozliwe; szybciej zrobisz zakupy i zrobisz sernik w domu niz cos sensownego kupisz;
      z szarlotka nie wiem, ale od kiedy zrobilam taka, gdzie czesc maki jest zastapiona maka gryczana i tak zwykla nikomu juz nie smakuje :P
      • teresa104 Re: Dobre cukiernie w Warszawie 22.01.15, 20:26
        Akurat gotowany kartofelek dobrze robi sernikowi, da się dodać całkiem niemało, 1 część ziemniaków na 3 - 5 części sera (a są i przepisy z proporcjami 1 : 2). Sernik jest gładki i spoisty, jedwabisty, puszysty i nie gaśnie tak po wystygnięciu. Na smak wpływu nie ma. Chyba że daje się jedną część sera na trzy części ziemniaków:) Wtedy bym dodała cebuli, pieprzu i zrobiła ruskie.

        Kartofle muszą być z tych suchych, sypkich, gotowane dzień wcześniej. Naprawdę polecam spróbować.

        Ostatnio na dworcu Centralnym podszedł do mnie bezdomny i spytał "Nie kupiłaby mi pani hroasanta?". Takie czasy, bułki żrą gołębie.
        • virgaaurea Re: Dobre cukiernie w Warszawie 23.01.15, 09:48
          Tereso, kwestia gustu, wierze, ze moze Tobie, czy komukolwiek smakowac, ja te kartofle wyczuwam i tyle, i zupelnie mi ten smak nie lezy:( Jest taki "niesernikowy". A ogolnie serniki lubie bardzo i robilam juz rozne - dyniowy, marchewkowy, cytrynowy, marcepanowy, czasem robie z twarogu koziego wiec to nie ejst tak, ze kazdy dodatek czy zmiana psuje mi sernik. Nie wiem, moze przez to, ze sernik dyniowy ma z zalozenia smakowac i serem i dynia i po prostu sie na ten smak jakos nastawiam. A moze przez to, ze u mnie w domu od zawsze robilo sie gruby pieczony sernik na cieniutkim kruchym spodzie, podobny bardzo do tego z przepisu Gordona Ramseya (oprocz sera i jajek, jeszcze maslo i sporo smietany, wiec on wychodzi taki "bardzo wytrawnie serowy" - nie wiem, jak to inaczej okreslic), ten z ziemniakami smakuje zupelnie inaczej.
          • besame.mucho Re: Dobre cukiernie w Warszawie 23.01.15, 10:12
            U mnie ziemniaki dodawało się do wiedeńskiego, wychodził wtedy bardziej zbity i mokry, lubię takie, nie przepadam za lekkimi piankowymi sernikami. Ale niewiele - na kilogram sera przypadał jeden mały ziemniak. Z innych dodatków tylko jajka, trochę masła i starta z cytryny i pomarańczy skórka.
            Ze śmietaną (już bez masła) robię taki bardziej kremowy sernik (coś jak new york cheesecake). Tam nie dodaję ziemniaków, wychodzi wystarczająco "ciężki" i mokry, tylko w inny sposób mokry, taki właśnie bardziej kremowy.

            W cukierniowych sernikach przeszkadza mi głównie to, że są albo właśnie takie piankowe, albo suche i kruszące się.
            Dziś zrobiłam podejście do bajaderki z Lukullusa. W życiu nie jadłam bardziej paskudnej!
            • virgaaurea Re: Dobre cukiernie w Warszawie 23.01.15, 12:14
              > W cukierniowych sernikach przeszkadza mi głównie to, że są albo właśnie takie p
              > iankowe, albo suche i kruszące się.
              jpewnie wszystko przez ciecie kosztow:/
              w wiekszosci cukierni napowietrza sie mase (> zuzyje sie mniej sera), a w wiekszosci domowych, niezaleznie czy cos sie dodaje, czy nie, po prostu bierzesz porzadny, zwarty twarog. napowietzranie daje ten efekt piankowosci, nawiasem mowiac wielu osobom to smakuje; w domowych warunkach mozna sobie napowietrzyc ubitymi bialkami jeszcze;
              natomiast kruszenie sie = dodano kombinacji maka ziemniaczana+maka pszenna (z przewaga tej drugiej) wyraznie za duzo; wyprobowalam ten wariant wystarczajaco w oszczednosciowych latach studenckich ;)
              smakuja mi bardziej takie mazisto-kremowe w konsystencji, ktora maka zasadniczo psuje;
              • slotna Re: Dobre cukiernie w Warszawie 23.01.15, 12:18
                Ja nie lubie piankowego polskiego, tj. z twarogu, ale uwielbiam piankowy anglosaski, taki bardziej homogenizowany, jak krem.
              • besame.mucho Re: Dobre cukiernie w Warszawie 23.01.15, 13:18
                > jpewnie wszystko przez ciecie kosztow:/

                Ano niestety, masz rację. Nie wciągam tych ciast tak dużo, zresztą jak mam czas to i tak wolę upiec domowe. Więc nie zbiednieję, jak raz na jakiś czas dla tych dwóch czy trzech gości kupię po kawałku ciasta nie "po kosztach", niech sobie te nieszczęsne ciastka kosztują nawet i dychę za kawałek. Tylko niech to do kompletu będzie smaczne, bo do tej pory próby "kupię w droższym miejscu, może nie oszczędzają na składnikach" kończyły się porażką, a w takim wypadku wolę kupić w osiedlowej cukierence, przynajmniej będzie niesmacznie za 20 zł, a nie za 100.
                • szarsz Re: Dobre cukiernie w Warszawie 23.01.15, 22:21
                  A widzisz, to we Wrocławiu wiedziałabym, gdzie Cię wysłać - jest takie jedno miejsce, gdzie robią normalne, domowe serniki i to wcale niedrogo. Wygląda ono tak
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/hb/kc/n6fh/It3ngTdIkFVSfPH8nA.jpg
                  i takich miejsc bym szukała. Ewentualnie jakieś pani starszej daty, która piecze na zamówienie.
                  • szarsz Re: Dobre cukiernie w Warszawie 23.01.15, 22:22
                    Tak wygląda. To "delikatesy u Miecia". Serio :)
                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/hb/kc/n6fh/16n4mZDpfjzPXyiZTX.jpg

                    Pieką wszystko obok, w tej widocznej piekarni. Cały sklep żywcem przeniesiony z lat maksymalnie osiemdziesiątych, ale serniczek palce lizać :)
          • teresa104 Gust sernikowy 23.01.15, 21:28
            Otóż u mnie nie można mówić w ogóle o żadnym guście cukierniczym, bo po prostu nie jestem konsumentką słodyczy, nie da się więc stwierdzić, że jakiś sernik mi podchodzi, a inny nie. Ale jak dostawałam ser od babci, robiony przez nią, to po upieczeniu bez jakiegoś dodatku, który by wyłapał z niego masło, z sera zostawało kompletnie nic, dziura, zapadlina, jeśli nie liczyć kilku kremowych strupków. I babcia też tak robiła swoje serniki, ogromne i wysokie, gładkie, jednolite, właśnie z kartoflami, bez żadnego spodu i żadnej góry, sernikowość na wskroś. Gdybym miała jeść jakiś sernik, to tylko taki; bardzo sobie tę babciną prostotę, z której wychodziły najlepsze rzeczy, ceniłam. Jeśli czuć kartofle w takim serniku, to są to po prostu złe kartofle.
        • slotna Re: Dobre cukiernie w Warszawie 23.01.15, 09:56
          U mnie kiedys tez sie dawalo ziemniaki, babcia moze nawet daje do tej pory, mama sie przerzucila na leciutkie serniki.
        • pinupgirl_dg Re: Dobre cukiernie w Warszawie 26.01.15, 19:30
          > Akurat gotowany kartofelek dobrze robi sernikowi, da się dodać całkiem niemało,

          Jadłam taki sernik z (dużym) wkładem kartofli. Tak szczerze, to zasmakował mi dużo bardziej, niż klasyczny.

          A co do tematu - a może Batita? Nie jestem jakimś smakoszem, jadłam tam raz, ale wszystkim smakowało. Ja testowałam coś pomarańczowo-czekoladowego i jeszcze jakieś malinowe coś, jeśli mnie pamięć nie myli. Z tego, co się zorientowałam, mają sieć cukierni w różnych punktach miasta
      • mniickhiateal Re: Dobre cukiernie w Warszawie 22.01.15, 20:57
        > z szarlotka nie wiem, ale od kiedy zrobilam taka, gdzie czesc maki jest zastapi
        > ona maka gryczana i tak zwykla nikomu juz nie smakuje :P

        Brzmi ciekawie, możesz podać przepis?
        • virgaaurea Re: Dobre cukiernie w Warszawie 23.01.15, 09:33
          jasne, nic szczegolnie wymyslnego, po prostu maka pol na pol gryczana i orkiszowa (mozesz dac zwykla pszenna, tez bedzie ok, ok. 300g + 300g) + odrobina soli + cukier puder (oryginalnie było 150g, ja zmniejszam o polowe, ale jestesmy przyzwyczajeni do b. malej ilosci cukru, kwestia gustu, a i kwasnosci jablek) + masło (400g) > utrzec, dodac 4 zoltka, wyrobic szybko ciasto, zawinac w sciereczke i do lodowki, az stwardnieje (to nastepuje raczej szybko). Mniej wiecej 2/3 ciasta robi za spod, tzraba nakłuc i wrzucic do piekarnika na jakies 180 stopni na 10 minut. Na to wrzucic jablka przygotowane wg ulubionego przepisu (ja nie daje cynamonu, pasuje mi za to kardamon, obgotowuje je za to w jakims slodkim likierze, przyda sie cos, co zwiaze sok i ten likier, np. lyzka kaszy mannej, ale to pewnie wiesz, w kazdym razie jablkowa czesc robisz wedle gustu:)
          Jak jablka wystygna, dajesz je na podpieczony spod, na to reszte ciasta (scieram na tarce, jesli wolisz mozesz cale ciasto dac na spod i zrobic jakas inna kruszonke) i jeszcze raz do piekarnika, u mnie 170 st., 20 min (ale wieadomo, kazdy piekarnik troche inaczej)
    • maggianna Re: Dobre cukiernie w Warszawie 22.01.15, 15:13
      Ciast piec nie umiem wiec jak mam potrzebe to kupuje pod Hala Mirowska - takie w blachach na wage. To sa proste, domowe ciasta - klasyczny sernik, piernik amerykanski (z jablkami), szarlotki. Ostatnio maja tez swietnie ciasto drozdzowe. Ceny normalne, ciasta swieze, zawsze stoi do nich kolejka.
      Stoisk jest pare ale najlepsze ciasta sa w jednym z nich - wychodzisz na drugim koncu Hali glownej i na wprost wyjscia jest wejscie do pawilonow krytych (takich stoisk pod dachem), z glownej alejki 2 alejka w prawo, stoisko po prawej stronie (tuz na rogu, dosc duze), na przeciwko jest tez mniejsze stoisko ale tam ciastka sa gorsze.
      • besame.mucho Re: Dobre cukiernie w Warszawie 22.01.15, 17:27
        O, super, nie wpadłam na to, żeby sprawdzić w Hali, a tam rzeczywiście mogą być takie normalne domowe ciasta bez udziwnień. Wpadam tam czasem po drób, obejrzę sobie przy okazji ciasta, dziękuję!
    • maggianna Re: Dobre cukiernie w Warszawie 22.01.15, 15:18
      Jadlam tez u znajomych ciasta kupowane z tej strony:
      ranozebrano.pl/sklep-ze-zdrowa-zywnoscia/slodycze-wypieki?q=&tag=&sb=DEFAULT&p=&pp=18
      ale problem jest taki ze dostawy sa tylko we wtorki i piatki i samego ciasta nie oplaca sie kupic - raczej przy okazji wiekszych zakupow.
      • kasica_k Re: Dobre cukiernie w Warszawie 22.01.15, 17:14
        A tak przy okazji, nie wiesz czy warzywa z tego sklepu się nadają? :)
        • maggianna Re: Dobre cukiernie w Warszawie 22.01.15, 18:19
          Nadają sie, maja tez niezle przetwory, sery i pieczywo - z kilku zamówień jakie u nich robiłam tylko raz nie trafiona była marchewka - nie wiem czy przemarzła ale po ugotowaniu była niejadalna.
          Trzeba tylko zwrócić uwagę na wagę zamowienia - opłaca sie kupic tyle zeby było w górnym limicie wagi.
    • anna-pia Re: Dobre cukiernie w Warszawie 22.01.15, 17:57
      Współczuję. Sernik i szarlotkę robię sama, w sumie do szarlotki mam gotowe uprażone jabłka (jesienią zrobiłam ileś słoików), robię tylko spód, ale to nie jest żadna wyrafinowana szarlotka ;) Torty zwykle kupuję w Grycanie (dobre), ostatnio piekarnia Lubaszka zaczęła rozszerzać asortyment o torty bezowe, których mi nie chce się robić, więc tam nabyłam jakiś czas temu, dobry był. Więcej nie napiszę, nie jestem fanką tortów, ale dzieci pożarły zadowolone ;)
    • turzyca Re: Dobre cukiernie w Warszawie 23.01.15, 16:36
      Ja jestem wierna cukierni Olczak i syn, ale uczciwie przyznam, ze kupuje glownie torty i ciastka tego typu, wiec nie wiem, jak z normalnymi wypiekami.
      Po drobne ciasteczka ide do Gajewskiego, oni maja tez takie podluzne placki (format waskiej rolady), do codziennej kawy calkiem niezle.
    • prostokvashino Re: Dobre cukiernie w Warszawie 24.01.15, 20:06
      Besame,
      Niezupełnie cukiernię, ale polecić mogę kawiarnię na Stegnach : Cafe Bonifacy.
      Dziewczyny pieką ciasta same, za każdym razem są inne, szarlotki, serniki, torty bezowe, tarty mają przepyszne. I nie dodają chemii.
      Można u nich zamówić ciasta do upieczenia. Bez zamówienia rzadko kiedy upolujesz do kupienia całe ciasto, ale kilka kawałków czy pół ciasta bez problemu.
      I ceny nie są kosmicznie-kawiarniane: dziś za kawałek szarlotki (przyzwoity trójkąt) zapłaciłam 8zł.
      Są też na FB.
    • besame.mucho Re: Dobre cukiernie w Warszawie 24.01.15, 23:21
      Dziękuję za rady! Zdecydowanie chodzi mi o miejsca do kupienia "na już", raczej właśnie kilka kawałków, niż całe ciacho, a nie o zamawianie - na ogół jeśli mam czas, żeby zamówić i poczekać aż upieką, to mam też czas, żeby upiec sama, co lubię robić.
      Pozapisywałam sobie adresy i będę stopniowo testowała.

      A właśnie widzę, że najwyraźniej wpasowałam się w modny temat, takie coś mi wyskakuje na stronie głównej:
      warszawa.gazeta.pl/warszawa/56,95080,17297890,Slodka_Warszawa___subiektywny_przewodnik_po_cukierniach.html#BoxLokWawImg
      no to zobaczymy, co takiego gazeta radzi. Chociaż najwyraźniej jestem wymagająca, bo część z wymienionych testowałam i wracać nie zamierzam.

    • kasia.winna Re: Dobre cukiernie w Warszawie 26.01.15, 10:56
      Irena na Zakopiańskiej. Dobra babka drożdżowa i okrągłe pierniki na wagę, przyzwoity sernik. Moja ciotka zachwyca się tamecznym makowcem, ale na mój gust to ona ma trochę za mało ciasta.
    • felisdomestica Re: Dobre cukiernie w Warszawie 04.02.15, 10:10
      Ech, ja tam się zajadam zwykłym orzechowcem od Putki, a wy tu takie ekskluziwy wymieniacie, o których nawet nie słyszałam...
    • basiarad55 Re: Dobre cukiernie w Warszawie 11.03.15, 03:42
      Doskonałe ciasta i ciasteczka można kupić w małym sklepiku na stacji Metra Wilanowska, przy wyjściu do pętli autobusowej, a torty na zamówienie, że palce lizać. Polecam!
    • jehanette Re: Dobre cukiernie w Warszawie 11.03.15, 11:45
      Grzybki.
      Mam też fajną domową cukiernię - pieką na miejscu, pachnie tam tak, że trudno się nie ślinić, i właśnie takie "zwykłe" ciasta - serniki, jogurtowe, szarlotki - 5gwiazdka, ul. Płowce, Grochów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka